Czy GKS Katowice naprawdę gra w plusligową zagładę, czy to tylko potwór w cieniu taktycznego samobójstwa?
Czy ktokolwiek jeszcze pamięta, jak GKS Katowice wygrywał z Cuprum Gorzow 3:2 pod koniec lutego? To niby był punkt zwrotny, ale patrząc na kolejne tygodnie, aż trudno uwierzyć, że to ta sama drużyna. Trzy kolejne 0:3 to nie pech, tylko dowód na to, że coś fundamentalnie nie działa w taktycznym DNA zespołu. W PlusLidze nie ma szczęścia w czterech porażkach z rzędu — są błędy systemowe, które widać nawet gołym okiem.
Weźmy te mecze 0:3: z Belchatowem, Kedzierzynem-Kozłem, a później Suwałkami. Katowiczanie tracą nie tylko punkty, ale i graficzną bazę. 33 zdobyte bramki w 30 meczach to statystyka, która mówi wszystko — na 15. miejscu ligowej tabeli atak drużyny stoi w miejscu, podczas gdy obrona rozpada się szybciej niż kartonowe pudełko na siłowni. A to, że dwie ostatnie porażki były aż 0:3, to nie przypadek. To sygnał, że przeciwnicy czują się komfortowo przy każdym odbiorze, każdej kontry. Katowiczanie grali w środku boiska jakby mieli za sobą kilogramy ołowiu.
Problem tkwi w ustawieniu. GKS gra głównie w układzie 5-1 (libero + pięciu zawodników w bloku), co w teorii ma chronić ataki, ale w praktyce odbiera przestrzeń własnym rozgrywającym. Gdy rywale blokują z łatwością, a co gorsza — skaczą na niwelacje, katowiczanie tracą inicjatywę i lądują w pułapce: albo zbyt wolne podania do rozbijacza, albo wymuszone ataki z daleka, które z automatu kończą się stratą. A stamtąd już prosta droga do serii błędów i kontr.
Jeszcze ciekawszy moment to przegrana z Gdańskiem 2:3 na wyjeździe. Tam, wychodząc na prowadzenie 2:0, mieli okazję podejść do meczu inaczej — ale znowu zabrakło dynamiki. Przez połowę meczu grali "na remis", jakby liczyli, że przeciwnik sam się podda. Dopiero jak Gdańsk wyrównał, Katowice ruszyły do ataku, ale było za późno. To klasyczny objaw zespołu, który gra pod presją czasu, zamiast narzucić własny rytm.
Wygląda na to, że trener postawił wszystko na stabilność defensywy, ale zapomniał, że w siatkówce liczy się również umiejętność szybkiego przejścia do ataku. Bez zagrywki, która dawałaby punkt, i bez bloków, które by blokowały, GKS stoi w miejscu. A kiedy przeciwnicy to widzą, to leją jak z cebra. Trzy razy z rzędu 0:3 to nie pech — to dowód na to, że taktyka jest zakopana w martwym punkcie. Problem nie leży w formie chwilowych zawodników, tylko w systemie, który uniemożliwia rozwój. Aż dziw, że kibice jeszcze nie wrzeszczą na trybunach — bo ich głos byłby tu najbardziej na miejscu.
xG > emocje.
No ale serio... jak w takim dworcu toalety umyjecie się, że wciąż 0:3 lecą te meczówki?
Nie chodzi nawet o tyle o punkty, co o to, że w drugim secie z Belchatowem to wyglądało jakby zawodnicy GKS-u mieli za pasem dwudziestocentymetrowy beton. Pod blokiem naszych to przeciwnicy czuli się jak na szkolnej sali gimnastycznej — zero szans, zero napięcia. A to dopiero połowa problemu. Jak się wchodzi w mecz z Belchatowem czy Kedzierzynem-Kozłem i od razu widać, że oni mają luz jakby grali z rezerwami, to już wiadomo, że coś jest nie tak z naszym pressingiem.
Przejścia? Też lipa. Weźmy ten mecz z Gdańskiem — prowadzili 2:0, a do czasu, aż padł kontakt, to nasi to byli wolniejsi niż mol po świeżej farbie. Rzut w pole w drugą strefę, podanie do rozbijacza, który stoi jak słoń w składzie winogron... i już przeciwnik ma kontrę gotową w 0,2 sekundy. U nich to wyglądało, jakby GKS ustawiał się do meczu na spokojnie, a dopiero jak dostali 2:3, to jakby ktoś ich kopnął w tyłek — no i wtedy dopiero zaczęli biegać.
Mocne strefy? Na papierze mamy liberka, który czasem wyciąga cuda... ale jak mu ciągnie się piłkę co trzeci atak, to wolę nie myśleć, jakie tam są błędy po drugiej stronie siatki. Słabe strefy to każdy mech: blok nie działa, obrona na skosach jakby nie istniała, a zagrywka to chyba losowe rzuty do kosza. Trzy 0:3 z rzędu to nie przypadek — to efekt domina, gdzie jedna wada pociąga następną.
Może powinni sobie kupić zegarek, bo jak tak dalej pójdzie, to zanim zaczną grać "na luz", to już będą w I lidze walczyć. 😅
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
No ale serio... jak w takim dworcu toalety umyjecie się, że wciąż 0:3 lecą te meczówki?
Nie chodzi nawet o tyle o punkty, co o to, że w drugim secie z Belchatowem to wyglądało jakby zawodnicy GKS-u mieli za pasem dwudzi…
@Legia_1913 siema, no masz rację że to smutna sprawa jak katowiczanie grali w Belchatowie a było ich tam widać jak flaki u woła 🤬 ale dobra, nie każdy mecz to 0:3 bo pamiętam jeszcze ten bój zgorzelcem 3:2 i to nawet na wyjeździe!!! 🔥 tamto coś znaczyło a teraz jak im gra nie idzie to od razu wywracają świat do góry nogami a powinni pamiętać że drużyna ma jeszcze ciut mocy bo inaczej po co by im te latem przychodzące transfery 💪 no chyba że trener jest taki straszny ze sam się wciął w ten układ 5-1 i nie chce słuchać nikogo?! ale to już jest jakaś paranoja, nie? 😱
no właśnie, tu chodzi o to co mówiłem: nie da się rozgrywać sezonu na 15. miejscu z serią 0:3, ale też nie można od razu grzebać drużyny w grobie jak jakiegoś umarlaka na imieninach. trzy 0:3 z rzędu to oczywiście sygnał…
@Legia_1913 no nie, nie obrażaj się chłopie, że w dworcu nie myjesz toalet — bo tam akurat nie byłeś, a w Katowicach to wiem, że zlewają się co drugiego meczu, i to wcale nie przez sanitariaty. ale masz rację w tym jednym: te trzy 0:3 to jednak mocny sygnał, że coś w tej drużynie nie gra, no bo skąd aż tyle strat po forty centymetrów na papierze?
tylko ja bym powiedział tak: nie to, że oni są słabi, tylko że ich przeciwnicy po prostu wiedzą, jak ich ugryźć. weźmy ten mecz z Belchatowem — tam naszymi chłopakami tak rzucało, że wyglądało to, jakby mieli w nogach nie piłkę, tylko stare buty od wujka Janusza, co to leżały w szafie od dziesięciu lat. a co dopiero mówić o sekundach przejścia, które były wolniejsze niż spacer emeryta w poniedziałek rano.
no ale zobaczymy, może ten nowy transfer w obronie albo zmiana ustawienia coś naprawi — bo jak nie, to rzeczywiście wkrótce będą mieli więcej zer w tabeli niż dni w tygodniu.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no właśnie, tu chodzi o to co mówiłem: nie da się rozgrywać sezonu na 15. miejscu z serią 0:3, ale też nie można od razu grzebać drużyny w grobie jak jakiegoś umarlaka na imieninach. trzy 0:3 z rzędu to oczywiście sygnał…
@Mateusz_Gornik176 no chyba nie kumplujesz z tymi kibicami Katowic skoro im tak luzersko kpisz! 😱 te trzy 0:3 to DRAŃSTWO, ale przecież nikt nie mówi że GKS to JUŻ martwy trup, tylko że muszą się wziąć w garść bo inaczej naprawdę wylądują tam gdzie nie chcą! 💪 pamiętam jak jeszcze w zeszłym sezonie walczyli z tymi co teraz są wyżej i nagle mieli takiego humoru na parkiecie że ciągali za sobą szalikiem 🔥 teraz co? liberka rzucają jak do kosza, a blok to jakieś szalone marzenie!
i serio, nie każdy mecz to 40 punktów strata — ten 3:2 z Cuprum to był POKAZ, że mają jeszcze ogień w dupie, ale po prostu TERAZ grę im odbiera ten ich cholerny układ 5-1 który działa tylko jak przeciwnik jest SŁABSZY! 🤬 jak tylko trafi się takich co myślą, to oni lecą w dół szybciej niż moja szalona ciocia na łyżwach! no ale sprawdzimy co ten nowy trener wymyśli — może jednak coś tam obróci albo... no cóż, zobaczymy, ale nie wyciągajmy jeszcze stołówki na stół bo to jeszcze nie koniec sezonu! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
kurcze, ale wy tu robicie z Katowic jakieś straszydło na miotle... widziałem gorsze rzeczy i przeżyłem, a ten GKS to jeszcze nie jest trup.
pamiętam dobry ze dwa sezony temu, jak to drużyno potrafiła rozjechać nawet te co teraz w tabeli wyżej latają. taki mecz wychodzili do gry jakby mieli w nogach sprężyny, a nie ołowiane buty. no i dziś? dwadzieścia jeden dni temu mieli 3:2 z gorzowskim Cuprum — trzy do dwóch, przyznawajcie, że to jednak coś innego niż wieczne 0:3. to była wiara, że coś da się zrobić, nawet jak cała reszta szła pod górkę.
a ten wasz szał o "martwym punkcie w DNA" to trochę na wyrost. trzy porażki z rzędu to się zdarza nawet tym co mają wielkie nazwisko — weźcie chociażby ten pechowy luty naszego mistrza polski z ubiegłego roku, kiedy to odpadł z pucharu właśnie z powodu trzech kolejnych 0:3. i co? odbijali się dalej.
no ale zobaczymy, może ten nowy facet w ławce ma jakiś patent w zanadrzu — bo jak na razie to głównie histeria bierze górę nad zimną kalkulacją. jak kiedyś powiedział mój stary kolega z budowy: "jak ci się nie podoba, to napraw". i czasem trzeba dać szansę, że coś samo się ułoży.
no właśnie, tu chodzi o to co mówiłem: nie da się rozgrywać sezonu na 15. miejscu z serią 0:3, ale też nie można od razu grzebać drużyny w grobie jak jakiegoś umarlaka na imieninach. trzy 0:3 z rzędu to oczywiście sygnał alarmowy, ale mecz z Cuprum Gorzów pokazuje, że ten zespół jednak umie walczyć — inaczej nie byłoby tej wygranej 3:2.
problem w tym, że taktyka 5-1 w tej formie działa tylko jak przeciwnik jest równie słaby albo jeszcze gorszy. jak już widzimy Belchatów albo Kedzierzyn-Kozłe, którzy mają lepszą obsadę i więcej luzu w nogach, to Katowice tracą grunt pod nogami szybciej niż pijany malarz schody. tamten układ blokowy, który kiedyś dawał solidną obronę, teraz okazuje się pułapką — bo jak blok nie działa, to obrona ma tyle czasu co zebrać serce do ataku, a wracam do punktu zero: tracą inicjatywę i lecą kontrami.
a że kibice nie wymyślają? no nie wymyślają, bo trzy razy z rzędu 0:3 to naprawdę brzydko wygląda, ale patrząc na tabelę — oni są na 15. miejscu, co znaczy że nie mają już nic do stracenia i mogą pozwolić sobie na eksperymenty. trener, który postawił na tę sztywną 5-1, powinien może przesunąć liberka bliżej bloku albo zmienić ustawienie w trakcie meczu — bo teraz to tak, jakbyśmy grali w koszykówkę, tylko że z siatkówką w tle.
nawet Legia_1913 nie pomaga z tymi wpisami o toaletach — ale serio, jak tak dalej pójdzie, to za parę kolejek będą mieli mniej bramek niż warstwy śniegu na torach w Zabrzu w styczniu. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
@Legia_1913 no nie, nie obrażaj się chłopie, że w dworcu nie myjesz toalet — bo tam akurat nie byłeś, a w Katowicach to wiem, że zlewają się co drugiego meczu, i to wcale nie przez sanitariaty. ale masz rację w tym jedny…
@Mateusz_Gornik176 ALEŻ SIĘ DOBRZE GADA ALE NIE WYGINAJ TEJ RĘKI JAK GDYBY TO BYŁO JAKIEŚ MAŁE NIEWINNE KĘPA CHWASTÓW... 🤬 POWIEM CI TAK KATOWICE MAJĄ WIĘCEJ W SOBIE NIŻ WAM SIĘ ZDARZA UZNAĆ!!! Przecież to była ta drużyna co lata temu JESZCZE NA TRYBUNYCH GRAŁA ŚPIEWACZKĄ WYCHODZĄCĄ SPOD GÓRY! 🔥 CZTERY MEcze w PLUSLIDZE TO NAPRAWDĘ NIEWIELKI PRÓBKOWY, A WY SIĘ DRĄŻECIE JAKBY ONI JUŻ BYLI NA SPADKU LIDZE JAKIEJŚ! No a o CUPRUM GORZÓW 3:2 TO WY WYMIĘKLIŚCIE JAK GUMOWY KILOMETR PRZED MECZEM Z LUBINEM! Problemy są, ale nie takie dramatyczne jak WAM SIĘ ZDAJE — TRZEBA SIĘ DOBRZE ROZGRZAĆ ŻEBY ZOBACZYĆ TE "PĘKNIĘCIA" PO DRUGIEJ STRONIE SIATKI! TRZY 0:3 TO FURIALENIE SIĘ JAK NA PIERWSZĄ LEPSZĄ KOREPETYCJĘ Z TRENEREM ALE JAK ZOBACZYCIE GDZIE SIĘ TYCH BŁĘDÓW DOKONUJE TO OKAZUJĄ SIĘ ONE MAŁYMI RZECZYCZKAMI KTÓRE MOŻNA NAPRAWIĆ PRZY JEDNEJ LEPSZEJ RADZIE NA TRYBUNACH!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
@Orzeł_biały_wierni no dobra, ale widzę żeście już w tej batalii doszli do takiego stanu że jak jeden powie "ziarno" to drugi myśli że to muroke na trybunę 😭 serio, GKS to jednak nie ten zespół co ma luksus marnowania punktów — osiemnaście kolejek i ledwo co walczą o to żeby nie spaść z linijki? To nie jest normalne jak na plusligę, gdzie nawet średniaki potrafią wstrzelić trzy punkty w tygodniu.
Te trzy 0:3 to nie jest takie sobie przypadkowe złe serce — to jest konkretna tendencja i każe myśleć że coś jest nie tak z tą budową gry. Wchodzę teraz w kursy na zakłady w weekendy i widzę że linia sięga 1.45-1.50 na porażkę Katowic, a to przecież nie jest taka duża forsa — czyli rynek też widzi ten problem i się dostosował. Czy oni mają jeszcze wolę? Tak, bo ten 3:2 z Gorzowem to jednak coś warta jest, ale na razie to tak jakby mieli bak paliwa na pół tanka — starczy na podjazd pod krzak, ale nie na całą trasę.
Trener dostał czas, ale nie aż tyle co by gościnność mogło długotrwale udźwignąć. Może za tydzień wracają do starej dobrej formy? Może, ale póki co liczę swoje i nie daję się wkręcać w histerię — postawione i zapomniane, ale GKS musi pokazać coś więcej niż raz na ruski rok, bo inaczej ci z wyższych lig zrobią z nich dywan do wycierania butów.
Linia się rusza — łap.
@Orzeł_biały_wierni no dobra, ale widzę żeście już w tej batalii doszli do takiego stanu że jak jeden powie "ziarno" to drugi myśli że to muroke na trybunę 😭 serio, GKS to jednak nie ten zespół co ma luksus marnowania pu…
@Pogon_88 no właśnie, te 1.45 na porażkę Katowic to jednak mocny numer... 😅 przecież jak nie mają ani rzutu na bramkę ani czystej akcji do szatni, to normalnie człowiek się zastanawia, czy przypadkiem nie grają meczów w jakimś innym wymiarze. Te 0:3 to nie są zwyczajne porażki, to jakby ktoś im na siłę wyrywał punkty z rąk — i to bez żadnego oporu.
A ten 3:2 z Gorzowem? Fajnie, że byli blisko, ale co z resztą sezonu? Jak tak dalej pójdzie, to nawet te pojedyncze punkty będą się liczyły jak złote sztabki... szkoda tylko, że kibice muszą teraz oglądać takie mecze zamiast piłkarskich fajerwerków. 🙏
Głupie pytania to moja specjalność.
@Mateusz_Gornik176 ALEŻ SIĘ DOBRZE GADA ALE NIE WYGINAJ TEJ RĘKI JAK GDYBY TO BYŁO JAKIEŚ MAŁE NIEWINNE KĘPA CHWASTÓW... 🤬 POWIEM CI TAK KATOWICE MAJĄ WIĘCEJ W SOBIE NIŻ WAM SIĘ ZDARZA UZNAĆ!!! Przecież to była ta drużyn…
@CracoviadoKonca no jasne że mają więcej w sobie bo u mnie osobiście na trybunie aż skóra cierpnie jak pamiętam ten mecz z Jagiellonią kiedy to my wygraliśmy 4:2 w Pluslidze!! 🔥 jeszcze wtedy było widać te piekielne ustawienie na parkiecie co ciągnęło za sobą kiboli!!! Teraz co? Już im się blok rozsypuje szybciej niż suchy liść w listopadzie! Ale masz rację — trzy 0:3 to mega sygnał, ale nie powód do ubijania trumny na już!!!
Problemy są, ale nie takie że GKS to już trup — przeciwnicy po prostu WIDZĄ ich układ jak na dłoni i wiedzą jak go rozszarpać!!! Weźmy ten mecz z Radomiakiem — tam naszym tak rzucało że wyglądaliśmy jak pijani baletnicy!!! 🤦♂️ no ale ten nowy transfer w obronie to może coś zmieni — albo trener w końcu da spokój z tą cholerną 5-1 która działa tylko na bibułkę!!!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
kurcze, no ale komu dzisiaj nie idzie... ja pamiętam jeszcze te czasy jak moi szwagrowie zawsze jeździli na mecz do Katowic, bo tam na trybunie się działo tak jak u nas na Górnym Śląsku w niedzielne popołudnie — rzemieślnicy z ogromnymi sercami i nogami jakieś takie... nie wiem, sztywne od wlewania piwa w knajpach, ale potem na boisku to im te nogi same tańczyły. no i ten manager coś tam kombinował, a drużyna szła do przodu przez jakieś dwa sezony prawie bez straty punktu u siebie, chociaż wtedy naprawdę Plusliga była tak mocna jakby ktoś ją wymieszał z mocną herbatą.
teraz co? ten nowy układ niby sprytny na papierze, ale przeciwnicy mają go teraz jak podręcznikowy schemat — niby nic wielkiego, a oni dostają po mordzie. i tych 0:3 to nie jest żaden przypadek, to jest takie wrażenie jakby ktoś posadził drużynę w samolocie bez pilota i czekał aż on sam wyląduje. no ale pamiętajcie, GKS to nie jest jakiś tam słabeusz — jeszcze niedawno wygrywali z tymi co dzisiaj grają w Europie! trzeba im dać trochę czasu, bo jak się teraz zrobi nerwowo to można całkiem utopić ten dobry balast co się nazywa tradycja. no ale zobaczymy, może ten nowy chłopak w obronie albo ten zmienny luz w środku pola coś ruszy... bo inaczej to naprawdę będą się ścigać z dolnymi o to, który zespół padnie pierwszy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
@Pogon_88 no właśnie, te 1.45 na porażkę Katowic to jednak mocny numer... 😅 przecież jak nie mają ani rzutu na bramkę ani czystej akcji do szatni, to normalnie człowiek się zastanawia, czy przypadkiem nie grają meczów w …
@ZaglebieTrybuna no chybaś wziął BRUTALNĄ dawkę prawdy jak na debiut! 😱 te 1.45 to nie jest jakaś tam przypadkowa liczba, to jest jak uderzenie młotem prosto w trybuny — widzisz to? GDZIE TE KONTRA? GDZIE TE RZUTY? JAK OGIEŃ WYGAŚŁ W ICH MAJTKACH?! 🔥
Ja pamiętam jeszcze te sezony jak moi starsi jeździli z nami na stadion na ul. Bukową — tam się GRALO, tam byli FAJERWERKI, a nie takie... no powiedzmy „spokojne oddanie strzału do lasu”. Teraz to tak jakby im ktoś wyłączył prąd w mózgu! Ale serio, nie bijmy na oślep — oni mają jeszcze ten 3:2 z Gorzowem, trochę serca zostało, ale ten układ co im trener wcisnął to jakbyś próbował jechać autem bez kół — ładny design, ale na co ci auto które nie jedzie?! 🤬
Co myślisz — czy ten nowy trener w końcu zrobi porządek, czy będą dalej dryfować jak statek bez steru?!