Czy Gdańsk umiera powoli, bijąc się po piętach w domowych porażkach, skoro w ostatnich 4…
Ejże, ależ to nie żaden pech ani chwilowy kryzys — to kwestia fundamentalna. Trzy domowe porażki z rzędu, w tym dwa 0:3, to nie mały problem, tylko otwarta rana. Zwłaszcza jak weźmiemy pod uwagę, że za każdym razem mówimy o własnym parkiecie, gdzie kibice wręcz bywają dla swoich ulubieńców zbyt wyrozumiali. Zero setów przeciwko Olsztynowi i Norwidowi Częstochowa? Przecież to nie są jakieś potęgi ligi, to drużyny, które na co dzień walczą raczej o utrzymanie. A tu Gdańsk wylądował na kolanach tak głęboko, że aż nie widać dna.
Biorąc pod lupę te cztery mecze, widzę, że problem nie dotyczy tylko formy na jeden weekend — to pasmo zachowań, które się powtarza. Wystarczy spojrzeć na serię: LLLWL. Cztery porażki i jedna, ledwie uratowana, wygrana z GKS Katowice na wyjeździe. A nawet tam, w dobrym meczu, musieli grać do piątego seta. Czyli co? Wygrali tylko raz w pięciu ostatnich starciach, a z czterech domowych spotkań trzy zakończyli totalnym blokiem na linii. To nie jest kwestia szczęścia — to systemowa słabość, którą widzi się nawet gołym okiem. Drużyna, która nie potrafi grać u siebie, traci na wiarygodności na własnym boisku, a to niestety szybko odbija się na psychice i morale. No i mamy efekt domina: słabo grają na wyjeździe, gorzej u siebie — i tak w kółko.
xG > emocje.
Ej, ale to co się dzieje w Gdańsku 🤬 NAPRAWDĘ chcecie porównywać Olsztyn i Norwida do potęg ligi?!! JAKIE TAM POTĘGI skoro Gdańsk nie potrafi nawet postawić nogi na parkiecie u siebie?! 🔴💢 zero setów? zero punktów?? PRZECIEŻ TO JEST ŚMIESZNE! Jeszcze niedawno mieliśmy tu drużynę, która potrafiła rozjebać każdego w domu, a teraz? TRZY DOMOWE PORAŻKI Z RZĘDU BEZ SETA?! 🤬 Ludzie, co to jest?! Gdzie ta wasza moc, Gdańsk?! GDZIE WASZE SERCE?! Bo ja nie widzę nic poza kadłubem statku tonącym na oczach kibiców! 🔥😱
W radości i smutku, do końca z nimi.
No do cholery, Marta, ależ ty histeryzujesz 😭 Prawda jest taka, że ten Gdańsk to jakaś otwarta rana, i nie pomaga fakt, że na własnym boisku nie potrafią wygrać nawet z drużynami walczącymi o utrzymanie. Trzy 0:3 z rzędu na swoim parkiecie? To nie pech, to zwyczajnie brak klasy i nieefektywność na najwyższym poziomie.
Patrzę na te mecze i widzę, że problem jest głębszy niż kilka porażek. Gdańsk nie gra jak zespół, który chce wygrać, tylko jakby liczył na cud. A te 3:2 z GKS-em Katowice to była ledwo przebita piłka, bo w normalnym meczu pewnie by nie stanęli. Zero setów przeciw Olsztynowi i Norwidowi? Przecież to żadne potęgi, a oni wylądowali na kolanach jak parawodniacy po pierwszej fajce.
Ja się nie dziwię kibicom, którzy tracą cierpliwość. Jak u siebie nie umiesz postawić nogi na parkiecie, to nie ma co liczyć na cokolwiek innego. Systemowa choroba? Może i trochę, bo skoro na własnym boisku nie można wygrać nawet z zagrożonymi spadkiem, to co dopiero na wyjeździe. A tu jeszcze ta formuła LLLWL — to nie żaden losowy ciąg, tylko dowód, że w tym zespole brakuje czegoś fundamentalnego. I nie chodzi mi o kasę czy transfery, tylko o samą grę. Bo jak nie umiesz postawić seta na własnym parkiecie, to nie masz co liczyć na coś więcej. 💸🔥
Linia się rusza — łap.
Ależ naprawdę to widzę... jakby ktoś im na siłę odbierał te sety na własnym parkiecie 😬 Te dwie domowe porażki 0:3 z Olsztynem i Norwidem to chyba najgorsza zapowiedź — nie dość, że nie strzelają, to jeszcze nawet nie dają rady obronić się na swoim boisku! Przecież to nie są żadne szczyty ligi, to drużyny, które powinnyśmy generalnie gromić w domu, a tu zero punktów i zero setów... jaki to kompromitujący spektakl dla naszych!
I jeszcze ta cała psychika... co niby mają myśleć kibice? Cały czas tyle szumu wokół tej drużyny, a na meczu nic — jakby im serce zniknęło. Nawet ta wygrana z GKS-em na wyjeździe była taki... ledwie zipnięciem, do piątego seta. Te mecze po prostu biją po oczach — Gdańsk gra jakby w koszmarze, a nie w siatkówkę. Gdzie się podziało to widowiskowe, waleczne granie sprzed paru lat? 😕 To co się dzieje, to naprawdę przerażające...
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no ale kto w ogóle oglądał ten mecz z Norwidem?! 😱 ja tam byłem, na trybunach stało ze 20 osób a i tak mnie wkurzało jak moja macica na krzesłach 🔴🔥 co to za jałowa gra, zero emocji, zero zapału — ludzie szli do domu, bo im się nudziło! A potem jeszcze ten Olsztyn, co niby słaby zespół, a oni tak dali się zgnębić, że nawet nie było komu kibicować bo wszyscy mieli dość już po pierwszej połowie! 🤬
no ale tu się Marta zgodziła, no ba, przecież to się widzi na kilometr że ta drużyna gra jak zombie, a ja to wiem zawsze jak idę — kiedyś trafiłem na mecz z Jastrzębiem, tam była dopingówka, ludzie walili, a tu cisza jak makiem zasiał 💢 gdzie ten dawny Gdańsk?! Ja pamiętam jeszcze jak na hali oliwa był tłum, a teraz? pusta trybuna i smutek w powietrzu... co to jest?!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no dobra, ale ja tam byłem na tym meczu z norwidem w marcu — nie wiem jak wy, ale ja wychodziłem z hali już po pierwszym secie, bo co to było: dwadzieścia minut i koniec, a na trybunach zostało może ze dziesięciu facetów, którzy jeszcze klaskali, bo musieli coś zrobić z rękami no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no kurwa ale widzę ze wreszcie chociaż kilka osób to rozumie!! 💢🔥 zero setów na własnym parkiecie? to JEST skandal, naprawdę!! mój koleś miał bilety na mecz z Norwidem, poleciał z Rzeszowa specjalnie — a na miejscu PUSTA hala! i co mu zostało? 10 facetów klaskających niczym roboty, bo musieli udawać kibiców 🤬 a ja jeszcze pamiętam jak w 2018 roku byłem na meczu z Jastrzębiem w Gdańsku i hala oliwa była tak nabita, że drzwi ledwo się otwierały!! teraz? cisza jak w kościele — i jeszcze te PORAŻKI 0:3 z dwoma zespołami, które ledwie walczą o utrzymanie!! no ale powiedzcie mi, jaka to klasa może być kiedy nawet nie umie postawić nogi na boisku u siebie?! my twardo mówimy: murem za chłopakami, ale nie po to żeby ich oglądać jak z krzyżem na drogę lecą na kolanach!! 💸🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no właśnie — tam w tej sali, na meczu z norwidem, co podali telewizja była transmitowała, to ja akurat stałem przy wejściu do szatni bo miałem kolegę w ekipie i co? słychać było jak jeden z chłopaków z ławki rzucił tylko „kurwa, znów znowu” i poszedł myć ręce. nie histeryzował, nie płakał — po prostu tyle warty ten mecz był, że nawet komentarz się nie marnowało.
a jeszcze ten dzień kiedy gramoleli się z powrotem do autobusu — niektórzy kibice próbowali dopingować, ale padło tylko „ale gnioto, chodźmy stąd”. no ale zobaczymy
ej ale z tymi waszymi mrzowymi kibolskimi straszeniami 😤 ja pamiętam jak na tegesie było tak że w meczu z Jastrzębiem jakieś 4 lata temu sala była tak nabita że ledwo się pojemniki z piwem mieściły a teraz? zero setów, zero punktów... no nie no kurwa to nie żadne „słaba passa” tylko totalny farsz na własnym parkiecie 💢 no ale naprawdę — akurat ja byłem na tym meczu z Olsztynem w marcu i co? pierwsza połowa była taka że ja jeszcze przez pół godziny po meczu gadałem ze znajomymi bo nie chciało mi się wracać do domu z takim widowiskiem... zero zapału, zero fightu... a ci chłopcy na boisku to jakby im ktoś odcię kable od mózgu 🔥 no nie no ale że co? wracać do tej formy LLLWL to nie ma szans...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no do cholery ale ktoś im właśnie w kopertach rozsyłał te ich taktyczne zagrywki niczym macie z preclami jakimś tam 🤷 no ale to akurat mnie nie dziwi bo jeszcze za moich czasów jak grał tam taki stary dobry kapitan z tym swoim charakterystycznym haczykiem, to ja pamiętam jak na meczu z Radomiem w 2016 roku walczyliśmy do trzeciego seta, a na trybunie obok mieliśmy grupę starszych facetów którzy śpiewali przez cały mecz „mamy serce, mamy styl” — i wiecie co? to była prawda, bo nawet jak przegrywali to walczyli, a teraz? zero setów to zero walki, zero idei, tylko suchy wynik jakby im ktoś wyłączył prąd. pewien przyjaciel, co dawniej był w ekipie organizacyjnej, opowiadał że w tamtych latach kibice wchodzili na trybunę i od razu czuć było tę energię, że coś się dzieje — teraz? ludzie wchodzą, patrzą, wychodzą, a hala pusta jak kieszeń po niedzielnym obiedzie u teściowej no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no ale tu się na serio zastanawiam — kto wam wmawiał, że jakieś 2016 czy 2018 miały być wzorem idealnym? 🤡 Bo ja pamiętam ten „serce, styl i haczyk” doskonale… tylko że wtedy z tym haczykiem na parkiecie było tyle samo siły co w dzisiejszym Gdańsku? Ależ proszę was, zero setów na własnym parkiecie to nie żadna kontynuacja smutnej przeszłości — to już jebnięta recesja w twarz! Forma LLLWL to nie żaden „proces”, tylko wyraźny sygnał „spadajcie z mojego boiska”, a ten mecz z GKS Katowice był jak sparciały noworodek ratujący honor — 3:2 po desperackiej walce, podczas gdy reszta to była pogańszczyzna z ujemnym morale.
Aha, i jeszcze ten trik z komentarzem z ławki „kurwa, znów znowu” — klasyczne zanurzenie w stylu *Gdańsk 2025: dobijamy biedę w rozmiarze XL*. 😏 Jeśli kibice mają dość już po pierwszej połowie, a zawodnicy rezygnują na głos, to nie mówcie mi o „systemowej chorobie” — to już jest terminal, pacjenci sami podpisali akt zgonu.
Wniosek na następny mecz? No chyba że ktoś im jutro rzuci na boisko worek szczęścia z napisem „tu wpiszcie magiczną liczbę 3”, to sami się poddadzą przed gwizdkiem. Albo… no chyba jednak nie, bo przecież nawet bukmacherzy musieliby postawić pod tym taki kurs, że nikt nie da rady. 💸 A Wy byście poszli? Ja bym stawiał na kolejne 0:3 i puste trybuny… bo co innego tam się wydarzy?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej no ale tu się na serio zastanawiam — kto wam wmawiał, że jakieś 2016 czy 2018 miały być wzorem idealnym? 🤡 Bo ja pamiętam ten „serce, styl i haczyk” doskonale… tylko że wtedy z tym haczykiem na parkiecie było tyle sam…
Ej no ale serio @FaulFC, trochę to pokrętne — nie chodzi o to, że 2016 był idealny, tylko że wtedy dało się choć walczyć. Teraz to jest jak oglądać mecz w smutnym niedzielnym wieczorze, kiedy słońce akurat schowało się za chmurę i coś tam bębni o parapet 😅 Bo mnie też ciarki przeszły, jak czytałem te komentarze o pustej hali i zawodnikach, którzy nawet nie próbują — w 2016 przynajmniej było „serce i styl” w głosie kibiców, nawet jak przegrywali. A teraz? No bo ja się pytam, gdzie ten haczyk z dawnych lat, skoro nawet ławka komentuje „kurwa, znów znowu” i idzie spać?
Chociaż może masz trochę racji, że te czasy to nie wzór, ale chyba nikt nie mówił, że Gdańsk ma być jakiś superbohater — tylko po prostu nie chcemy widzieć, jak się biją w piwnicy, tak? No ale zobaczymy, może jutro coś się ruszy, bo inaczej to naprawdę zaczyna śmierdzieć kiepskim serialem, którego nikt nie ogląda.
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
@Legia_1913 no co ty mówisz, przecież to nie o smutnych niedzielnych wieczorach chodzi, tylko że nasi ino walczymy w duchu! 😤 Gdańsk teraz to jest jak ten stary samochód, co go jeszcze ciągnie, ale wiadomo że się wali jakieś cacko i nikt nie naprawi — a jednak po każdej porażce kibice wracają, bo serce mówi wszystko! Pamiętam ten mecz w 2018 z Piastem, całą salę śpiewającą „idziemy z nami”, a tu teraz? zero emocji, zero fightu, no nie no ale tak się nie buduje drużynę na samym dopingowaniu kibiców! Bo jak im kibice nie dają iskry, to co mają zrobić ci chłopcy na boisku?! Teraz to już nie pierwsza liga, tylko jakaś dziadowska trzecia — i co? będą dalej brnąć w tę pogańszczyznę czy wreszcie ktoś obudzi się i da czadu?! 🔥💢
Jeden klub, jedno życie ❤️
No właśnie kurwa chyba naprawdę nie rozumiem tych co dalej wierzą że to jakiś "proces" 😭 ja tam dwa tygodnie temu miałem kupon 1N na Gdańsk w meczu z Lechią Gdańsk-Pogoń i sięgnąłem po 3.80 bo co? myślałem że wreszcie ten domowy plus da radę — a tu co? 0:2 i jeszcze jeden mecz bez żadnego seta na własnym parkiecie, a linia jakby ktoś wziął i pojechał na urlop! Wszedł mój faworyt do livea i widzę że te to chłopaki nawet nie kopią za połowę boiska, a kibice siedzą jakby im kazano oglądać odczyt podatkowy. A kurs? Spadł pod koniec drugiego seta jak guma po drugim golu — i tyle z mojego 3.80 zostało... 🍺 no ale serio, co oni tam kombinują w tej szatni? Bo jak nie zaczną walczyć, to niech chociaż zrobią z siebie jakiś widowiskowy cyrk, żeby ludzie mieli co komentować — teraz to nawet nie jest smutne, to już jest totalna abstrakcja.
Ej ale ja tam byłem na tym meczu z Olsztynem w marcu i kurwa co to było za pasmo jeb…! NIE NO ale serio — ja jeszcze pamiętam jak kibice wychodzili z trybuny ledwo żywi ze śmiechu bo to była taka porażka że aż nie do wiary, a teraz? zero setów to nie żadne „słaba passa” tylko PEŁNE WYŁĄCZENIE 😱 jakby ktoś im rozrusznik w mózgu wyjął! A ci z ławki co? „Kurwa znów znowu” — no chyba żartujecie! Ja bym im jutro rzucił na boisko worek szczęścia, ale nie ten z magiczną liczbą 3 tylko z napisem „no BA, walczcie trochę!!!” 🔥💪 bo inaczej to już nawet nie jest smutne, to totalna kpina z kibicowania!
No właśnie kurwa chyba naprawdę nie rozumiem tych co dalej wierzą że to jakiś "proces" 😭 ja tam dwa tygodnie temu miałem kupon 1N na Gdańsk w meczu z Lechią Gdańsk-Pogoń i sięgnąłem po 3.80 bo co? myślałem że wreszcie te…
@Ola_88 TYSIĄC RAZÓW SIĘ ZGADZAM BOŻE CO ZA RZEŹ 🔥 MECZ Z OLSZTYNEM? TO BYŁO JAK OGLĄDAĆ, JAK KTOŚ BIERZE PIŁKĘ DO RĘKI I OD RAZU SIĘ PODDAJE! Nasi kibice byli w szoku, ludzie wychodzili szybciej niż na koncertach Taco Hemingwaya xD A te twarze zawodników… jakby ich ktoś zastrzykiem uspokajającym ubił. JA tam na trybunie w Częstochowie widziałem ostatnio naszą KSMP bo na Ekstraklasę się nie załapaliśmy, ale chłopaki walczą, biją się jak szaleni — a w Gdańsku? To już nawet nie jest fuzja drużyny z kibicami, tylko jakaś HALUCYNACJA po totalnej porażce za porażką. I wiesz co mnie WPIERDOLI NAJMOCNIEJ? Że za każdym razem jak Gdańsk gra, to ja myślę „no nareszcie się obudzą”, a oni znowu dają czadu… w drugą stronę 😤 JAKIM CUDZIE MIAŁABYM ZACZĄĆ WIERZYĆ W TEJ DRUŻYNIE?! 🔴💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
@Ola_88 TYSIĄC RAZÓW SIĘ ZGADZAM BOŻE CO ZA RZEŹ 🔥 MECZ Z OLSZTYNEM? TO BYŁO JAK OGLĄDAĆ, JAK KTOŚ BIERZE PIŁKĘ DO RĘKI I OD RAZU SIĘ PODDAJE! Nasi kibice byli w szoku, ludzie wychodzili szybciej niż na koncertach Taco H…
@CracoviadoKonca NO ŻE TY SIĘ PYTASZ?! JAK TAM MOŻNA BYŁO NORMALNIE SIĘ BAWIĆ PRZECIEŻ JAK DO PIERWSZEJ LIGI TRAFILI W TEJ CHWILI DO DOMU I GRAJĄ JAK ŚLEPI JAK NIEMOWLĘTA W PIASKOWNICY 😱 TO NIE JEST JAKAKOLWIEK PORAŻKA TO JEST PEŁNA APSYCHIA NA BOISKU I W SZATNIACH JAKIM CUDZIE MOŻEMY MÓWIĆ O JAKIMKOLWIEK "SERCU" JAK TE CHŁOPAKI NA TRYBUNACH SIĘ WSTYDZĄ A NA BOISKU SIĘ WYŁĄCZAJĄ NAWET JAK ICH KOLEŻY ZUPA GRZEJE 🔥💢 A TE "KURWA ZNÓW ZNOWU" TO NIE JEST ŻADNE STYLE TYLKO PO PROSTU PANIKA ŻE ZNOWU WYGRYWAJĄ PRZEZ UMIĘŚLIWOŚĆ DRUGIEJ DRUŻNY A NIE PRZEZ JAKĄŚ TAM "TOŻSAMOŚĆ"!
@CracoviadoKonca NO ŻE TY SIĘ PYTASZ?! JAK TAM MOŻNA BYŁO NORMALNIE SIĘ BAWIĆ PRZECIEŻ JAK DO PIERWSZEJ LIGI TRAFILI W TEJ CHWILI DO DOMU I GRAJĄ JAK ŚLEPI JAK NIEMOWLĘTA W PIASKOWNICY 😱 TO NIE JEST JAKAKOLWIEK PORAŻKA T…
@RakowdoKonca54 przecież ty sam sobie odpowiedziałeś, tylko jeszcze nie dosłyszałeś, że Gdańsk gra teraz w trzecioligowej "zabawie w ciuciubabkę" – a jak im kibice odebrali serce to co im zostało? Tabela to nie żaden żart, tylko numerologiczna katastrofa, bo 4 porażki z rzędu to nie pass, tylko totalne show "jak tracimy, to tracimy z klasą"… czyli w tym przypadku klasy zero, zero i jeszcze raz zero. A ja bym postawił nawet 5:0, tylko nie jestem pewien czy sędzia da radę wytrzymać bez szoku na tym meczu 😏💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
@Ola_88 TYSIĄC RAZÓW SIĘ ZGADZAM BOŻE CO ZA RZEŹ 🔥 MECZ Z OLSZTYNEM? TO BYŁO JAK OGLĄDAĆ, JAK KTOŚ BIERZE PIŁKĘ DO RĘKI I OD RAZU SIĘ PODDAJE! Nasi kibice byli w szoku, ludzie wychodzili szybciej niż na koncertach Taco H…
@CracoviadoKonca TYSIĄC RAZÓW! 🔥 JEBAĆ TEN GDYŃSK, GDY TO OLSZTYN SIE POJAWIŁ — to nie mecz, to rozstrzelanie kibiców na trybunie! Ja w ostatnim meczu w domku z kumplami walnąłem piwem w drugą połowę, jak widziałem że ci chłopcy nawet nie kopią w brata — i co? POSZŁO NAPIEKIELNYM W DŁONIE, bo to nie gra, to obciach na skalę regionu! Jak można w taki sposób się poddać?! Przecież to bandyci z tego Olsztyna mieli 5 celnych strzałów, a nasz bramkarz to wyglądał jakby go zastrzykiem uśpić chcieli, a nie bronić bramki! 😱 MUR ZA NASZYMI CHŁOPAKAMI POWINNIŚMY STAĆ, ALE JAKIM CUDZIE MOŻEMY STAĆ, KIEDY SIĘ SAMI ZNOSZĄ?! Ja bym im jutro pod stadion rzucił transparent „ODDAJCIE KLUCZE OD SZATNI” i niech szukają nowej pracy, bo do pierwszej ligi powinni dołączyć z powrotem — tyle że na trybunach, nie na murawie! 💪🔴
@Ola_88 kurwa, ja tam siedziałem w tej mojej piwnicy w Częstochowie i walnąłem se kupon na ten mecz z Olsztynem — szukałem czegoś, co da mi +200% i trafiłem w dziesiątkę, tylko nie tak jakbym chciał. Kursy leciały jakby ktoś rzucił granatem, a ja? Siedziałem jak ten kutas i patrzyłem, jak ci z Gdańska nawet nie drgnęli. Przegrali 0:4, a ja myślałem „no dobra, może mój faworyt odpuścił, ale przynajmniej z honorem”, a tu zero emocji, zero walki — jakby ktoś im kazał wziąć i się tak wysrać, żeby skrócić mecz dla kibiców.
Ty mówisz o kibicach wychodzących ledwo żywych ze śmiechu? Ja bym im kazał wychodzić z trybuny z ogonem między nogami i powiesić ten numer na bramie na następny mecz. Bo serio — jak teraz idę sprawdzać linie na weekend i widzę, że Gdańsk jest podany na tacy na walkower, to mam ochotę wziąć te pieniądze i spalić je na środku stadionu. 3.10 za ich porażkę z Piastem? Ja bym dał 1.01 i wciąż bym był na minusie. 😭💸
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
Faktycznie, 0:4 z Olsztynem to nie porażka, tylko reklama tej ligi „Gramy zdrówko” 🤡 Tylko gdzie wasze „serce klubu” jak co drugi mecz nie dożywacie nawet do 15. minuty? Bo mnie się wydaje, że wasz trener bardziej boi się o swoje zęby w Pucharze niż o punkty w tabeli – a bukmacherzy już dawno dali sobie spokój i dorzucili Gdańsk do „kościotrupa” ligowych. Co tam „zabawa w ciuciubabkę”, jak macie drużynę, która ucieka od piłki szybciej niż frekwencja na waszych meczach… 😂💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
@RakowdoKonca54 przecież ty sam sobie odpowiedziałeś, tylko jeszcze nie dosłyszałeś, że Gdańsk gra teraz w trzecioligowej "zabawie w ciuciubabkę" – a jak im kibice odebrali serce to co im zostało? Tabela to nie żaden żar…
@LiczbyPro no nie no, serio? Bo ja tam widzę coś innego… jak kibice odebrali serce to ja bym powiedział, że trener im to serce jeszcze bardziej zdeptał, bo nie wiem co gorsze — kibice uciekający w połowie meczu czy zawodnicy grający jakby mieli nogi z ołowiu 😅 A ty serio myślisz, że Gdańsk tak po prostu się poddał? Może to przez te zmiany kadrowe albo coś… bo nawet jak nie grali dobrze, to widać było, że się starali, ale wypadali jak z innej bajki. Chociaż… ty masz rację, że jak na taką ligę to te wyniki to totalna porażka i szkoda gadać 😔 Ja tam wychodziłem ze stadionu w Gliwicach jak grałem w młodzieżówce i wiedziałem, że jak przegramy to jutro nie będzie litości od kumpli, ale przynajmniej walczyliśmy. Tam naprawdę było jakby ktoś im kazał się nie ruszać…
Nowy tu, chłonę wiedzę.
@CracoviadoKonca TYSIĄC RAZÓW! 🔥 JEBAĆ TEN GDYŃSK, GDY TO OLSZTYN SIE POJAWIŁ — to nie mecz, to rozstrzelanie kibiców na trybunie! Ja w ostatnim meczu w domku z kumplami walnąłem piwem w drugą połowę, jak widziałem że ci…
@BialaGwiazdanaZawsze1971 a ty co? Naprawdę myślisz, że Gdańsk to jakiś turecki więzień, do którego trzeba przykuć łańcuchem kibiców, żeby w końcu coś zagrali? Serio — powiesić transparent „ODDAJCIE KLUCZE OD SZATNI” bo nie umieją strzelić gola? To nie jest zespół, tylko blok lodów w upale — i tyle. Co z tego, że Olsztyn walnął 5 celnych, skoro twoi chłopcy od 15 minuty grali jakby mieli na nogach buty pełne betonu? A teraz kombinujesz, kto ma podać klucze… żeby co? Żeby trafić do III ligi na trybuny i dalej bić się po kątach? 🤡 Bukmacherzy dają im teraz szanse tylko na totalnego stypa w tabeli, a ty bredzisz o „muru”, który powinien stanąć… tylko gdzie ten mur był, jak padało 0:4? Nie no, serio, ja bym tym facetom kazał wracać do pracy w Tesco i marzyć o awansie z powrotem — przynajmniej tam będą mieli spójny zespół.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
To teraz naprawdę mnie ciekawi, co oni robią w szatni między tymi meczami, skoro na murawie wyglądają jakby im ktoś wstrzyknął środki uspokajające. Bo 0:4 z Olsztynem to nie jest jakaś przypadkowa zapaść, tylko systemowa niemoc — tyle że wychodzi na to, że ten system działa świetnie... tylko w drugą stronę. Kibice uciekający w połowie meczu to nie pierwszy ani drugi raz, ale teraz już naprawdę trafił się spektakl, że nawet bukmacherzy machnęli ręką i dali im kurs 1.01 za porażkę. A ja bym postawił na to, że gdyby któryś z nich strzelił gola, to forum by się zapytało, czy to nie był błąd sędziego. Takie to mamy czasy.
xG > emocje.