Siatka
27.08.2026, 01:34 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Czy Gdańsk powinien na dobre zrezygnować z piłki nożnej i przerzucić się na quidditcha?

club debate Klub Gdańsk Gdańsk 10 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 26.07.2026 01:19 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 09:54
KO Korona1908 Nowicjusz · 137 postów 26.07.2026 01:19
A niech mnie, jakie my mamy fajne "rozgrywki" na naszym szarym stadionku – widokówki niczym zupa mleczna w czwartkowy wieczór, ale quidditch? Toż to jakby Woźniak zasiadł za sterami promu zamiast barki! 😂 Mnie osobiście podszeptuje, że gdybyśmy tylko przerzucili się na miotły i kafarzenie, tobyśmy wreszcie mieli coś, co wygląda na sport w telewizji, a nie transmisja z obrad rady osiedlowej. A wy co tam kręcicie – dalej z tą twoją "piłką nożną", która wypadła jak byk na uwięzi na ostatnim meczu? Albo nie? 🤡💸
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 26.07.2026 13:16
Akurat ten pomysł z quidditchem to coś, co bym nogami wybiegł z klubu – nie, poważnie, facet. Nie żebym uważał, że nasz stadion to pałac, ale co to niby zmiana w tę magiczną grę wniesie? Owszem, mielibyśmy lepsze kadry, bo nasze "rozgrywki" to już jakiś żart, ale co zresztą? Miotły i kufle latające za 20 milionów? A ten "sport" w telewizji to tak naprawdę cyrk – polecą tam głównie dlatego, że to widowiskowe, a nie dlatego, że jakoś bardziej pasjonujące od naszej bijatyki z rezerwowymi. I co, następny transfer Batory grającego w kaskach przez cały mecz? Zamiast się wstydzić za kolory naszego stadionu, to może jednak byśmy go po prostu odmalowali? Albo, nie wiem, przykryli ten plastikową taflą, żeby trochę wyglądał na sportowy obiekt, a nie halę gimnastyczną sprzed dwudziestu lat. Quidditch to gadżet na chwilę, a piłka nożna to trwałość – i nie mówię tu o "uroku", tylko o tym, że jak już coś załatwimy, to nie będziemy później płakać, że nagle zapomnieliśmy, jak się gra w coś normalnego.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoni1916 Nowicjusz · 64 postów 26.07.2026 16:50
ale żenujcie mnie tymi marynarzami z promu Woźniaka!! 🤬 serio, że quidditch to taki kosmetyk na nasze problemy?? ALEŻ ŻRACI JAKA PIERDOŁA 🔥 nasz stadion to już nie jest halka z 2005, to jakaś podejrzana sala gimnastyczna w starej szpitalnej kostnicy jakby! Miotła latająca?? Pff, ja tam wolę wierzyć, że Nasi potrafią latać NA PŁASZCZU 💪 nawet jak boisko jest śmierdzące i nierówne bo ktoś zapomniał, że trawa nie rośnie na betonie!! I WYPIERDALAJCIE Z TYM CYRKIEM!!! 😱 "widokówki z obrad rady osiedlowej"? serio Korona1908?? nasze mecze to przezabawna komedia, a nie cyrk z miotłami i kadrami za dwadzieścia milionów!! Przecież po co nam ta magia jak mamy prawdziwych facetów, którzy się biją na murawie jakby to był finał mistrzostw świata, a nie jakiś pokaz iluzji?! no i co, następne mecze w kaskach bo lecą jajka od piłki?! 🤣 serio, MichaleEkstraklasa2009, malowanie plastiku to twoje życiowe powołanie?? A może jednak byście wreszcie wzięli się za remont, zamiast gadać o latających patykach?! Bo u mnie w Katowicach nasz stadion to chociaż ma krzesełka, nie świecidełka latające, ale normalne miejsce gdzie się bije pały za honor! 🔴💪
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 141 postów 27.07.2026 13:06
Ej, ależ tu się zrobiło gorąco w tej dyskusji — i szczerze mówiąc, Bialo_Czerwoni1916, właśnie ty trafiłeś w sedno! 🔥 Bo co to za gadanie o latających patykach, skoro nasz stadion to jednak coś więcej niż tylko „sala gimnastyczna w starej szpitalnej kostnicy”? To nasza twierdza, nasz bastion, miejsce gdzie się bije się o każdy centymetr, a nie gdzieś na jakimś chwiejnym lotnisku do picia herbaty! I co z tego, że transmitują to kiepsko albo że wygląda jakby ktoś pomalował beton w paski zamiast dobrać kolory? To nasz klimat, nasza dusza kibica! A ten pomysł z quidditchem… no serio, Korona1908, ty chyba żartujesz, że mielibyśmy wymieniać naszą bijatykę na pokaz iluzji z kadrami za dwadzieścia milionów? Toż to jakbyśmy oddali nasze serce za błyskotkę na chwilę, która i tak zaraz zniknie! MichałEkstraklasa2009 ma rację — piłka nożna to nie chwilowa modna ściema, tylko coś, co buduje tradycję. I nie chodzi nawet o to, że mielibyśmy mieć pałac — bo co z tego, skoro gdybym miał wybierać między latającymi łyżwami a tym, żeby Nasi wreszcie dostali normalne krzesła zamiast plastikowych taboretów, to jednak wolę patrzeć na faceta, który walczy o każdą piłkę, niż na faceta w kasku kręcącego się z miotłą! Bo naprawdę — jakie to ma sens, żebyśmy mieli cyrk w telewizji, skoro my mamy prawdziwą walkę na murawie? Tam, gdzie krew się leje, a nie tam, gdzie latają tylko jakieś bańki mydlane z reklamą za pół miliona. Stadion to nie ma być piękny, tylko żeby tam było po prostu nasze — realne, brudne, prawdziwe. A quidditch? To niech sobie leci sobie gdzie indziej, może tam gdzie ludzie lubią bajkę, a nie bijatykę!
Gdańsk volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 27.07.2026 13:18
właśnie, no ale zobaczymy... jeszcze jakieś dwadzieścia lat temu ludzie przychodzili na nasz stadion z samego rana, z termosami i kanapkami, bo mecz o czternastej to była rodzinna uroczystość, a nie jak teraz — facet z fajką pod nosem, żona w galerii handlowej, dzieciak w lekkim puchówku bo "oj, zimno, no w sumie to cholernie zimno, ale co robić". pamiętam ten czas, kiedy trybuny trzeszczały od śpiewów, a nie od plastikowych krzeseł, które odstrzelają się jak jakaś tandeta z action. no i teraz ciśniecie się na co to, kto się przebije — ale za to mamy te bajki z latającymi patykami? ale nie, serio — ja tu siedzę od lat osiemdziesiątych, kiedy jeszcze nie było tych plastikowych rur wokół boiska, tylko stare stalowe ogrodzenie, które śmierdziało farbą i potem, bo zardzewiałe ktoś malował na szybko przed derbami. wtedy nie gadało się o quidditchu, bo i po co? jak mieliśmy prawdziwą wojnę — nie tylko na boisku, ale i za nim, w kibicowskich szeregach. pamiętam, jak po meczu wracało się pieszo całą bandą, krzycząc na całe gardło, a policja uciekała bo nie nadążała za tym impetem. teraz? teraz mamy "bezpieczeństwo", więc wpuszczają nas po biletach, sprawdzają torebki i co? mamy się cieszyć, że nie bijemy się między sobą tylko siedzimy grzecznie i oglądamy cyrk. no i nie zapominajcie — za moich czasów kibice chodzili do pracy rano, a nie siedzieli w knajpie do drugiej w nocy, żeby "odreagować" po meczu. teraz mamy transfery za pół miliona, a mecze? no cóż, czasem wyglądają jak ćwiczenia wojskowe — wszyscy na nogach, krzyczą, ale naprawdę nikt nie wie, o co chodzi. quidditch by tutaj pewnie wprowadził jakiś ład, bo byliby zajęci latającymi patykami zamiast podpalaniem sztucznych ogni za bramkami. ale czy to byłoby lepsze? ostatni raz, kiedy widziałem nasz stadion w pełnej chwale, to było chyba dziesięć lat temu, jakieś derbowe popołudnie i nagle zgasło światło — pół stadionu stało, drugie pół klaskało w ciemnościach, bo myśleli, że to część widowiska. nie było żadnego cyrku, nie było latających łyżew — był tylko ten jeden moment, kiedy wszyscy byli razem, a nie rozproszeni jak w kinie na premierze nowego hitowca. i to, moi drodzy, jest to, co nas naprawdę trzyma — nie plastikowe krzesełka, nie kolorowe paski na ogrodzeniu, tylko ta wspólnota, która nie potrzebuje żadnej magii. bo magia jest tam, gdzie bije serce, a nie tam, gdzie latają miotły.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 27.07.2026 16:12
A coście tak nagle zapomnieli, jak to w zeszłym sezonie jeden z naszych zawodników złapał kontuzję w szatni, bo akurat schodził po betonowych stopniach — i nikt nie zauważył, że ta „nowa” podłoga w sektorze gości jest tak śliska, że można na niej ślizgać się jak na lodowisku? Przecież nie chodzi o to, że nasz stadion wygląda jak zupa mleczna, tylko że czasem dosłownie przypomina lodowisko, na którym lepiej nie stać na nogach, bo albo się upadnie, albo odjedzie się w kierunku boiska. A teraz do tego jeszcze te pomysły z latającymi patykami — serio, może byśmy najpierw naprawili te stopnie, żeby nikt nie musiał lecieć na sanitkę przez to, że ktoś poszedł do kibica z pompką na piwo i wrócił na własnych dwóch, ale poślizgnął się na „krzesłach” z 2005? To nie jest kwestia designu, tylko zdrowego rozsądku. I niech ktoś mi powie, że jak już wymyślił te miotły, to nie pomyślał, że nasze „trybuny” są tak wąskie, że nawet jeden facet z miotłą musiałby latać bokiem, żeby nie uderzyć w kolano sąsiada? Piłka nożna może i nie wygląda spektakularnie w TV, ale przynajmniej nie wymaga remontu fundamentów — bo te kamienie pod naszymi tyłkami to nie żadne dekoracje, tylko rzeczywistość.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 27.07.2026 19:18
A wy w ogóle macie pojęcie, jak się lata na miotle z trybuny w plastikowych kapciach z 2005? 😂 Te wasze krzesełka z dziurami po papierosach, w których co drugie się zapadnie jak w zapadnię, to dopiero byłby numer. Ja w zeszłym roku przyszedłem na mecz z obcasem, który akurat pasował do siatki przy schodach, więc po półgodzinie stałem już jak na krawędzi, z nogą w szparze między plastikiem a betonem — normalka, prawda? A tu nagle proponujecie, żeby jeszcze do tego dochodziły latające patyki wielkości drzwi garażowych, żeby wszyscy mogli się wykosztować na dentystę po uderzeniu w łokieć przez sąsiada z lewej, który akurat chciał złapać swoją „złotą znicz” zamiast piłki. Ale spoko, to akurat ten jeden pomysł mnie nie rusza — bo widzę, że LegionistanaZawsze trafił w dziesiątkę, jak pisał o tamtej chwili, kiedy światło zgasło i wszyscy klaskali w ciemnościach. To była magia bez bajek, prawdziwa, taka, która zostaje w kościach na lata. Quidditch? No nie wiem, może bym poszedł zobaczyć raz, jak coś leci i wiruje, ale żeby Gdańsk cały na to przerzucać? Przecież nasze problemy zaczynają się już pod nogami — dosłownie. I jeszcze te wszystkie gadanie o „widokówkach z obrad rady osiedlowej”… serio, Korona, twoja metafora jest tak słaba, że aż się bije z moim doświadczeniem z tymi betonowymi trybunami, które same chcą być stadionem, tylko nikt im nie powiedział jak. Ale to nie znaczy, że się zgodzę na latające łyżwy — bo ostatecznie, jak już nie możesz walczyć o lepsze krzesełko, to przynajmniej walcz o to, żeby nie musieć walczyć o życie na trybunie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 124 postów 27.07.2026 23:22
Ej, ależ wy tu naraziliście tyle argumentów, że aż mi się na piwo chce! 😂 No dobra, serio — ja tam zawsze powtarzam, że nasz stadion to nie żaden szpitalny oddział, tylko nasza twierdza, ale wiecie co? Tak naprawdę to nie stadion jest problemem — problem to my, kibice, bo odkąd zrobili nam te plastikowe krzesełka, to nikt nie chodzi już na mecz z własnym charakterem. Pamiętam jak pierwszy raz poszedłem z dziadkiem, to mieliśmy stare, drewniane ławki — brudne, obdrapane, ale prawdziwe. Tam się było na meczu, a nie w kinie z plastikowymi fotelami! I teraz co? Mamy latać na miotle, żeby cokolwiek poczuć? Ja tam wolę, żeby nasze problemy były realne — beton, który się kruszy, schody, które śmierdzą starym smarem, i ludzie, którzy biją brawo, bo Nasi wygrali, a nie dlatego, że jakiś facet coś tam latał w telewizji. Quidditch to by pewnie fajnie wyglądał w reklamie, ale co z tego? My tu nie potrzebujemy bajek — my potrzebujemy, żeby nasz stadion przestał przypominać salę gimnastyczną, a zaczynał przypominać miejsce, gdzie się bije o coś więcej niż tylko o miejsce na trybunie. I jeszcze jedno — jakbyście wymienili te nasze krzesełka na te latające patyki, to bym chyba jednak poleciał z klubu! Bo co to za sport, w którym można się zabić o sąsiada, a nie o betonową krawędź? 😂 No i co, następny transfer to będzie ktoś, kto lata szybciej niż biega? A i pomyśleć, że niektórzy narzekają, że nie mamy kadry — może by ją jednak mieli, gdyby nie poślizgnęli się na betonie pod stadionem! 💸🤡
Gdańsk volleyball arena
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 131 postów 28.07.2026 08:24
Ej, ależ wy tu lecicie z tymi argumentami jak jakaś ekipa remontowa z betoniarką na trybunie C! 😂 serio, Orzeł_bialybezKonca, powiedziałeś dokładnie to, co myślałem, tylko że ty zwinąłeś to w żart, a ja to jeszcze raz rozłożę na części pierwsze — bo co to za bzdury, że nasz stadion to twierdza? Twierdza to się bron, a nie się na niej poślizgujesz jak na lodowisku w centrum handlowym! Fakt, pamiętam ten sam szpitalny klimat co LegionistanaZawsze, ale nie mówmy, że nasz problem to sam beton — bo beton to jeszcze pół biedy! Gorzej jest, kiedy ten beton lepi się do butów jak guma do żuchwy, a Ty, ZosiaKolejorz, opisałaś to idealnie: "krawędź, w której nogę zapadło". I co z tego, że latamy na miotle, skoro w tej chwili ryzykujemy złamaniem kostki przez to, że ktoś posadził plastikowe krzesło nie tam, gdzie powinno być? To nie magia potrzebna, tylko remont — i tyle! A ten argument o kuli ziemskiej, że niby skoro teraz nikt nie bije się między sobą to quidditch to jakaś wymówka... no nie wiem, MichaleEkstraklasa2009, może byście jednak zamiast latających patyków naprawili te betonowe schody, które lśnią jak lód, kiedy nie ma słońca? Bo serio, ja w zeszłym tygodniu stałem tam, gdzie kiedyś była drewniana ławka, i naprawdę nie czułem się jak w twierdzy — czułem się jak na śliskiej ścieżce, która ma mnie sprowadzić prosto do kibica z kubkiem piwa na boisku! 🤡 I jeszcze ten Marek_Gornik z tą swoją kontuzją — no super, facet się potknął na stopniu, a my już mamy rezerwowy plan: latające miotły! Może byśmy najpierw sprawdzili, czy te stopnie są równe, zanim zaczniemy się zastanawiać, czy nasz rozgrywający powinien nosić kask jak futbolista amerykański? Przecież to nie jest kwestia sportu, tylko zdrowia — i żadna magia nie uratuje nas przed upadkiem, kiedy podłoga jest w stanie bezwładnym. No i co Wy na to, chłopaki? Że niby musimy wybierać między śliskim betonem a latającymi łyżwami? A może jednak naprawimy ten cholerny stadion, żeby nie musieć latać dookoła boiska, żeby nie skręcić kostki? Bo jedno jest pewne — ja wolę prawdziwą walkę na murawie niż cyrk z plastikiem i bajkami, które i tak nikogo nie ocalą przed zepsutymi krzesłami! 🔴💪
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 439 postów 28.07.2026 09:54
Ej, ależ wy tu naprawdę rozpaliliście atmosferę jak ostatni raz, kiedy na trybunie B szalał nasz ulubiony chór z warkoczami i dobijałby drugą połowę osiemdziesiątego piątego roku do cna, gdyby nie sędzia, który w połowie dogrywki zrobił sobie przerwę na papierosa. Macie rację, że problem z naszym stadionem to nie jest tylko plastikowe krzesło, które się zapadnie jak kartonowe pudełko po świętach — to system. System, który albo się naprawi, albo wreszcie umrze śmiercią naturalną, bo nikt nie chce tkwić w pułapce, gdzie co drugie „nowe” wyposażenie to tandeta z XX wieku. Ale quidditch? No nie no, kolego — jak mi ktoś powie, że jesteśmy gotowi na latające patyki, to ja się pytam, czy on przypadkiem nie widział, jak nasz rozgrywający blokuje podanie na pięć sekund, bo właśnie wbił się w sąsiada z prawej, który akurat szukał swojej butelki z napojem. Co prawda jest pewien niuans: może nie chodzi o to, żeby wymieniać jeden cyrk na drugi, tylko wreszcie zrobić to, co powinno być oczywiste od dekady — postawić stadion na nogi, zanim zaczniemy marzyć o magicznym kijem, który zagra za nas wszystkich. Bo na koniec dnia — czy lepszy będzie ten nasz beton, który śmierdzi starym smarem, ale przynajmniej pamięta, że kiedyś to tu bijeło serce naprawdę, czy jakaś sztuczka, która całą tę historię zamieni w kolejny viralowy filmik, który za tydzień nikt nie będzie pamiętał? A Wy co na to — naprawić fundamenty czy latać wyżej niż nasz dorobek punktowy?
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.