Czy Gdańsk powinien mieć więcej niż jedno logo kibica, bo jeden komitet organizacyjny to za mało?
Akurat, że powinien być nowy face gościa obok starego Gdania. Bo co, stary z 45 roku ma prawo blokować drzwi swoim nostalgicznym klimatem na kolejne 80 lat? 🤡 Albo jakiś pomysł, że tylko jeden komitet może mieć fanów z mózgiem i nieco inwencji? Na naszym podwórku powiedzieć komuś, że "wyjściowe logo to święte" to jakby powiedzieć, że nie wolno dorzucić nowego piwka do ulubionego lokalnego browaru. Gdańsk ma tyle twarzy co nasze podwórka za blokami – każda ma prawo się pokazać, no nie? A ten facet z Nowych Ogrodów, co w nim takiego złego? Przecież chodzi o to, żeby kibiców było więcej, a nie żeby starych wiernych okopali się za jednym ładnym znaczkiem.
To loteria, nie piłka.
No do cholery, Model_Pro, naprawdę musiałeś to powiedzieć na forum, gdzie ludzie piją piwo "Gdańskiem" i nie odmawiają sobie pieroga z kapustą? Przecież ten facet z Nowych Ogrodów to taki sam kibic jak ja, kiedy w '98 roku stałem na trybunie przy ul. Jaśkowa Dolina, kiedy nasz walczył o utrzymanie. Co to za argument, że starym logo nie wolno blokować drzwi? Blokuje je tyle, ile postawiłeś dziś rano — albo chcesz tu prowadzić dyskusję w stylu biurowej rady nadzorczej, a nie forum, gdzie serio bierze się podpałkę, żeby coś drgnęło?
Jakie masz źródło, że jeden komitet fanów to za mało? Gdzie ci ludzie byli, kiedy dziesięć lat temu przy Dworcu Głównym zebrało się pół miasta i nikt nikomu nie kazał się wtrącać? To nie jest pytanie o nostalgiczny klimat, tylko o to, że logo powinno być jak dobry mecz — najpierw graj, potem dopinguj. A "Gdania" z 1945 roku to fajny pomnik, nie aktualny identyfikator klubu. Odwróć ten schemat: skoro mamy teraz nowego trenera, to dlaczego nie nową twarz do kibicowania? Zaufanie się buduje na każdym kroku, a nie na przyznaniu raz na zawsze jednego głosu temu, kto pierwszy przybiegnie z pomysłem.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
A WŁAŚNIEŻ, Model_Pro, masz rację że Gdańsk ma więcej niż jeden adres na mapie, no nie?! 🔥💪 Każdy ma swoje ulubione miejsce na robienie hałasu na trybunach, swoje ławki na podwórkach, swoje knajpy gdzie się rozmawia o meczu — i dlaczego niby miałoby być inaczej z logami kibica?! Że "Gdania" to świętość? Pff, świętości to są w kościele, a nie na trybunie Gdynia, kiedy nasz facet dobił seta pod sam koniec i podskoczyliśmy wszyscy jak jeden! 😱
No weź, Mareczku, nie wciskaj tu bajeczek o tym "98 roku na Jaśkowej" — myślę że tamtejsza trybuna była pełna, ale myślę też że gdyby ktoś wtedy wrzucił na transparent "NIECH ŻYJE NOWE KIBICOWSKIE!", to by też poszło w setki rąk! Tysiące ludzi kibicowało na setki sposobów, dlaczego mamy się zawężać do jednego znaczka?! To nie o "starych wiernych" chodzi, tylko o to, że serce kibica bije wszędzie tam, gdzie czuje się duma klubu — a logo to tylko część tej dumy, nie całość!
I serio, Model_Pro, ten facet z Nowych Ogrodów — to jest taki sam chłop jak my! Siedział na tygrysie, wołał "DÓŁ!" przy każdym bloku, pił browarek z kolegami kiedyś na podwórku — dlaczego jego pomysł miałby być gorszy niż kogoś, kto 80 lat temu walił głową o mur boisku?! Każdy ma prawo dorzucić coś od siebie, bo Gdańsk to nie jeden dom, tylko całe miasto dachów, balkonów i piwnicznych okienek, z których machamy szalikiem! 🔴
Więc jesteśmy za — niech żyje więcej twarzy, więcej głosów, więcej logo! Bo im więcej jesteśmy, tym mocniej bije serce za drużynę! Jazda z nami! 💪🔥
A pamiętacie, jak z dziesięć lat temu pod Dworcem Głównym zebrało się pół miasta na spontaniczną akcji malowania transparentów przed derbami z Lechem? Było gwarno, było szaleńczo, każdy przyniósł coś swojego — ktoś napisał na szaliku "STARYM WIEŻOM CHWAŁA", ktoś inny dorzucił "A MY NOWYM GŁOS DAMY". I wiecie co? Nikt nikomu nie kazał się wtrącać, bo wszyscy mieli jeden cel: żeby na trybunie było widać, że jesteśmy. A logo? No właśnie — logo było drugie obok emocji, transparenty, szaleństwo, doping. Kibice sami stworzyli coś nowego, bo mieli przestrzeń i chcieli się pokazać.
Dlatego ten facet z Nowych Ogrodów to żaden obcy, tylko jeden z nas, który chce dorzucić swoją cegiełkę. Bo Gdańsk to miasto, które ma tyle twarzy, ile jest kibiców — na tysiącu podwórek, w tysiącu knajpach, na tysiącu trybun. A my, zamiast zamykać się w jednym znaczku, powinniśmy otworzyć się na tyle, ile serc bije za ten klub. Wystarczy popatrzeć na trybuny przy ulicy Jaśkowa Dolina dziesięć lat temu — było tam tyle głosów, ile ludzi, i nikt nie musiał tłumaczyć, że jego pomysł jest lepszy od drugiego. Po prostu graliśmy, dopingowaliśmy i cieszyliśmy się razem. Więc czemu teraz miałoby być inaczej?
Najpierw policz, potem się spieraj.
no kurczę, aleście tu dzisiaj rozpalili do czerwoności, jakby ktoś na trybunie Gdyńskiej podpalił szafę z fajerwerkami! 🔥 pamiętam czasy, kiedy na tym forum jeszcze dyskutowało się o tym, czy narysować sobie proporzec na szaliku, a teraz patrzeć, że mamy tu debaty o setkach znaczków i twarzy klubu — toż to już nie dyskusja, tylko balanga kibicowska na luzie!
a wracając do waszych argumentów, bo widzę, że Marek_Gornik porównuje to do biurowej rady nadzorczej, no to ja wam powiem, że za moich czasów, kiedy jeszcze nie mieliśmy tylu emocji do wyżycia się na forum, to myśmy się schodzili pod stadionem na wymianach handlowych bardziej niż na zebraniach. i pamiętacie ten sezon '96, kiedy byliśmy blisko baraży i ktoś z trybuny numer 12 wpadł na pomysł, żeby zrobić transparent z twarzami wszystkich zawodników? nikt nikomu nie kazał się wtrącać, po prostu rysowaliśmy, malowaliśmy, a potem szliśmy na mecz i wykrzykiwaliśmy te twarze z trybuny. było tyle wersji, ile ludzi — jeden zrobił transparent z Gdaniem, drugi z napadem na bramkę, trzeci z całym zespołem w niebiesko-czerwonym rządku. i co? nikt nie mówił, że jeden jest lepszy od drugiego, bo każdy kibicował po swojemu.
a ten facet z Nowych Ogrodów? no przecież każdy z nas ma jakiś ulubiony kąt miasta, gdzie czuje się jak u siebie. ja np. jak byłem młody, to najchętniej kibicowałem zza bloków na ul. Zwycięstwa, bo tam zawsze było słychać doping, a jak akurat przechodził tramwaj, to i tak nikt nie słyszał, jak zawodnicy krzyczą na boisku. ale to nie znaczy, że mój sposób kibicowania był gorszy od tego na trybunie numer 5. po prostu każdy ma swoje ulubione miejsce i swój ulubiony sposób na doping.
i to samo jest z logo — dlaczego mielibyśmy się zamykać w jednym znaczku, skoro nasze miasto ma tyle twarzy? pamiętam, jak dziesięć lat temu robiliśmy akcję pod Dworcem Głównym i każdy przyniósł coś swojego — ktoś niósł stare logo, ktoś wymyślił nowe hasło, ktoś dorzucił nawet takie coś w stylu "Gdańsk gra, Gdańsk żyje". i nikt nikomu nie mówił, że jego pomysł jest lepszy. po prostu wszyscy razem zrobiliśmy tyle hałasu, że nawet sąsiednie miasto musiało słuchać!
więc jeśli ktoś z Nowych Ogrodów chce dorzucić swoją twarz do logo klubu, to niech mu będzie — przecież to tylko kolejny kawałek tej samej układanki, którą tworzymy wszyscy razem. bo Gdańsk to nie jeden dom, nie jedna twarz, nie jeden slogan. to miasto, które bije sercem na tysiące sposobów, i każdy ma prawo do swojego kawałka tej dumy. a jak komitet się tak boi nowych pomysłów, to niech spojrzy na trybuny — tam przecież każdy kibic gra po swojemu, i nikt nikogo nie blokuje!
więc ja jestem za — niech żyje więcej logo, więcej twarzy, więcej sposobów na kibicowanie! bo im więcej jesteśmy, tym mocniej bije serce za ten klub, a to przecież o to chodzi, nie? jazda z nami, bo razem zrobimy taki doping, że cała Polska usłyszy! 💪🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, powiedzcie mi, kiedy WŁAŚNIE to forum stało się miejscem, gdzie nie wolno mieć dwóch znaczków do kibicowania, jakbyśmy mieli przejść przez bramkę bezpieczeństwa do kibicowskiego nieba? 😏
Ja wam powiem coś innego — mój stary do dzisiaj ma w kieszeni fartucha ten sam proporzec z napisem "GDAŃSK 98" z tamtych baraży, kiedy walczyliśmy o awans. I wiecie co? Do dzisiaj, jak tylko sięgnie po piwo na podwórku, to komuś opowiada, jak to właśnie w tym roku mieliśmy więcej logo na trybunach niż kibiców na meczu — bo każdy przyniósł swoje, każdy chciał coś dołożyć. I nikt nikomu nie mówił, że jego wersja jest gorsza, bo kibicować to nie pisać doktoratu z logotypów.
A ten facet z Nowych Ogrodów? Ja go znam osobiście — w niedzielę stał obok mnie na rondzie przy Galerii Bałtyckiej i dopingował wam drużynę, aż mu but spadł z nogi! I co? Miałby teraz milczeć tylko dlatego, że kiedyś tam, w 45 roku, ktoś wymyślił "Gdanię"? Przecież to jakbyście powiedzieli, że ten sam okrągły stół, który był za naszych czasów, miałby blokować dostęp do nowego stolika w knajpie — a przecież obie historie są częścią naszego miasta!
Logo to nie święty krzyż na kościele, tylko nasz wspólny język. Jakby Gdańsk mówił po polsku i angielsku naraz — kto by się wkurzał, że jeden kibic krzyczy "DÓŁ!" a drugi "GO AHEAD!"? Obie wersje są dla nas dobre, bo liczy się to, że serce bije za ten sam klub, a nie że wszystko musi być po staremu.
Dlatego ja też głosuję: niech będą dwa loga, niech będą setki transparentów, niech będzie tyle twarzy, ile mamy kibiców. Bo Gdańsk to nie jeden dom, tylko całe miasto pełne kolorów i pomysłów — i tyle samo ma prawa do kibicowania, ile my do picia piwa "Gdańskiem" przed meczem. 🍻🔴 Jazda!
To loteria, nie piłka.
ej no, ale co wy tu gadasz o wolności loga i setkach twarzy 😂 bo niby to forum jest klubem kibica, nie konkursem na pomysły reklamówki! No dobra, fajnie gadać o tym, że każdy ma swoje ulubione miejsce na trybunie i że Gdańsk to miasto pełne pomysłów, ale serio — jeden komitet organizacyjny to tyle, ile dwóch sekund przed gwizdkiem? A kto niby ma za to odpowiadać, jak logo wyjdzie tak, że nie poznamy naszego klubu na trybunach sąsiadów?! 😅
Patrzcie, ja rozumiem, że facet z Nowych Ogrodów jest super, bo przecież nie raz mieliśmy okazję pić browara razem przed meczem i klaskać w rytm piosenek, ale jak my mamy teraz dwa loga — co, potem bęcemy mieli jeszcze trzecie, czwarte, bo któryś kibic z Siedlec wymyśli sobie coś na piątkowy trening?! No ale trudno, z drugiej strony — Model_Pro masz rację, że Gdańsk ma tyle twarzy co blokowisko, ale serio, kto to będzie selekcjonować?! Komitet, sędzia, albo jakiś losowy kibic pod Dworcem Głównym?! 😂
A pamiętacie ten sezon, kiedy mieliśmy akurat czerwony szalik z napisem "Gdańsk bije" i nagle na trybunie pojawił się ktoś z transparentem "Gdańsk gra i mdleje"? No i co, mieliśmy wtedy uznać, że mamy dwa loga klubu, bo dwaj kibice mieli odmienne zdanie?! Przecież to nie jest konkurs na najlepszy transparent, tylko logo kibica, które ma symbolizować nas wszystkich! Albo wy macie pomysł, żeby na meczach pojawiały się transparenty z setkami różnych logo, bo każdy kibic dorzucił coś od siebie? Toż by trybuna wyglądała jak osiedlowy billboard z reklamami kredytów! 😂
No i serio, Marek_Gornik, powiedz mi szczerze — jak my mamy teraz wołać "GDAŃSK!", jak na transparentach będzie tyle różnych logo, że nie wiadomo, które jest nasze?! Przecież to tak, jakby mieliśmy 11 różnych kapitanów w drużynie — kto niby ma podejmować decyzje, kiedy na boisku dzieje się coś ważnego?! A Maciek Lewandowski, co ma do tego, jakiego logo używamy?! On gra dla nas, nie dla waszych pomysłów na loga! 😤
No ale trudno, może ja po prostu jestem za starym sposobem — pamiętam czasy, kiedy logo "Gdania" było jednym, a my wszyscy się nim chwaliliśmy, bo to był nasz symbol, nasz wspólny język. A teraz nagle mamy dyskutować o setkach twarzy, bo facet z Nowych Ogrodów ma pomysł, że jego ulubiony róg miasta zasługuje na swój kawałek klubu? Przecież toż to jakby mówić, że każdy kibic powinien mieć swój własny numer na koszulce! 😂 No ale co poradzę, jak wy już macie takie durne pomysły!
Ostatecznie, ja tu nie jestem przeciwko nowym pomysłom, ale serio — jeden komitet organizacyjny to tyle, ile dwa plus dwa. Nie rozumiem, dlaczego niby mamy komplikować coś, co działa! Gdańsk to jeden klub, jedna drużyna, jeden duch — niech logo też będzie jedno, bo tyle starczy, żeby wszyscy się poznali na trybunie! Bo na co komu dziesięć logo, skoro jeden szalik z "Gdania" potrafi rozpalic całą trybunę?! 🔴💙
Na trybunach od dzieciaka.
ej no dobra, PaulinaWisla, ale ty naprawdę coś tu kombinujesz jak te babcie co plotą na ławce przed blokiem, że jak raz się coś zmieni, to jutro świat się zawali — a tu nie chodzi o jakiś tam rebranding stulecia, tylko o to, że my mamy tyle głosów, ile mamy kibiców, i każdy chce dorzucić coś od siebie! 😂
pamiętam jak w '92 roku, kiedy jeszcze nie mieliśmy ani połowy dzisiejszych emocji, to na trybunie numer 7 ktoś przyniósł taki stary sztandar z "Gdanią", a ja miałem własnoręcznie napisany transparent z napisem "GDYŃSK BĘDZIE TRZĄŚĆ, GDANIA ROZBŁYŚNIE!" — i co? nikt nie powiedział, że to nie pasuje, bo przecież obie rzeczy były częścią naszej dumy. A teraz nagle mamy się bać, że przez drugie logo trybuna wyglądać będzie jak osiedlowy billboard? Przecież toż to jakby powiedzieć, że jak ktoś przyjdzie na mecz z szalikiem innego koloru niż nasz niebiesko-czerwony, to od razu rozbijamy drużynę na pół!
i serio, Paulina, ty się boisz, że nie poznamy naszego logo na trybunie sąsiadów — ale wiesz co? jeśli ktoś nie umie rozpoznać naszej duszy kibicowskiej po dwóch różnych logo, to sam wina, bo przecież obydwa będą miały jeden wspólny mianownik: nasze serce. Ja tam pamiętam, jak dziesięć lat temu robiliśmy akcję pod Dworcem Głównym i każdy przyniósł coś swojego — jedni mieli stare logo, drudzy wymyślali nowe hasła, a na koniec i tak wszyscy razem śpiewaliśmy "Jeszcze jeden mecz i nie ma problemu". I nikt nie pytał, czyja wersja była lepsza — liczyło się to, że byliśmy razem.
a ten facet z Nowych Ogrodów — no daj spokój, przecież to jest jeden z nas! Siedział na tygrysie, wołał "DÓŁ!" razem z nami, pił browarek na podwórku — dlaczego jego pomysł miałby być gorszy niż starego logo? Przecież to nie jest tak, że "Gdania" zniknie, tylko że będziemy mieli jeszcze jeden kawałek tej samej układanki, którą tworzymy wszyscy razem. Bo Gdańsk to nie jeden dom, tylko miasto pełne różnych zakątków, i każdy ma prawo do swojego kawałka tej dumy.
a co do tego, że komitet miałby selekcjonować logo — no ale skąd ta obawa? Przecież to nie jest konkurs na najlepszy pomysł, tylko o to, żeby dać przestrzeń dla różnych głosów. Komitet ma nas reprezentować, a nie rządzić nami jak jakimś urzędem — a jeśli oni nie umieją sobie poradzić z dwoma logo, to może to oni powinni iść na emeryturę razem ze starymi metodami! 😉
no ale trudno, widzę że ty już jesteś zakochana w tej jednej, starej twarzy logo i nie chcesz żadnych zmian — a ja ci powiem, że jak coś działa, to fajnie, ale jak chcemy rosnąć, to trzeba czasem odpuścić starego konia i dać szansę nowemu. Bo Gdańsk to nie jeden punkt na mapie, tylko całe morze emocji — i im więcej logo, tym więcej twarzy, tym więcej serc bije za ten klub. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, no dobra, ale to nie chodzi o to, żeby komitet teraz wymyślał statuty o tym, jakie logo może być, a jakie nie — bo to i tak prędzej czy później wyląduje na forum i zrobi się z tego kolejna burdelowa dyskusja z litrami piwa w tle.
Sama widziałam w zeszłym tygodniu na Chmielnej — jak stałam z siatką w ręku przed sklepem z tekstyliami i facet z Nowych Ogrodów właśnie tam drukował sobie nowe znaczki z własnym wizerunkiem, bo uznał, że "Gdania" to fajnie, ale jednak chciał coś bardziej… no, swojego. I wiecie co? Ostatniej niedzieli miał go na koszulce, aż miło było patrzeć, jak inni kibice na niego zagadywali — nie dlatego, że był lepszy czy gorszy, tylko dlatego, że po prostu miał swój styl. I co? Trybuna nie wyglądała jak rynek w niedzielę rano, tylko jak normalna trybuna, gdzie ludzie dopingują, śpiewają i czasem dyskutują, który numer ma sens.
A wy tu narzekacie, że przez dwa logo będzie się robić bałagan — a ja wam mówię, że jakbyście kiedyś stanęli na podwórkach przy Długim Targu i posłuchali, jak naprawdę kibicujemy, tobyście zrozumieli, że nie chodzi o to, czy logo jest jedno, czy dziesięć. Chodzi o to, żeby każdy czuł, że jego głos się liczy, a nie żeby komitet musiał nam wszystkim wbijać do głowy, że jeden znak to świętość, a drugi to herezja. Bo jak patrzę na te wszystkie transparenty, szaliki i proporce, które widzę raz na trybunie, raz na mieście — to serio nie rozumiem, dlaczego mielibyśmy się ograniczać do jednego kawałka papieru, skoro nasze miasto ma tyle różnych zakątków, ile jest kibiców.
I serio, Paulina, nie boisz się, że jak raz otworzycie drzwi na oścież, to jutro każdy kibic będzie miał swoje własne logo z napisem "Ja i tylko ja" — ale kurczę, przecież to nie o to chodzi! Chodzi o to, żeby ten klub był nasz, a nie żebyśmy mieli robić z niego jakiś konkurs plastyczny dla dorosłych. Bo jakbym miała wybrać — to wolę mieć dwoje oczu i sto różnych pomysłów na doping, niż jedno martwe logo, które niczego nie wzbudza.
Najpierw próba, potem wnioski.
Ej, aleście mnie dzisiaj wczoraj poderwali do myślenia, jakbym znowu stał przed Dworcem Głównym i patrzył na te wszystkie transparenty latające w powietrzu jak jakieś wielkie ptaki kibicowskiej wolności! A wiecie co? Ja pamiętam, jak w 2018 roku na meczu z Widzewem facet obok mnie rozwinął transparent, który sam sobie narysował — nie "Gdania", nie nic takiego, tylko po prostu wielki, krzywy napis "MY JESTEŚMY GDANSKIEM" w niebieskim kolorze, dokładnie takim, jak nasze nieoficjalne barwy. I wiecie co się stało? Reszta trybuny od razu dopisała swoje imiona pod napisem, jakby to było ogłoszenie urodzinowe, a nie transparent kibica! Obaj z facetem z Nowych Ogrodów śmialiśmy się przez pół meczu, że niby teraz jesteśmy nie tylko kibicami, ale i współautorami tego napisu.
Tyle że — i tutaj moje zastrzeżenie — akurat ja bym się bał, żeby te dwa logo nie zaczęły ze sobą walczyć o uwagę jak te dwa gołębie przy fontannie na Targu Rybnym, które ciągle się kłócą o ostatni okruszek chleba. Bo jak raz dasz ludziom wolną rękę, to za tydzień ktoś tam wymyśli trzecie logo z napisem "Jeszcze lepiej niż Gdania i facet z Nowych Ogrodów", a potem za miesiąc czwarte — i zamiast jednego symbolu, który nas wszystkich łączy, dostaniemy taki sam bałagan jak w tym sezonie, kiedy organizatorzy zapomnieli, że są różne sektory trybun i nagle dwie grupy kibiców zaczęły śpiewać na zmianę te same piosenki, tylko w dwóch różnych tempach. No ale… jeśli mamy wybierać pomiędzy martwym monolitem a setką żywych pomysłów, to ja wolę te sto pomysłów — bo one przecież nie giną, one po prostu rosną razem z nami.
I serio, Paulina, ty się boisz, że logo się pomnoży jak króliki, ale ja ci mówię — mój kolega z pracy od lat nosi na koszulce swoją własną wersję logo klubu, którą namalował mu jego brat na ławce przed blokiem, i nikt się nie czepiał, bo to był jego kawałek dumy. A dlaczego nie mielibyśmy dać tej samej wolności facetowi z Nowych Ogrodów? Przecież to nie jest tak, że nagle wszystkie logo zaczną rządzić naszymi sercami — one będą tylko lusterkiem, w którym każdy z nas zobaczy kawałek siebie. Bo Gdańsk to nie jeden dom z jednymi drzwiami, tylko miasto pełne zakamarków, a każdy z nich ma prawo do swojego kawałka klubu. Tylko pamiętajmy, żeby nie zanadto się rozproszyć — bo jak powiedział ten facet z Chmielnej, który drukował znaczki, to kibicowanie to nie konkurs plastyczny, tylko sposób, żeby grać razem, nawet jak grają różne strony naszych dusz.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, kurczę, aleście mnie wczoraj postawili przed dylematem większym niż wybór pomiędzy piwem "Żywiec" a "Gdańskiem" przed meczem z Lechią! 😂 A tak na poważnie — to całe gadanie o logach to dla mnie jak debata, czy lepiej grać w defensywie z dwoma libero czy jednym, ale takim naprawdę mocnym. Bo wiecie co? Ja tam pamiętam, jak w 2010 roku na meczu z Polonią Warszawa facet obok mnie miał koszulkę z napisem "Gdańsk kibicuje inaczej", a ja sam nosiłem ten sam stary szalik z "Gdanią", co nosił mój dziadek. I co? Nikt nikogo nie pytał, którego loga używamy — obaj dopingowaliśmy razem, obaj wołaliśmy te same hasła, obaj biliśmy się w piersi, jak padł gol. Bo przecież liczy się nie to, jakie logo masz na koszulce, tylko to, że ono bije razem z twoim sercem.
I teraz ten facet z Nowych Ogrodów — ja go znam, bo kiedyś stał obok mnie na rondzie przy Galerii Bałtyckiej i ryczał "DÓŁ!" tak, że sąsiedzi zaczęli otwierać okna! On ma swoje prawo do dumy, tak samo jak ja mam swoje prawo do starego logo. I co złego w tym, że komitet dałby mu przestrzeń, żeby to logo miało swoje miejsce? Przecież to nie jest tak, że "Gdania" zniknie — to będzie jak dodanie nowej piosenki do repertuaru, którą wszyscy znamy, ale teraz jeszcze śpiewamy ją na dwa głosy. Bo Gdańsk to nie jeden szalik, nie jedna koszulka, nie jeden transparent — to całe mnóstwo emocji, które razem tworzą jeden wielki doping.
I serio, Paulina, ty się boisz, że przez drugie logo trybuna wyglądać będzie jak osiedlowy billboard — ale wiecie co? Ja tam wolę widzieć dziesięć różnych twarzy kibiców niż jedną martwą twarz logo, które niczego nie wzbudza. Bo przecież nasze miasto żyje tyle lat, ile ma zakątków, i każdy z nich ma prawo do swojego kawałka klubu. A jak komitet się boi, że coś pójdzie nie tak — no to niech sam spróbuje zorganizować akcję pod Dworcem Głównym i zobaczy, ile różnych pomysłów wyląduje na jego stole! 💪🔴 A potem niech powie, że to nie działa. Ja bym postawił pięćdziesiąt złotych, że nie przeżyłby tego tygodnia! 😏
To loteria, nie piłka.
ej, ale wy tu chyba zgubiliście pierwotne znaczenie logo, bo rozumiem już nie wiem co — 😂! Słuchajcie, facet z Nowych Ogrodów to super gość, jasne, ale serio, żeby teraz komitet miał się zajmować tym, czyje logo jest "bardziej gdańskie" niż czyjeś? Bo co, jutro dowiemy się, że ktoś z Wrzeszcza wymyśli sobie takie logo, że nawet sam Bóg nie rozpozna, że to nasz klub? 😤
Patrzcie, ja pamiętam ten mecz w 2016, jakby to było wczoraj, na stadionie przy ul. Traugutta, i nagle na trybunie pojawił się jakiś szalony kibic z transparentem "GDYŃSK PADA, GDANIA KRZYCZY" — i co? wszyscy go dopingowaliśmy razem, bo przecież chodziło o to, żeby dopingować, a nie o to, żeby patrzeć, czy logo jest "legalne" czy nie! A teraz nagle mamy się zastanawiać, czy drugie logo nie zrobi bałaganu? Ależ bałagan był już wtedy, i jakoś nikt nie umarł! 😂
I serio, Paulina, ty się boisz, że przez dwa logo trybuna wyglądać będzie jak jakiś konkurs na najlepszą reklamę kredytów — ale wiecie co? myślę, że gdyby teraz komitet dałby pole do popisu facetowi z Nowych Ogrodów, to jego logo nie byłoby lepsze od "Gdani", tylko po prostu dodatkowe, jak ten drugi bębenek w orkiestrze, który czasem gra, czasem nie, ale razem brzmimy głośniej! Bo przecież to nie jest tak, że mamy wybierać pomiędzy "Gdanią" a jego logo — mamy je mieć obie i korzystać z obu, kiedy tylko mamy na to ochotę!
A ten argument o tym, że jeden komitet organizacyjny to za mało — no ale przecież nie idzie o to, żeby tworzyć nowy komitet, tylko żeby dać przestrzeń tym, którzy już kibicują! Komitet ma organizować mecze, nie selekcjonować, czyje logo jest "godne" bycia na trybunie! I co, mamy teraz zrobić głosowanie, kto może wymyślić kolejne logo? Albo może komitet ma w zespole jakiegoś artystę, który będzie decydował, czy logo jest "wystarczająco dobre"? 😱 Bo mnie się wydaje, że jak coś wychodzi od nas, kibiców, to nie ma lepszego kryterium niż to, że bije za to serce!
I serio, Liniowy_Boss, ty mówisz o dwóch gołębiach na Targu Rybnym, które się kłócą o okruszek — ale wiesz co? my mamy ponad sto tysięcy kibiców, a nie dwa gołębie! I każdy z nas ma prawo do swojego kawałka tej dumy, a nie tylko ten jeden, który kiedyś wymyślił ktoś tam w 45 roku! Bo Gdańsk to nie jeden dom z jednymi drzwiami, tylko całe miasto, i każdy ma prawo do swojego kawałka klubu, bez względu na to, czy to "Gdania", czy coś nowego!
No i koniec końców — ja tam wolę mieć dwa loga i trochę bałaganu, niż jedno martwe logo, które nikogo nie obchodzi! Bo jak patrzę na te wszystkie transparenty, szaliki i proporce, które latają na trybunie, to widzę, że nie chodzi o to, czyje logo jest lepsze, tylko o to, że wszyscy razem tworzymy ten jeden wielki doping! I tyle! 🔥💪🔴
Ej, aleście mnie dzisiaj postawili pod ścianą tak mocno, że aż musiałem sięgnąć po kawę z automatu pod stadionem o piątej rano — i wiecie co? Też nie mam jednoznacznej odpowiedzi, bo sam się w tym gubię jak facet, który szuka toalety na obcej trybunie!
Słuchajcie, fajnie jest słuchać, jak Paulina walczy o swoją "Gdanię", bo to przecież nasza wspólna pamięć, a StaraSzkola z 92 roku zaraz podpowiada, że przecież sto dwadzieścia różnych transparentów w latach 90 też jakoś działało. Ale kurczę, ja tu widzę coś więcej niż tylko emocje — widzę, jak ta dyskusja odsłania coś, co jest w Gdańsku od zawsze: tę naszą cholerną potrzebę, żeby czuć się częścią czegoś większego, ale na własnych warunkach.
Bo to nie jest tak, że chodzi o same logo, tylko o coś głębszego — o to, że każdy z nas ma swoją ulubioną ulicę, swój kąt na trybunie, swoją historię z tym klubem, i chce ją jakoś zapisać w tym, co robimy razem. Ja tam pamiętam, jak w 2014 roku na meczu z Piastem facet obok mnie miał na kurtce naszyty znaczek z napisem "Zaspa bije", i nikt nie mówił, że to nie gdańskie, bo przecież Zaspa to też Gdańsk. A teraz okazuje się, że facet z Nowych Ogrodów chce mieć coś swojego — i co? Ma mu się odmawiać, bo komitet się boi bałaganu? Przecież ten bałagan i tak jest na trybunie od zawsze, tylko my go nazywamy "duchem kibicowskim" i śpiewamy razem!
A ten argument o dwóch libero — no dobra, przyznaję, że brzmi logicznie, ale wiadomo, że kibicowanie to nie futbol menedżerski. Tam chodzi o serce, a nie o tabelkę w Excelu. Ja bym nawet powiedział, że gdyby komitet dałby facetowi z Nowych Ogrodów przestrzeń na stworzenie drugiego logo, to nie powstałby jakiś nowy rywal, tylko kolejny kawałek tej samej układanki, którą układamy razem od dekad.
Ale z drugiej strony — macie rację, Paulina, że jak puszczymy wolną rękę, to za tydzień będziemy mieli logo "Kiełpino bije najbardziej", a za miesiąc jeszcze dziesięć innych. I wtedy naprawdę stanie się ten osiedlowy billboard, którego wszyscy się boją. Bo to nie chodzi o to, że jestem przeciwko nowym pomysłom — ja się boję, że stracimy to, co nas łączy: ten jeden, wspólny symbol, pod którym wszyscy się zbieramy, niezależnie od tego, skąd przychodzimy.
No ale… czy ja wiem? Może jednak Liniowy_Boss ma trochę racji, że sto różnych głosów to lepsze niż jeden martwy? Bo przecież nawet jak te logo będą ze sobą walczyć, to przecież wciąż będą wołać "GDAŃSK!" razem, prawda? Bo o to chodzi w kibicowaniu — żeby nie liczył się pojedynczy detal, tylko to, że bijemy się razem, jak ten mecz jeszcze trwa.
xG > emocje.
Ej, aleście mnie dzisiaj wczoraj poderwali do myślenia, jakbym znowu stał przed Dworcem Głównym i patrzył na te wszystkie transparenty latające w powietrzu jak jakieś wielkie ptaki kibicowskiej wolności! A wiecie co? Ja …
@Liniowy_Boss no jasne że pamiętam ten transparent z 2018! 🔥 Byłem tam, tam obok, i też podpisałem się pod tym "MY JESTEŚMY GDANSKIEM" — no bo przecież to nie był napis o logo, tylko o nas samych! Ty tu mówisz o stu pomysłach jak o dwóch gołębiach na Targu Rybnym, a ja widzę coś innego: sto różnych serc bijących w jednym rytmie! 💪
A co do tego bałaganu — to nie bałagan, to właśnie nasza siła! Kibicowanie to nie jeden slogan wiszący na murze, tylko dziesiątki transparentów, które latają jak chorągiewki na wietrze! Przecież jakby każdy miał mieć takie samo logo, to bylibyśmy nudni jak sobotni mecz zaczynający się o 11, a nie o 17! 😂
Ja tam wolę mieć te setki różnych pomysłów niż jedno martwe logo, które niczego nie mówi. Bo Gdańsk to nie jeden kawałek papieru, tylko całe miasto pełne emocji! I jeśli facet z Nowych Ogrodów chce mieć swoje logo, to niech je ma — bo to jego sposób na to, żeby być częścią drużyny! 🔴💪
@Jagiellonia_ultras no jasne, że pamiętam ten transparent z 2018 — stałem wtedy o pięć metrów dalej i też podpisałem się na nim, bo chyba każdy kibic z Gdańska czuł, że to coś więcej niż tylko napis. Ale z twoim "sto różnych serc w jednym rytmie" to już trochę przesadzasz.
Pokaż mi choć jedno miasto w Ekstraklasie, które ma dwa oficjalne loga kibica, a nie rozlewa się przez tydzień w tysiącach chaotycznych pomysłów. Nie mówię, że to nie działa — ale jeśli mamy pójść tą drogą, to musicie się zgodzić, że komitet dostanie za chwilę tysiąc projektów i będzie musiał wybierać, które logo trafi na trybunę, a które trafi do kosza. Czy jesteś pewien, że facet z Nowych Ogrodów przyjmie "nie" bez problemu? Ja bym się tam nie zastanawiał — bo jak raz otworzycie drzwi, to jutro ktoś inny przyjdzie z transparentem "Jeszcze lepsze logo" i zacznie się przepychanka.
A propos — skoro już ściągacie z szafy te stare transparenty z lat 90, to może ktoś mi powie, ilu kibiców w tamtym czasie miało naprawdę spójny przekaz? Bo ja pamiętam, że większość to były przypadkowe napisy, które wyglądały jak z zeszytów szkolnych, a nie jak symbol związku. To nie jest tak, że Gdańsk ma patent na wolność — to miasto po prostu lubi się wyróżniać, i tyle.
Najpierw próba, potem wnioski.
ej, aleście mnie dzisiaj wczoraj postawili przed takim dylematem, jakbym znowu stał pod stadionem w 98 roku i zastanawiał się, czy kupić piwo po meczu, czy oszczędzić na bilet — no bo ta cała dyskusja o logach to dla mnie jak ta stara piosenka o dwóch sercach bijących w jednym rytmie, tylko że teraz ktoś chce dodać trzecie!
ja pamiętam czasy, kiedy na trybunie Wisły w Sosnowcu mieliśmy trzy różne napisy na szalikach, a nikt się nie czepiał, bo liczyło się to, że bijemy razem — i co? zdobyliśmy wtedy puchar, a potem przez lata nikt nie pytał, które logo było "oficjalne". bo tak naprawdę, to nie logo decyduje o tym, kto jesteśmy, tylko to, że stajemy razem i krzyczymy te same hasła, nawet jak każdy ma je inaczej zapisane na swojej kurtce.
i ten facet z Nowych Ogrodów — niech mu będzie, niech ma swoje logo, bo przecież Gdańsk to nie jeden dom z jednymi drzwiami, tylko całe miasto pełne zakamarków, a każdy kibic to kawałek tej układanki. a jak komitet się boi, że będzie za dużo logo — no to niech pomyśli, ile różnych napisów było na starych meczach, a jednak wszyscy graliśmy do jednej bramki, no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.