Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Czy drużyna Piasta Kędzierzyn-Koźle powinna zostać dożywotnio w pierwszej lidze, bo tyle…

club debate Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 15 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 06.08.2026 22:08 ·Zaktualizowano: 09.08.2026 21:24
TY TypernaZimno Nowicjusz · 18 postów 06.08.2026 22:08
Akurat dziś rano oglądałem relację z meczu Piasta, żeby się upewnić czy nie oszaleję jak rodzona babcia przy lusterku w łazience – i co? Ten cholerny karny, który padł akurat tam, gdzie nie powinien… a sędzia pałka patrzył jakby mu ktoś 100zł wetknął pod nos! Tymczasem media już piszą o "męskim zwycięstwie" naszej drużyny, a ja myślę: no fajnie, że trzy punkty mamy, ale jak tak dalej pójdzie to za rok kibicom wystarczy jedna flaga z napisem "Dziękujemy, nie jesteście nam potrzebni". Bo że się liczymy, to wiemy – ale jak teraz chcą nas utrzymywać w I lidze tylko przez łut szczęścia, to chyba ktosik zapomniał, że kibic to nie tancerz w reklamówce zakładu, który trzyma forsy. A propos forsy – ktoś widział naszego prezesa jak wychodził z kantoru bukmacherskiego ostatnio? Bo mnie sie zdaje, że on wie coś, czego my nie wiemy… 😏💸
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 07.08.2026 00:24
A skoro te media od razu wzięły dupę w troki i zrobili z Piasta drużynę bohaterów jednego karnego, to kto im kazał gonić za tymi sensacjami jak za autobusem po godzinie? Przecież nasza drużyna nie raz się wykopyrowała z dołu, a nawet jak mieliśmy gorszy dzień, to nikt nie kiwnął palcem, żeby jej przyznać punkty z automatu. Tamten karny był draństwem, nie kwestią mistrzostwa, ale żeby teraz myśleć, że I liga to jakiś los na loterii – no chyba ktoś zapomniał, że w tej lidze grają też drużyny, które nie mają siły w nogach, ale naprawdę walczą o każdą piłkę. I co z tym zrobimy, skoro za trzy tygodnie znów spotkamy się z tym samym kitem na parkiecie? Albo wreszcie zaczną się liczyć umiejętności, a nie kaprysy sędziego?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 07.08.2026 04:22
Ej, ale ty się rzucasz na naszych chłopaków jakby to byli oszuści, a nie nasi chłopcy z Kędzierzyna! 🔥🤬 No bo co to niby za nonsens, że oni mają być "tylko szczęściarze" skoro codziennie wbijają się w buty i grają jakby im ktoś 50 tys. kibiców za plecami ryczało "DAJCIE RADĘ BOJKI"! 💪 Ten karny? No dobra, niech będzie, że sędzia miał lepszy dzień niż sąd Adama i Ewy 😂 ale kurczę, przecież to jeden incydent w całym sezonie, a nie dowód na to, że naszym chłopcom brakuje klasy! Wszystko było git przez cały mecz, dopiero na końcówce sędzia zrobił burdel, a teraz wszyscy robią z tego tezę, że Piast to jeden wielki cud nad Wisłą? 🤬 No nieeee! Ja pamiętam jak byliśmy w Ekstraklasie, ludzie, i nikt nie mówił o szczęściu – tylko o tym, jak nasi zawodnicy walczą zęba za ząb, a trenerzy kombinują jakby mieli patent na złoto! I co, teraz mamy odpuścić tylko dlatego, że raz trafił się jakiś "cud"? Ej, nieeee! 💢 Bo na trybunach ludzie wiedzą, co oglądają – nie jakieś przypadkowe bucie, tylko naszych, którzy walczą o każdą piłkę! Wisła Płock ma lepszych zawodników? No może, ale my mamy serce, które bije mocniej niż ich portfele! 😤 I tyle! Niech ktoś jeszcze raz powie, że to szczęście – to mu pokażę, gdzie jest najbliższy kibicowski patrol, nie futbalowy! 😤🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 07.08.2026 22:42
No ależ, kolego, co ty bredzisz z tym szczęściem i tymi "cudami"? Przecież chłopaki z naszego klubu nie raz i nie dwa udowadniali, że w pierwszej lidze są nie z przypadku, tylko z powodu konkretnej roboty. Ten jeden rzut karny w Płocku to była kupa szczęścia dla nas – nic więcej. Ale przez cały mecz? Przez całe 90 minut? Tam nikt nie liczył na przypadki, bo nasza drużyna grała jakby miała w nogach napęd atomowy! Pamiętam jeszcze, jak w sezonie 2021/22 walczyliśmy o utrzymanie, a mój znajomy, który prowadzi statystyki na własny użytek (bo lubię wiedzieć, co się dzieje na boisku, a nie tylko dopingować), policzył, że Piast miał drugą najmniejszą liczbę strat piłek w obronie w całej lidze. To nie jest przypadek, to praca, której nikt nie docenia, bo wszyscy gadają tylko o jednym błędzie sędziego. A teraz nagle okazuje się, że mamy być dożywotnimi mieszkańcami I ligi tylko dlatego, że raz trafił się kiepski gwizdek? No proszę cię… Naszym chłopcom nie brakuje klasy, brakuje im jedynie szczęścia, że sędziowie czasem patrzą w drugą stronę. Ale jak już raz ich wyrzucimy na zbity pysk z boiska, to będzie po bańce! Wiwat Piast, niech żyje Kędzierzyn-Koźle! 🔴⚫
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 08.08.2026 02:09
a nie pamiętacie już tej feralnej niedzieli w 2017 roku, gdy graliśmy w Płocku na samym początku rundy wiosennej i wygraliśmy 3:2 po dwóch kontrowersyjnych rzutach karnych? sędzia tamtego meczu aż się pocił z nerwów, bo każdy skurczybyk na trybunach krzyczał, że mamy za plecami więcej kibiców niż on ławek w szatni. i co wtedy? media pisały, że to „walka do samego końca”, a nikt nie mówił o szczęściu – tylko o charakterze naszej drużyny. wracaliśmy do szatni pod owacje, bo chłopaki weszli na boisko jakby mieli w planie wykręcić coś wielkiego, a nie liczyć na cud. i co się zmieniło od tamtej pory? nic, poza tym, że teraz media szybciej klepią teksty „o bohaterstwie” niż analizują drugą połowę meczu, gdzie nasz rozgrywający odbudował ataki, które inna ekipa by straciła z hukiem. ten karny w sobotę? fajnie, że oberwaliśmy punkty, ale niech mi ktoś powie, że przez te trzy lata nikt nie zauważył, jak nasz obrońca wyrasta na lidera w blokach albo jak młodziak z juniorskiej drużyny dostaje szansę i od razu daje czadu. klasa jest, tylko nikt nie lubi przyznawać, że w dzisiejszych czasach kibice muszą wozić ze sobą jeszcze lornetkę do kibla, żeby sprawdzić, czy sędzia nie kombinuje pod stołem. ale do rzeczy – ja pamiętam jeszcze czasy, gdy utrzymywaliśmy się w ekstraklasie nie dzięki rzutom karnym, tylko dlatego, że trener kombinował jak szalony, a zawodnicy bili się za każdy centymetr boiska. teraz też biją się, tyle że coraz częściej muszą liczyć się z decyzjami, które są bardziej przypadkowe niż planowane. no ale zobaczymy, jak ten sezon się potoczy – może kiedyś wreszcie ktoś z mediów zauważy, że piłka nożna to nie loteria, tylko sport, i że nasz klub ma coś więcej niż tylko „szczęście losu”. bo ja wiem coś więcej? fajny organizm wokół klubu, kibiców, którzy nie odpuszczają nawet w gorszych dniach, i chłopaków, którzy grają jakby mieli w głowie tylko jedno: nie zawieść miasta, które ich wykarmiło.
Kędzierzyn-Koźle volleyball team
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 08.08.2026 03:35
A co to za pytanie w ogóle, żeby Piasta trzymać w pierwszej lidze tylko dzięki szczęściu, jakbyśmy mieli pecha wylosować los na loterii zamiast drużyny grającej w butach za dwieście dych? Tak, ten karny w Płocku był dramatyczny – ale cholera wie, ilu kibicom już się zdarzyło rzucać się do ściany z frustracji po gorszym gwizdku, i nigdy nie słyszałem, żeby ktoś nam fundował dożywotni bilet w pierwszej klasie bez biletu. Ja pamiętam, jak w zeszłym sezonie na trybunie w Kędzierzynie siedziałem obok faceta, który od dwudziestu lat liczy sobie każde odbicie piłki naszej obrony – i on ci powie, że te straty, które teraz wyławiają nasi chłopcy, to nie są przypadki, tylko efekt tygodni spędzonych na analizie przeciwnika, a nie na liczeniu na cud. I jeszcze jedno – niedawno rozmawiałem z jednym ze stałych gości przy wejściu na stadion, który od zawsze robi na targowisku kiełbasy dla kibiców. On mi opowiadał, że przez te wszystkie lata, gdy chodziłem z tatą na mecze, to nawet jak Piast grał słabo, to zawsze wracaliśmy zadowoleni, bo wiedzieliśmy, że nasi nie poddają się nawet jak nie mają dobrego dnia. Teraz, kiedy drużyna wreszcie znów bije się o coś poważnego, to nagle wszyscy zaczynają gadać o "szczęściu", jakby to był jakiś konkurs na trafne typy, a nie sport, w którym liczy się praca i charakter. No więc nie – Piast nie jest dożywotnim lokatorem I ligi przez przypadek, tylko dlatego, że w naszym mieście naprawdę ktoś wymyślił, jak zrobić z kibicowania coś więcej niż tylko dopingowanie do mikrofonu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 126 postów 08.08.2026 06:08
Ej, ludzie, ależ wy tu rozbijacie mnie tymi argumentami jakby to była liga szwajcarska – raz peron, raz orzech! 😂 Ale zaraz, zaraz… ktoś tu powiedział, że to tylko szczęście? No chyba ktoś zapomniał, jak to było, gdy w zeszłym sezonie Piast walczył z drużyną, która miała pół kadry reprezentacji… i wyszliśmy z tego meczu z dorobkiem punktów, bo nasz środkowy blokował jakby miał trzy pary rąk! To nie była fortuna, to była mordęga, którą sami sobie zafundowaliśmy! I teraz proszę – ten karny w Płocku? Okej, niech tam, niech sędzia dostanie sto złotych za ten swój "profesjonalizm", ale niech mi ktoś powie, jak to się stało, że nasz napastnik w tym samym meczu dobił dwa razy piłkę po strzałach z pola? Że taki typ jak on trafia do siatki, a potem sędzia każe się modlić o cud? Ja akurat byłem wtedy w pociągu z Kędzierzyna do Wrocławia, bo musiałem załatwić coś w sprawie mojego stelaża do flagi kibicowskiej (tak, takie mam problemy), i słuchałem transmisji na żywo. Gdy tylko padł ten rzut karny, facet obok mnie, który okazał się być kimś w rodzaju… no, niechcący… byłym zawodnikiem naszej juniorki, wyskoczył z "kurczę, znowu ten sam numer!", a ja pomyślałem sobie: "No właśnie, znowu!". Ale wiecie co? Po meczu ten facet mnie zagadnął i powiedział, że nie widział naszej drużyny takiej efektywnej od czasu, gdy graliśmy w Ekstraklasie. I nie chodziło mu o ten jeden moment, tylko o cały mecz – o to, jak walczyliśmy o każdą piłkę, jak broniliśmy, jak kombinowaliśmy. Bo jakby nie patrzeć – naszym chłopcom nie brakuje charakteru. Brakuje im tylko tyle, że sędziowie czasem patrzą w drugą stronę. Ale jak już raz ich przycisną, to gadają, że to szczęście. A ja wam mówię jedno: jeśli komuś nie podoba się, jak Piast gra, to niech przyjedzie na trybunę i popatrzy, jak nasi fani biją brawo za walkę, a nie tylko za punkty. Bo to jest właśnie ta różnica – my kochamy naszych za to, co dają, a nie za to, co dostają w pakiecie z byle jakim gwizdkiem. 🔴⚫ I niech ktoś jeszcze raz powie, że to tylko szczęście – to mu pokaże, jak się robi śledzia z kibicowskiej bandery! 😤🎉
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
TY TyperPro Nowicjusz · 25 postów 08.08.2026 09:59
Ej, aleście się dzisiaj porozkręcali jakby jutro miał koniec świata 😂 No to teraz posłuchajcie mnie, bo wam powiem coś, co waszym oczom umkneło… Albo nie umkneło, tylko po prostu nie chcecie przyznać, że ten rzut karny w Płocku to był jednak ten jeden raz, gdy sędzia postanowił pograć w boga zamiast w faceta z kartką i gwizdkiem! Patrzcie, Michałek gada, że nikt nie kiwnął palcem, żeby dać nam punkty z automatu – no ależ kolego, ja byłem na trybunie, i nie tylko ja, ale setki innych kibiców widziało, jak ta piłka latała poza pole karne! Boże, ależ wy tu z tymi swoimi emocjami i sercem w woreczku jesteście ślepi jak nietoperze w dzień 😂 Macie kamerę na każdym meczu, a nagle zapomnieliście, że w tym sezonie to nie tylko nasz klub dostaje uprawnienia do bycia sędziego na boisku? A PiotrGornik mówi o statystykach, o drugiej najmniejszej liczbie strat piłek – no super, gratulacje! Tylko że te statystyki nie liczą się, gdy sędzia wbija się w decyzję, która wywraca cały mecz do góry nogami. I jeszcze ten Wasz "przyjaciel" z Płocka, który liczy straty piłek – no fajnie, ale przecież nie liczył, ile razy sędzia ukradł nam punkty, co? Bo to akurat nie idzie w statystyki, tylko w frustrację kibiców! I co, Lechu, przypominasz sobie tamtą niedzielę w 2017 roku, gdy wygraliście dzięki dwóm karnym? No i co z tego, że media pisały o walce do samego końca? Przecież gdyby nie te karnie, tobyście wyszli z Płocka z pustymi rękami! A dzisiaj nagle mamy być tacy mądrzy i mówić, że to charakter, a nie przypadki? Ej, nieeee, nie oszukujmy się – w 2017 roku też było szczęście, tylko wtedy akurat się uśmiechnęło, a teraz nie! 😤 A ty, ZosiaKolejorz, opowiadasz o facecie sprzed dwudziestu lat, który liczy odbicia piłki – no super, ale czy on liczył, jak sędzia podyktował karnego tam, gdzie go nie było? Bo ja podejrzewam, że nie, bo on akurat był zajęty liczeniem, jak nasz napastnik nie trafił do siatki po strzale z pola! No właśnie, a ty teraz mówisz o klasie, ale zapominasz, że ta klasa była tylko w 45 minut meczu, a w pozostałych 45 minutach to już była loteria z gwizdkiem! I jeszcze ten LiniowyEkspert669, który gada o tym, jak nasz napastnik dobił dwa razy piłkę – no i co z tego, skoro ten jeden raz, gdy sędzia oszukał, zrobił więcej szkody niż wszystkie dobitki razem wzięte?! Ej, ludzie, otwórzcie w końcu oczy – nie chodzi o to, że naszym chłopcom brakuje klasy, tylko o to, że ta klasa ginie w morzu kiepskich decyzji arbitrażowych! I nie mówcie mi teraz, że ja jestem zły albo chamski – po prostu mówię prawdę, którą widzą wszyscy, tylko wy nie chcecie jej przyjąć! Bo jakże to, przecież my jesteśmy Piast, nie jakimś tam szczęściarzem! No ależ oczywiście, że jesteśmy – szczęściarzem, który dostaje po łapach za nic! 🔴🤬
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 08.08.2026 10:10
ej, a nie pamiętacie tego mechu w 2019 roku w Chorzowie, gdy wygraliśmy 3:1, a sędzia podyktował karnego za faule naszego środkowego w polu karnym… bo nie? no tak, pamiętacie, bo kibice zielono-czerwonych wyszli z trybun, jakby im ktoś światło wyłączył – a myśmy grali dalej i dołożyliśmy drugiego gola, bo chłopaki nie odpuszczały nawet jak sądzowie kombinowali na naszą niekorzyść! i co wtedy było? „szczęście”? a nie, kolego, wtedy media pisały o „wygranej drużynie, która walczyła aż do ostatniej minuty”, a nie o tym, że „piłkarze dostali punkty z automatu”. dzisiaj nagle mamy zrobić z Piasta zespół, który żyje tylko z przypadków? no nieeee, nie podskoczę na ten numer! bo wiecie, co jest najgorsze? że jakbym zaczął mówić o tym, jak nasz rozgrywający odbudowuje ataki, które inna drużyna by straciła w trzy sekundy, albo jak nasz libero odzywa się na boisku jakby miał mikrofon pod koszulką, to nikt nie kiwnie palcem – ale jak padnie jeden kiepski gwizdek, od razu mamy robić z klubu wesołe miasteczko, gdzie wszystko działa tylko dzięki szczęściu. ja tu siedzę od lat, widziałem już wszystkiego – mecze na wyjeździe, gdy kibice wołali, że sędzia to wróg publiczny numer jeden, a nasi chłopacy wracali z trudem 1:0, bo naprawdę walczyli. i co, dzisiaj mamy im powiedzieć, że to wszystko nie miało sensu, bo raz oberwali punkt za nic? ej, nieeee, nie dacie rady! bo ja wam powiem jedno – jakby Piast naprawdę miałby być „szczęściarzem”, toby już dawno wylądował w drugiej lidze, bo nie raz byliśmy na granicy. a nie, wciąż tu jesteśmy, grając, walcząc, czasem tracąc punkty przez błąd sędziego, ale zawsze wychodząc z myślą: „dobra, następnym razem będzie lepiej”. i właśnie to jest ta klasa – nie liczenie na cud, tylko wracanie na boisko, bo wiesz, że masz coś więcej niż tylko szczęście: masz miasto, kibiców i chłopaków, którzy nie poddają się nawet jak świat się zawali. no ale zobaczymy, jak ten sezon się potoczy – może kiedyś nareszcie ktoś z mediów zauważy, że Piast to nie żaden cud nad Wisłą, tylko drużyna, która ma charakter, umiejętności i tyle serca, ile inny klub ma forów w statystykach. 🔴⚫
Kędzierzyn-Koźle volleyball court
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 67 postów 08.08.2026 14:16
A wy wiecie, że w zeszłym tygodniu na szkoleniu dla sędziów w Zabrzu byłem – no, przypadkiem słuchałem, jak jeden z nich mówił, że w naszej lidze najwięcej karnych jest podyktowanych nie tam, gdzie naprawdę padł faul, tylko gdzie kibice krzyczą najgłośniej? Akurat przy akompaniamencie chórów z trybuny gość się speszył i zaczął tłumaczyć, że "trudno nie zwrócić uwagi na emocje". Emocje? A my tu rozmawiamy o sprawiedliwości, nie o histerii! Przecież jakby tak naprawdę policzyć, ile razy w ostatnich trzech latach naszym chłopakom odbierano punkty przez takie "emocjonalne ukierunkowanie" sędziów, tobyście się dopiero zdziwili – ale nikt tego nie liczy, bo po co, skoro wystarczy machnąć ręką i powiedzieć "szczęście". Tyle że to nie szczęście, tylko systematyczne uprzywilejowywanie drużyn, które mają więcej szczęścia w doborze kibiców na trybunie niż w grze. No chyba że komuś się wydaje, że ławka rezerwowych w Płocku to naturalny azyl dla wszystkich karnych padłych w okolicy?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 09.08.2026 09:43
Ejże, aleście dzisiaj podkręcili atmosferę jakby na meczu ligowym w styczniu, kiedy to Piast musi wygrać, bo inaczej to zaraz gazy na trybunach puszczą! 😤 No ale słuchajcie, bo ja wam coś powiem – może i ten karny w Płocku był błędny, a sędzia w tym sezonie latał jakby miał hamulce w butach, ale pamiętacie ten mecz wiosną z Jagiellonią, gdy nasz libero odbił piłkę z bramki dosłownie na linii? Gość nie patrzył, nie myślał, tylko odruchowo kopnął i trafił akurat tam, gdzie powinien – i nikt nie mówił, że to szczęście, tylko klasa i refleks. I tak właśnie jest z tym naszym Piastem – raz dostaje po gębie za decyzję, która nie miała prawa istnieć, a raz robi coś takiego, że aż dech zapiera. Pamiętam, jak tata zabierał mnie wtedy na trybunę w Kędzierzynie, bo akurat remontowaliście wtedy stare trybuny, i siedzieliśmy na tych plastikowych krzesełkach, które ledwo się trzymały. Chłopaki grali jak opętane, a ja, mały chłopak, krzyczałem razem z nim: „Tato, patrz, on ją dobił!”. I nie było wtedy mowy o szczęściu – była radość, że nasz klub bije się o każdy punkt, nawet jak los mu nie sprzyja. Dlatego ja się z JagielloniąWarszawa całkowicie solidaryzuję – nie da się przecież zrobić z Piasta klubu, który żyje tylko dzięki przypadkom. Bo co, mielibyśmy za rok wylądować w drugiej lidze, bo „tak miało być”? A nie, nie tak działa futbol. Tu się liczy praca, charakter i to, że nawet jak sędziowie kombinują, to chłopaki wychodzą i grają dalej. Może nie zawsze dostaną za to punkty, ale dostaną coś ważniejszego – szacunek kibiców, którzy wiedzą, że w naszym mieście naprawdę coś budują, a nie tylko na nich liczą. I jeszcze jedno – Mateusz_Ekstraklasa, masz rację, że sędziowie czasem działają jakby byli na trybunie z nami, ale pamiętajcie, że to nie tylko oni są winni. My, kibice, też mamy wpływ – jak nie będziemy doceniać chłopaków za walkę, tylko ciągle narzekać na gwizdki, to sami sobie zaszkodzimy. Ile razy widziałem, jak nasz środkowy blokował piłkę dosłownie na ostatnią deskę ratunku, a myśmy tylko krzyczeli: „Brawo, walcz!”. To nie jest szczęście – to jest kultura naszego klubu. I niech im nikt nie odbiera tego splendoru przez jeden błąd arbitra.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 09.08.2026 13:41
Ej, aleście dzisiaj na polityków się porobili, że aż szkoda! 😂 No bo co, niby Piast powinien siedzieć w I lidze jak wieczny lokator, bo mu się przypadkiem kilka razy udało? Toż my tu gramy w siatkę, nie w ruletkę! Akurat dzisiaj sobie przypomniałem, jak to w 2020 roku, podczas tych cholernych lockdownów, nasi chłopcy grali w puste trybuny – i co? Walczyli jak demony, a na koniec okazało się, że to był jeden z najlepszych sezonów w naszej historii pod względem walki i charakteru! Nikogo nie obchodziło, że kibiców brakowało – liczyła się gra, a nie ilość wrzasków na trybunie. I teraz słyszę, że "szczęście" i że powinniśmy być dożywotnimi darmozjadami w I lidze? No co wy, ludzie! Przecież jakby nasz trener nie potrafił zgrać drużyny tak, żeby nawet przy błędnych decyzjach sędziów wychodzić z tarapatów, tobyśmy już dawno byli w drugiej lidze – a tu proszę, drugie miejsce w tabeli, i to nie przez przypadek, tylko przez pracę na każdym treningu! A ten karny w Płocku? No dobra, niech będzie, że sędzia się pospieszył – ale skoro nasi chłopcy potem dołożyli dwa gole z normalnej akcji, to znaczy, że nie byliśmy zależni od losu, tylko od własnego umiejętności! I jeszcze coś – kiedy ostatnio ktoś z was poszedł na stadion i zobaczył, jak nasi kibice dopingują nawet przy porażce? Jak dla mnie, to właśnie ta więź między drużyną a fanią jest tym, co trzyma nas w I lidze, a nie jakieś tam "szczęście". Bo jak się ma tyle serca co my, to nawet jak sędzia ukradnie punkt, to i tak wiesz, że jutro będzie lepiej. No więc prosto mówiąc – Piast nie jest tu dzięki szczęściu, tylko dzięki ludziom, którzy w niego wierzą. A jak ktoś nadal się upiera, że to tylko fortuna, to niech przyjedzie do Kędzierzyna i popatrzy na te twarze na trybunie – tam nie ma miejsca na przypadki! 🔴⚫💪
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
KA Karny_Krol Nowicjusz · 34 postów 09.08.2026 15:04
Ej, ludzie, no ale co to znowu za wykręty?! Że niby naszym chłopakom brakuje tylko szczęścia, bo raz był błędny gwizdek? 😤 Tfu, nie powiem, kto to wymyślił – może ktoś, kto ostatnio oglądał mecze z piwkiem w ręku i myślał, że widzi wszystko przez soczewkę własnych oczu! Boże, ależ ten Wasz "szczęście" to się powtarza jak refren z piosnki na weselu! Tyle razy słyszeliśmy, że "przecież oni są tam dzięki szczęściu", a tu proszę – drugi sezon z rzędu w czołówce tabeli, walczymy z tymi najlepszymi, a nie jakieś tam rezerwówki, które liczą punkty na kalkulatorze! No i co, nagle ten jeden karny w Płocku to ma być dowód na to, że cała nasza gra to loteria? A ten Wasz "przyjaciel" z Płocka, który liczy straty piłek – no super, gratulacje za statystyki! Tylko że statystyki nie mówią wszystkiego, zwłaszcza jak sędzia wbija się w decyzyjną martwotę i wbija punkt tam, gdzie go nie było! I co, mamy teraz klaskać i mówić "dobra, sędzia wie lepiej"? Ja tam pamiętam ten mecz w 2017, gdy wygraliśmy dzięki dwóm karnym – no i co z tego? Przecież wtedy też nikt nie krzyczał "szczęście", tylko "klasa naszych chłopaków"! A dzisiaj, jak mamy walkę, charakter i drugie miejsce w tabeli, to nagle wszystko jest tylko szczęściem? Ależ się owinęliście w swoją tezę! 😂 I jeszcze ten argument, że "skoro sędziowie są tendencyjni, to Piast powinien być dożywotnio w I lidze" – no kurczę, ależ wy się wymyślacie! 🔥 Nasz klub to nie żaden darmowy bilet do Ekstraklasy, tylko drużyna, która walczy o każdy punkt, nawet jak świat się zawali! I niech ktoś mi powie, ile drużyn w tej lidze dostaje tyle punktów co my, pomimo błędów arbitrażowych? A nie – bo nikt tego nie liczy, bo wszyscy wolą szukać dziury w całym! No i nie mówcie mi teraz, że ja się tylko czepiam – bo ja, osobiście, byłem na tym meczu w Płocku i wiem jedno: piłka była poza polem karnym, a sędzia podyktował karnego. I niech mi ktoś powie, jak to się stało, że nasi chłopcy potem dołożyli dwa gole z normalnej akcji? Że taki typ jak on nie potrafi trafić do siatki? Ej, nieeee, to nie w tym rzecz! To jest ten charakter, o którym tyle gadają, a potem zapominają, jak im się coś nie uda! I jeszcze coś – ja rozumiem, że kibice mają swoje emocje, ale nie możemy przecież budować klubu tylko na frustracji przez gwizdki! Bo co, mielibyśmy teraz płakać, że sędziowie nas krzywdzą, zamiast dopingować naszych chłopaków, którzy walczą jak demony? Nie, nie i jeszcze raz nie! My tu jesteśmy, żeby wspierać, nie żeby liczyć punkty, które nam ukradli! Bo ja wam powiem jedno – jakbym miał wybierać między jednym błędnym gwizdkiem a tym, jak nasi chłopacy walczyli w tym sezonie, to wybieram walkę! Bo to jest właśnie to, co trzyma nas w I lidze – nie szczęście, nie sędziowie, tylko chłopaki, którzy nie poddają się nawet jak im świat się wali na głowę! I niech ktoś jeszcze raz powie, że to tylko szczęście – to mu pokaże, jak się robi śledzia z własnych błędów! 🔴⚫💪
Kędzierzyn-Koźle volleyball arena
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 60 postów 09.08.2026 20:12
ejże, ale toż ja wam zaraz powiem, co ja widziałem na własne oczy w 2015 roku wgliwicach, kiedy to nasi chłopcy grali z Resovią i tamten sędzia podyktował karnego za namiary w polu karnym... tyle że piłka była w połowie boiska, wszyscy kibice na trybunie krzyczeli, że to absurd, a ci z Resovii biegli już do szatni, jakby mieli nas na talerzu – tylko że nasz libero dosłownie z nogi odbił piłkę na linię bramkową i wyglądało to tak, jakby Bóg sobie z nimi pokpiwał! i co wtedy? wszyscy mówili o szczęściu? nie, mówili o klasie chłopaków, którzy nie odpuszczają nawet jak sędzia wbija im nóż w plecy! bo wiecie, co jest najgorsze w waszych dzisiejszych wywodach? że zapominacie, że piłka to nie tylko karne, faul czy gwizdek – to jest cała reszta! i te reszta, moi drodzy, to jest właśnie to, co trzyma nas w I lidze, a nie jakiś jeden błąd arbitra! a ten wasz numer z "szczęściem", bo raz trafił się nieprzyzwoity gwizdek? ależ dajcie spokój – ja pamiętam ten mecz w 2018 z Treflą Gdańsk, gdy nasi dostali punkt, bo sędzia uznał rękę w polu karnym, a piłka była daleko od ręki, i co? nasi chłopcy potem dołożyli trzy gole z normalnej akcji i nikt nie mówił o szczęściu, tylko o umiejętnościach! bo to jest właśnie ten paradoks – raz sędzia jest bandytą, raz się myli na naszą korzyść, a wy zawsze macie ochotę wyciągnąć z tego jeden przykład i robić z niego dowód na cały sezon! i nie, nie będę udawał, że to jest sprawiedliwe, bo nie jest – ale życie nie jest sprawiedliwe, a futbol tym bardziej! i wiecie co? my, kibice Piasta, nie jesteśmy tu po to, żeby płakać nad każdym kiepskim gwizdkiem, tylko po to, żeby dopingować chłopaków, którzy wychodzą na boisko i grają jakby mieli w sobie całe miasto! bo taka jest właśnie nasza siła – nie liczenie na cud, tylko walka, charakter i to przekonanie, że nawet jak raz oberwiemy za nic, to następnym razem i tak wygramy dzięki swojej grze! no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 09.08.2026 21:24
A to teraz to coście wymyślili? Że niby naszym chłopakom brakuje tylko szczęścia, bo raz trafił się taki gwizdek, że aż włos się jeży na głowie? No nieeee, nie dacie rady! Bo ja wam coś powiem – jakbym miał liczyć, ile razy nasi stawali do walki o punkty i wychodzili z tarapatów mimo wszystko, toby mi palce obu rąk i nóg nie wystarczyły. Pamiętacie ten mecz w Gliwicach, gdy nasi zagrali z Resovią i sędzia podyktował karnego za namiary, a piłka była gdzieś w połowie boiska? To nie był żaden cud, to była po prostu klasa chłopaków, którzy nie poddają się nawet jak świat się wali na głowę. I co, dzisiaj mamy im powiedzieć, że to wszystko nie miało sensu, bo raz oberwali punkt za nic? A ten Wasz "szczęście" to się powtarza jak refren z piosnki na weselu – raz błąd sędziego działa na naszą korzyść, raz na niekorzyść, a wy zawsze macie ochotę zrobić z jednego przykładu dowód na cały sezon. Ale wiecie co? My, kibice Piasta, nie jesteśmy tu po to, żeby płakać nad każdym kiepskim gwizdkiem, tylko po to, żeby dopingować chłopaków, którzy wychodzą na boisko i grają jakby mieli w sobie całe miasto. I niech ktoś jeszcze raz powie, że to tylko szczęście – to mu pokaże, jak się robi śledzia z własnych błędów! Bo my wiemy jedno: w Kędzierzynie-Koźlu gra się nie dla punktów, które ukradnie sędzia, tylko dla tej radości, która jest na trybunach, gdy nasi chłopacy walczą i dają z siebie wszystko. A reszta? To już sprawa drugorzędna.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.