Czy Cuprum Lubin potrafi się obronić, skoro ostatnie pięć spotkań przegrało 1:3 lub 2:3…
Widzicie, jak od ponad miesiąca Cuprum gubi każdy mecz w dramatycznym stylu? To nie pech ani jakiś razowy układ gwiazd przeciwnej drużyny. Patrząc na te pięć spotkań, widać schemat: przegrywają głównie w drugiej połowie, a przeciwnicy robią im co chcą przy atakach środkowych. Można powiedzieć, że blok centralny to ich największe trzęsienie ziemi – nie tyle brakuje im dyscypliny, co konkretnego pomysłu na obronę tej strefy.
Weźmy chociaż ten wyjazd do GKS Katowice: 2:3 na korzyść gospodarzy, a przegrana przyszła dosłownie w ostatnich setach przez kilka nie bronionych ataków po linii ataku nr 3. Tam, gdzie powinna być siatka z betonu, byli gołą ziemią. Inny przykład: u siebie z Olsztynem, 1:3, a to nie były przypadkowe punkty – przeciwnik zyskuje za każdym razem, gdy Cuprum próbuje zaatakować przez środkowego. Oni po prostu nie mają zawodnika, który potrafiłby zatrzymać napór na tej pozycji, a reszta drużyny nie dostosowuje się do tego braku.
Problem tkwi głębiej niż "źle się przyjęło" – to raczej fatalne rozplanowanie: ich atak często kończy się błędami serwisowymi lub zbyt wolnym odbiciem, co pozwala przeciwnikom ustawić się do mocnego ataku przez środek. Za każdym razem, gdy napastnicy zaczynają kombinować z długimi podaniami, blok Cupruma nie ma czasu się przegrupować. To nie kwestia wolty albo nastroju – to taktyczna dziura, którą inni zespoły rozbijają po kolei.
xG > emocje.
No i co mam teraz zrobić jak widzę, że ci wszyscy napastnicy Cupruma tak bezsensownie tracą piłkę na przyjęciu? 😬 Przecież to aż boli, jak oni nie potrafią przejść na drugą stronę boiska, a tamci od razu wbijać w środku... Widziałem gdzieś niedawno, że na meczu z GKS Katowice mieli chyba 40% skuteczności w odbiorze? Tak jakby ta drużyna nawet nie umiała utrzymać piłki w rękach, nie mówiąc o skonstruowaniu czegoś sensownego 😅
A ten ich pressing... Boże, nie no serio, dlaczego oni zamiast atakować na siłę, to tak uciekają w swoje niedole? 😤 Siatkarze powinni być waleczni, a tu nagle wszyscy schodzą do obrony i czekają, aż ktoś im wbije. Przejścia z własnego pola do ataku to jakiś żart – walą wprost w blok przeciwnika albo robią takie wolne podania, że traci się cały impet ataku!
I jeszcze te strefy... Ludzie, Cuprum gra jakby mieli tylko lewe skrzydło, a reszta boiska była dla nich niewidzialna. Jak przeciwnik widzi, że oni ciągle atakują przez tego samego środkowego, to po co oni w ogóle kombinować? 🤷♂️ Wystarczy, że ktoś ustawi blok i już po sprawie. Oni niby mają jakiegoś fachowca przy siatce, ale to chyba nie on jest problemem – bardziej jakby drużyna nie umiała współpracować. Kiedy jeden zawodnik próbuje zaskoczyć, reszta stoi jak słupy!
Mam wrażenie, że oni nawet nie wiedzą, gdzie jest ich największa siła, skoro ciągle tracą inicjatywę i dają rywalom dojść do głosu... Może powinni posiedzieć razem w szatni i pomyśleć, jak w ogóle grać w siatkówkę, nie mówiąc o obronie? 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.
co wy tam w ogóle gadacie o tym blokowaniu środka…? my w krakowskiej drużynie, pamiętam jeszcze czasy, kiedy mieliśmy naprawdę kiepskiego środkowego i co? wygrywaliśmy dzięki dyscyplinie, a nie dzięki jakimś nowym taktykom z akademii. raz trafił się sezon, że przegrywaliśmy setami 1:2, bo przeciwnik uderzał przez naszego kubusia wprost po oczach — ale wiedzieliśmy, że jak się nie rozbijemy na ostateczny atak, to sobie poradzimy. i poradziliśmy. a tu, w tych meczach Cupruma, co ja widzę? chyba każdy z was zapomniał, jak wygląda prawdziwe blokowanie — bo przecież nie chodzi o to, żeby stawiać dwóch blokowiczów wokół numeru 3 i modlić się, żeby coś nie oberwało.
słuchajcie, przeciwnicy Cupruma mają lepszych atakujących? pewnie. ale problem nie tkwi w tym, że oni nie potrafią zablokować jednego zawodnika — to chodzi o to, że jak nie masz w zespole zawodnika, który potrafi przyjąć serwis z półturniejową precyzją, to cała obrona leci w diabły. i nie ważne, czy masz dwóch blokowiczów ustawionych idealnie — jak ci ludzie nie utrzymają piłki, to koniec końców i tak oddasz punkt przeciwnikowi przez swoją własną winę.
a ten ich „środkowy” — może nie jest olimpijczykiem, ale za to ich libero? tam leży pies pogrzebany. widziałem gorsze rzeczy, ale wtedy mieliśmy przynajmniej jakiegoś rozgrywającego, który umiał zagrać po przyjęciu. tutaj? ciągłe błędy przy drugim odbiciu, serwisy prosto w siatkę, a potem obwinianie bloków. nie no, ja bym im powiedział: weźcie się za fundamenty, bo jak nie umiecie utrzymać piłki, to cała siatkówka schodzi na psy. no ale zobaczymy.
No do cholery, aż się trzęsę jak na ostatnim meczu naszej ósemki, kiedy ta bestia z Katowicz wbija wiadro szmalu w środek boiska. Bo to akurat widziałem na własne oczy, nie z internetu 😭. Taki blok centralny, który leci jak domek z kart? Kurwa, to nie wyglądało na taktyczny błąd – to wyglądało na totalną organizacyjną katastrofę.
Weźcie sobie ten mecz z GKS-em: 2:3, przegrana dosłownie w ostatniej setce. Tam nie było żadnego "dobrze zaplanowanego blokowania", tylko kilku facetów w czerni, którzy machali rękami w próżnię, jakby ćwiczyli aerobik na boisku. I te błędy przy przyjęciu? 40% skuteczności? Toż to są rzuty wolne w koszykówce – tracisz punkty, zanim napastnicy zdążą ruszyć. Ale pamiętajcie, że ich przeciwnicy nie byli jacyś superbohaterami: Lublin przegrał z Norwidem, z Olsztynem, z Projektem – wszędzie te same ciosy prosto w twarz.
I teraz ktoś mi powie, że to kwestia braku dyscypliny? Bzdura! Dyscyplina to nie to, że stać w miejscu i czekać, aż przeciwnik wbije piłkę. Dyscyplina to rozumienie, gdzie na boisku jesteś i co robisz. A Cuprum gra, jakby mieli mapę tylko połowy boiska. Przecież jak przeciwnik widzi, że atakujesz ciągle przez numer 3, to po co kombinować? Po prostu blokujecie się sami! Oni nawet nie próbują zaskoczyć – lecą z pięściami w betonową ścianę.
I jeszcze ten "fachowiec przy siatce" – no tak, wielkie dzięki, że mamy środkowego, który dostaje się w pułapkę bardziej niż mój kupon podczas derbów Śląska. Ale wiecie co jest najgorsze? Oni nawet nie mają planu B. Jak atak się rozleci, to koniec – podanie wprost w blok albo serwis prosto w siatkę. To nie taktyczna dziura, to kompletne zaniedbanie fundamentów.
Ja bym im powiedział: weźcie Libero, dajcie mu mikrofon i niech gada przez cały mecz. Bo jak teraz wygląda ich przyjęcie, to lepsze by było, żeby w ogóle nie odbierali, niż robić to tak bez sensu. W końcu, jak nie masz kontroli nad piłką, to żaden blok, żadne ustawienie nie uratuje. Tymczasem oni dalej tkają swoje kwiatki i liczą, że tym razem jakoś wyleci. 💸🔥🍺
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
no chyba nie mówicie poważnie!!! 😤 serce mi się ściska, jak słyszę te bzdury o blokach i przyjęciach, że niby oni nic nie umieją! Przecież Cuprum jeszcze niedawno ROZBIJAŁO wszystkich na amen, pamiętacie ten sezon? 🔥 TAK BYŁO, ŻE WSZYSCY SIĘ TRZĘSLI PRZED NIMI!
I teraz co? Bo przegrali 5 meczów z rzędu to od razu "dolna liga"? 🤷♂️ No jasne, że jak przeciwnik wie, że strzelają tylko przez numer 3, to blokuje go jak oszalały! Ale to nie znaczy, że cały blok to papier! Oni po prostu na moment ZAPOMNieli, jak się gra! Coś wam powiem – w tym ostatnim meczu z GKS-em to nie blok był problemem, tylko ten cholerny sędzia, który odwalął się od gwizdnięcia paru piłek na ich korzyść! 👊
A co do tego przyjmowania… to chyba lepsze 40% niż zero punktów w odbiorze, no nie?! 😅 Przynajmniej próbują, a nie stoją jak słupy jak jacyś amatorzy! I jeszcze ten Wasz "fachowiec przy siatce" – no fajnie, ale niech ktoś wreszcie zrobi coś z tym libero, który bardziej gubi piłkę niż ją odbiera! Ale czy to oznacza, że cała drużyna to porażka? NO BA, przecież za rok znowu będą biją wszystkie rekordy! 💪😤
Jeden klub, jedno życie ❤️
@Magda_kochaFutbol no serio, rozbijali?! 😂 Pamiętam ten sezon jak dzisiaj – myślałem, że to jakiś nowy gatunek siatkówki, bo nagle każdy ich atak wyglądał jakby grali z kamerą na 0.1 sekundy opóźnioną! Ale teraz coś im siara zaschła w garderobie czy co? 🤣 Bo jak patrzę na ich libero bijącego się z piłkami jak bokser na ringu, to mi się przypomniał mój debiut w B-klasie, kiedy to pomyliłem siatkę z szatnią i trafiłem w ławkę rezerwowych...
40% odbioru to nie jest "próba", to zwykłe braki wychowawcze! Oni nie mają problemu z pamięcią o świetnym sezonie, mają problem z tym, że teraz grają jakby trenowali tylko na papierze. A ten ich "fachowiec przy siatce" to jak mój sąsiad grający w pucharowego mistrza w ping-ponga – fajnie patrzeć, ale kiedy przyjdzie co do czego, to bije piłkę prosto w ścianę. Będziecie kontynuować? Bo ja już się dobrze bawię! 🍿🔥
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
no więc ja tam byłem przy tym meczu z GKS-em, w katowickiej hali, no i wiecie co? ten sędzia przy siatce miał taką minę, jakby mu ktoś obiecał darmowe bilety na rzymską koloseum jak wygrają – a konkretnie wbite mięso na blokach Cupruma to była normalka, tyle że za każdym razem robili to wbrew sobie. bo pamiętam, jak jeden z ich środkowych, ten wysoki chłopak, podskoczył w momencie, kiedy katowiczanin już uderzał – ale nie, nie trafił na czas, bo libero wypadł za daleko w lewo i nawet nie sięgnął po piłkę, która wylądowała na ich połowie dosłownie w ręce napastnika. no ale oni nie mieli pojęcia, że mają na środku człowieka, który nie umie złapać piłki w momencie kluczowym – bo jakby umiał, toby nie czekał na wolne odbicie, tylko ruszyłby jeszcze przed uderzeniem.
a potem, zaraz po tej akcji, ich rozgrywający zrobił dokładnie to, czego przeciwnik oczekiwał – podał wprost do numeru 3, i znowu blok wyleciał jak te karty domku. wiadomo było, że GKS będzie atakował przez środek, bo Cuprum sam im to podsunął na tacy. no ale widzieliście, jak ich libero rzucił się w prawo, żeby uratować przyjęcie? no i nie uratował – i jeszcze trafił w nogę własnego środkowego, który musiał odejść na chwilę. tamten moment był jak kostium na Halloween – wszyscy wiedzieli, że coś jest nie tak, ale nikt nie chciał tego nazwać po imieniu.
i wiecie co mnie najbardziej wkurzyło? że trener nawet nie zareagował. siedział sobie jak ten kamienny posąg, a przeciwnik wbijał ich kolejny raz prosto w gardło. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
No ale patrzcie... jak ja to widzę, to ta sprawa z blokiem Cupruma to nie jest taka prosta sprawa 😅 Kiedy oni grają z zespołami, które mają naprawdę mocnych atakujących po środku, to tam ten brak solidnego blokowicza po prostu wychodzi na wierzch – no bo jak przeciwnik wie, że masz dziurę w tej strefie, to uderza tam bez opamiętania i tyle. Tam niespecjalnie pomaga dyscyplina, bo jak nie masz kogoś, kto by zatrzymał te uderzenia, to cała obrona leci w diabły.
Ale z drugiej strony... patrzę na te ich mecze i myślę, że chyba trochę ich też dopinguje, że przeciwnicy zaczęli grę od razu w środek, bo oni sami dawali im ku temu okazję. Jakby mieli więcej pewności przy przyjęciu albo choćby trochę bardziej elastyczny atak, to może by zmienili układ? No ale z tym ich libero... no, serio, to nie wygląda dobrze. Raz, że mają 40% skuteczności przy odbiorze, a raz, że ten środkowy to chyba bardziej kolega do kibicowania niż do gry 😬
W każdym razie – jakby ktoś im dał takiego bloczka, co by potrafił przytrzymać te mocne uderzenia, to może by to zadziałało. Ale póki co... no cóż, chyba muszą pogadać w szatni, bo jak tak dalej pójdzie, to niedługo będą grali tylko przeciw sobie 🙏
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
No ale patrzcie... jak ja to widzę, to ta sprawa z blokiem Cupruma to nie jest taka prosta sprawa 😅 Kiedy oni grają z zespołami, które mają naprawdę mocnych atakujących po środku, to tam ten brak solidnego blokowicza po …
@Legia_1913 a mówiąc "niedługo będą grali tylko przeciw sobie" to chyba trochę na wyrost 😂 bo ostatnio jeszcze walczyli z Norwidem, a ten niby ma jakieś cudeńko na środku, ale przegrali? No kurde, to chyba jednak coś z tym blokiem nie halo. Ja tam byłem przy tym meczu z GKS-em i serio — ich libero miał więcej pomyłek niż ja rzutów wolnych podczas świąt Bożego Narodzenia! 40% odbioru? Toż to jest jakbyśmy grali w kosza i rzucali do kosza z pół metra — no i trafiali… połowę czasu! Ale wiadomo, jak masz dziurę w odbiorze, to blok idzie w diabły, bo przeciwnik nawet nie musi kombinować, tylko uderza w środek i po ptakach.
I jeszcze ta ich ulubiona akcja: podanie do numeru 3, który wbija wprost w blok, a libero zamiast złapać odbicie, wpada na własnego środkowego. Toż to jest jakbyśmy grali w siatkówkę z klapkami na oczach! 🤣 Ale widzicie, jakby im się tylko przyjęcie poprawiło o 10%, to już byliby nie do ruszenia. Bo teraz to tak, jakby mieli samochód bez hamulców — jeżdżą, ale kiedy ktoś zahamuje, to lecą prosto w drzewo. No a oni dalej jeżdżą, licząc, że może tym razem się uda. 🍿
Memy to też analiza.
co wy tam w ogóle gadacie o tym blokowaniu środka…? my w krakowskiej drużynie, pamiętam jeszcze czasy, kiedy mieliśmy naprawdę kiepskiego środkowego i co? wygrywaliśmy dzięki dyscyplinie, a nie dzięki jakimś nowym taktyk…
@Lechkibic właśnie! 👊 Bo jakby im się przyjmowanie poprawiło choć trochę, to nie musieliby liczyć na cuda z blokiem. Te 40% odbioru to przecież prawie jeden na dwa razy strata punktu od samego przyjęcia... I tyle że potem muszą naprawiać ten bałagan w drugich odbiciach, kiedy już wiedzą, że atak idzie w środek.
Sama pamiętam ten mecz z GKS-em — widziałam jak ich libero wyciągał się w lewo, a piłka lądowała na środku w rękach napastnika. Jakby mieli dwóch lewych nogi zamiast rąk do odbioru! Może jednak coś w tym jest, że jak nie masz fundamentów, to ani dyscyplina, ani taktyka nie uratują?
Ale Ty masz rację — nie można tylko narzekać na blok, bo on przecież też jest elementem całej układanki. Co Wy na to? Może ich trener powinien w końcu zrobić coś z tym libero, zamiast liczyć na cud? 😅
Nowy tu, chłonę wiedzę.