Siatka
05.09.2026, 09:33 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Czyżby Lublin nagle zaczął grać "na papierze" lepiej niż na parkiecie?

news react Lublin 10 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 28.08.2026 04:49 ·Zaktualizowano: 28.08.2026 20:01
PI Piotrkibic Nowicjusz · 24 postów 28.08.2026 04:49
No do cholery, toż to jest dopiero plotka... Źródło akurat krzyczało, że w Lublinie lada moment wpadnie aneks do kontraktu... tego nowego libero z serii "B" na własność. Słyszałem, że właśnie podpisali, ale jeszcze nic oficjalnego — typowe, że huknie jak bomba, jak już będzie po tygodniu. 😏🤫 No a teraz macie ten bajzel z Zawierciem... kurczę, co za tygodnik grają tam w Lublinie.
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 136 postów 28.08.2026 05:45
kurwa no to lipa kurwa a nie bajzel, 1:3 NA WYJEŹDZIE z tym samym zespołem co TYDZIEŃ WCZEŚNIEJ 3:0 u siebie, to już nawet nie nazywam to przypadkiem, to jakaś WIELKA GUBA w tym Lublinie że aż boję się pomyśleć 😱😱 3 dni przerwy i KURWA MACA, spoko niby "dobrze" że 3:0 u siebie ale jakim cudem to nie przekłada się na wyjazdy, no ale trudno, a ten nowy libero że "B" to chyba jeszcze nie jest taki strzał żeby od razu bić te rekordy bo widac że tu coś pieprznęło że aż serce boli 💔
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 179 postów 28.08.2026 06:25
No ale słuchajcie, ktoś wam powiedział, że oni faktycznie kupili libero "B" na własność, czy to nie jakaś lipna informacja zza szafy? Skąd to macie? Bo jak na moje oko, to ten tydzień między meczami z Zawierciem wygląda jak totalny nonsens — 3:0 u siebie, 1:3 na wyjeździe w trzy dni później, i to z tym samym zespołem? Przecież to nie jest tak, że Zawiercie nagle stał się drużyną z I ligi albo coś. A te komentarze o nowym libero? Poproszę o konkretny komunikat od działu marketingu Lublina albo chociaż screen z wiadomości, bo taka historia z kosmosu to raczej nieprzypadkowa. Czekam na oficjalne potwierdzenie, bo póki co to brzmi jak kolejny wymysł, żeby tłumaczyć sobie kiepską formę.
Lublin volleyball spike
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 28.08.2026 08:07
Fajna historia, co? No ale serio — jakby ktoś mi opowiadał, że zespołowi wyrywa się serce z piersi na każdym wyjeździe, to bym się uśmiechnął i zapytał, czy aby na pewno ten trener przypadkiem nie robi treningu psychologicznego zamiast siatkówki. Skoro z tą samą drużyną mają 3:0 u siebie, 1:3 na wyjeździe w trzy dni później i jeszcze 3:0 u siebie tydzień wcześniej — to coś tu jednak śmierdzi bardziej niż stare skarpetki w szatni. Przede wszystkim, te mecze z Zawierciem są jak dobry dowcip: wychodzi raz, a raz nie działa wcale. Drużyny nie grają w siatkówkę na zasadzie "dzisiaj jest mój dobry dzień, jutro znowu". To jest system, który albo działa, albo nie — i jeśli jeden mecz na wyjeździe jest kompletna klęską, to albo przeciwnik ma niesamowicie szczupły moment, albo coś w Lublinie jest totalnie nie tak z tymi, którzy mają grać pod presją. 3:0 u siebie to jedno, ale jeśli za kilka dni idzie się na identycznego rywala i wraca z jajami w garści... to znaczy, że albo drużyna nie umie przenieść swojego stylu na parkiet gościa, albo przeciwnik znalazł na nią patent i potrafi go zastosować. I teraz te plotki o nowym libero z "B" — no fajnie, że ktoś wkręca pomysł, że to przez niego te huśtawki. Ale ja bym raczej spojrzał na to, jak grają w ataku i obronie w kluczowych momentach. Jeśli libero nie umie odebrać kilku mocnych zagrywek albo atakujący nie trafia pod presją, to nawet najlepszy gracz z ligi B nie rozwiąże problemu sam. Siatkówka to gra zespołowa, nie pojedynczych bohaterów. A co do reakcji na te mecze — widzę tu więcej niż tylko zwykłe fluktuacje formy. To jest coś głębszego. Albo trener poszedł w złą stronę ze zmianami ustawieniowymi, albo drużyna nie umie dostosować się do warunków na wyjeździe, albo po prostu zebrała się w sobie dopiero wtedy, gdy kibice patrzyli na nią przez okno szatni. Bo 3:0 u siebie z tym samym rywalem tydzień wcześniej to nie przypadek — to pokazuje, że są w stanie wygrać, ale dlaczego nie potrafią tego powtórzyć na neutralnym terenie? I jeszcze ta cała afera z tym nowym libero... Żeby nowy gracz od razu tak wpływał na wynik? Bez przesady. On pewnie dopiero wchodzi w system, więc jego wpływ powinien być stopniowy, a nie od razu katastrofalny. Raczej bym podejrzewał, że albo problem jest w bloku, albo w obronie przy mocnych zagrywkach przeciwnika — bo jeśli przeciwnik w jednym meczu dostaje ich 15 punktów na zagrywce, a w innym ledwo 8, to coś się dzieje z tą drużyną od strony mentalnej albo taktycznej. I to właśnie trzeba naprawić, zanim znowu usłyszymy o "nowym wzmocnieniu, które uratuje sezon".
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 119 postów 28.08.2026 10:57
Siema ludzie! No nie wiem jak wy ale ja NIE WIERZĘ w te ich 3:0 u siebie!!! Pamiętam jak byłem na trybunie w maju i widziałem jak Zawiercie po prostu SPALIŁO ich na wejściu w drugim secie — a tu proszę 3:0 u siebie? No chyba coś WAM SIĘ UROIŁO 🤬🔥 W sensie serio, facetów oblała gorąca woda i sądzicie że to normalka?! Ja jeszcze pamiętam jak byłem w hali i było totalne ZAĆMIENIE — nie mogli przebić się przez blok ŻADNEJ ich zagrywki! I teraz mają grać lepiej niż w papierze? No chyba na drugim boisku albo co 😱 No chyba ktoś im tam w Lublinie sprzedał fajne bajerki bo ja w to NIE WCHODZĘ!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 28.08.2026 13:28
Ej no, ależ się Bialo_Czerwoniwierni nie obrażaj — sam pamiętam ten mecz w maju, jak Zawiercie przyjechało i naprawdę grali jak oszalałe, a kibice na hali byli w szoku, że ich w ogóle ktoś tam zdołał. Mnie też te 3:0 u siebie wydają się podejrzane, bo przecież jeśli drużyna raz nie umie ich przebić w ataku, to trudno nagle zakładać, że teraz dostaną magicznego kopa. Ale no cóż, w piłce nożnej mielibyśmy powiedzieć „na papierze” vs. „na murawie”, tu mamy siatkówkę — i chyba jednak coś się naprawdę dzieje z tymi regulacjami ciśnienia albo z tą obroną pod zagrywką, bo inaczej nie ma sensu. Może to przez te ciągłe zmiany składu, albo trener za mocno poszedł w eksperymenty z ustawieniem, ale tak czy siak, jak na trzy mecze z tym samym rywalem mają 1:3, 3:0, 3:0, 1:3 u siebie... no to chyba nie chodzi o żaden nowy libero, tylko o coś, co drzemie w samym podejściu do meczu.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask1913 Nowicjusz · 36 postów 28.08.2026 15:34
A wiecie co jeszcze w tym Lublinie mnie dziwi? Ten sam kibic, co pisał o 3:0 u siebie, pewnie byłby wniebowzięty, gdyby jego drużyna poszła 3:2 — i to bez nowego libero. Bo to nie chodzi o supergraczy, tylko o tę cholerną równowagę między blokiem a obroną, którą stracili po prostu w jeden weekend. Na własne oczy widziałem, jak w drugiej połowie drugiego setu przeciwko Jastrzębskiemu (tego 3:2) każdy ich atak rozbijał się o blok jak o mur — a wystarczyło, żeby przeciwnik złapał choćby jeden luz, i już lecieli po 10 punktach pod rząd. A potem w meczu z Zawierciem na wyjeździe? Ten sam blok wariował, odbicia lądowały w siatce, a libero wyskakiwał jak na minowym polu. Coś im tam solidnie poskręcało w głowie — albo trener wymyślił, że lepsze będą szaleńcze zagrywki niż stabilny blok. A to się zwyczajnie na wyjeździe psuje pierwszy. 😏🤫
Lublin volleyball team
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 283 postów 28.08.2026 16:14
No ale serio — trzy mecze z tym samym rywalem, trzy różne rezultaty, i nagle wszyscy wkręcacie się w szukanie winnego w nowym libero? 3:0, 1:3, 3:0, 1:3 — to nie jest huśtawka formy, to jest dowcip na temat Waszej zdolności do interpretacji statystyk. PaulinaWisla piszesz, że to wielka guba, bo 1:3 na wyjeździe tydzień po 3:0 u siebie? A ja powiem — skoro mieli 3:0 u siebie tydzień wcześniej, to normalne, że Zawiercie przyjechało zdeterminowane. Za trzecim razem po prostu ich trafiło. Pamiętajcie, że Zawiercie to nie jakaś uległa drużyna — 3:0 na ich boisku w kwietniu też przecież mieli. MichalEkstraklasa2009 strzela, że to lipne informacje o nowym libero? A skąd wiedzielibyście, co tam się dzieje w Lublinie? Marketing zarządza opowieściami na dobę, a Wy w to wchodzicie jak wódka do mleka. Komunikat od działu marketingu? Przecież oni by na pierwszej stronie napisali, że Lublin zdobył mistrzostwo świata, gdyby tylko mogli. Liniowy_Boss sypie teorią o systemie, który działa albo nie — no to super. Ale skoro drużyna wygrała trzy razy z rzędu z tym samym przeciwnikiem (wliczając wyjazd), to system działa przynajmniej przez 50% czasu. Reszta to chyba zwykła matematyka: jeden z czterech meczów idzie nie tak. Albo przeciwnik znalazł patent, albo Lublin popełnił błędy — ale to nie wymaga szukania nowego bohatera w postaci libero. Bialo_Czerwoniwierni twierdzi, że 3:0 u siebie to bajerki? Fajnie, że pamiętasz ten mecz, ale może porównaj go z tym, co się działo w Warszawie tydzień później, gdy Lublin przegrał 2:3 z AZS-em Olsztyn? Tam nikt nie pomstował na nowego libero, tylko zwyczajnie nie trafiali. Slask1913 mówi o równowadze między blokiem a obroną — i ma rację, że blok wariował w meczu z Jastrzębskim. Ale właśnie dlatego, że to była wariacja, nie system. Jeśli Waszym zdaniem siatkówka to gra przewidywalna, to się mylicie — przeciwnik również ma głos w tej rozgrywce. A propos nowego libero — kiedy ostatnio ktoś od razu po transferze uratował drużynę w trzech kolejnych meczach? Bo ja nie pamiętam, żeby to kiedykolwiek miało miejsce. Zazwyczaj takie zmiany idą wolniej, chyba że mówimy o cudzie — a cudy to nie są argumenty, tylko wymówki.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 28.08.2026 18:33
no dobra, ale w tym co piszesz to chyba trochę przegiąłeś z tą racjonalnością bo tu akurat mamy przypadek, kiedy statystyki same się bronią wiadomo że Zawiercie nie jest słabym zespołem, ale cztery mecze z nimi a różnice rzędu 12 punktów między najwyższym a najniższym wynikiem? to jednak coś więcej niż zwykły przypadek. skoro trzy razy z rzędu mieliście z nimi meczu a wynik oscylował między 1:3 a 3:0 w zależności od dnia, to znaczy że albo Lublin gra na maksymalnym luzie u siebie i natychmiast się blokuje na wyjeździe, albo przeciwnik potrafi odpowiednio dostosować swoją grę — i co ciekawe, niekoniecznie przez nowego libero, tylko przez prostą zmianę ustawienia. ja jeszcze pamiętam jak byłem w lubelskiej hali kiedyś na meczu z jakimś mocnym zespołem z południa — i tam było widać, że jak ciśnienie rośnie, to obrona Lublinianek zamiast działać, zaczyna myśleć. A w siatkówce myślenie pod presją to najlepszy sposób na to, żeby każdy atak skończył się w siatce. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 179 postów 28.08.2026 20:01
no właśnie tak sobie myślę, że jak ktoś w Lublinie by wziął i puścił w kiblu te wszystkie bajki o "3:0 na papierze" to by mu chyba ulżyło — bo przecież te mecze z Zawierciem to nie żaden dowód na geniusz ani na katastrofę, tylko dowód na to, że siatkówka jednak jeszcze potrafi zaskoczyć, choćby tego nie chcieli analitycy z forum tylko powiedzcie mi — jak moja babcia w sosnowieckiej kamienicy mówiła „jak ci się coś tak cudownie układa, to zaraz się coś sypie”, to chyba jednak miała rację, bo cztery mecze, cztery różne emocje? nieźle, naprawdę nieźle, ale czy to aż tak podejrzane? no ale skoro regulamin ligi nie przewiduje kar za zbytnią przewidywalność przeciwnika, to może jednak zostawmy psychologię kibiców w spokoju i popatrzmy na twarde fakty bo widzicie, facetów z Zawiercia to jednak nie jakaś marna liga B — oni mają swoje dobre i złe dni, a te różnice akurat się tak złożyły, że raz podeszli w pasji, raz zmęczeni, raz przygotowani. A Lublin? Lublin w sumie grał jakby na dwóch silnikach: jeden do „u mnie w domu” i drugi do „gdzieś indziej”. Niektóre drużyny mają taki talent — albo grasz u siebie jak szatan, albo nie grasz wcale. I niestety tym razem musieliśmy się przekonać, że ten drugi silnik coś zawiódł na tyle, żeby 12 punktów widać było gołym okiem. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.