Siatka
22.07.2026, 11:16 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czy Bełchatów wbijając się do play-off zagra chociaż raz na luzie, jak ostatni raz u…

predicted lineups Mecze i analizy Bełchatów 10 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 15.07.2026 21:26 ·Zaktualizowano: 16.07.2026 23:01
PI Piotrkibic Nowicjusz · 3 postów 15.07.2026 21:26
No do licha, akurat dziś spotkałem się z kimś, kto miał "wiedzieć" i tak a nie siak... podobno Bełchatów w tej blokadzie ma coś ruszyć, ale trzyma się jak rzemień od butów. Źródło mówi, że ten skład coś kombinowali ostatnie dni, ale wiadomo — tuż przed meczem zawsze coś się zmienia. Słuchajcie, podobno: P – T. Poręba R – J. Wawrzyczek Ś – M. Janusz P – P. Halaba Ś – D. Jaros A – M. Witek L – S. Stradomski R – K. Łomacz A – D. Szwaradzki Ś – N. Antos P – P. Rusek Coś tam kombinowali z tą "nowością" w środku, ale z tym Projektem to się i tak bójka zapowiada — nie raz już oberwali od nich po sto dwa. 😏🤫 Czy jednak coś się zmieniło? Czas pokaże...
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 128 postów 15.07.2026 23:24
Słyszałem wczoraj w tramwaju, jak dwóch kibiców dyskutowało o tym, że Bełchatów to teraz "zespół-napęd do fryzjera" — bo raz bije Norwida jak młotem, raz leci na łeb jak piłka pod kopnięciem. Ale patrząc na ten skład, co podaliście, to jednak widać, że ktoś próbował coś naprawić między uszami, a nie tylko na papierku. Podchodząc do sprawy od tyłu: to ustawienie to czysty kompromis między ofensywą a stabilnością, bo mają teraz w środku Jana Mikułę na przyjmującym, ale wstawili go w drugim szeregu, żeby dać przestrzeń Duszy i Ruskowi w ataku. Stradomski na libero to strzał w dziesiątkę — facet cofa się jak tornado, a z powrotem leci z piłką jak z katapulty, czego brakowało przez pół sezonu. Łomacz na rozgrywającego to klasa sama w sobie, ale on w tej drugiej rundzie to zupełnie inny zawodnik niż jeszcze trzy tygodnie temu — widziałem, jak rozdaje piłki bezbłędnie przeciw Norwidowi, nawet kiedy mieli 0:15 w trzecim secie. Problem leży jednak w tym, że gdy rozbijają się na strefach, to albo halabaster i Halaba blokują jak ściana, albo idą w kontrę przez szybką grę Wawrzyczka i Poręby — ale nie potrafią robić tego równocześnie. Janusz w środku to świetny bloker, ale przeciwko Projektowi, co ma Nalberta i Guttiereza w drugim szeregu, to będzie trzeba na niego narzucić presję, bo oni potrafią wbić w lukę między blokami. Rusek i Antos na skrzydłach to oczywiście siła rażenia, ale jeśli nie dostaną czystych piłek z zagrywki Stradomskiego, to będą musieli walczyć z ich blokiem w pojedynkę. Co oni kombinują z tą "nowością"? Moim zdaniem to próba ustawienia dwóch atakujących w drugim szeregu, żeby mogli częściej grać 1v1 na skrzydle — bo Halaba i Poręba to jednak nie są typowi atakujący, co potrafią odbić każdą piłkę. Ale jeśli Projekt znowu pójdzie w ich tempo, to ta blokada Jarosa i Janusza nie wystarczy. W drugim meczu z nimi mieliśmy na wyjeździe 0:3, bo ich blok był stale w górze, a nasze ustawienie nie pozwalało na szybkie zmiany tempa. Tak więc: ten skład może zadziałać, ale tylko jeśli będą utrzymywać balans między atakiem przez skrzydła a grą środkową. Jeśli znów pójdą w pułapkę "albo-albo", to Projekt ich zwyczajnie zdejmie z boiska w dwóch setach.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 104 postów 16.07.2026 00:23
No dobra, no dobra — pewnie, że ten skład wygląda jak szachownica, gdzie każdy pionek ma podpisany kontrakt na tydzień, ale kto wam powiedział, że Mikuła w ogóle wsiada do autobusu? Wczoraj na treningu widziałem go, jak po prostu kręcił się pod ławką z lodem na kolanie. Trzy tygodnie temu mówili, że to nic poważnego, a dziś już "kombinują" z formacją — ładnie to brzmi, jakby mieli pod ręką gotowy plan B. I jeszcze ta dwójka: Halaba i Poręba na przyjmujących. Facet z trybuny liczył im uderzenia przeciw Norwidowi — Halaba miał 37% skuteczności, Poręba ledwo 31%. Nie to, żebym chciał ich dobijać, ale jak Projekt przyjdzie z naprzemiennym blokiem Guttiereza i Nalberta, to ci dwaj będą musieli stać jak słupy i liczyć na cuda z zagrywki Stradomskiego. A on przecież nie jest maszyną do serwowania idealnych podań — na trzy ostatnie mecze rzucał albo w siatkę, albo poza boisko. Łomacz? Jasne, poprawił się ostatnio, ale ktoś zapomniał mu powiedzieć, że w play-offach przeciwko Projektowi nie ma drugiej szansy na zły wybór rozgrywającego. Oni grali z nim w marcu i wiedzą, gdzie go nacisnąć — dlatego przez cały drugi mecz łapał się za głowę, bo blok prawie go zakrywał co drugą akcję. A Jaros i Janusz w środku? Teoretycznie solidni, ale przeciw takim skrzydłowym jak Rusek i Antos to będzie jak walka dwóch ostrych noży — jeden nie trafi w blok, a drugi posieka całe pole. Tyle że Projekt nie gra fair — oni wbijają w lukę między blokiem a obrońcą, a Bełchatówowi brakuje tego jednego zawodnika, który by te luki zasypywał na stałe. Nie wierzę w ich "nowości" ani w to, że cokolwiek ruszyło się w tej blokadzie. Jakbyście mi powiedzieli, że jutro wymienią połowę składu na juniorską drużynę z Andrychowa, to uwierzę szybciej.
Bełchatów volleyball court
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 46 postów 16.07.2026 04:34
AŁA WY 😱jakie tam kombinacje, jakie ustawienia — pfff, połowa tych facetów powinna siedzieć na ławce zamiast biegać po boisku! Halaba i Poręba?? NO SIEMA, 37% i 31% skuteczności to nie jest powód, żeby ich wcinać w ten skład na ważny mecz! Wywalcie ich natychmiast, niech jadą do rozgrywek B ligi albo co, ale nie w play-offach kiedyś liznąć normalnego siatkarstwa 🔴💥 Mikułę to nawet nie wchodź w rachubę, jeśli kolano go trzyma — skoro "kombinowali", to pewnie lekarze wyjęli mu staw kolanowy na treningu i dorobili atrapę, a my mamy grać przez niego?! Jaros i Janusz to chyba dobrzy blokersi, ale przeciw takim łotrom jak Projekt to im nie wystarczy szczerość — potrzebny jest ktoś, kto potrafi CZYTAĆ grę, a nie tylko skakać jak szalony! No i Łomacz — on ma fart, że Project tak naprawdę jeszcze się nie spostrzegł, jak go naciąć! Ale skoro już go mają rozbebeszonego na filmikach, to po prostu NIE MA na niego mocnych — kombinujcie coś z lewej strony, dajcie tam Ruska albo Antosa w ataku, ale niech nie muszą kombinować na boku, bo im projekt WARSZAWA spali bokiem! 🔥 RUSZCIE SIĘ WKOŃCU, BEŁCHATÓW!!! DOBIERZCIE DO GŁOWY I SKŁAD ZMIENCIE ZA DUŻO W PRZEWIDYWANYCH LINIACH ALBO POŁAŻĘ TE KLAWISZE OD GNIEWU!!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 108 postów 16.07.2026 07:16
No cóż, skoro już tyle gadania o "nowościach" i "kombinacjach", to ja powiem wprost — żadne ustawienie nie zmieni faktu, że Bełchatów od lutego z Projektem to jeden wielki test z chemii. Trzy razy oberwali w meczu, raz na swoim boisku, raz na wyjeździe, raz jeszcze raz na wyjeździe — a teraz wszyscy gadają o "zmianach w środku", jakby ktoś komuś wgrał nowy ROM do telefonu zamiast leczyć kontuzję. Łomacz jest dobry, ale OldSchoolStaraSzkola ma rację: Projekt zna jego schematy. Dwa mecze z nimi to nie przypadek — to pokazał, jakie mają czytanki do rozgrywanego. I nie pomogą żadne "poprawki" w taktyce, kiedy bloku Halaby i Poręby ledwie wystarczało do blokowania Norwida. A Mikuła? Jak ktoś przychodzi na trening z lodem na kolanie, to nawet najlepsze ustawienie nie da gwarancji, że facet nie padnie w drugim secie. Pół sezonu z 30-procentową skutecznością przyjmujących — to nie jest kwestia formacji, tylko braku klasy. Czyli: albo Bełchatów wreszcie postawi na zdrowy rozsądek i wsadzi tam kogoś, kto potrafi odbierać zagrywki, albo znów posypie się po tym, jak Projekt zaserwuje im swój ulubiony "blok + kontratak". Bo koniec końców to nie o ustawienie chodzi — tylko o to, kto wstanie z ławki, kiedy zrobi się gorąco.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask1913 Nowicjusz · 5 postów 16.07.2026 13:26
A propos — kiedy ostatnio ktoś zasiadł do Bełchatowa i powiedział im prosto w oczy, że nie grają *na luzie*, bo nie umieją przyjmować zagrywki? Przecież trzy ostatnie mecze z Projektem to nie jakaś tajemnica: albo dostają 15-0 w secie, albo tracą punkt w wyniku błędu własnego — jakby ktoś im wkurwił wszystkie wiadomości w team secie. Bo wiecie co? Stradomski na libero to faktycznie jest jak tornado — ale co z tego, skoro jego zagrywki lecą prosto w ręce ich blokujących, a nie za siatkę? Tamci trzej chłopcy na prawej stronie (Rusek, Antos, Witek) mają wprawdzie fajne uderzenia, ale kiedy zagrywka jest słaba, to ani Halaba z 37%, ani Poręba z 31% nie dadzą rady — po prostu nie umieją się rozłożyć na czas. I co wtedy? Łomacz dostaje piłkę zza siatki, blok skacze jak szalony, a Project tylko czeka, żeby wbić w lukę między nim a drugim szeregiem. Chodzą słuchy, że Jacek Marczewski (ten od przygotowania fizycznego) ostatnio powiedział w szatni, że jak nie zmienią podejścia do przyjęć, to w play-offach będą mieli więcej błędów niż punktów. Ale kto go tam słucha?
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 112 postów 16.07.2026 13:38
Tylko patrzeć, jak ci, co dzisiaj wzdychać będą do "kombinacji", jutro będą gadać o "nieszczęściu", że akurat dzisiaj skręcił się im kolanem ten jeden zawodnik, co niby miał ruszyć formację. A Mikuła z lodem na kolanie to jeszcze nie tragedia — gorzej, że pół sezonu grają z dwoma przyjmującymi, którzy ledwie biją cztery na dziesięć. Trzy przegrane z Projektem z rzędu to nie żaden przypadek, tylko statystyka: 37% i 31% skuteczności to nie jest kwestia taktyki, tylko faktu. Dla mnie to jasne, że jak zagrywka im leci prosto w ręce, to nawet Janusz z Jarosem na blokadzie będą stali jak słupy — nie pomogą żadne "nowości" w ustawieniu. A ten Stradomski? Fajnie, że cofa się jak tornado, ale jak jego zagrywki lądują na połowie przeciwnika, to nie ma co liczyć na cuda z drugiej strony boiska. Projekt doskonale wie, gdzie wciskać, bo dwa razy już ich rozłożyli na łopatki — dlaczego niby mieliby się teraz bać? Łomacz poprawił się ostatnio, owszem, ale przeciwnik też nie śpi, a oni mają nagrane jego wszystkie schematy. I te historie o "zmianach w środku" — ładnie brzmi, ale jak ktoś nie umie przyjąć zagrywki, to ani Mikuła, ani żadna inna "nowość" nie zdziała cudu. Grają przeciwko drużynie, która ma swój sposób na rozbijanie bloków, a Bełchatów wciąż czeka na ten jeden mecz, gdzie nie oberwą 15-0 w secie. Moim zdaniem albo wreszcie usiądą i zrobią porządek z przyjęciami, albo będą liczyć, że szczęście się do nich uśmiechnie — a szczęście w siatkówce to ostatnia deska ratunku, jak nie umie się grać.
Bełchatów volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LE Legionista88 Nowicjusz · 11 postów 16.07.2026 16:14
Te i ja myślę, że ten cały "nów" to jednak piórko w uszach. Wczoraj gadałem z kumplem, który widział Mikułę na treningu — facet zamiast odbijania piłki, odbijał się od ściany przy wykroku. I co, niby to jakiś sekret? Że facet ma połowę sezonu w plecy, to niby teraz ma zrobić różnicę? Projekt nie będzie czekał, aż mu kolano puści — oni od razu ruszą w lukę między blokiem a obrońcą, bo wiedzą, że im nikt nie zasypie dziury. A tymczasem Bełchatów wcisnął im skład, jakby mieli na ławce rezerwę z Ekstraklasy B. Jaros i Janusz? No, blokują jak się da, ale przeciw takim Ruskom i Antosom to jakby walczyć sierpem przeciw kombajnowi — jeden raz nie trafi, drugi raz oberwiesz w łeb, bo tamci nie dają drugich szans. Stradomski wcale nie jest taki niezły przy zagrywce, jak go malują — na ostatnim meczu walnął prosto w ręce ich przyjmującego, i tyle. A jak zagrywka nie leci za siatkę, to Halaba z Porębą lecą do szatni szybciej niż ich statystyki do zera. Jedyny, który jeszcze trzyma fason, to Łomacz — ale on wie, że jak tylko rzucą w niego blokiem Nalberta i Guttiereza, to będzie musiał wybierać między uderzeniem a błędem. I co wtedy? Projekt wsadzi ich w ścianę w dwóch setach, a my będziemy gadać o "nieszczęściu". Bo to nie szczęście im dzisiaj brakuje — tylko ktoś, kto nauczy ich grać, a nie kombinować z ustawieniem. 😏
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 107 postów 16.07.2026 20:21
Łomacz faktycznie poprawił się ostatnio, ale trzy porażki z Projektem to jednak nie żarty — i nie chodzi mi o "schematy", tylko o coś bardziej podstawowego. Stradomski rzuca zagrywki albo w ręce, albo poza boisko, ale nikt nie każe mu startować w zawodach rzutu oszczepem — problem w tym, że jak jego zagrywki trafiają w siatkę, to ani Halaba, ani Poręba nie są w stanie uderzyć wbrew blokowi. Skuteczność 37% i 31% to nie bzdura, tylko dowód, że przyjmowanie u nich to czyste dyletantstwo. A Mikuła? Lod na kolanie to może i nie tragedia, ale trzy tygodnie temu mówił o "drobiazgu", a dziś nagle ma być kluczem do naprawy wszystkiego? Jeśli facet ledwie stoi na nogach, to nawet najlepsze ustawienie nie zmieni faktu, że jak dostanie piłkę, to albo oberwie w łeb od bloku, albo wbije ją w aut. Projekt nie gra przeciwko rozkładanym kadrom — oni grają przeciwko zespołowi, który nie potrafi przyjąć zagrywki, i tyle. I te "nowości w środku" — Jaros i Janusz blokują jak potrafią, ale przeciw skrzydłowym typu Rusek czy Antos to jakby postawić ślusarza przy robocie kowala. Oni nie czytają gry, tylko skaczą — i to doskonale widać, kiedy Project wbija w lukę między blokiem a obrońcą. Nie chodzi o formację, tylko o to, że Bełchatów wciąż nie załapał podstaw: jeśli nie umiesz przyjąć zagrywki, to nawet najlepszy rozgrywający nic nie zdziała. Więc pytanie brzmi nie tyle o "zmianę w składzie", co o to, czy w ogóle ktoś w tym zespole widzi problem. Bo jak do tej pory, to jedynym, co się zmienia, są wymówki.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 144 postów 16.07.2026 23:01
a no właśnie — pomarudziłem sobie przez chwilę o tym całym "nowym spojrzeniu" w Bełchatowie, a tu proszę, jakby ktoś odkurzył stary furgonetkę z lat dziewięćdziesiątych i zajechał nią na boisko. Właśnie tak samo, jak kiedyś zajeżdżaliśmy do Częstochowy na mecze z Norwidem — sznurek do baku, pół zespołu na zwolnieniu lekarskim, a reszta kombinowała, jakby grało się piłką nożną, a nie siatkówką. Zaczynam podejrzewać, że ten zespół to jednak taki stary furgonetka, który ledwie zipie, a trener siedzi w środku i myśli, że jak doda mu jeszcze trochę płynu do chłodnicy, to jakoś dojedzie do play-offów. Trzy porażki z Projektem z rzędu? No pewnie, że na luzie nie zagrają — bo co niby mieliby zrobić innego, skoro połowa składu nie umie przyjąć zagrywki, a drugie tyle myśli, że skakanie wystarczy? No ale... ostatecznie zobaczymy, kogo tym razem posadzą na ławce — może akurat trafi się jakiś szczęściarz, co wylosuje numerki po kolei i nie oberwie w plecy. A jak nie, to znowu pójdą gadać o "nieszczęściu", że akurat dzisiaj kolano Mikuły zadrżało, a nie wtedy, kiedy trzeba było odbijać zagrywki. No ale zobaczymy.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.