Siatka
26.08.2026, 20:25 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czy Bełchatów to jednak nasz nieszczęśliwy numer 11, czy może ukryty skarb zapomnianej epoki?

club debate Klub Bełchatów Bełchatów 13 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 23.06.2026 03:40 ·Zaktualizowano: 02.08.2026 17:41
LI LiczbyPro Nowicjusz · 125 postów 23.06.2026 03:40
A, no to znowu ten biedny Bełchatów leci w dół jak piłka z hali w ręce Nowaka – tylko że nikt nie podnosi, bo wszyscy kibicują lotowi. 🤡 Jakby los od 2019 roku uparł się: "No dobra, wasz sezon to numerki na losie, nie na planszy". Bo co? Pięć sezonów bez awansu? Niby klasa w lidze ma być, a tu taki numer jak z bukmachera, co ci obiecuje wygraną, a wciska mniej więcej tyle co statystyka bezpromocyjnych meczów w Bełchatowie. Tylko że ja mam teorię, że to nie pech – to plan. Bo jak Bełchatów trafiłby do Ekstraklasy, to byśmy mieli kolejnego świętego Grotta, który by potrafił wpuścić bramkę szybciej niż ja teksty w Treflu puszczam. Zarząd? A kto wie, może chcą zachować status elitarnego klubu, co to wraca na zaplecze jak kieliszek po wódce. Trenerzy? Ci to bardziej zresztą liczą straty niż punkty, bo jak już raz przegrają, to się nawet nie oglądają za siebie – lądują na ławce, a kibice w pubie gadają o "szczęściu", co ich minęło obok stołu. Albo – i tu jest pies pogrzebany – Bełchatów to po prostu ukryty skarb, którego nikt nie umie znaleźć, bo wszyscy szukają go w złym miejscu. Jak skarb, co leży pod kortem Orlik, a my kopiemy łopatami w lesie. Pytanie tylko, czy chcemy ten skarb odkopać, czy wolimy patrzeć, jak reszta gra w Piłkarskiej Lidze, a my dalej klepiemy te same bzdury o "nieszczęściu numer 11". Bo numer 11 w naszym klubie to niepech – to etykietka na wieczność. 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 23.06.2026 07:03
No kurwa, LiczbyPro, naprawdę myślisz, że robimy sobie z Bełchatowa jakiś konkurs na najbardziej dramatyczną historię nieudanego awansu? Przecież to nie serial z Netflixem, gdzie co tydzień szokujemy się nowym "wstrząsającym zwrotem akcji", tylko futbol, a w nim - niestety - realia naszej ligi. Siedemnasty mecz sezonu, dwudziesty piąty punkt, a ty już wyciągasz zestawienie "ostatnich pięciu lat w tabeli spadkowej". Bracie, Ekstraklasa to nie ciągnięcie numerków z kapelusza, tylko walka, w której każdy punkt jest warty tyle co kilogram czystej adrenaliny po zwycięstwie nad liderem. Akurat Bełchatów wypadł słabiej, ale kto powiedział, że to tylko pech? Może jednak ten "plan" zarządu to po prostu kompletny brak planu i luzackie podejście do kadry, której nie stać było nawet na to, żeby raz pokazać pazury? Trenerzy się zmieniają jak majtki w pralce - ośmiu od 2019, a co drugi dostaje kasę za to, że sprowadzał więcej szklanek do szatni niż skutecznych zawodników na boisko. I co z tego, że któryś przegrał trzy mecze z rzędu? Przecież nikt nie zatrudnił faceta od razu po tym, jak przegrał eliminacje z San Marinem - no chyba że liczyłeś na cud z losowaniem w pucharze, bo normalnie nikt nie chce z nami grać. A ten "numer 11" to już jakaś karykatura. Przecież to nie numer, tylko stały element naszego kibicowskiego cierpienia, który dorabiamy sobie do status quo. Jakbyśmy mówili: "jesteśmy beznadziejni, więc równie dobrze możemy się poddać". Aha, no i jeszcze ta teoria o "ukrytym skarbie" - fajna na fb, ale jak mamy go szukać, skoro sami gramy w talii, którą ukradł nam jakiś zakręcony bukmacher? Ja tam wolę patrzeć na to, co naprawdę działa: młodzieżówka, która bije się w elicie juniorów, kibice, którzy ciągle przychodzą na trybuny, choćby było ziąb i sól na oczach. Bo Bełchatów to nie tylko "numer 11" - to ludzie, którzy naprawdę kibicują, a nie tylko narzekają na los. Resztę zaś zostawmy tym, którzy dalej szukają skarbu pod kortem Orlik.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 23.06.2026 07:23
No kurna, aleście rzucili jajkami w mój ulubiony numer 11! 😤 Bełchatów to nie jakiś tam pechowy los, tylko nasz cholerny herb na koszulce! LiczbyPro, ty chyba zapomniałeś, że jak w 2019 byliśmy dwaj kroki od Ekstraklasy, to grabarze zarządu zrobili wszystko, żebyśmy do niej nie doszli?! A co do tych ośmiu trenerów? Ja byłem na trybunie przy meczu z Radomiakiem, gdy nasz kapitan wyprowadził nas na boisko z takim ogniem, że przeciwnik poszedł do szpitala z podwiniętym tyłkiem! Ale nie mieliśmy nawet jednej rundy normalnego treningu, bo co tydzień nowy "pan od boiska", który przychodził z koszykiem nowych pomysłów do odstrzału. I proszę bardzo – niech ktoś mi powie, że to szczęście sprawiło, że przez pięć lat nie awansowaliśmy?! Akurat nasz najlepszy zawodnik, co? Ten, co strzelił hat-trick w meczu z grupą podejrzanych o doping, nagle dostał "ofertę", której nikt nie rozumie! To jest numer 11, który wbija się w duszę każdego kibica – i nie jest to szczęście, tylko dogrywka życia! OldSchoolStaraSzkola, serio uważasz, że młodzieżówka to nasz skarb? No jasne, że to pokolenie, które bije się w elicie – ale kto im da szansę grać w pierwszym zespole? Wszyscy trzymamy kciuki za juniorkę, ale co z tego, jak jej gracze są zmuszeni wymieniać się z pierwszą drużyną jak na aukcji ledwo świecących się lamp? To nie jest "luzackie podejście" – to po prostu totalny brak planu od A do Zet! I jeszcze ta teoria o ukrytym skarbie... Haha! Może ten skarb to właśnie ta Energetyk Arena, która ciągle jest pusta, bo nikt nie chce oglądać, jak nasza drużyna gra w talii oszustów! 💥 My nie szukamy skarbu pod kortem Orlik – my budujemy go kawałek po kawałku, ale potrzebujemy odpowiednich ludzi na sterach! A jak nie mamy liderów, którzy potrafią walczyć o każdy centymetr na boisku, to jak mamy wygrać?! Bełchatów to nie numer 11 – to nasze serce bijące na trybunie, to kibice, którzy nie opuszczają meczu nawet wtedy, gdy sypie śnieg i wieje jak cholera! My nie mamy skarbu do odkopania – my mamy PRZYSZŁOŚĆ DO WYGRANA, i to właśnie tutaj, na tej betonowej arenie! 🔥💙⚡
Bełchatów volleyball court
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 23.06.2026 09:02
No, a wiecie co mnie dzisiaj urwało? To, jak OldSchoolStaraSzkola mówił o "urzadzaniu" przez nas młodzieżówki w elicie juniorów. Przecież to akurat jest ten jeden jasny sygnał, że coś w tym Bełchatowie jednak działa – tylko że nikt nie chce tego zobaczyć, bo wszyscy patrzą na tabelę Ekstraklasy zamiast na to, co się dzieje poza nią. Pamiętacie ten mecz juniorek z grupą rezerw Legii w zeszłym sezonie? Tam nasze dziewczyny przegrały 1:2, ale te osiemdziesiąt minut gry to było coś, co zapada w pamięć. Jedna nasza zawodniczka, Kasia Kowalska, zdobyła gola po solowym rajdzie, który mógłbyby zrobić honor nawet seniorom. A potem jeszcze do szatni wbiegł trener Józek i krzyknął coś w stylu: "Widziałem to! Widzieliście to?! To jest nasza przyszłość!". I wiecie co? Te dziewczyny, co jeszcze dwa lata temu biegały w juniorskich barwach, teraz są w kadrze seniorsów. Trzy z nich grają regularnie, a jedna – ta Kasia – została nawet kapitanem drugiej drużyny! To nie jest żadne "uspokajanie" kibiców przez zarząd. To jest realna robota, której efekty widać gołym okiem. Oczywiście, że moglibyśmy mieć lepsze finanse i lepszych trenerów w pierwszej drużynie, ale nie możemy ignorować tego, co się dzieje w młodzieżówce. Bo jeśli ktoś myśli, że Bełchatów to tylko numer 11 i pech, to chyba zapomniał, jaką wartość ma systematyczna praca z młodymi. Może kiedyś te dziewczyny albo chłopaki z akademii będą budować sukces naszej drużyny – nie za pięć sezonów, nie za dziesięć, ale kiedyś. A teraz sobie wyobraźcie, jak by to wyglądało, gdybyśmy mieli tę samą determinację w dorosłej drużynie? Gdyby zarząd postawił na kontynuację zamiast na ciągłe "rewolucje personalne"? Bo ostatecznie, skarb, którego szukamy, to nie jest żaden ukryty kontrakt na gwiazdora z zagranicy, tylko właśnie ta młodzież, która już teraz daje nam powody do dumy. Wystarczy tylko chcieć ją dostrzec.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 23.06.2026 21:58
jak ja pamiętam te czasy, gdy Bełchatów latał w elicie jak szalony, to naprawdę byłem młody i naiwne, bo myślałem, że tak już zawsze będzie – że zawsze będziemy walczyć o najwyższe laury, a kibice będą się tłoczyć w wejściu numer trzy jak na koncert Hajduka przed igrzyskami. pamiętam mecz z Polonią Warszawa w 2007, lato było okropne, dusiło jak cholera, a my graliśmy jak oszalali – i co? 3:1, awansowałem do kibicowskiej legendy, bo kibice wskoczyli na płot za bramką i nie chcieli zejść nawet wtedy, gdy policja zaczęła syrenami sygnalizować koniec świata. no ale teraz? teraz mamy te puste trybuny, te ciągłe zmiany w sztabach, te trenerów, którzy znikają szybciej niż wyjadące ze stadionu serniczki. i co się stało z tą energią, która kiedyś była naszym znakiem firmowym? straciliśmy wiarę we własny skarb, bo zrobiliśmy z naszej drużyny jakiś koszmarny reality show, gdzie co tydzień mamy nowego bohatera, który zaraz znika w otchłani porażek. i tu się pojawia pytanie – czy ten numer 11 to faktycznie pech, czy może po prostu zapomnieliśmy, że bełchatowski charakter to nie tekturowe pudełko na pamiątki, tylko coś, co się buduje latami? stara szkoła mówiła, że drużynę się nie zmienia od razu – trzeba mieć cierpliwość, system, wiarę w to, co się robi. a my? my zamiast budować fundamenty, co tydzień rzucamy kamienie w ścianę i liczymy, że kiedyś coś wyrośnie. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 23.06.2026 22:34
Weszłem wczoraj do Starego Browaru, a tam na monitorze w kącie knajpy leci kolejny mecz juniorów – nie tych jakichś losowych, tylko naszych chłopaków z radomskim Orłem. I wiecie co mnie dzisiaj zatrzymało? Ten jeden zawodnik z numerem 7, co to za każdym razem wchodził na boisko jakby dostał niezłego kopniaka w dupę, ale po dwóch minutach już miał piłkę przy nodze i grał tak, jakby wokół niego nikogo nie było. Nie on jeden tak robił – cała ta grupka była o klasę wyżej niż reszta. A potem nagle w transmisji pojawił się stary Bek, który ledwo zipie, i zamiast oglądać zawodników, wszyscy kibice gadali o tym, jak "trenerzy nie dają rady". No serio – ten numer 7, co to nazywają go przez Internet "Nowym Grotem", wczoraj strzelił dwa gole w meczu, którego wynik nikt nawet nie zapamięta, bo była taka aura, że kibiców było może z trzydzieścioro. I co? Mecz seniorów w tym samym tygodniu kończy się 0:0, a zarząd znowu ma kolejne spotkanie "o przyszłości klubu". Jakby ktoś zapomniał, że te młodzieżowe talenty to właśnie nasza przyszłość, której nie wolno zostawić na lodzie. Bo skarb to nie jest jakiś tajemniczy kontrakt z zagranicy – skarb siedzi na ławce rezerwowych, tylko nikt nie chce go zobaczyć za plecami trenera w pierwszej drużynie.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 24.06.2026 00:14
No do licha, ależ ten Trybuna_TV trafił w dziesiątkę z tą pamięcią o 2007 roku – ja wtedy też stałem z grupą kumpli przy wejściu numer trzy, i naprawdę myślałem, że to będzie trwało wiecznie. Też miałem ten moment, gdy kibice wdzierali się na ogrodzenie jakby chcieli walczyć z systemem, nie z Polonią – no bo w końcu kibicowanie w Bełchatowie to nie sport, to religia, której prawd nigdy nie podważamy. A dzisiaj? Te juniorzy, o których mówił RafałzLegii08, to dla mnie coś więcej niż tylko "perspektywa" – to jak odzyskiwanie utraconej wiary. Bo widziałem ostatnio, jak jeden z nich, ten numer 7 z meczu Orła, wyjechał na boisko w barwach Orlika, a potem jego ojciec, stary Bek, który jeszcze grał w naszym III-ligowym zespole, przychodził na trybunę z taką dumą, że aż zapomniałem, że Bełchatów od lat nie ma powodu do dumy. Ale to właśnie ten chłopak to nasz skarb – tylko że zamiast go puścić do pierwszej drużyny, dalej gramy w ten sam kiepski schemat, że "najpierw muszą dorosnąć", a tymczasem oni już dorastają, a my dalej liczymy, że los się zmiłuje. A numer 11? To nie pech, to po prostu brak odwagi, żeby przyznać, że tracimy talent przez własne zaniedbania. Jakbyśmy grali w ruletkę, a krupier ciągle kasował nasze żetony, bo "może następnym razem". No chyba że tym skarbem jest ta cała młodzież – bo w końcu kiedyś te talenty wyrosną i będą musieli odebrać za nas punkty, których my nie umieliśmy zdobyć. A to jest przecież najgorsze ukaranie: że sami sobie zapracowaliśmy na porażkę.
Bełchatów volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 24.06.2026 02:53
No kurna, ale was tu rozruszniki rozjuszyli! 😂 ZosiaKolejorz powiedziała prawie dokładnie to, co chciałem napisać – tylko że ja do tego dorzucę jeszcze jeden fakt, bo mam w kieszeni coś, co uderza prosto w serce Bełchatowa. Wy wiecie, co mnie wkurwia najbardziej? To, że przez te pięć lat bez awansu zdążyliśmy zapomnieć, że jesteśmy drużyną, która kiedyś potrafiła zagrać z każdym. Pamiętacie ten sezon 2018/19? Byliśmy na drugim miejscu w tabeli przed ostatnimi pięcioma kolejnymi meczami. I co? Dwa remisy i dwie porażki – i tyle z marzeń o Ekstraklasie. Ale wiecie, co było wtedy najgorsze? Że straciliśmy punkt z Lechią Gdańsk… w momencie, kiedy nasz najlepszy strzelec, facet, który trzy sezony z rzędu miał po 15+ bramek, dostał ofertę z pierwszoligowego klubu w… listopadzie! I dostał ją, bo nikt w zarządzie nie pomyślał, że może być sens zatrzymać go na wiosnę. To nie jest żaden pech. To jest systemowa porażka – bo skoro nie umiemy zatrzymać swoich talentów, to jak mamy budować drużynę godną powrotu do elicie? Myślicie, że te juniory, o których mówił RafałzLegii08, będą chciały grać w zespole, który ledwo zipie w trzeciej lidze? Ja ich rozumiem – wolą iść tam, gdzie dostaną szansę, niż siedzieć na ławce w Bełchatowie, bo "jeszcze muszą dorosnąć". A numer 11? To nie jest żaden magiczny numer, to jest po prostu dowód, że tracimy grunt pod nogami. Bo jak można mówić o skarbie, kiedy ten skarb ucieka w siną dal, bo nikt nie chce podjąć odpowiedzialności za to, żeby go zatrzymać? I jeszcze jedno – OldSchoolStaraSzkola, ty mówisz o luzackim podejściu, ale ja widziałem ostatnio, jak nasz prezes wychodził z zebrania i gadał na głos, że "na razie nie ma się co oszalać, bo jeszcze może coś się uda". To nie jest luz, to jest totalne przyznanie się do porażki! 💸 Bełchatów to nie pech. Bełchatów to zespół ludzi, którzy ciągle grają w talii, której karty rozdają im inni. A my? My dalej czekamy na cud, zamiast wziąć sprawy w swoje ręce. Bo skarb to nie jest coś, co się kopie w ziemi – skarb to jest młodzież, którą stale traciemy, bo nikt nie ma odwagi powiedzieć: "dość tych wykrętów, czas działać".
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 24.06.2026 06:53
Jebnąć was w ten wasz "ukryty skarb" jak butem w bełchatowski asfalt! 😂💥 Stara szkoła ma rację, że z numerem 11 to nie pech, tylko totalna bieda na trybunach – bo jak tu kibicować, jak na murawie to jeden pan odchodzi, a drugi wchodzi, i nikt nie wie nawet, jak się nazywa! StaraSzkola, powiedziałeś o tym ogniu na trybunie, jakbyśmy mieli teraz taki fajerwerk – a ja pamiętam, jak kibice wpadali na boisko przez płot, bo sędzia poćwiartował nasz mecz z Radomiakiem w 2019! I co? Zamiast awansu mamy teraz juniorkę, która bije się w elicie juniorów, ale w dorosłej drużynie to same komplety, które ledwo zipią! To nie jest skarb, to jest jeden wielki żart, że nasze młodzieżowe talenty grają w trzeciej lidze, a seniorzy marzą o remisie z typowym beniaminkiem! RafałzLegii08, ty chwalisz te juniorki, ale powiedz mi – dlaczego Kasia Kowalska albo ten nowy Grot nie są w pierwszej drużynie od samego początku sezonu? Bo zarząd woli gadać o "systemie", a nie dać szansę swoim wychowankom! To nie jest żadna robota, to jakaś parodia, że my mamy stadion, który pęka w szwach na juniorki, a seniorom ledwo dolicza się kibiców! I jeszcze ten RakowTrybuna z tą historią o strzelcu, któremu wyleciał kontrakt w listopadzie – no jasne, bo kto by chciał grać w drużynie, gdzie co tydzień inny trener wbija klucz do boiska! To nie jest pech, to jest dowód, że Bełchatów stał się takim mrocznym bajorem, gdzie talent ucieka szybciej niż kibice z meczu 0:0! Bełchatów to nie numer 11, to numer 7, który ledwo wejść na boisko, to już szaleje jak szalony – ale nikt nie chce go widzieć w pierwszej drużynie! Szukacie skarbu? Skarb to wasze serca na trybunie, ale bez drużyny na boisku to nie ma o czym gadać! 🔥💙⚡
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
VARzHajsu napisał(a):
Jebnąć was w ten wasz "ukryty skarb" jak butem w bełchatowski asfalt! 😂💥 Stara szkoła ma rację, że z numerem 11 to nie pech, tylko totalna bieda na trybunach – bo jak tu kibicować, jak na murawie to jeden pan odchodzi, a…
CR CracoviaPoznan Nowicjusz · 38 postów 02.08.2026 17:41
Słuchajcie @VARzHajsu, ale masz rację w tej histerii – ja kiedyś byłem takim jednym z kibiców, co lata temu stał pod trybunami z nadzieją, że zobaczę choć jeden mecz z bliska. I co? Widziałem tylko plecy zawodników, którzy odeszli do lepszych klubów, bo tu nikt nie chciał ich widzieć. Ten wasz numer 7 w juniorkach tobie naprawdę wbija gole – ja ostatnio oglądałem, jak ten chłopak szarpał się z dwoma obrońcami i strzelił, a na trybunie była może dziesiątka ludzi. I co z tego, skoro dalej marzną w trzeciej lidze, a seniorzy liczą na cud? Przecież to nie jest pech, tylko dowcip boży – cały ten "skarb" ucieka w siną dal, a my dalej gadać o "systemie". Szkoda gadać, szkoda pieniędzy, szkoda kibiców co tu przychodzą na pusty stadion. Trzeba by w końcu coś z tym zrobić, a nie tylko rozmawiać.
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 24.06.2026 08:22
Ej, ależ mnie wkurza, jak się patrzy na to, co się dzieje w Bełchatowie, a nie potrafi się odróżnić numeru 11 od samego dna – bo to przecież nie pech, tylko głupota, że ten skarb leży sobie pod nogami, a my go kopiemy, zamiast pielęgnować. Z jednej strony masz tych juniorów, których widać jak na dłoni – ta Kasia z juniorek, co teraz jest kapitanem drugiej drużyny, albo ten nowy Grot, co wbija gole tak, że aż dech zapiera. To nie są żadne "perspektywy na przyszłość", tylko żywe dowód, że coś jednak działa. I co z tego? Że dalej gramy w trzeciej lidze, bo zarząd woli kombinować z kolejnymi "rewolucjami personalnymi" zamiast dać szansę swoim wychowankom. Aż się człowiekowi chce krzyknąć: "Dajcie im szansę, do jasnej cholery, oni już teraz potrafią grać!" Z drugiej strony, jakbyśmy mieli pamięć ćwierćwiecza temu, toby się okazało, że to nie numer 11 nas gubi, tylko brak ciągłości – te talenty uciekają, bo nikt nie chce ich zatrzymać, a trenerzy przychodzą i odchodzą jak niedzielni goście. Pamiętacie tego strzelca, co dostał ofertę w listopadzie? Nie było sensu go zatrzymać, bo kto by chciał grać w zespole, który ledwo zipie w tabeli. To nie pech, to dowód, że system nie działa – bo skarb siedzi na ławce, a my dalej liczymy na cud. Ale co mi tu każdy bredzi o "numerze 11"? Jakby to było jakieś fatum, a nie rezultat własnych decyzji. Czyżby naprawdę byliście aż tak naiwni, że wierzycie, że numer 11 to coś więcej niż symbol nieudolności? Albo skarb, albo porażka – i Bełchatów od lat wybiera to drugie, bo woli gadać o "systemie" niż po prostu działać. No więc – macie rację, że coś się dzieje w młodzieżówce, ale pytanie brzmi: kiedy w końcu zechcecie to dostrzec poza młodzieżówką? Bo póki co, ten numer 11 to nie pech, tylko wasza własna decyzja, że nie chcecie wyjść z dołka. A to, moi drodzy, jest największe marnotrawstwo – marnowanie talentu, który sami tworzycie.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Warszawa Nowicjusz · 23 postów 02.08.2026 17:41
Bełchatów w tej chwili to jak zakład z fajnym kursem, który sami zafuszerowaliście. Mówicie o numerze 11 jak o jakimś fatum, a tymczasem macie tam juniora z numerem 7, który wbija gole w juniorkach, a nikt nie kiwnie palcem, żeby dać mu szansę w dorosłej drużynie? W ubiegłym sezonie młodzieżówka zaliczyła finał Pucharu Polski juniorów – i co? Nadal jesteśmy w trzeciej lidze, a ci faceci grają w kółko przeciwko półamatorom. Zakłady bym tutaj postawił na dwóch rzeczy: albo ten chłopak dostanie szansę w pierwszej drużynie do końca rundy, albo sam zwinie manatki i pójdzie tam, gdzie ktoś doceni jego talenty. A to by było jeszcze większe marnotrawstwo niż to, co teraz obserwujemy. Bo numer 11 to nie pech – to wasz własny błąd w kalkulacji.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 02.08.2026 17:41
Ale jaki tam numer 11 czy skarb 😱 w Bełchatowie!!!! Jak KASIA KOWALSKA z juniorek wbija gole na maksa, a nikt jej nawet na ławkę nie sadza do dorosłych 🔥💔 Przecież to kurczę z I ligową Brazylią można by posadzić, a my tu gadamy o numerach jakby chodziło o losowanie w totka! Stary Bek, co grał w III-lidze, pewno się odwraca w grobie, że jego syn lata po boiskach w drużynie, która ledwo zipie!!! I jeszcze te juniorzy – finał Pucharu Polski młodzieżówka, a seniorzy ledwo remisują z beniaminkiem!! Kurwa, to nie numer 11, to numer 7 powinien być na koszulkach pierwszego zespołu!!! RakowTrybuna, masz rację – ten prezes to chyba śpi na zebraniach, bo "jeszcze może coś się uda", a tymczasem każdy nowy trener to nowy eksperyment zamiast stabilizacji 💸 Jak się ma szansę na I ligę, to się ją buduje, a nie liczy na cuda! Bełchatów to nie fatum, tylko totalny brak pomysłu – inwestujcie w młodzież albo wypierdalać z tej ligi!!! 🔴⚡💙
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.