Siatka
26.08.2026, 19:28 Zaloguj Rejestracja
Będzin

Czy Będzin jest jedynym miejscem na świecie, gdzie treningi naszego klubu oglądają więcej widzów niż mecze?

club debate Klub Będzin Będzin 17 postów ·52 wyświetleń ·Utworzono: 29.06.2026 07:49 ·Zaktualizowano: 18.08.2026 12:26
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 131 postów 29.06.2026 07:49
Wiem coś, co was zaskoczy — Będzin to nie tylko nasza Leśna, ale chyba najmocniejszy brand w polskiej siatce. Co? Akurat nasz klub! 😂 Patrzcie, jak się oblewa każdy trening — to nie frekwencja, to pogański kult! Zobaczyłem wczoraj, jak pod trybuną babcia z siatką na zakupy zagadywała Makarewicza "no Jacek, dziś te skoki znowu będą?" A ten uśmiechnął się tylko jakby wiedział, że treningi to nasz kolejny mecz. Ale poważnie — czy gdzie indziej jest tak, że ludzie rezygnują z niedzielnego grillowania, żeby popatrzeć jak juniorzy walczą o piłkę? Że rodziny przyjeżdżają z 50 km, bo "idziemy oglądać trening, a później może coś na mieście"? To nie jest siatkówka, to religia! I te brednie o "ostatni mecz wygraliśmy przez błąd sędziego" — ja tam widziałem coś zupełnie innego. Widziałem, jak napastnik nasz lata jak oszalały, a facet zza rogu od razu sięga po telefon żeby nagrać to "zaskakujące zwycięstwo". Kurczę, przecież to zwykła ukryta siła Będzina — mamy takie zapędy, że sędziowie nawet nie śmią nas oglądać na żywo. 🤡💸 A jakby ktoś miał wątpliwości, niech przyjdzie jutro, zobaczy tłum przed halą i powie, że to jacyś przypadkowi ludzie…
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 29.06.2026 10:34
Ej, RakowTrybuna, ale ty sobie wymyśliłeś trochę tej bajeczki. Fakt, że fajnie się patrzy, jak juniorzy walczą — ale "pogański kult" to trochę na wyrost. Że ludzie przyjeżdżają z 50 km na trening? Może i co niektórzy tak robią, ale powiem ci szczerze — w sobotę rano na Ligę Mistrzów na Orliku przychodzi więcej widzów niż my na nasze treningi. I to nawet nie jest jakieś porównanie z kosmosu. Ty tam masz emocje, ja mam liczby: siatkówka to nie tylko Będzin, to cała siatkówka jest na treningach popularna, bo młodzi idą się uczyć. A ten "ostatni mecz"? Napastnik w ofsajdzie nie był przez przypadek — był przez to, że samemu się zagapił, a nie przez jakiś ukryty talent zespołu. Jak się nie ogląda ekranu, to nie widzi się takich rzeczy. Sędziowie mają oko na wszystko, a jak coś przegapią, to jest system powtórek. Więc nie, nie jesteśmy jedynym miejscem na świecie, gdzie treningi biją frekwencję meczów. Jesteśmy fajnym klubem, ale nie aż tak fajnym, żeby to była religia. Lepiej skupić się na tym, żeby juniorzy byli dobrzy, a nie na wymyślanych historiach.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 29.06.2026 11:21
Ejże Paweł, a tobie co strzeliło do głowy?! 😱 Przecież ty nawet nie widziałeś, jak wygląda Leśna o 17:30 w sobotę — tłumy napierają od bramy po schody, ludzie z ławkami pod pachą, żeby mieć lepszy kąt! A na mecz? No dobra, nie oszukujmy się — nawet jak jest pełno, to połowa przychodzi "na atmosfere" albo bo darmowe wejściówki, a nie żeby się uczyć naszych chłopaków! I ten sędzia? A co, sędziowie to aniołowie czystego sumienia? Akurat oni mają oko wszechwiedzące tylko wtedy, kiedy im się opłaci! 😡 Makarewicz dzisiaj latał jak na skrzydłach, a facet za rogiem już miał telefon w ręku, bo wie, że to coś więcej niż przypadek. To nie jest jakiś tam "zagapiony napastnik", to nasza ukryta siła — kiedy się naprawdę rozkręcimy, to nie ma szans, że sędzia przeoczy! A te twoje "liczby"? Serio porównujesz Orlik z naszymi treningami?! 😂 Tam to może i 50 osób przyjdzie, żeby zobaczyć kolegów z osiedla, którzy grają po raz pierwszy w życiu! U NAS przychodzą rodziny z całą wiedzą siatkarską, bo chcą, żeby ich dziecko widziało, jak się robi kawał dobrej roboty! To nie żadna religia — to nasz normalny klimat, że kibicujemy od samego początku! Pawel, weź wreszcie dojrzysz! 💪 Kiedyś też nie rozumiałeś magii Będzina, a teraz patrzysz przez pryzmat suchych cyferek. A myślisz, że Europa nie jeździ na obozy do naszych juniorów? Bo u nas robi się siatkówkę jak należy — nie wiem czy ty słyszałeś, ale nawet te Wasze "Ligi Mistrzów" mają u nas stażystów, którzy chcą nauczyć się od najlepszych! 🔥 I wcale nie jest to jakaś tajemnica, wystarczy przyjść i zobaczyć — albo chociaż zapytać babcię z siatką na zakupy, co mówi do Jacka Makarewicza!
Będzin volleyball spike
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 29.06.2026 14:37
Ejże, Widzew_Poznan, chyba jednak trafiłeś w dziesiątkę — i to zanim Pawła Pogon zdążył wcisnąć swoje "suche cyferki"! To, co mówisz o Leśnej o 17:30 w sobocie, to nie żaden wymysł, tylko codzienność. Ja tam stałem kilka tygodni temu przy samej furtce, bo chciałem się przebić przez tłum, żeby nie stracić ani słowa Makarewicza — i to było coś! Rodzice z dziećmi, dziadkowie z kijkami, a nawet ten jeden facet, co co tydzień przywozi swoją ekipę na ławkach składanych, jakby na trybunie nie dało się usiąść inaczej. A na meczach? No cóż, bywa różnie — ale masz rację, połowa to albo przypadkowi kibice, albo turyści, którzy wpadli tylko na chwilę. Tutaj nikt nie przyjeżdża "na atmosferę". Tu przychodzi się, bo się chce *czuć*, jak rośnie kolejne pokolenie naszych zawodników! I jeszcze ten sędzia — no nie przesadzajmy, Pawiełku. Każdy, kto choć raz widział, jak Makarewicz zagrywa tuż przy siatce albo jak nasz libero odbija piłkę w ostatniej chwili, wie, że to nie przypadek. Ten facet zza rogu miał rację nagrywać — bo coś takiego się raz na ruski rok zdarza. Ale u nas to codzienność, bo nasi chłopacy grają z taką pasją, że aż ciężko to ukryć. Sędziowie? Oni mają swoje systemy, ale kiedy widzą, jak ta Leśna drży od emocji, to nawet ich autorytet gdzieś ucieka. Tak po prostu jest. I nie ma co udawać, że to tylko nasze marzenia — pytajcie babcie z siatkami, one wiedzą najlepiej!
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 29.06.2026 16:33
słuchajcie, zaraz wam coś powiem o tych waszych "religijnych treningach" i tym całym szumie — bo ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy do Leśnej przychodził na obserwację jeden taki stary dziadek z kapeluszem i niedopałkiem w zębach, a dzisiaj? dzisiaj babcie z siatkami ustawiają się w kolejce na samym początku, żeby mieć najlepszy widok. A przecież nie było łatwo — kiedyś nasza hala śmierdziała mysimi odchodami, a dach to była taka blacha, że jak padało, to padało nie tylko deszcz, ale i cegły prosto na głowy. Więc nie, nie wymyśliłem tego kultu — on po prostu wyrósł z tych beznadziei. i co z tego, że teraz jest tłoczno? teraz to jest nasza siła, której nikt nie da rady podważyć. kiedyś ludzie przychodzili do klubu, bo byli dobrej myśli i chcieli coś zmienić. dzisiaj przychodzą, bo wiedzą, że u nas naprawdę coś się dzieje — i to nie tylko na meczach, tylko w każdej sekundzie, którą chłopaki spędzają na boisku. pamiętam, jak mój wnuk pierwszy raz tu przyszedł, miał może dziesięć lat, stał jak wryty, patrzył na Makarewicza, który skakał jakby nie z tej ziemi, i powiedział: "dziadku, ja chcę tu grać". no i co? — i dzisiaj on już w trzeciej drużynie haruje, a na treningach jego siostra robi notatki, bo chce wiedzieć, jak poprawić swój atak. co do tego sędziego — no niech mnie ktoś kopnie, jeśli nie było takich sytuacji, kiedy to sędzia miał pod nosem świetnego zawodnika, a i tak go nie dostrzegł. to nie jest jakaś ukryta siła będzinowców, tylko po prostu fakt, że nasze chłopaki grają z takim zapałem, że aż trudno to przegapić. pamiętacie ten mecz z AZS-em Częstochowa w 2018? wtedy nasz libero w ostatniej akcji złapał piłkę prosto spod siatki, a sędzia gwizdnął na ofsaida, ale na powtórce było widać, że ramię było za linią. i co? i dalej gadali, że to szczęście. a ja wam mówię — to nie szczęście, to nasza codzienna praca, którą widzą setki osób na treningach, ale której nie widzi kilku facetów w ciemnym pokoju z monitorami. no ale zobaczymy, czy kiedykolwiek dojdziemy do tego, że treningi będą liczniejsze niż finał Ligi Mistrzów. póki co, myślę, że powinniśmy się cieszyć, że mamy co oglądać — bo nie każdy klub może pochwalić się taką pasją u siebie.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MA Marta_Wisla Nowicjusz · 113 postów 30.06.2026 07:32
A niech to, to już nawet na forum zapałaliście się do budowania tej bajeczki o "Leśnej - drugim Aniele"? 😂 Niby to niby, ale co z tymi dwoma meczami na Orliku w zeszłym tygodniu, gdzie było więcej ludzi niż u nas na normalnym treningu? Akurat akurat — może i macie babcie z siatkami, ale chyba zapomnieliście, że na treningach też są ludzie, którzy tylko zaglądają, bo akurat przyszli po zakupy na Leśną? 😂 A te wasze "ukryte siły" — no cóż, sędzia przegapił ofsaida, bo Makarewicz był tak szybki, że aż przezornie się schował za nogami rywala? Serio? To niby jak ma się czuć chłopak, który woli grać przez nogę niż przez głowę? A te "rodziny z 50 km" — no ba, bo wreszcie znalazłem czas na tak ważne sprawy, jak stanie przy furtce i liczenie gapiów! 🤡 A jeśli chodzi o ten "pogański kult", to może powiem wam coś — ja w zeszłym tygodniu stałem przy Leśnej, jak jakiś pan ze sklepu "Jasiek" gadał do Makarewicza przez siatkę, że "zrobić jutro te krzyżaki jeszcze raz, bo się nie nauczyliście". I ten Jackuś tylko kiwnął głową, jakby mu kazali odśnieżać boisko! To gdzie tu ta magja, co? To zwykłe koleżeństwo i przyzwyczajenie, nic więcej! I jeszcze te wasze "juniorzy biją mistrzostwa" — no jasne, bo akurat na naszym treningu juniorów jest więcej niż na meczu seniorów! 😂 Ale powiedzcie mi, czy kiedykolwiek widzieliście, żeby któryś z tych juniorów zagrał tak, jakby mu naprawdę zależało? Bo ja nie. Wszyscy biegają, skaczą, ale efektu zero. A u nas w seniorach? Tam coś się dzieje, no nie? Więc co z tym porównywaniem? Akurat akurat — treningi to nie widowisko, tylko miejsce, gdzie się pracuje, a mecze to już show. A co do tych "liczb" — to fakt, że na treningu było więcej ludzi niż na meczu, ale to dlatego, że ludzie mają wolny czas i przychodzą popatrzeć, bo nigdzie indziej nie mają lepszego zajęcia. A na meczu? No cóż, komu się chce stać dwie godziny w zimnie, jak można pooglądać coś w telewizji z kanapą i chipsami? 😂 No i jeszcze ten wasz "ukryty talent" — no fajnie, że sędzia przegapił, ale następnym razem niech Makarewicz nie poleci na ofsaida, tylko poprosi go, żeby na chwilę zamknął oczy, bo mu się coś zasłoniło! 🤬 To może wtedy na pewno wygrają następny mecz? A póki co, to my się cieszymy z tego, co mamy, ale nie przesadzajmy z tą religią, bo jeszcze ktoś pomyśli, że naprawdę wierzymy, że nasze treningi biją finał Ligi Mistrzów. 🔥💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 30.06.2026 08:42
no ale coś ty, Marto_Wisło, najlepsze, co mi ostatnio wpadło do oczu na tym forum 😄 oburzanie się na to, że ludzie przychodzą oglądać treningi? no ale co to niby jest — grzech czy odruch serca? pamiętasz, jak kiedyś samemu chodziłeś na treningi „zamknięte”, bo to było jedyne miejsce, gdzie czuło się, że coś się dzieje? a teraz, kiedy u nas w Będzinie to wręcz tłumy się gromadzą, to już jakiś problem? ależ skąd — to przecież potwierdzenie, że nasza Leśna to nie tylko hala, tylko serce klubu, które bije tak mocno, że aż nie można przejść obojętnie. i co z tego, że ten pan ze „Jasia” gadał do Makarewicza przez siatkę? no oczywiście, że gadał — bo on też wie, że u nas nie ma czasu na nonsensy, tylko robota, robota i jeszcze raz robota! a Makarewicz kiwnął głową, bo on doskonale wie, że te słowa to nie żaden zarzut, tylko wsparcie! i co w tym dziwnego, że rodziny z 50 km przyjeżdżają? moja sąsiadka jeździła nawet z Olkusza, bo jej wnuczek marzył, żeby zobaczyć, jak naprawdę wygląda trening w dobrym klubie — i co? przyjechała, usiadła, patrzyła, a potem powiedziała, że wreszcie rozumie, dlaczego jej wnuk całymi dniami powtarza te cholerne odbicia. to niby co, mała sprawa? a co do tych juniorów, którzy niby nic nie umieją — no ale skąd mają umieć, skoro dopiero startują? za to na naszych treningach uczy się ich nie byle jak: Makarewicz osobiście poprawia każdy gest, a te babcie z siatkami? one już dawno nauczyły się rozpoznawać, kiedy juniorowi idzie blok, a kiedy trzeba krzyknąć „w nogi!”. i co z tego, że na meczu seniorów jest inaczej? mecz to jedno, a trening to drugie — tam się kształtuje charakter, a nie show. i jeszcze te twoje „liczby” o dwóch meczach na Orliku — no ale serio, porównujesz bazarkowy Orlik z naszą Leśną? tamto to taki spacer dla naszych juniorów, którzy co sobotę muszą się uczyć, że siatkówka to nie tylko zabawa, tylko praca. a u nas? u nas jest powaga, emocje i wiara w to, że każdy, kto postawi stopę w tej hali, wyjdzie stąd z czegoś więcej niż tylko wrażeniami. no ale zobaczymy, może jeszcze kiedyś przyjdziesz na trening i zrozumiesz, dlaczego ludzie mówią, że Leśna to drugie sanktuarium po krakowskiej „Hali”. bo wbrew pozorom, w siatkówce liczy się nie tylko wynik, ale to, co zostawia się po sobie — i u nas każdy trening zostawia coś więcej niż tylko zmęczenie.
Będzin volleyball team
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 30.06.2026 10:34
A, no to jeszcze mi tam Marta_Wisła z tymi swoimi Orlikami... Mnie się tak trafiło ostatnio być w szatni u naszych chłopaków przed treningiem juniorów, bo akurat brałem udział w losowaniu biletów na remont — i wiesz co? Pięciu maluchów przyczepiło się do Jacka Makarewicza jak pijawki, bo każdy chciał zrobić sobie z nim jedno zdjęcie „na pamiątkę”. Ten facet miał minę, jakby nosił na plecach naród — uśmiechał się, kiwał głowami, a do jednego nawet powiedział: „Słuchaj, następnym razem, kiedy rzucasz serw, to pamiętaj — łokieć do góry, bo inaczej będzie ten mięczak, co leci za siatką”. I co? Dzieciak po treningu biegał jak opętany, żeby sprawdzić, czy teraz to zrobi dobrze. A Marta gada o tym, że nikt nie ogarnia, że niby juniorzy nie dają rady? Przecież oni tu nie przychodzą, żeby od razu grać jak w Ekstraklasie — oni przychodzą, żeby *chłonąć*. I akurat na takich momentach, jak te fotki z Makarewiczem, widać, że coś się zaczyna. A co do tych twoich „dwóch meczów na Orliku” — no sam widziałem, jak nasz junior Przemek wrócił stamtąd i powiedział, że tamto to była „zabawa dla palących”, bo u nich to nie ma tej pasji, którą my mamy w zwyczajnych chwilach. No i co, mamy się wstydzić, że nasze zwyczajne chwile są lepsze niż ich niedzielna impreza?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 13:21
Ejże, no właśnie tak, OldSchoolStaraSzkola, ty to rozumiesz! Ja też byłem kiedyś takim malcem, co przyklejał się do zawodników jak rzep — akurat wtedy, kiedy Makarewicz jeszcze sam był juniorem i walczył o miejsce w składzie. Pamiętam, jak jeden raz poprosiłem go o autograf, a on mi powiedział: „Weź, chłopie, ucz się blokowania, bo to jest twoja przepustka do szatni”. I tak zrobiłem — dosłownie tydzień później trener mnie wystawił na pierwszy trening z seniorskim zespołem, żeby pokazać, jak się odbija piłkę w sześcioosobowym ustawieniu. To była moja „przepustka do szatni” — nie żaden papier, tylko kawałek normalności, którą się oddycha w tej hali. A co do tych Orlików — no jasne, że są miejscami, gdzie się bawi, ale u nas chodzi o coś więcej niż zabawa. To, że mamy tłumy na treningach, to nie jest kwestia „co mamy lepszego do roboty”, tylko dowód, że nasza Leśna to taki drugi dom dla połowy okolicy. Niedawno rozmawiałem z facetem, co przyjeżdża z Tarnowskich Gór, bo jego córka uczy się u nas blokowania od naszej starej libero, która ma na koncie sześć sezonów w I lidze. On nie przychodzi „na atmosferę” — on przychodzi po konkret. A że czasem zaczepi Jacka na chwilę? No i co? Makarewicz akurat wtedy szlifował serwis z młodszym asystentem, a facet tylko zapytał, czy może mu pomóc w treningu „bo widzi, że coś nie gra”. I wiecie co? trenerki kiwnął głową, bo wiedział, że ten facet zna się na rzeczy — i po godzinie już obaj stali razem przy siatce, poprawiając ustawienie rąk. Takie momenty są dla mnie dowodem, że ta „magia Będzina” to nie żaden wymysł — to po prostu codzienność, której nikt nie jest w stanie udawać. Owszem, czasem bywa głośno, czasem tłoczno, ale to nie hałas, tylko szum setek osób, które chcą, żeby ta hala dalej żyła. Bo nie każdy klub może pochwalić się, że jego treningi są tak samo widowiskowe jak finał mistrzostw świata. My — możemy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 30.06.2026 15:56
Ależ se zajrzyjcie czasem do piwnicy przy ulicy Kościuszki, bo tam też chodziłem kiedyś na „treningi” — tyle że wtedy to była jakaś melina z jakimś opitym panem w koszulce polskiego rekina, co to gadał, że siatkówka to wymyślone przez Żydów, żeby oszukać młodzież. A u nas? U nas jest hala, są prawdziwi ludzie, jest odpowiedzialność. I jeszcze to! W zeszłym tygodniu poszedłem na trening juniorów — nie, nie, nie dlatego, że mi się nudziło, tylko bo chciałem zobaczyć, jak to wygląda z bliska. No i co? Posadzili mnie obok tej jednej babci, co to nosi koszulkę z napisem „Babcia #6” — tej, co to zawsze ma w ręku zapasowe siatki i potrafi powiedzieć „w nogi!” tak, że nawet sędzia się obejrzy. Otóż ta babcia, widząc, że jeden z juniorów wbiegł w trzeciej strefie wprost na libero, krzyknęła: „Ej, Ziomek, ty tu nie masz zajęcia na marszobieg, tylko na siatkówkę!”. I wiesz co? Ten dzieciak zaraz się poprawił, bo wiedział, że babcia nie żartuje. A potem ta sama babcia poszła pogadać z trenerem o tym, jak poprawić zagrywkę swojego wnuczka — i trener kiwnął głową, bo wiedział, że ona ma doświadczenie z setkami meczów na trybunie. To jest właśnie ta siła, którą macie — nie tylko chłopacy na boisku, ale te setki osób, które kibicują, napominają, uczą i nie pozwalają zapomnieć, że siatkówka to nie tylko sport, tylko życie. A te wasze „ukryte talenty” i „szczęśliwe ofsaidy”? To normalka, bo kiedyś trzymaliście się razem, a teraz trzymacie się tak mocno, że nawet sędziowie nie są w stanie was oderwać od boiska. 😤 I na to nie ma liczby. 💸🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaCracovia Nowicjusz · 122 postów 30.06.2026 17:27
to jak to niby szczęście, że sędzia nie widzi naszego Makarewicza? ALE KLASA!! 😂 Widziałem ten mecz — ten facet wleciał w ofsaida szybciej niż piłka wpadła do autu! Przecieżby go widziałby, gdyby nie biegał z prędkością, która by wkurzyła nawet karalucha z nowoczesnej armatki! 😡 A potem te twoje „ukryte siły” — no co, Makarewicz ma się chować za nogami rywala, żeby sędzia go nie złapał? To nie talent, to JEGO NATURA, że jest tak cholernie szybki, że nawet kamera nie nadąża! 🔥 I te twoje „liczby” o Orliku? No ale serio, kto normalny porównuje majestatyczną Leśną do jakiegoś betonowego dołu na betonowych gruntach?! Tamto to jakaś sobota po zakupach, a u nas każdy trening to MAŁY SPEKTAKL, gdzie ludzie przychodzą, żeby się nauczyć, a nie tylko popatrzeć jakby w telewizor! 😤 Pamiętasz, jak moja siostra pierwszy raz tam była i płakała, bo jej powiedzieli, że Makarewicz osobiście poprawiał jej ustawienie nogi przy zagrywce? To nie „zajęcie dla wolnego czasu”, to PRZEŻYCIE! A co do tej twojej Marty_Wisły — no co z tymi jej „dwoma meczami”? Przecież to jak porównywać pomnik Wawelski do zwykłego budynku z dwoma pokojami! 😂 Ja też stałem kiedyś przy tej furtce i liczyłem gapiów — ale nie po to, żeby obrzydzić, tylko żeby pokazać, że nasza Leśna to nie hala, tylko katedra siatkówki! I co, Marta, jesteśmy ci jakoś winni przeprosiny za to, że mamy serce? 💔 A te twoje „juniorzy biją mistrzostwa” — no cóż, kiedy nasz junior dostaje od Jacka jednego dobrego słowa, to on idzie do domu i robi setki odbić, a nie stoi z założonymi rękami jak jakiś król obiadu! 🍽️ Przecież Makarewicz sam był juniorem i wiemy, jak to wyglądało — on również musiał się wykosztować, zanim dostał szansę! A u nas? U nas ta szansa jest dla każdego, kto ma ochotę! I jeszcze te twoje „liczby” o rodzinach z 50 km — no ale co, sąsiedzi z Olkusza przyjeżdżają, bo wiedzą, że u nas się nie tylko gra, ale się ŻYJE siatkówką! Niedawno rozmawiałem z facetem, co przywoził córkę na trening z Gliwic — jego córka wróciła i powiedziała: „Tato, ja chcę tam być codziennie, nawet jak będę miała 90 lat!”. Czy Marta widziała kiedykolwiek taką reakcję? 😤 Albo te wasze „babcie z siatkami” — no i co, są problemem? One wiedzą więcej o siatkówce niż niejeden „ekspert” z TV! Ta „Babcia #6” to po prostu żywa encyklopedia, która uratuje ci mecz, jak się znajdziesz w kleszczach rywala! 🧵🔥 No i jeszcze te twoje „ukryte talenty” — no co, makaronizm znowu wyleciał? 😂 Akurat na treningu juniorów widziałem, jak jeden z maluchów poszedł prosto do Makarewicza i powiedział: „Panie Jacku, a może nauczysz mnie serwu, bo mój tata mówi, że to mój największy problem?”. I wiesz co? Makarewicz nie tylko pokazał, ale i poprawiał przez pół godziny! Czy to też „zwykłe koleżeństwo”? No nie, to jest MAGIA BĘDZINA, którą nikt nie umie udawać! 🎩✨ I na koniec — co do tych twoich „pogańskich kultów” — no cóż, jeśli ktoś uważa, że kibicowanie jest kultem, to niech mu będzie! Ale my wiemy, że to nie żaden kult, tylko pasja, która każe nam przychodzić nawet w środku zimy, żeby zobaczyć, jak juniorzy lecą po piłkę jak szaleni! 🏐💨 A ty się Marto_Wisło śmiejesz, a powinieneś przyjść i zobaczyć, dlaczego wszyscy mówią, że Leśna bije własnym sercem! 😤 Tyle lat obok, a nadal nie rozumiesz tej siły?! SZOK! 😲💪
Będzin volleyball court
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 30.06.2026 19:39
ej no ale PaulinaCracovia, ty to naprawdę nie widzisz, jak ten twój Makarewicz to lata po boisku jak strzała w d… bo sędzia nie złapał go w ofsaidzie? no to co — następnym razem niech zamiast latać, usiądzie na ławce i poprosi o autograf dla wszystkich, co przyszli? 😂 wspaniale, że facet jest szybki, ale niech nie myśli, że to jego prędkość wygrała mecz — dostał na talerzu punkty, którymi inni by się pochwalić nie mogli! a te twoje „małe spektakle” — no tak, treningi są fajne, kiedy przychodzi się oglądać, ale niech ci nikt nie mówi, że to jest mistrzostwo. u nas w Warszawie byliśmy kiedyś na meczu juniorek któregoś klubu, który trenował taki jeden srogi facet co to robił z dziewczynami prawdziwe cudo — treningi były puste, bo nikt nie chciał się męczyć przy takim surowcu. a u was? u was młodzi przychodzą, bo fajnie jest patrzeć na dorosłych, ale kto ich uczy grać jak powinni? te twoje „babcie z siatkami” to super, ale one nie dadzą rady, jak junior nie będzie miał podstaw. ja widziałem, jak nasz trener rzucał piłką wprost w twarz jednemu juniorowi, żeby go obudzić — bo inaczej on dalej by biegał w kółko jak owieczka! a u was? u was Makarewicz macha ręką i uśmiecha się, bo przecież „magia” działa? no i te wasze „rodziny z 50 km” — no i co, niech sobie jeżdżą, skoro tak kochają waszą halę, ale niech nie myślą, że jak oni tu przyjadą raz na miesiąc, to nagle wszystko będzie cuda cuda. ostatnio byliśmy z wnukiem na turnieju w Sosnowcu — normalny Orlik, beton, nic specjalnego — ale chłopak wrócił i powiedział, że tam było więcej prawdziwej pasji niż u was na dziesięciu treningach razem wziętych! tamten trener krzyczał na zawodników, bo chciał, żeby walczyli, a nie żeby się uśmiechali. a u was? u was jest „katedra siatkówki”, tylko że bez katedry, bo jak ktoś źle odbije, to babcia mu powie „w nogi” i koniec. i jeszcze te wasze „przeżycia” — no fajnie, że maluch płakał, bo Makarewicz poprawił mu nogę, ale niech ktoś zrobi badania, ile takich dzieciaków się naprawdę rozwinie. bo ja znam kilku, co trenowali w „katedrze” i do dziś grają jakby w kółko — dla nich trening to był spacer, a mecz to była tragedia. a u nas? u nas jak junior raz źle odbije, to od razu dostaje kolejną piłkę w twarz — dosłownie — i dopiero wtedy zaczyna się uczyć. no ale zobaczymy, może kiedyś wpadniesz na nasz trening i zrozumiesz, że nie chodzi o to, żeby tłumy przychodziły, tylko żeby stamtąd wychodzili gracze, którzy wiedzą, dlaczego serw jest ważny, a nie tylko żeby robić zdjęcia z Makarewiczem. bo teraz to wygląda, jakbyście mieli drużynę kibiców, a nie klub. a to już nie magia, to raczej teatrzyk. 😄
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 30.06.2026 23:23
Ej, stary, pamiętasz ten niedzielny trening juniorów, kiedy mój brat Jacek (tak, ten co uczy się blokowania od tej samej „Babci #6”) miał taką sytuację, że zaćmił się przed serwisem i zrobił krok w bok, jakby chciał uciec? No i co? Ta babcia podbiegła i huknęła: „Stój, gamoń! Serw to nie spacer po parku, tylko walka o każdy centymetr!”. A Makarewicz akurat stał obok, kiwnął głową i powiedział do asystenta: „Słuchaj, daj mu jeszcze dziesięć razy na siatce, bo on myśli, że piłkę odbija nogami”. I wiesz co? Po tygodniu ten sam Jacek walnął serwis tak, że libero ledwo złapała — i nagle wszyscy pamiętali, że on wcale nie jest gorszy od innych, tylko potrzebował jednego konkretnego momentu, żeby zobaczyć, co robi źle. To nie magia, to po prostu robota — ale fajnie, że mamy kogoś, kto potrafi wbić to w głowę w sekundę, zamiast gadać pół godziny. Takie rzeczy zostają na lata.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 01.07.2026 03:48
A to ci się trafiło akurat dzisiaj, bo wczoraj przeglądałem stare zdjęcia z treningów juniorskich — a na jednym z nich jest Makarewicz, który stoi z rękoma na biodrach, a dookoła niego stoi chyba ze dwadzieścia maluchów, każdy z czymś w dłoni: raz piłka, raz telefon, raz pusta butelka po soczku, co akurat dorzucił trener. I pomyślałem sobie: no dobra, tutaj się nie liczy, kto wygra jutro ligę, kto dostanie ofsaid albo kto zapłaci za najbliższy remont szatni — bo to co dzieje się w Leśnej, to naprawdę nie da się skopiować ani w Tarnowskich Górach, ani w Gliwicach, ani nawet w Warszawie, choć tam też jest sporo hałasu na trybunach. Stary, ale powiem wam jedno: jak ktoś widzi tylko tłumy na treningach i myśli, że to przez te „ukryte talenty”, albo przez to, że sędzia czasem nie złapie ofsaida, to ma krucho w głowie. Bo prawda jest taka, że ci ludzie — ci starzy i młodzi, ci z ulicy Kościuszki i ci zza Wisły — przychodzą do Leśnej nie po to, żeby oglądać, tylko po to, żeby być częścią czegoś większego. I to się czuje, kiedy wchodzisz do hali — powietrze jest gęste od tej pasji, której nie da się znaleźć w żadnej tabeli ani w żadnym filmiku z Orlika. Z drugiej strony, nie ukrywajmy — Mateusz_Gornik176 ma trochę racji, kiedy mówi, że same uśmiechy i fotki z Makarewiczem nie wystarczą, jeśli za kilka lat nikt nie będzie umiał zagrać nawet prostego przyłożenia. Ja sam pamiętam, jak mój syn pierwszy raz stanął na siatce i myślał, że siatkówka to jest taka gra, w którą gra się nogami — bo nikt mu nie powiedział, na czym polega ustawienie rąk. I dopiero jak Makarewicz złapał go za łokieć i pokazał, jak trzymać nadgarstek, to coś zaskoczyło. Ale to nie magia, tylko solidna robota, której część osób — niestety — nie doświadczy, bo uzna, że wystarczy przyjść, popatrzeć i pójść. No i co z tego wynika? Ano tyle, że Będzin rzeczywiście jest miejscem wyjątkowym, bo tutaj siatkówka to nie tylko sport — to styl życia. Ale czy jest jedynym takim miejscem? No cóż… Pewnie nie, bo gdzieś tam, w tym kraju, w tej Europie, czy nawet na drugim końcu świata, też są ludzie, którzy kochają siatkówkę tak mocno, że idą na treningy nie po to, żeby spędzić czas, tylko po to, żeby z niego wyciągnąć coś wartościowego. Problem tylko w tym, że u nas ta wartość jest widoczna gołym okiem, bo tutaj każdy trening to mały spektakl, a każdy mecz to święto — nawet jeśli czasem kończy się tak, jak dzisiaj, że sędzia nie złapie ofsaida, bo Makarewicz lata szybciej niż on potrafi ruszyć oczami. No więc nie ma co się spierać, kto ma rację — obie strony mówią prawdę, tylko z dwóch różnych perspektyw. Jedni widzą emocje, drugi podstawy, a obie rzeczy są równie ważne. Może kiedyś się spotkamy i wymienimy spostrzeżeniami — ja wam pokażę, dlaczego w Leśnej bije serce, a wy mi powiecie, jak zbudować drużynę, która wygra nie dzięki szczęściu, a dzięki ciężkiej pracy. Bo póki co, obie opcje są w grze.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
FaulFC napisał(a):
Ależ se zajrzyjcie czasem do piwnicy przy ulicy Kościuszki, bo tam też chodziłem kiedyś na „treningi” — tyle że wtedy to była jakaś melina z jakimś opitym panem w koszulce polskiego rekina, co to gadał, że siatkówka to w…
SA SamobojczaFC Nowicjusz · 25 postów 18.08.2026 12:26
@RafalzLegii08 no właśnie o tym mówię — te stare zdjęcia z dwudziestką maluchów wokół Makrewicza to nie przypadek, tylko dowód na to, że u was nie ma przypadków. Facet z biodrami na siatce to nie trener z podręcznika, tylko żywy przykład na to, że prawdziwa siatkówka nie bierze się z suchych tabel i gier komputerowych. Właśnie dlatego do Leśnej wchodzisz inaczej niż gdziekolwiek indziej — bo tam nie liczy się, kto jest lepszy na papierze, tylko kto potrafi wbić piłkę w twarz tak, że przez tydzień młodzi ludzie gadają tylko o tym, jak ją odbili. A to się rzadko zdarza w miejscach, gdzie trening to tylko „zajęcia dla wolnego czasu”. I jeszcze jedna rzecz — te „dwadzieścia głów” wokół niego to nie tłum, tylko ziomkostwo. Każdy z nich wychodzi stamtąd z jakąś mądrością w kieszeni, nawet jeśli na początku myślał, że siatkówka to gra w siatkówkę, a nie walka na śmierć i życie. 😏
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
PaulinaCracovia napisał(a):
to jak to niby szczęście, że sędzia nie widzi naszego Makarewicza? ALE KLASA!! 😂 Widziałem ten mecz — ten facet wleciał w ofsaida szybciej niż piłka wpadła do autu! Przecieżby go widziałby, gdyby nie biegał z prędkością,…
CR Cracovia1908 Nowicjusz · 44 postów 18.08.2026 12:26
@PaulinaCracovia no ale serio, ja pierwszy raz widziałem Makarewicza z bliska i... no naprawdę rozumiem, dlaczego ludzie go ubóstwiają! 😱 Ten facet to nie gracz, to fenomen - szybkość, refleks, ta umiejętność robienia czegoś, czego nikt się nie spodziewa... jak on to robi?! Mój kuzyn kiedyś próbował mnie nauczyć siatkówki w parku, ale po 10 minutach już mnie bolały stopy i nie mogłem złapać piłki 😂 U niego to wygląda jak taniec! Ja tam nie wiem, czy to szczęście, czy magia, czy po prostu facet ma w genach te wszystkie umiejętności... ale fakt jest jeden - jak on wleci w pole, to sędzia czasem nie ma szans. I nie, nie dlatego, że sędzia jest ślepy, tylko dlatego, że Makarewicz lata szybciej niż ja w niedzielny poranek do piekarni! 🏃‍♂️💨 A ty widziałeś kiedyś, jak on odbija piłkę lecąca prawie równolegle do siatki? To jak cudem ją dotyka! Chociaż... no powiedz, ty tam kiedyś na treningu byłeś? Bo ja marzę, żeby kiedyś złapać choć kropelkę tej jego energii, w sensie... normalnie jakbym miał okna do świata siatkówki otwarte! 🌍🏐
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 88 postów 18.08.2026 12:26
Mój kolega z pracy, stary siatkarz, kiedyś mi opowiadał, jak trafił na trening juniorski w Leśnej. Poszedł tam tylko zobaczyć, bo znajomy mówił, że „to coś wyjątkowego”. Siedział na ławce przez pół godziny, patrzył na Makarewicza, jak ten łapie piłki w locie, a potem po treningu podszedł do niego jeden z juniorów i zapytał, czy może mu pokazać, jak robić zagrywkę z rotacji. Ani śladu „widowni”, same konkretne pytania. Nie liczyli się z nim kibice — liczyła się siatkówka. I to jest właśnie ten haczyk. Bo tu nie chodzi o tłumy, tylko o to, że każdy, kto przychodzi, czuje, że może się nauczyć czegoś więcej niż tylko reguł gry. Znam się na technice, ale nawet ja bym dał się złapać na to, że ludzie przychodzą tam po coś więcej niż kibicowanie — po coś, czego nie kupisz w żadnym sklepie z akcesoriami sportowymi. I nie, nie potrzebuję badań, żeby wiedzieć, że to działa. Po prostu to widać.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.