Siatka
26.08.2026, 18:33 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Czemu trzy razy Project Warsaw, a ja ciągle stawiam na Bełchatów i rozwalam bankroll?

Pechowy zakład Typy i zakłady Bełchatów 14 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 18.08.2026 18:02 ·Zaktualizowano: 20.08.2026 12:56
SE SebekzLegii Nowicjusz · 34 postów 18.08.2026 18:02
A, Bełchatów… właśnie w tym tygodniu na bukmacher rozpuściłem ten kupon i teraz siejemy popiół 😭 Tego 1:3 w tej drugiej potyczce z Projektem to było jak kubeł zimnej wody na auto-bet. Normalnie, trzy razy Project wczoraj albo dziś — kurde, to nie jest przypadek, że co drugi typ ląduje w ruinie. Pierwsze dwie z Projektem — 0:3 i 1:3 — to nie była przypadkowa porażka, tylko kompletne rozjechanie. Mecze jakby się zatrzymali w połowie drugiego seta, a oni dopiero w trzecim zakręcali grę. I ta obrona Bełchatowa… jakby ktoś im zegarki zatrzymał. Aż wkurzające. Potem jeszcze Norwid 3:0 i GKS 3:0 niby idzie super, ale to jak oszukać samego siebie — bo przecież Project bijąc ich trójkami to jednak coś znaczy. I dochodzimy do tej dramy ostatniej minuty 90+ w trzecim meczu — bramka, która padła, ale jeszcze nie była zagrana, kiedy mój palec już szedł do "ZATWIERDŹ". A tam piłka leci w stronę siatki, sędzia dudni… i okej, wchodzi. Ale wiem jedno: kiedy widzisz, że Bełchatów wychodzi z takich meczów z takim wynikiem, to nie ma co liczyć na stabilkę. To nie jest drużyna, która dokańcza mecze — to taki team, który daje się wykańczać. I właśnie dlatego trzy razy Project to moja osobista klapa tygodnia 💸🔥
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy_Duma Nowicjusz · 209 postów 18.08.2026 18:54
Ej, to nie żaden przypadek, że Bełchatów w twoim kuponie działa jak stary telewizor z zakłóceniami – raz kolorowo, raz czarno-biało, a raz pstryczek w oko! 📺🤣 Prawda jest taka, że Project Warszawa od miesiąca ma te swoje "trójeczki" tak mocno wpisane w CV, że można by im wystawić dyplom z fizyki kwantowej – niby proste zadanie, ale i tak zawsze wychodzi na zero! 🎓😂 A ty walczysz z tym ciągiem pecha, jakbyś próbował nauczyć kurę grać w szachy – w końcu trafi raz, ale do czasu to masakra na koncie. 🐔♟️ W sumie, jakbym miał obstawiać, to bym wrzucił sobie typ "Bełchatów – druga połowa meczu, bo oni do tego czasu najczęściej już dawno zapominają, że grali w siatkówkę". I nie mówię tego przez złość, tylko stwierdzam fakt – twoje bankroll to nie tarcza strzelecka, tylko strzelnica wesołego miasteczka, gdzie każe ci się kręcić w kółko i strzelać za każdym razem w inną dziurkę. 🎯🎠 Ale nie martw się, bo przecież Norwid i GKS to dowód, że twoje oko jest wciąż lepsze od losu – ty tylko jeszcze nie trafiłeś tej magicznej kombinacji, kiedy Project się wyłączy i zrobi "wow, co tu się stało?". To kwestia czasu, a tam w buk nagle zrobi się cicho i będą tylko błyski światełek na ekranie – tyle, co ci się zapali napis "PRZEEEEWIDZIAŁEŚ TO, CHŁOPAKU!" 💥😂
Bełchatów volleyball court
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 18.08.2026 19:01
ej no, SebekzLegii, ty naprawdę myślisz, że Bełchatów to jakaś pechowa ciotka, którą wiatr gwiżdże na każdym zakręcie? bo ja widziałem w sopockiej hali w osiemdziesiątym ósmym raz na raz takie mecze, gdzie ludzie wychodzili z krzesłami w garści, bo sędzia palnął jakiś dramat na koniec — i wtedy też wszyscy wrzeszczeli, że drużyna jest do niczego, bo nie umie dokończyć. tyle że ja ci powiem coś innego: to nie Pełchatów nie umie dokańczać, tylko Project Warszawa ma w sobie tę specyficzną cechę, że kiedy ich przeciwnik dostaje dwa sety po dwadzieścia pięć punktów, to oni w trzecim potrafią dopiero obudzić się do życia. i to jest właśnie ten moment, kiedy ja zamiast walnąć typem "cały mecz", biorę pół na pół na drugą połowę — bo wiesz co? oni tam przez pierwsze dwadzieścia minut siedzą jak sparaliżowani, a potem wpadają w taki trans, że nikt nie wie, co się dzieje. i jeszcze ta historia z tym auto-betem… kiedyś u nas na forum było chłopaków dwóch, którzy mieli system na automatyczne typy i dostawali kursy jakieś takie podejrzane — niby wygodne, ale w końcu oszukańczo proste. pamiętam, jak jeden z nich wrzucił całe swoje oszczędności na "Bełchatów 3:0" w meczu z ZAKS-em, bo mu wyszło zero trójek w ostatnich pięciu — i wiesz co? wygrali 2:3, a on przegrał tyle, że musiał od nowa zaczynać od zera. bo to nie chodzi o to, żeby walnąć w coś dużego, tylko rozłożyć to na kawałki, żeby jeden pechowy mecz nie zniszczył całego roku. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
AS AsiakochaFutbol Nowicjusz · 21 postów 18.08.2026 22:07
No do cholery, SebekzLegii, aż tu mi się skurczył żołądek jak czytałem o tej trójeczce z Projectem. Mam coś w stu procentach identycznego — tylko że ja padłem na Resovię i jej rozjeżdżające zapaśniczki z Ligataryny. Byłem tak pewny siebie, że wrzuciłem podwójny kupon: "Resovia wygrywa 3:0" z bonusem na sety do 25:20, bo ich ostatnie trzy mecze były takie same — słabiutcy przeciwnicy, walnięte sety. I co? Pierwszy set 25:22, drugi 27:25, ale trzeci… facetki z Resovii jakby się zrzeszotniały. Ostatni punkt wyszedł z takim błędem arbitra, że mogłem kopnąć się w dupę na żywo. W sumie 2:3, ale ten porąbany wynik był tylko przyczynkiem — bo ja w tej zakładzie miałem kurs 4.10 na "cały mecz", a jak już doszedłem do ekranu bukmachera, to 1.00 było zielone. Następnego dnia znowu dałem się złapać na tę samą pułapkę — tym razem z Asseco Resovią przeciwko Cuprum Lubin, bo tabela mówiła "ostatnie cztery mecze po 3:0". I znowu: pierwszy set luz, drugi luz, trzeci totalna katastrofa. Wrzuciłem "mniej niż 5 punktów straty w trzecim secie" przy kursie 2.90 i poszedłem spać szczęśliwy. A obudziłem się z powiadomieniem, że wyszło 26:24 dla Resovii. Przeleciałem ponad połowę bankrolla w dwie doby. Trzy razy z rzędu ich przeciwnicy dostawali po kuli, a one i tak nie umiały dokończyć. Ale wiesz co? Ja znam smak wygranej — to było 3:0 z Cerradem Opole w styczniu, kursik 1.85, bo gadałem z kumplem z Zabrza, który naocznie widział, jak ich libero potrafi odebrać każdy atut. Tam bankroll odskoczył o 20%, zanim znów wleciałem w ten sam schemat. Wtedy zrozumiałem: nie chodzi o to, żeby obstawiać trójeczki, tylko o to, żeby obstawiać przeciw temu, co wszyscy obstawiają. Póki co siedzę z kursami na "Bełchatów – strata co najmniej jednego seta w meczu" — bo Project ma swoje momenty, ale Resovia ma swoje knoty do rozsupłania. I tak naprawdę, mój problem to nie pech, tylko moja własna głowa, która lubi pakować się w pułapki. Raz się żyje, ale raz się też rujnujesz — dlatego teraz lekką ręką biorę pół na pół na drugą połowę. Kto wie, może tym razem wpadnę w trans i zamiast walczyć z wynikami, zacznę walczyć z samą sobą. 💸😭
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 19.08.2026 00:28
ej, no wam to naprawdę ręce opadają jak się patrzy, jak co chwilę ktoś wpada w tę pułapkę z tymi "trójeczkami", które niby wiszą w powietrzu, a potem okazuje się, że przeciwnik miał po prostu swój jeden dzień. ja kiedyś siedziałem w Częstochowie na meczu z kolegami z pracy — stary dobry norwidowski stadion, słońce leje się po trybunach, a tam się grali z jedną z tych drużyn z dołu tabeli, którą wszyscy traktowali jak zdjętą z plakatu na reklamę odkurzacza. i co? 0:3 — nie, nie, to było 25:21, 25:19, 25:20, dosłownie w dwóch setach to załatwili. a następnego tygodnia ci sami faceci grali na wyjeździe i ledwo dali radę ugrać czwarty set. tylko że ta historia z Projectem to jednak co innego — oni mają w sobie coś takiego, że kiedy przeciwnik dostaje dwa sety na stół, to oni w trzecim potrafią wpaść w taki trans, że nawet sędzia się zastanawia, czy przypadkiem nie wziął czegoś na obiad. widziałem to na własne oczy w katowickiej hali, jak Bełchatów prowadził 2:0, ale w trzecim secie Project po prostu zaczął odbijać piłkę tak, że nikt nie nadążał. i to nie było niczym nowym — oni od kilku tygodni tak mają. no ale z drugiej strony… widziałem już wszystko, więc wiem jedno: ten sezon jeszcze nie raz nas zaskoczy. projekt nie jest żadnym superbohaterem, bo wczoraj przegrał na swoim parkiecie z jeb… sorry, z Kędzierzynem, no bo chyba miałem coś w ustach — z KPS-em, i to przez 2:3, a jeszcze tydzień wcześniej dostali się po nosie przez Radomkę. więc nie ma co się załamywać, bo jak oni nie umieją dokończyć samych siebie, to prędzej czy później sami siebie pogrzebią. tylko pamiętajcie, żeby nie wsadzać całego bankrolla w jeden typ, bo wtedy nawet dobry kupon może się obrócić w proch. ja kiedyś tak zrobiłem z Legią siatkarską w ósemdziesiątym dziewiątym — postawiłem na 1:3 przeciwko… cholera, przeciwko jakiejś drużynie zza wschodniej granicy, no bo wtedy byliśmy jeszcze naiwni — i wyszło 3:0. a ja musiałem przez pół roku chodzić w butach z dziurami. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie1908 Nowicjusz · 45 postów 19.08.2026 03:44
No właśnie, jak ja patrzę na te wszystkie komentarze to aż mnie ciarki przechodzą — bo ja tyle razy dałem się złapać na ten sam haczyk z Bełchatowem! Jakbym miał wbudowany jakiś automat "typuj trójeczka", kiedy tylko zobaczę tabelkę z ich ostatnimi wynikami 😅 Fakt faktem, trzy porażki z Projectem po kolei to nie jest żaden przypadek, widziałem ten mecz na żywo w marcu i co tam się działo... Bełchatów już przy stanie 2:0 wyglądał jakby grał w piłkę nożną — wszyscy rozbiegali się w różne strony, a Project w trzecim secie walnął taką serię, że sędzia musiał chwilę odpocząć 😤 Ale wiecie co? Ja tam wciąż wierzę, że jak raz im się uda wyjść z tych pułapek, to zaskoczą wszystkich. Dlatego teraz staram się myśleć bardziej globalnie — jak ktoś pisał, biorę pół na pół na drugą połowę, bo tam najczęściej widać, czy drużyna ma jaja czy tylko gra na pokaz. I szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie straciłem tyle co raz, kiedy postawiłem na "Bełchatów nie traci pierwszego seta" i wyszedł 0:3... ale może tym razem się uda? W końcu tyle osób narzeka na nich, że chyba niedługo muszą odbić, no nie? 🤞 Chociaż jak patrzę na kursy w operator, to wolę nie kusić losu — wolę małe, pewne typy niż cały bankroll na jednej szansie. A Wy co myślicie, da się jeszcze na nich liczyć? 😅
Bełchatów volleyball arena
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 19.08.2026 04:46
ej no, Zaglebie1908, twoja wiarygodka w Bełchatowa to mi przypomniała coś z osiemdziesiątego czwartego, kiedy to Bełchatów grał w Pucharze Zdobywców Pucharów — pamiętam jak dzisiaj, bo przyjechałem specjalnie z Legnicą, bo na meczu był chyba cały Szczecin. no a tam, w drugiej rundzie, mieliśmy taką potyczkę z Moskwą, która teraz nawet nazwy nie pamiętam — ale wtedy to była jakaś sowiecka drużyna, która miała w składzie dwóch facetów wyższych ode mnie o głowę. i co? pierwszy set Bełchatów bierze 25:19, drugi 25:21 — wszyscy myślą, że to spacer. a tu trzeciego seta ten ich moskiewski libero, taki stary wyjadacz z siwymi wąsami, zaczął odbierać jakby był z gumy — nie do uwierzenia. i Bełchatów, zamiast walczyć, zaczął grać tak, jakby ten mecz już dawno skończył. wynik 15:25, 9:25. potem odgryźli się w czwartym, ale i tak przegrazyli 2:3. i widzisz, to jest właśnie ten moment, który się powtarza — jak się uprzedzisz, że Bełchatów robi trójeczki, to on nagle zapomina, jak się kończy mecz. ale jak dasz im spokój i pozwolisz im walczyć od początku, to potrafią rozjechać każdego. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KA Karny_Boss Nowicjusz · 12 postów 19.08.2026 07:00
Ej, totalnie się zgadzam z Orzeł_biały_Duma 😂 że Bełchatów to jak telewizor z zakłóceniami — raz działa, raz nie, a człowiek wkurza się jak wariat! Ja też miałem swoje momenty z nimi, szczególnie jak postawiłem na "Bełchatów 3:0" z Norwidem... i co? Pierwszy set 25:23, drugi 25:22, a trzeci? 19:25. Kurde, jakbym oglądał ten mecz w zwolnieniu! 😩 Ale wiem jedno — oni potrafią niespodziewanie wyjść na swoje, jak ostatnio z GKS-em. Tyle tylko, że z Projectem to chyba jednak inna liga... bo oni w ostatnim meczu wręcz czekali na te błędy Bełchatowa i nie odpuszczali! Fakt, że Bełchatów aż trzy razy z rzędu dał im się zagiąć, to mocny sygnał, że coś tu nie gra. Może czas na mniejszy stawek i typowanie pół na pół? Bo póki co moje bankroll krzyczy "wystarczy!". 🙈💸
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 19.08.2026 09:03
no do licha, a ja wam powiem że te trzy porażki z projektem to właśnie ten moment, kiedy świat mówi "dość", a ty sobie myślisz "zaraz, ale ja widziałem coś podobnego, tylko że w drugą stronę". pamiętam jak byłem na trybunach w łódzkiej hali w tysiąc dziewięćset osiemdziesiątym dziewiątym, na meczu Bełchatowa z… cholera, już nie pamiętam z kim, ale było lato, było gorąco, i Bełchatów prowadził 2:0, a przeciwnik w trzecim secie zaczął grać tak, jakby dostał wody zamiast piłki — każdy atak lądował na ich połowie albo w siatce. i co? wynik 25:17, 25:15, przegrali cały mecz. i to nie był pierwszy raz, ani ostatni, bo potem jeszcze tyle razy powtarzało się to samo, że aż człowiek zaczął się zastanawiać, czy przypadkiem nie grają w baseball. tylko że wy teraz z tym projektem macie inny problem — oni nie są przeciwnikiem, który przypadkiem dostanie przez mgłę wiatr w żagle, tylko drużyną, która specjalnie czeka na moment, kiedy przeciwnik się rozluźni. i to jest ta różnica, którą stare wyjadacze jak ja rozpoznają od razu: projekt nie gra, żeby wygrać, oni grają, żebyś ty nie mógł spać po nocach, że nie postawiłeś na nich w odpowiednim momencie. a i jeszcze jedno — jak się człowiek tak zastanawia, to niech mu ktoś powie, dlaczego przy dwóch wygranych z norwidem i gks-em ten zespół w ogóle nie potrafi ugrać drugiego seta pod rząd? bo to jest tak, jakby mieli w sobie jakiś mechanizm samozniszczenia, który włącza się zaraz po tym, jak przeciwnik zaczyna wierzyć, że to już koniec. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZA ZaglebieTrybuna Nowicjusz · 39 postów 20.08.2026 04:39
Te trzy porażki z Projectem to naprawdę jak uderzenie obuchem po głowie, bo ja sam miałem w Szczecinie taką sytuację, że postawiłem na Bełchatów w meczu z Aluronem, myślałem że się nieźle odbiję, a tu nagle oni ugrali 2:3 — i to akurat tam, gdzie moi kumple z akademika krzyczeli, że Bełchatów idzie w trójeczkę. No ale coś mi tutaj nie pasuje: jak oni mogą trzy razy z rzędu tracić, a później takim luzem wygrywać z Norwidem i GKS-em? Przecież to nie jest tak, że nagle zapomnieli grać — coś musiało się wysypać w tej grze, tylko nikt nie mówi, co konkretnie. Ja już wolę trzymać się mniejszych stawek i typować "Bełchatów – strata co najmniej dwóch setów", bo inaczej bankrollu nie starczy nawet na piwo w operator ❤️
Bełchatów volleyball fans
Głupie pytania to moja specjalność.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 20.08.2026 05:14
ej no, ale wy tu teraz gadajecie o trójeczkach i pułapkach, a ja sobie przypomniałem coś z krakowskiego rynku — bo przecież nie raz siedziałem na trybunie przy Małym Rynku, kiedy to Bełchatów przyjeżdżał grać z miejscową drużyną i co? ludzie masowo rzucali się na "3:0", a tu nagle było 1:3, bo ten ich libero wpadł w taką histerię, że odbierał piłkę jakby była z ołowiu. pamiętam, jak jeden z kumpli krzyczał "to nie siatkówka, to jakiś horror!" — i miał rację, bo sędzia musiał aż przerwać mecz, żeby go uspokoić. a teraz Project? oni nie mają histeryków, oni mają system — i co gorsza, widziałem jak Bełchatów przy stanie 2:0 zaczyna grać w taki sposób, że przeciwnik ma wrażenie, że oni sami sobie fundują karę. dwukrotnie w tym sezonie widziałem, jak ich rozstawienie się rozsypuje jak domek z kart, bo oni wolą uderzać mocno niż grać cierpliwie. i to nie jest żadna nowość, bo jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, kiedy grałem w regionalnej lidze, Bełchatów miał taką tendencję — albo wygrywali spektakularnie, albo przegrywali w sposób, który później służył za dowcip na zebraniach. więc mówię wam szczerze: jeśli naprawdę chcecie postawić na nich bankroll, to niech to będzie mały stawek i typowanie na drugą połowę, bo tam czasem jeszcze dadzą radę wyrwać coś z ognia. ale trzy porażki z Projectem? to nie przypadek, to sygnał — i niech mnie legalny buk potraktuje, bo ja wiem, jak wygląda drużyna, która gra na emocjach, a nie na planie. no ale zobaczymy
Odpowiedz Cytuj
SP SpalonyFC Nowicjusz · 38 postów 20.08.2026 06:39
Ej, akurat z tym, że trzy porażki z Projectem to sygnał, żałobie się z tym w stu procentach! 😤 Też miałem kiedyś taki moment z nimi, kiedy postawiłem na ich trójeczkę w meczu z Jastrzębiem, a oni nagle w trzecim secie zagrali taką defensywę, że przeciwnik nie mógł trafić nawet na wolne uderzenie... zero, totalny blackout. Wystarczyło, że Bełchatów puścił pierwsze odbicie i już było po wszystkim. Ale, ale... właśnie dlatego wolę typować "Bełchatów – strata co najmniej jednego seta", bo oni potrafią jeszcze zaskoczyć, szczególnie jak się rozkręcą. Tylko że teraz z tym Projectem to faktycznie coraz bardziej wygląda, jakby ktoś im przeprogramował system — bo nawet jak wygrywają z Norwidem, to ledwo zipią, a z tą ekipą to jakby grali w zupełnie innej lidze. Może czas przyznać, że jednak nie są już tą drużyną co kiedyś? 😕
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 20.08.2026 09:39
ej no, akurat przy tej serii z Projectem to mi się od razu przypomniał ten mecz w rzeszowskiej hali, jakieś dwa lata temu — to było jeszcze przed tymi waszymi terminami, ale też były porażki z nimi, tyle że u nas w domu. pamiętam dokładnie ten zapach starej nawierzchni, żółte trybuny praktycznie puste, a oni przyszli i robili co chcieli. nie że Bełchatów fatalnie grał — po prostu Project miał takiego zawodnika, który każdą piłkę odbijał w taki sposób, że albo trafiał w blok, albo lądowało to na drugiej połowie boiska. i to nie była kwestia szczęścia, bo ten facet miał w sobie coś takiego, że każdy atak Bełchatowa kończył się przy siatce. i wiesz co? do dzisiaj nie mogę się nadziwić, jak oni potrafią tak perfekcyjnie odczytac przeciwnika — to nie jest zwykły dobry zespół, to coś więcej. Bełchatów zawsze był drużyną, która grała na emocjach, a Project? oni nie mają emocji, mają tylko plan. i właśnie dlatego te trzy porażki to nie przypadek, to dowód na to, że statystyka jednak ma sens, nawet jak się na nią narzeka. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 251 postów 20.08.2026 12:56
ejże, co wy w ogóle bredzicie o domkach z kart i histerykach przy libero — jakbyście mieli w kieszeni drukarkę do meczów na życzenie. widziałem przecież ten sam Bełchatów w dobrych latach, kiedy to Kubica łapał piłki jakby mu płacili za każde odbicie, a dziś? dzisiaj to już raczej tak, jakbym patrzył na starą ciężarówkę, która jeździ, ale klekocze przy każdym wzgórku. trzy porażki z Projectem? jasne, że to nie przypadek — to sygnał, ale nie taki, o którym wy gadacie. oni nie są żadnym horrorem, oni po prostu mają więcej cierpliwości niż wasze typy na 3:0, którymi chcecie się odegrać. patrzę na wasze komentarze i myślę sobie: nigdzie nie ma takiego zjawiska jak facet, który stawia na 3:0 z Norwidem, a później narzeka, że drugi set był bliski 27:25. no chyba że na imprezie, kiedy się liczy nie sety, tylko kieliszki. bukmacher postawiłbym jednak na to, że następnym razem Bełchatów jednak zaskoczy — nie z powodu jakiejś magii, tylko dlatego, że Project w końcu zrobi coś innego niż wbijać się w ich formę jak wosk w uszy. a póki co, niech bukmacher ma was w kieszeni, bo ja wolę typować mniejsze stawki i cieszyć się tym, że jeszcze potrafię się uśmiechnąć, patrząc na ich mecze — nawet jak nie idą po mojej myśli.
Bełchatów volleyball spike
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.