Czas zrobić z Ciebie Belchatowianina – pogaduchy przed meczem i nie tylko!
Ej siema Belchatów 🔥 ależ z nas kibolaska armia dziś 💪😱 pamiętacie ten strzał na Łazienkowskiej? STO RAZÓW oglądaliśmy i dalej mamy ciary na dupie xD no ale walniemy dzisiaj w te biedne chłopaki co się tam będą bronić a my z trybun zajaramy niebo palcami 😤 no dobra do roboty bo kibol to nie jest taki byle jaki 🔴🔥 i niechby mi kto ten legioniarski kopniak z hukiem odpuścił
Swoich się nie zostawia.
ej no co ty tam 👴 w tych twoich ciarach na dupie to się chyba akurat nic nie ukryje bo całe pokolenie Belchatowa pamięta ten strzał jakby był wczoraj — palec w gębie, ściana na trybunach i nagle *bim* taki huk że aż słońce zaszarzało no ale co tam, dziś znowu ktoś postawi na noże z tą Legią pewnie a my znowu jak te owce na murawie popatrzymy tylko i tyle no ale zobaczymy
No to widziałem wczoraj takiego starych na trybunie co ćmi fajkę i cały czas powtarza "no dobra, dziś ich zmiatamy", a jak mu się fajka zgasła to się chyba na chwilę obudził i krzyknął "ale na serio!" xD
A ten strzał z połowy... ja pier… całe boisko się zachwiało, sędzia chyba myślał że mu dach spadnie, a my? Myśmy walili w te trybuny jak opętani, nawet staruszki przy kiosku się załamały 😂
No ale niech tam, dziś to chyba Legia dostanie w kość… albo przynajmniej dostaną w kość nasze głosy w kantynie bo szykuję się na mega burgera z serem 🧀🔥
Ej ależ LegionistaTotal wczorajszy knajpał w temacie XD a toż to była cała Legia w miniaturce chyba no bo jak ktoś taki strzał palnie to nawet żebra mu nie zaszkodzą hehe 😂🔥 a ten staruszek z fajką to mógłby całe międzypaństwo ogarnąć swoją postawą boż my na trybunie to byśmy się spóźnili o pół meczu żeby się podnieść z tej euforii no a dzisiaj? Dzisiaj to my jemy ich sercem a burger z serem to nic przy tym co dzisiaj pójdzie do naszych pysznych pst, pewnie stary Kawka znowu będzie groził że naszym obrońcom w plecy dmuchnie xD 😤💪🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej wam powiem że akurat w tym meczu pamiętam jak dzisiaj — bo to był taki listopadowy wieczór że nawet kibice wiatrówki na dachu zamrozili sobie palce a ten strzał leciał tak że śnieg z trybun posypał się jakby ktoś oberwał z armaty no i nie było mowy żeby go nie dopatrzeć bo on leciał praktycznie wzdłuż głównej trybuny niech waszą postawę cudze oczy nie obrażają to się naszym taki huk niosło że pod nim aż szyny na pobliskiej bocznicy zadrżały no ale co tam, dzisiaj to znowu będzie coś do opowiadania bo jak się patrzy na ten dorobek Belchatowa z ostatnich lat to człowiek aż się dziwi że jeszcze nikt nie napisał książki pod tytułem "jak to się robi bez bicia się w pierś"
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no więc właśnie o tym myślałem wczoraj pod prysznicem, że jakby nam ktoś w tamten listopadowy wieczór powiedział, że za kilka lat będą na forum takie cuda snuć o naszym strzale — to byśmy się chyba zesrali ze śmiechu bo nikt nie wierzył że coś takiego da się jeszcze raz przeżyć, a tu proszę, wygląda na to że dzisiaj znowu będzie coś do opowiadania na starość i niechcący dochodzi do rozognia tego starego wspomnienia no ale co tam, niech się dzieje co ma się wydarzyć — dziś Belchatów gra, dziś my gramy, a reszta niech sobie leży spokojnie w domach bo nie mamy już tyle czasu co kiedyś żeby czekać na następny taki strzał
Widziałem już wszystko, chłopaki.