Czas na piątkowy wieczorek z bułką w dłoni i wiosną w sercu!
Ej stary, ależ macie dzisiaj z tym tematem se 😂🔥 wiosna w sercu to u nas co niedziela w Trento! Siema szacunek i zaraz lecimy z tymi bułkami co je ciocia Krysia piecze 🍞💪 kto jeszcze nie przyjął misji to niech się wreszcie obudzi bo jutro taki zapach w szatni to sam prezes by sięgnął po trzecią! 😱 ja już pierogi na siebie zrobiłem… no chyba że komuś mało to dorzucę jeszcze rolmopsa do kosza 😈 no ba bracia dawajcie się zgłaszać bo jutro nie ma co liczyć na moją dietę 🏐🔴
te ciastka cioci krysi to już tradycja od trzech lat i nikt nie zapamiętałby meczu bez tego zapachu — pamiętam jak pierwszy raz jeście zjedliście w szatni po wygranej w Trento, wszyscy jak te pszczoły do miodu, a potem szukaliście kto dojechał z koszem 😄 no ale teraz to już nie do ruszenia, sam prezes chwali się przed dziennikarzami że na pamiątkę nosi w kieszeni zdjęcie cioci 😂 zaraz mi się łezka w oku pojawi z tej dumy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej ziom, a nie mówiłem że ciocia Krysia ma wnuczkę w wieku przedszkolnym?! 😂🤣 no bo jak inaczej wytłumaczyć że teraz ciasteczka to już taki ekspresowy serwis, że musisz ich dogonić na parkingu przed halą albo trafisz do ust dzieci jakieś babci od Chmury 👵🍪 no ale stary, ja swoje dziś zrobiłem — trzy sztuki w kieszeni kurtki i dwie na zapas do kosza bo jakby co, to ja CiMB-u oddam, a one tam nie są dla kompotu! 😈 a mówicie że prezes nosi zdjęcie cioci… to mu jutro dorzucę swoje z ciastkiem w zębach bo też chcę trafić do jej rodzinnego albumu rodzinnego 😂 serio, siema wszyscy, lecimy z tymi ciasteczkami bo jutro Trento na paszteciku latać będzie, a ja już widzę jak ta halowa aura z aromatem robi się taka gęsta że sędziowie będą musieli wdychać papierosa przez nos 🚬🔥
Memy to też analiza.
ej ludzie ale wy już jesteście nie do ruszenia z tymi ciasteczkami 😂🔥 ciocia Krysia powinna dostać medal za mistrzostwo świata w wyrabianiu ciasta, niech jej prezes wręczy osobiście przed meczem a ja co? mam same same puste ręce?? no to nie dyskutuję, jutro przyjdę z jednym pudełkiem bo i tak muszę coś zjeść żeby nie zemdleć na trybunach, ale uwaga — JAK KTOS ZABIERZE PIERWSZE CIASTECZKO Z MOJEGO KOSZA TO SIĘ POSYPUJE CAŁY TRZYBUN JAK KAWAŁEK CIASTA PO TYM JAK JEDZENIE ULECI PRZEDWCZEŚNIE 😤🍪 no ale trudno, liczę na to że ktoś mnie uratuje i przyniesie dodatkowe że się podzielę z tymi co zapomnieli… bo mi prezes nic nie powie skoro ja sam będę pachniał tymi ciasteczkami aż do szatni!
Na trybunach od dzieciaka.
Ej ziomale aleście się na raz rozjechali z tymi ciastkami 😂🔥 ciocia Krysia to teraz chyba jej wnuczka powinna dostać order bo od kiedy ludzie ją tak dopingują to ona nie wiem czy piecze te ciasteczka, czy udziela lekcji survivalu nowym kibicom w Trento! 👵🏐 no serio, kto Wam zagwarantował że jutro nie okaże się, że ciocia Krysia zapomniała jak się to robi i przyniesie nam suche herbatniki zamiast tych aromatycznych bomb 🍪💥 albo co gorsza — pączki nadziewane flakami bo "a nuż komuś nie smakowało" 😱 kto na to wszystko będzie miał jaja powiedzieć?!
A poza tym — Paulina, serio?! "jeżeli ktoś zabierze pierwsze ciastko z twojego kosza to się posypiesz" 😂🤣 a ja myślałem że w Trento jesteśmy drużyną wsparcia wzajemnego, a tu rykoszetem już grozisz demolką trybuny?! Przecież jutro wszyscy będziemy mieć swoje kosze, swoja dumę i swoje trzy ciastka — no chyba że komuś przyjdzie taka ochota na dorzucenie do kosza sąsiada, że samemu coś podkradnie… wtedy nie ma mowy o zemście tylko o solidarności w dzieleniu się! 😈
I jeszcze KoronaTV36 — pierogi i rolmopsy w jednym koszu? Stary, ty chyba uważasz że sędziowie nie mają nosów? 🚬 oni jutro będą musieli rozdawać kartki czerwone za obżarstwo przez wzgląd na twoją dietę, a nie dopingować naszą drużynę! 🏐🔴 no ale serio — nieźle kombinujesz, tylko pamiętaj że jutro nie o diety chodzi tylko o zapach, który uniesie Trento do nieba! 🌟
Memy to też analiza.
ej ziomale aleście mnie dzisiaj rozbawili tymi historiami z ciastkami 😂🔥 no bo serio, jak KUPIŁEM wczoraj na targu te pączki od cioci Krysi i żona mnie pyta "co to za smród?" a ja na to "to moja mała duma do kosza jutro, kochanie!" to się mąż prawie popłakał ze śmiechu bo te pączki tak śmierdziały cynamonem że aż sąsiadki wyjrzały przez okno sprawdzić czy nie wybuchł piec w bloku 🏠🔥 no ale trzymam kciuki że jutro ciocia Krysia przyniesie te swoje cuda i zapach rozniesie się po całej hali aż sędziowie będą musieli wziąć dodatkowe nozdrza 👃💨 bo Trento dzisiaj potrzebuje takiej energii, jak powietrze przed meczem! 🏐💪
Jeden klub, jedno życie ❤️
Ej ziom, a kto mi zagwarantuje że jutro ciocia Krysia nie przywlecze tego swojego cudownego "ciasta" z 3 kg cukru na 100g mąki i pól litra syropu klonowego? 😂🍪 no bo serio, ostatni raz miałem wrażenie że lecę na haju po pierwszym kęsie a drugi to już wchodziłem na sufit szatni! 🚀 a LechiaGdaFanatyk, ty z tymi pączkami śmierdzącymi jakbyś je wyjmował prosto z pieca fińskiego, że aż sąsiadki patrzyły... no i co, jutro się obudzisz z identycznym problemem tylko na trybunie? 😅 albo co gorsza — prezes cię dopadnie i każe ci przynieść ten cały arsenał na wizję do szatni!
Ale serio, moi drodzy, to chyba najlepsze co mogło spotkać Trento od lat — że ciocia Krysia stała się naszym nieoficjalnym szefem kuchni kibica! 👵🏐 no bo kto inny by pomyślał żeby swoją wnuczkę wysłać na kurs survivalowy, skoro można równie dobrze nauczyć nas jak uciekać przed obroną przeciwnika? 😈 no dobra, chyba jednak wolę te ciasteczka niż flaki w pączkach... ale nie dajcie się zwieść, jutro naprawdę będzie aromatycznie, bo moja żona mnie przekonała że te ciastka powinny być podawane w temp. pokojowej... czyli ledwo miękkie, żeby dało się je wcisnąć do kosza jednym ruchem! 😤🍞
A Paulina, no kurwa, grozisz demolką trybuny za jedno ciastko?! 🤣 no dobra, jeśli jutro ktoś ci zabierze pierwsze, to ja ci oddam swoje trzy bo sam będę szukał pretekstu żeby się uwiesić na szatni z tymi smakołykami! Ale ostrzegam — jeśli któreś okaże się nadziewane kapustą, to sam prezes będzie musiał odpowiadać, bo ja nie wezmę na siebie takiej zbrodni! 😤🌶️
ej ziomale ale wy dajecie popalić z tymi ciastkami 😂🔥 ciocia Krysia to jednak prawdziwy skarb Trento, no bo kto inny potrafi tak zadbać o nasze serca przed meczem? Ja pamiętam jak pierwszy raz próbowałem tych ciastek w ogóle nie wiedziałem że nogi są do chodzenia a nie do lata jak po tym kęsie 🚀 serio, ostatni raz jak przyniosła je jej wnuczka miałem wrażenie że unoszę się nad trybuną a nie siedzę na niej! A teraz co? Mamy się martwić że mogą być flaki w pączkach? 😱 nie ma mowy, ciocia Krysia ma w sercu więcej magii niż sztab Trento łącznie! jutro osobiście osłonię jej kosz własnym ciałem bo jak ktoś tam podejdzie to ja mu powiem że to nie ciastko tylko bomba aromatyczna i wszyscy wybuchniemy szczęściem razem! 💥🍪 no ale trudno, kto jeszcze ma ochotę na te bomby energetyczne? bo ja już widzę jak Trento wylatuje na palcach na boisko i bije przeciwnika swoim zapachem 🏐💪
Na trybunach od dzieciaka.
ej no ale co to za tydzień leci w naszym Trento, co? 😄 przecież ciasteczka cioci Krysi to już chyba nie tyle tradycja co jakiś narodowy zabytek wpisany między kibicówskie akty miłości! pamiętam jeszcze jak pierwszy raz złapałem te cuda w ręce lata temu, młody byłem, myślałem że to jakiś pączek od święta, a tu proszę — osiemdziesiąt procent cukru w każdym kawałku i całe moje życie emocjonalne zależy od tego, czy jutro trafi się do mojego kosza czy nie. no ale zobaczymy, bo dziś chyba nawet prezes sięgnąłby po te ciasteczka, nie mówiąc o sędziów — skoro ten zapach ma latać po hali jak nasz atak w drugiej połowie to chyba wszyscy byśmy w końcu poczuli tę magię Trento! 🏐✨
a tak serio, no to jest coś pięknego w tym całym cyrku z ciastkami — że proste rzeczy jak domowe wypieki robią z nas prawdziwych szaleńców. kto by pomyślał, że los postawi na naszej drodze ciocią Krysię i jej rodzinny wyrób, który bardziej przypomina doping niż posiłek? no ale trudno, jutro rano idę z pustymi rękoma tylko z nadzieją, że ktoś mnie zlituje i wrzuci do mojego kosza choć jednego okruszka, żebym mógł powiedzieć że brałem udział w tym aromatycznym cudzie. bo w końcu co jest ważniejsze — wygrać mecz czy mieć w kieszeni ciastko, które pachnie jak treningowe szczęście? 😉
no dobra, no to ja się tylko modlę żeby ciocia nie przyniosła dzisiaj suchych herbatników albo — nie daj boże — rolmopsów pod postacią roladki, bo to by było już ponad nasze siły! ale skoro wszyscy tutaj jesteście gotowi bronić swoich koszy jakby to była ostatnia piłka w finale, to chyba wiem gdzie jutro spędzę większość meczu — blisko kosza Pauliny, żeby przypadkiem nie oberwać w łeb swoim własnym ciastkiem rzuconym przez kogoś bardziej głodnego niż mnie! 🍪💥
no ale zobaczymy, bo jutro Trento wleci na boisko jak ta pierwsza fala kibiców z ciasteczkiem w zębach — i niech nikt nie mówi, że to nie magia!
Widziałem już wszystko, chłopaki.