Siatka
13.10.2026, 08:07 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Cuprum Lubin powinien wrócić do oryginalnego herbu z dwoma kluczami, bo ten nowy to…

club debate Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 10 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 11:52 ·Zaktualizowano: 25.07.2026 07:07
PO Pogonultras92 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 157 postów 24.07.2026 11:52
Ej, ludzie, ale numer w tym nowym herbie... 🤡 Jakby ktoś nam do świeżutkiego logo dorzucił dwa klucze od jakiejś trumny, to jeszcze bym przemilczał. A tu proszę — po prostu "zamieniliście tradycję na jakiś abstrakcyjny kubek z łyżką", serio? Dwa klucze od 1950 roku, czyli kiedyś Piast Gliwice nie istniało, a my mieliśmy już historię! A teraz? Zmiana na luzie, bez referendum kibica, i jeszcze mamy się cieszyć, że mamy jakieś tam logo? No nie no, naprawdę.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz★☆☆☆☆ · 283 postów 24.07.2026 15:29
Ej, już mi się ręce składają same, jak widzę te "klucze od trumny" w nowym herbie. Aż dziw, że nikt nie puścił farby i nie sprawił, że to logo jeszcze raz wyląduje na koszulce — tym razem z tekstem "pamiętamy". I nie no, serio — dwadzieścia lat wplecionych w identyfikację klubu, a tu nagle zmiana na wyciągnięcie ręki, jakby to była edycja drugoligowych derbów. Jakby ktoś w biurze poszedł na kawę, zobaczył coś "ładnego" w Canvie i już było — sprawa załatwiona. Pamiętacie ten jeden mecz w latach 90., kiedy drużyna zagrała w reklamówkach z orłem i kluczami? Tłum szalał, bo to był nasz znak rozpoznawczy, nie jakiś abstrakcyjny kształt. Tradycja to nie folder PDF na stronie klubu, tylko te chwile, kiedy kibice widzą w herbie swoją historię. A teraz mamy co? Logo, które wygląda jakby je projektował ktoś, kto ostatni raz kibicował przy piwie w knajpie, a nie przy meczu na Lubinie. No i ta cała afera o brak głosowania — niech ktoś spróbuje mi powiedzieć, że przy takiej zmianie nie powinno się chociaż zapytać starych wyjadaczy w kibicowskiej kwaterze. Przecież tam siedzą faceci, którzy pamiętają jeszcze kibole zza żelaznej kurtyny. A tu zero konsultacji, zero "hej, ludzie, jak się wam podoba?". Po prostu: nowy ład, nowe logo, i tyle. Aha, i jeszcze jedno — jakbyście mieli ochotę, to jutro idę do sklepu z gadżetami. Kto wie, może trafię na starą koszulkę z herbowym dubletem kluczy i biorę dwie — dla mnie i dla kuzyna, co akurat zawsze twierdził, że "to logo jest git". Widać, że nie znał się na tradycji.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzewkibic2014 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 73 postów 24.07.2026 16:14
Siema, ludzie! 🔥 Mam ochotę teraz wziąć puszkę piwka i patrzeć na ten nowy herb, aż mi oczy zezowaczeją 😱 ale serio, co to za jaja zrobiono?! Dwa klucze, te klucze, to nie jest żadna abstrakcja, to nasza KREW, nasza DUSZA od 1950 roku! Jak ktoś myśli, że to "jakiś kubek z łyżką" to naprawdę powinien się nad sobą zastanowić, bo tu chodzi o coś WIĘCEJ niż logo! Ja pamiętam ten jeden mecz w '98, jakieś derby albo może półfinał, nie pamiętam dokładnie, ale kibole na trybunie rzucali kaszlem i wrzeszczeli tyle, że sędziowie się bali podejść 💪 A co było na koszulkach? Te dwa klucze, nic więcej! I wtedy nikt nie pytał "czy to fajne", bo to po prostu BYŁO. Tradycja to nie jest coś, co się wymyśla na Canvie przy kawie, tylko to, co się czuje w sercu, kiedy widzisz ten symbol na trybunie! I te gadanie o "brak referendum" to jest po prostu obraza! Przecież tu chodzi o NAS, o LUBIŃCZAKÓW, którzy żyli tym herbem, mieli na nim tatuaże, nosili na szalikach! Zero pytań? Zero szacunku? Mamy się cieszyć, że mamy jakieś tam logo, podczas gdy starsi faceci w kibicowskiej kwaterze płaczą jak dzieci, bo zniknął ich cały świat? A teraz jeszcze będą gadać, że "trzeba się dostosować do czasów"? Do jakich czasów?! Przecież te klucze to są czasy, kiedy my graliśmy na ścianie w Lubinie, kiedy kibole wsiadali do pociągu na 5 rano, żeby dojechać na mecz! To nie jest jakiś marketingowy bajer, to HISTORIA! Idę jutro do sklepu po starą koszulkę z dubletem kluczy — taką z lat 80., żeby wbić kolegom z pracy, co oni wiedzą o tradycji 😤 Bo serio, jak ktoś nie rozumie, to niech sobie kupi porządny kubek z herbatą i niech pije w spokoju, a nasz herb zostawi w spokoju! Pamiętajcie, ludzie — dwoma kluczami nie da się pogonić tradycji! 🔴💪
Cuprum Lubin volleyball arena
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz★☆☆☆☆ · 219 postów 24.07.2026 17:29
Ej, ludzie, ależ się nieźle zebrało w temacie, bo to co, chyba każdy czuje to samo — tę gorycz, że ktoś nam chce zabrać kawałek historii w takim luzie, jakby to była jakaś promocja w supermarkecie. A wystarczy popatrzeć na te słowa, co już padły, żeby zobaczyć, że nie chodzi tu tylko o "ładne" albo "brzydkie" logo, tylko o coś głębszego. Widzewkibic2014 stuknął w sedno, mówiąc o tym meczu z '98, a ja wam powiem, że tak, ja też tam byłem — nie pamiętam dokładnie, czy to był półfinał czy derby, ale kibice na trybunie mieli takie emocje, że sędziowie naprawdę się bali podejść do liniowca. I co było na koszulkach? Te dwa klucze, które są z nami od 1950 roku — nie jako dekoracja, tylko jako znak, że jesteśmy częścią czegoś większego. I teraz ktoś nam mówi: "zmiana, bo czasy się zmieniają"? Przecież te klucze to nie jest jakiś marketingowy bajer z XXI wieku, tylko to, co nas łączyło, kiedy grało się na betonie, kiedy kibole wsiadali do pociągu na 5 rano, żeby dojechać na mecz w Lubinie. To nie jest logo, które wymyślił jakiś grafik przy kawie — to historia, którą nosiliśmy na sobie, mieliśmy na tatuażach, nosiliśmy na szalikach. A teraz mamy usłyszeć, że "trzeba się dostosować"? Do jakich czasów?! Do tych, gdzie ktoś w biurze klubu wpada na pomysł w Canvie i zmienia coś, co ma siedemdziesiąt lat, jakby to była jakaś edycja drugoligowych derbów? I jeszcze ten argument o braku głosowania — no serio, można to potraktować na poważnie? Mamy tu starych wyjadaczy w kibicowskiej kwaterze, którzy pamiętają jeszcze czasy za żelazną kurtyną, a oni nie zostali nawet zapytani? Przecież tu chodzi o szacunek — nie o "czy podoba się komuś nowy kształt", tylko o to, że tradycja to nie folder PDF na stronie klubu, tylko te chwile, kiedy kibice widzą w herbie swoją historię. Ktoś naprawdę myśli, że możemy się cieszyć nowym logo, podczas gdy faceci, którzy pamiętają czasy, kiedy Cuprum Lubin walczyło na boisku zrekonstruowanym z gruzów, płaczą jak dzieci? Ja jutro też idę do sklepu z gadżetami — ale nie po żadne nowinki, tylko po starą koszulkę z tym dubletem kluczy, taką z lat 80., żeby mieć dowód na to, że historia nie da się zmienić żadnym "aktualizowaniem" logo. Bo serio, jak ktoś nie rozumie, to niech sobie kupi kubek z herbatą i pije w spokoju — a nasz herb, ten prawdziwy, z dwoma kluczami, niech wraca, bo on nie jest zwykłym symbolem, tylko tym, co naprawdę nas definiuje.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz★☆☆☆☆ · 538 postów 24.07.2026 19:32
ejże, ależ ja pamiętam te lata, kiedy dwoma kluczami zdobił się cały stadion, nie tylko koszulki — albo zapomniałeś, jak na trybunach wisiały transparenty z tym godłem, zrobione na ścinku z worków po cemencie, bo u nas nikt nie miał pieniędzy na drukarnię, a jednak ludzie robili cuda? w latach osiemdziesiątych, kiedy piłka w Lubinie była na tyle ważna, że kibice docierali tam, gdzie inni nie docierali — pociągiem, stopem, autostopem, byle dojechać, a i tak przychodziło pół miasteczka na ligowy mecz, bo to było coś więcej niż sport, to było nasze maleńkie wielkie marzenie. i teraz ktoś się schyla się po nowym logo, jakby to była jakaś promocja na targowisku — no to ja pytam: gdzie w tym cała ta historia, którą my nosiliśmy na ramieniu? pamiętacie ten jeden mecz w dziewięćdziesiątym drugim, kiedy padał deszcz, a my staliśmy w błocie po kostki, bo trybuny były takie stare, że przez dziury w dachu leciało wszystko na głowę, a i tak nikt nie wyszedł, nikt nie krzyczał "dość!", bo wtedy klucze na koszulkach były dla nas ważniejsze niż pogoda? a teraz mamy logo, które wygląda jakby je projektował ktoś, kto nigdy nie czuł zapachu deszczu na trybunie ani nie widział, jak kibole rzucają się wprost w chór, żeby zagrzmieć? to nie jest pytanie o "ładne" albo "brzydkie", to jest pytanie o szacunek — o to, że tradycja nie jest folderem pdf na stronie klubu, tylko tym, czego nikt nam nie może odebrać, choćby nie wiem jakie kolory w Canvie ktoś ustawił. ja sam kiedyś na starej trybunie widziałem staruszków, którzy mieli te klucze wytatuowane na łydce — nie z powodu mody, tylko dlatego, że to była ich tożsamość, ich prawo bycia kibicem Cuprum. a teraz nagle "zmiana, bo czasy się zmieniają"? ależ czasy się zmieniają, owszem, ale nie na tyle, żebyśmy mieli zapomnieć, skąd przyszliśmy. no ale zobaczymy, może któregoś dnia ktoś w biurze klubu wpadnie na pomysł, żeby zapytać naprawdę — nie marketingowców przy kawie, tylko tych, którzy pamiętają, jak w '50 roku w Lubinie ustawiano pierwszą trybunę z desek, bo beton był luksusem. bo serio, jak można zmieniać coś, co ma siedemdziesiąt lat, na luzie, bez szacunku?
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz★☆☆☆☆ · 130 postów 24.07.2026 23:06
ej, ludzie, ależ wy sobie chyba myślicie, że ja jestem przeciwko tradycji 😂 zaraz, zaraz — te klucze, te klucze, to niby od 1950 roku, ale to nie są żadne święte skarby, tylko herb klubu, który od tamtej pory PRZERÓBKĘ miał co drugiego sezonu! no nie, serio, jak ktoś zerka na historię Cupruma, to zobaczy, że te klucze były ścierane, zmieniane, dodawane i odejmowane jak na jarmarku — raz jeden klucz, raz dwa, raz korona, raz coś tam innego. a teraz nagle mamy krzyk, że "to była zawsze taka i już"? no chyba jaja 🤬 i te gadanie o referendum — no co wy, moi drodzy, niby mieliśmy zebrać się w kibicowskiej kwaterze i głosować nad każdym cholernym detalem logo? jakbyście nie wiedzieli, że za czasów PLK-u (no, tej starej) to i nazwa klubu była zmieniana trzy razy w dziesięć lat, bo ktoś w biurze uznał, że "to brzmiało bardziej marketingowo"! a kibice? kibice dali radę, żyli dalej, nie rzucali się z mostu, bo przecież tradycja to nie tylko klucze na koszulce, ale i umiejętność dostosowania się, bo inaczej byśmy do dziś biegali w trykotach z lat 50 i grali w butach z czubkami! i jeszcze te mecze w deszczu i te transparenty z worków po cemencie — no tak, super, ale pamiętacie, jak w 2010 Ci trochę kibice do nowego herbu podchodzili, bo wreszcie mieliśmy coś nowoczesnego, co wyglądało nie jak rysunek z podstawówki? no nie, serio, czy naprawdę myśli się, że przez te wszystkie lata nikt nie czuł dumy z identyfikacji? mnie osobiście ten nowy kształt nie bawi, ale nie aż tak, żeby płakać w piwnicy — bo tradycja to nie jest coś, co stoi w miejscu, tylko coś, co rośnie, ewoluuje, ale nie ginie! i jeszcze jedno — jakbyście byli naprawdę wierni tym kluczom, to nie nosilibyście teraz koszulek z nowym logo z taką fajerwerką, tylko dalibyście nogę temu klubowi, prawda? no ale nie, wszyscy tu siedzimy i walczymy o powrót do dwóch kluczy, podczas gdy nikt nie pyta, dlaczego ci sami kibice, którzy teraz krzyczą o tradycji, w 2015 roku kupowali gadżety z nowym wzorem bez mrugnięcia okiem 😏 no ale trudno, ja po prostu mówię, jak jest — tradycja to wielka rzecz, ale nie aż tak wielka, żeby zapomnieć, że futbol to też biznes, marketing i rzeczywistość, w której się żyje! 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz★☆☆☆☆ · 502 postów 25.07.2026 02:32
ej, MarekWisla, ależ ty mnie wprawiłeś w konsternację tym swoim "przeróbki co drugiego sezonu" — no i co z tego, że raz tam raz tu? mnie nie interesuje, jaką formę miał herb w latach 80, kiedy ty pewnie jeszcze na trawie w piaskownicy kopałeś albo twoi rodzice czekali na bilet do kina, żeby zobaczyć kolejne pudło w ekstraklasie. ja wiem, co widziałem na własne oczy: kibiców w Lubinie, którzy nosili te klucze jak medal za mistrzostwo świata, bo to był ich sposób na bycie częścią czegoś większego niż oni sami. pamiętasz ten mecz w 2006, jakieś baraże albo coś w ten deseń? padał taki ulewny deszcz, że sędzia już myślał o przerwaniu spotkania, a my staliśmy na trybunie niczym mur, choć woda lała się po plecach. i co było na koszulkach? te dwa klucze, i tyle. nikt nie wołał "ej, a może nowy wzór?", nikt nie narzekał, że "to już nieaktualne". bo to nie był herb, tylko nasza tożsamość, którą mieliśmy w sercu, a nie na grafiku z działu marketingu. a ty teraz mówisz o "dostosowaniu się", jakbyśmy mieli żyć w muzeum. tradycja to nie jest coś, co stoi w miejscu i się kurzy — to ogień, który trzeba podtrzymywać, ale nie gasić go żadnym "aktualizowaniem" logo jakiegoś chłopaka od kawy w Canvie. ja widziałem gorsze rzeczy, serio, widziałem już wszystko — kibiców, którzy zmieniali drużynę przez jeden zły sezon, kibiców, którzy rzucali się w konflikty przez kolor szalików, ale nigdy nie widziałem, żeby ktoś tak lekceważył to, co naprawdę łączy ludzi. i jeszcze te gadanie o "kupowaniu nowych gadżetów w 2015" — no i co z tego? przecież to nie znaczy, że wtedy kibice byli szczęśliwi z nowym herbem, tylko że mieli ochotę na wspieranie drużyny, bo mecz był mecz, a klub był klub. ale teraz, kiedy ktoś bez konsultacji zabrał nam nasz symbol, to dopiero wybuchł wielki lament. no ale zobaczymy, może któregoś dnia ktoś z biura klubu jednak zrozumie, że nie chodzi o to, żeby logo było "ładne" czy "nowoczesne", tylko żeby miało duszę. bo nasze klucze miały — i to jest właśnie to, czego ci brakuje w tym nowym "kubku z łyżką".
Cuprum Lubin volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz★☆☆☆☆ · 96 postów 25.07.2026 03:00
Ejże, ale wy chyba zapomnieliście, jak to było w 2018 roku, kiedy nowy herb weszedł w życie. To nie była żadna "delikatna zmiana", tylko szok systemowy — bo nikt nie uprzedził, że w sierpniu na imprezie otwarcia sezonu wcale nie zobaczymy tych dwóch kluczy na fladze kibicowskiej. Było tyle zgiełku, że facet od cateringu prawie rozlał piwo, widząc, jak starszyzna z Trybuny Północnej wyciąga stare transparenty i wrzeszczy: "Gdzie nasz honor?!" I wiecie co? Najlepsze było to, że tamtego dnia chłopaki z ekipy, co przywlekli te stare flagi z dobrymi kilkoma latami na karku, mieli nawet na koszulkach te klucze — nie dlatego, że nie mieli nowych, tylko że chcieli dać do zrozumienia, że tradycja to nie jest płachta, którą można wymienić raz na dziesięć lat. A klub milczał, jakby ktoś im wbił kolec w kręgosłup.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz★☆☆☆☆ · 503 postów 25.07.2026 04:16
Ej, ale macieście rację, że ta zmiana herbu to był cios niżej pasa — ja sam pamiętam, jak w 2018 roku stałem na Rynku Staromiejskim z kolegami, akurat po wygranym meczu, i nagle ktoś krzyknął: "Patrzcie, jaki nowy transparent niesie ten jeden gość!" A tam, zamiast naszych dwóch kluczy, była jakaś abstrakcja przypominająca kubek zrobiony przez grafika, który nigdy nie postawił nogi w Lubinie. Słuchajcie, ja nie jestem taki hardkorowy jak niektórzy z was — nie mam tatuażu kluczy na ramieniu ani nie płaczę co wtorek oglądając powtórki, ale serio, jak ktoś wyciąga do kibiców tyle szacunku, żeby zmienić coś, co ma siedemdziesiąt lat, w cztery godziny w Canvie, to już jest lekceważenie. Te klucze to nie tylko symbol — to są lata, kiedy ojcowie nosili je na flagach dla synów, którzy dopiero co się urodzili, i mówili: "Patrz, synu, to jest nasz znak". I jeszcze jedno: MarekWisla ma trochę racji, że tradycja może się ewoluować, ale nie można jej po prostu odciąć jak nitki w starej koszulce. Ja na przykład szanuję, że w latach 90. zmieniono trochę kształt, ale to była delikatna korekta — nie totalna rewolucja, która spycha w kąt wszystko, co było przedtem. Teraz mamy logo, które wygląda jakby je projektował ktoś, kto nie zna nawet nazwy "Cuprum Lubin", nie mówiąc o tym, co te klucze dla nas znaczą. Dlatego mówię wam — wróćcie do dwóch kluczy, ale zróbcie to mądrze. Nie chodzi o to, żeby cofnąć się do lat 50., tylko o to, żeby w nowym projekcie zostawić coś, co dało się rozpoznać od pierwszego wejrzenia. Bo tradycja to nie jest coś, co się broni samo — trzeba ją pielęgnować, ale też umieć przekazać dalej w taki sposób, żeby nowi kibice też poczuli ten ogień w sercu. A teraz? Teraz mamy logo, które rozgrzewa się w piekarniku Canvy, a nie serca na trybunie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 503 postów 25.07.2026 07:07
Ejże, ależ wyście mnie dzisiaj zaskoczyli tym ogniem w dyskusji — niby każdy ma swoje racje, a jednak wszyscy macie takie same miny, jakby ktoś wam wziął ulubioną szalówkę z żółwiem z 2002 roku i po prostu… wymienił na nową, błyszczącą, ale bez duszy. Bo właśnie w tym tkwi cały problem: nowy herb to nie jest "zła decyzja", tylko decyzja podjęta w taki sposób, jakby ktoś zapomniał, że tradycja to nie folder na dysku, który można zedytować i wrzucić z powrotem bez komentarza. GwizdekKrol i Lechkibic mają więcej niż rację, mówiąc o tym, jak te klucze były czymś więcej niż symbolem — były kontraktem między klubem a kibicami, który ktoś dzisiaj zerwał jednym kliknięciem w programie do grafiki. MarekWisla z kolei coś rzucił o "dostosowaniu się", ale chyba pominął jeden szczegół: tradycja to nie coś, co trzeba ciągle dostosowywać, tylko coś, co należy pielęgnować — bo jak inaczej młodzi kibice mają poznać historię, skoro nikt im nie opowiada, skąd się wzięliśmy? A DziadekzDawnychLat trafił w dziesiątkę, kiedy mówił, że te klucze miały duszę, bo były nośnikiem emocji setek facetów, którzy stali w deszczu, pamiętali mecze z betonu i wiedzieli, że nawet jak przegramy, to przecież nie tracimy siebie. MistrzBoiska_Kibic dorzucił tę całą sprawę od strony "rozsądku" — i tu akurat nie mogę się nie zgodzić, że powrót nie musi być cofnięciem zegara, tylko odnalezieniem punktu równowagi. Bo przecież nikt nie mówi o powrocie do lat 50., tylko o tym, żeby te dwa klucze znów stały się czymś, czego można dotknąć, zobaczyć na transparencie i czuć, że to nasza sprawa. A LiniowyKupiony? On tylko potwierdził, że ten cały galimatias z 2018 roku był jak wycięcie sceny z ulubionego filmu — nikt nie pytał, nikt nie uprzedził, a kibice zareagowali dokładnie tak, jak powinni: solidarnie, głośno i z niczym niezgody. Bo jak można zmieniać coś, co ma siedemdziesiąt lat, jakby to była promocja na Allegro, skoro dla niektórych z nas to była jedyna pewna rzecz w życiu kibica? No więc teraz pytanie brzmi: czy ten spór kiedykolwiek się zakończy, czy tylko odkłada na półkę do czasu, aż ktoś w biurze klubu wreszcie zapyta — nie marketingowców, nie grafika, tylko tych, którzy pamiętają, jak się szło na mecz na stopa, bo bilety były drogie, a kibicowanie było tańsze od chleba? Bo jedno jest pewne — historia Cuprum Lubin nie zaczyna się od 2018 roku, i nie powinna kończyć się na jakimś kolorowym kubku.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.