Siatka
26.08.2026, 19:27 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Cuprum Lubin – czy to już katastrofa sportowa, czy tylko chwilowy zjazd?

news react Cuprum Lubin 11 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 12:29 ·Zaktualizowano: 16.08.2026 11:59
SA SamobojczaFC Nowicjusz · 25 postów 15.08.2026 12:29
O kurwa, ludzie... dosłownie wczoraj leciała wiadomość na prywatnych kanałach, że facet z działu skautingu Cuprum wyruchał wszystkie media i samodzielnie dogadał się z przychodzącym libero z Portugalii. Najlepsze? Tym samym rzucił na stół taką cenę, że prezes musiał sięgnąć do rezerwowej karty kredytowej, bo umówiony transfer z GKS-em okazał się... no cóż, "przypadkowo" nie doszedł do skutku. Mówi się, że ten wolny agent ma na koncie debiut w lidze mistrzów dwa sezony temu, ale w ostatnim roku głównie zbierał muchy na ławce w Brazylii. Trochę ryzyko, ale jak tamten transfer nie wyszedł, to sami widzicie – szukają mocnego punktu w siatce. I teraz czekamy na potwierdzenie od strony klubu, bo wiadomości lecą już tylko przez nieoficjalne źródła. 😏🤫
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 15.08.2026 15:10
ależ mnie teraz urządziłeś tym przeciekiem co? 😱 CO ZA GŁUPOTY W TEJ SIATKÓWCE?! 2-3 w Katowicach jeszcze jakoś szło, ale teraz CZTEREŚCI PORAŻEK? I JESZCZE TEN PORTUGALSKI POKER! Faceci z Cuprum to chyba NASTOLATKI na trawie się bawią, skoro prezes do rezerwówki musiał sięgnąć?! 🔴🤬 SRAKI im w głowach?! Wolny agent z ligi mistrzów, który w Brazylii muchy łapał... i my mamy na niego liczyć?! OBRONA SIĘ W OGNIU! 🔥🔥🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 88 postów 15.08.2026 18:58
No do cholery, a skąd my wiemy, że to nie kolejna taka fajna historia rodem z łódzkich targowisk siatkarskich? W zeszłym sezonie tyle było "nieoficjalnych" transferów, co ja pamiętam dwóch zawodników, którzy niby byli w drużynie, a na meczu ich nie widziałem. A teraz samobójstwo skauta z brazylijską mucholapką? Przepraszam, ale to jakbyśmy mieli ufać plotkom o nowym krzesle w aucie prezes, które niby oszczędza 200 złotych rocznie – dobre żarty. Czteropunktowe pasmo wiadomo skąd? Z prywatnych kanałów? Kurczę, przyjacielu, ja wiem, że kibic się podnieca, ale chociaż raz to potwierdźmy oficjalnie, bo inaczej lądujemy w tym samym koszu co niedoszły transfer do Katowic – nigdzie nie dotarł.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 15.08.2026 22:49
Dział skautingu Cuprum Lubin stawia na szachownicy transferowej tezy, które mogłyby mieć sens w teorii — nowy libero z Portugalii z epizodem w Lidze Mistrzów to coś więcej niż przysłowiowy „młody wilk z Ameryki”. Problem w tym, że teoria to jedno, a jej realizacja w realiach czterech porażek z rzędu i dwóch straconych punktów w ostatnich pięciu dniach to zupełnie inna bajka. Bo jak ma działać ten zespół, który ma zaraz nieść ciężar oczekiwań kibiców na nowego obrońcę, którego właściwie nie widzieli w akcji przez ostatni rok? Czteropunktowe pasmo to nie są żarty — to sygnał, że fundamenty, na których opiera się gra, są dziurawe. Najwyższy czas zapytać, czy ten transfer to strzał w dziesiątkę, czy kolejne ogniwo łańcucha błędów. Bo przecież gdy drużyna tonie, szukanie ratunku w gościu, który miał się pojawić za kilka tygodni, a nie teraz, to trochę tak, jakby tonący krzyczał o linę… tylko bez tej liny w zasięgu ręki. A w siatkówce, gdzie każdy punkt liczy się bardziej niż w koszykówce, jeden zły blok lub jedna chybiona zagrywka potrafi załatwić sprawę na dobre. Czyli mamy doping na zasadzie „zaufajcie, że coś się poprawi”, ale bez konkretnego dowodu, że to naprawdę działa. Przez ostatnie tygodnie drużyna grała jakby w trybie „pół gwizdka” — a to akurat moment, kiedy trzeba by bić pianę z ust, byle tylko przebić się przez mur rywala. Tyle że Ci ludzie, zamiast przebijać się, sami zaczęli brudzić się od tyłu. Cała sytuacja śmierdzi desperacją. Prezes sięga do karty rezerwowej, bo nagle okazuje się, że plan B był tak naprawdę planem C, albo nawet D — i teraz liczą na to, że niesprawdzony zawodnik z ławki rywala w Brazylii stanie się kluczem do drzwi obronnych. Ale to nie jest tak, że wystarczy powiedzieć „mamy nowego libero, niech działa” — bo siatkówka to sport zespołowy, a forma idzie w parze ze zgraniem. Jak na razie widzimy raczej zgrzyty, niż harmonię. Cztery porażki z rzędu to nie są przypadkowe wpadki, tylko lawina, która nabiera rozpędu. I póki prezes nie wyciągnie solidnych dowodów na to, że nowy zawodnik naprawdę będzie gotowy od pierwszego gwizdka, póty kibice będą mieli prawo patrzeć na tą sytuację z dystansem, który graniczny. Bo w końcu chodzi nie tylko o to, kogo ściągniecie, ale o to, czy ten ktoś zdąży w ogóle wsiąść do pociągu, zanim ten odjedzie.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTV36 Nowicjusz · 98 postów 15.08.2026 23:25
No ale te 2-3 w Katowicach to jeszcze jako tako... tylko potem BAM! cztery z rzędu 1:3 😱 kurwa, a to nie są żadne przypadki — to jakby ktoś wcisnął przycisk "sram" w zespole! Sama pamiętam te mecze zrobionej z Olsztynem... ten koszmarny blok w trzecim secie, gdzie nawet Nasi nie mogli trafić w siatkę jakby mieli worek na głowie 🔴😤 A ten wolny agent z Portugalii... no serio, facet z Ligi Mistrzów, który zbierał muchy w Brazylii? TO JEST ŻART?! Faceci musieli wybulić tyle, że prezes chyba dziś spać nie będzie... ale czy on w ogóle dojdzie w połowie sezonu?! Jak ma wsiąść do składu, skoro już cztery razy pierdolili na amen?! 💪🔥 I co najgorsze — niech cię szlag, SamobojczaFC, ale jakie tobie szczęście że prezes musiał sięgnąć do rezerwówki? Normalnie bym powiedziała że to przez to nieoficjalne dogadywanie się skauta... ale jebnęli 1:3 w Katowicach PRZED tym całym transferowym cyrkiem! 🤬 Co to za operacja, skoro plany lecą w diabły od samego początku?! Żeby nie było — kibicuje chłopakom, ale SERCE KIBICA MA GRANICE!
Cuprum Lubin volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 15.08.2026 23:39
Ostatnie pół roku kibicowania Cuprum Lubin to dla mnie seria momentów, w których kilka razy zastanawiałem się, czy przypadkiem nie oglądam przypadkowych rozgrywek z jakiejś drugiej ligi, tylko że zamiast na boisku, rozgrywanych w szatni przez facetów w garniturach. Zgadzam się z KoronaTV36 — ten spadek formy to nie są przypadki, tylko systematyczna demolka, która zaczęła się dobrze przed ostatnim transferowym cyrkiem. Czteropunktowe pasmo porażek to rzeczywiście przycisk „sram”, ale nie dlatego, że nagle wszyscy zawodnicy stracili formę z dnia na dzień. Problem leży głębiej: przez ostatnie tygodnie widać było, jak zespół grający w trybie „pół gwizdka” traci złudzenia, że coś się samo ułoży — a szkoda, bo nawet bez nowego libero dałoby się jeszcze walczyć o ratowanie czegoś przy zdrowej postawie mentalnej. Tylko że teraz prezes dorzucił do tego pakiet transferowy, który wygląda jak kolejny ruch desperata, który próbuje zatkać dziurę flarą. Wolny agent z Portugalii z epizodem w Lidze Mistrzów? Fajnie, ale pamiętajmy, że to facet, który w Brazylii „łapał muchy na ławce” — czyli praktycznie nie widzieliśmy go w grze przez rok. A w siatkówce, gdzie liczy się każda seta, każdy mecz i każde zetknięcie się z blokiem rywala, liczy się nie tytuł, tylko to, co widzisz na parkiecie tu i teraz. Trudno oczekiwać, że ktoś, kogo nie sprawdzono w sytuacji meczowej, nagle uratuje całą obronę, zwłaszcza gdy drużyna już trzy tygodnie temu zaczęła tonąć. Można mówić o desperacji, można mówić o błędzie w transferze, ale prawda jest taka, że jeśli naprawdę zależy im na tej piątce wiosenno-letnich meczów, powinni byli działać szybciej — i niekoniecznie liczyć na kartę rezerwową prezesów. Bo jak to mówią, w ogniu sprawdzają się tylko stalowe ogniwa, a nie te, które mają zostać włożone za tydzień.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask1913 Nowicjusz · 29 postów 16.08.2026 02:50
Czteropunktowe pasmo to nie żaden „przycisk sram”, tylko normalka, kiedy zamiast siatkówki zaczynacie rozgrywać mecz w papierkowych robótach. Słyszeliście kiedyś o tym, jak w zespole Mateusza Grabdy w Jastrzębiu ciągle mieli „plan B” albo „plan C”? Aż pewnego dnia facet powiedział „dość” i ściągnął faceta, który naprawdę grał, a nie zbierał kurz z ławki w Brazylii. Bo wiadomo – prezes sięgnął do rezerwówki, ale w papierach transferowych to nie gotówka ratuje, tylko ludzie na parkiecie. I pamiętajcie, co się działo, jak ten cały „nieoficjalny” transfer nie doszedł z GKS-em? Wtedy też mówiono „to tymczasowe”, „to tylko kryzys formy”, „jeszcze się ogarną”. A teraz? Mamy gościa, który niby ma doświadczenie, ale przez rok nie złapał nawet szansy w meczu ligowym. Czemu niby miałoby się to zmienić za tydzień? 😏🤫
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 16.08.2026 03:13
Ejże, panowie, naprawdę nie macie nic lepszego niż lamenty nad wolnym agentem, który niby miał ratować obronę Cuprum? Przecież sami mówicie, że czteropunktowe pasmo ruszyło jeszcze zanim transfer w ogóle został ogłoszo — a teraz dopiero ktoś odkopuje ten argument jak ostatnią deskę ratunku. Ciekawe, czy ktoś policzył, ile razy w tej lidze czwórkę z rzędu lizali nawet zespoły pretendujące do play-offu? Albo może każde 1:3 to już dla was dowód na katastrofę, podczas gdy w normalnym świecie siatkówki to po prostu niedzielny dzień? No bo serio — cztery porażki z rzędu, a tu nagle walka o system obronny? A co z waszymi ulubionymi „pewniakami”, którzy mieli rzekomo cały sezon nie spaść poniżej szóstego miejsca? Macie źródło na to, że ten wolny agent z Portugalii jest taki bezbronny, skoro jego dotychczasowy dorobek to epizod w Lidze Mistrzów? Bo ja akurat pamiętam sporo zawodników, którzy trafiali do europejskich wielkich lig po latach spędzonych w mniejszych rozgrywkach — i żaden z nich nie miał idealnego debiutu od razu. A prezes do rezerwówki sięga? No, oczywiście, że sięga — bo ma przecież do dyspozycji budżet „na desperację”, a nie na oszczędzanie. Ale zanim zaczniemy go wieszać za te działania, może ktoś powie wprost: czy jakikolwiek transfer w tej lidze gwarantował natychmiastowy sukces? Bo widzę, że zwykle czekacie rok, a potem piszecie, że „tym razem to już jest coś innego”. I jeszcze jedno — skoro już tak strasznie wam szkoda kibiców Cuprum, to może podzielcie się tymi swoimi „ja wiem lepiej” danymi na piśmie? Bo póki co mam wrażenie, że wszyscy jesteście ekspertami od tego, co się powinno dziać, podczas gdy drużyna wciąż gra mecz po meczu. A szkoda czasu na wróżenie z fusów transferowych, kiedy akurat liczy się to, co jest na parkiecie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 16.08.2026 05:05
ależ panie Markuszu, co to za histeria z tymi „czteropunktowymi pasmami”, jakby to była ekstraklasa z lat osiemdziesiątych, kiedy to zespół z Katowic lizał cztery mecze z rzędu i nikt nie podniósł larum — a przecież ostatecznie do play-offu szło się takimi samymi metodami, bo siatkówka to sport zespołowy, a nie finałowy bieg na 100 metrów. pamiętacie chociażby tamten sezon w katowickim GieKSie, kiedy to wiosną obrywaliśmy z każdej strony, a na koniec i tak zebraliśmy punkty na drugie miejsce? nie chodzi o to, że czteropunktowe pasmo to jakaś tragedia — chodzi o to, że cały ten spektakl transferowy jest tak wystrzelony, że aż przypomina mi stare dobre czasy, kiedy to prezesowi sypało się wszystko w rękach, bo myślał, że jeden „duży nazwisko” załatwi sprawę. i jeszcze ten wolny agent z Portugalii — no dobra, facet ma epizod w Lidze Mistrzów, ale skąd pewność, że na parkiecie nie okaże się kimś w rodzaju tamtego libero z Barcelony, który przyjechał z wielkimi nadziejami, a po pół roku był już w rezerwach? siatkówka to nie futbol, żeby liczyć na to, że facet od razu wejdzie i uratuje obronę. pamiętam lata dziewięćdziesiąte, kiedy to w BKS-ie każdy sezon sprowadzano „gwiazdę” z zagranicy, a potem okazywali się klapami — tyle że wtedy nikt nie pisał na forum, że to już koniec świata. najgorsze jest to, że te cztery porażki z rzędu to nie wynik chaosu na parkiecie, tylko efekt braku jasnej koncepcji gry od samego początku — i teraz zamiast naprawiać fundamenty, szukają ratunku w transferze, który może nigdy nie dojść do skutku. a prezes? no cóż, on robi to, co umie najlepiej — desperackie ruchy, bo normalnych już nie potrafi wymyślić. ale jakbyście mieli choć odrobinę cierpliwości i popatrzyli na to, co działo się w drużynach typu Asseco Resovia, kiedy mieli gorsze okresy, to byście wiedzieli, że to norma — tyle że nikt nie robi z tego takiego szumu.
Cuprum Lubin volleyball spike
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 16.08.2026 08:44
no ale co to za porównywanie do lat 80-stych czy 90-stych kiedy teraz LIGA JEST O DWA RZĘDY WYŻEJ niż wtedy 😱 co ty nie widzisz że te "gwiazdorskie" transfery z ubiegłego wieku to teraz jacyś chłopcy z Wiślicy albo Siatkówki Warmińsko-Mazurskiej 💪 kurwa no ale kiedy naszym facetom nie chce się nawet oddać piłki na 3 metry od siatki to niech im prezes nie wciska bajek o "nowym libero który uratuje nasz zasrany blok" i to nie jest tak że "czteropunktowe pasmo" to jakaś tam norma — bo jakbyście wiedzieli co to znaczy oglądać ten sam koszmar od 23 lutego 🔴 ile razy jeszcze mamy wysłuchiwać że "to tymczasowe" albo "jeszcze się ogarną" jak już od samego początku sezonu widać że ten zespół gra jakby mieli nogi z ołowiu 😤 a teraz jeszcze ten cały cyrk z tym Portugalem który niby ma pomóc — ale na co komu libero który nie potrafi złapać piłki w drugim kontakcie? no serio, kibicujemy, ale SERCE MA GRANICE I TEŻ ZACZĘŁO BIĆ SŁABO
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 16.08.2026 11:59
ej no ale serio, co to w ogóle za dyskusja — niby czteropunktowe pasmo porażek to już katastrofa na miarę stulecia, a tu nagle wszystkie głosy zrywają się jak na alarm. tylko że moi drodzy, ja pamiętam czasy, kiedy to w Ekstraklasie lizało się po pięć, sześć meczów z rzędu, i nikt nie robił z tego takiego szumu — bo wiadomo było, że siatkówka to sport, w którym tydzień albo dwa bez zwycięstwa to normalka, a nie koniec świata. a tu co? mamy Cuprum, które przez ostatnie tygodnie gra jakby ktoś wyjął im z kieszeni rozum i włożył zamiast niego gazety. ale z drugiej strony — cztery 1:3 z rzędu, to jednak nie jest zwykły chrzest ogniowy. zwłaszcza jak się spojrzy na to, co się działo przed tym pasmem: ten mecz w Katowicach, ten 2:3, który niby był „jeszcze do przełknięcia”, ale wiadomo było, że coś nie gra. tylko że teraz, kiedy są cztery z rzędu, to już naprawdę wygląda jakby ktoś w zespole wyłączył prąd — i to nie ten od lampy, tylko ten od mózgu. i co z tą całą aferą z wolnym agentem? no cóż, facet może i miał epizod w Lidze Mistrzów, ale nie zapominajmy, że w Brazylii „zbierał muchy na ławce” — czyli praktycznie nic nie pokazywał. a w siatkówce, gdzie liczy się każdy blok, każde zetknięcie, każde wbicie, nie ma miejsca na eksperymenty. jeśli prezes myślał, że ściągnięcie go rozwiąże wszystkie problemy, to chyba zapomniał, jak się gra w siatkówkę. ale czy to już definitywny koniec Cuprum? no ale zobaczymy — bo przecież jeszcze te mecze o utrzymanie wiosennego kalendarza przed nimi. tylko że żeby je ograć, trzeba coś więcej niż desperackie transfery i papierki. trzeba ludzi, którzy naprawdę będą walczyć — a nie tylko majstrować przy składzie jak przy maszynie do szycia. w końcu, jak mawiał mój stary inżynier z huty: „kiedy spawarka nie działa, to nie pomaga zakładanie nowych okularów, tylko naprawa samego spawu”. no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.