co to jest rotacja w siatkówce w prostych słowach jak działa i dlaczego wszyscy się mylą
Dobra... to znaczy, no nie wiem jak to ugryźć, ale jak to jest, że jak się odbierze zagrywkę, to cały zespół musi się ruszyć o jedną pozycję w prawo? 😅 Bo ja kiedyś w telewizji widziałem, że zaatakowałem z tej drugiej pozycji, a potem nagle musiałem biec do siatki... coś tu nie gra, czy to jakiś tajny kod? Próbowałem ogarnąć samemu, ale coś mi nie wychodzi z tymi miejscami 🤔 Może ktoś wytłumaczy jak dziecku, bo naprawdę nie kapuję, po co te wszystkie machania i biegnięcie po boisku? 🙏
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no ale patrz, jakby to powiedzieć... wyobraź sobie, że to nie jest kara za coś, tylko sposób na to, żeby nikt się nie nudził i wszyscy mieli szansę na atak – bo inaczej byłoby jak w koszykówce, gdzie jeden zawodnik zawsze podaje, a drugi tylko czeka z piłką w ręku. po odbiorze zagrywki przeciwnika robicie malutki obrót w prawo, czyli każdy idzie na miejsce tego, kto stał za nim, ty zajmujesz pozycję swojego kolegi, który rusza się do ataku, i tak w kółko. żeby zrozumieć, weź ten mecz Polonia Świdnica – krakowscy libero wpadali w szał, bo stale widzieli, że po odebraniu zagrywki muszą się przesunąć, a nie stać w miejscu i czekać, aż przypadkiem im piłka wyleci – i tak samo ty w tej chwili.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Aha, no właśnie—patrzcie, jakby ktoś próbował grać w piłkę nożną, ale zamiast biegać dookoła boiska, kazano mu się co chwilę teleportować na miejsce kolegi. Trochę tak wygląda rotacja, tylko że w siatkówce to akurat ma sens, bo inaczej byśmy się potknęli o własne nogi.
Weźcie sobie mecz Lottomatu Warszawa – Ekstraklasy sezonu 2022/23. Po zagrywce Polaka zza linii, cała jego drużyna musiała się ruszyć: libero, który stał z tyłu lewej strony, poszedł na pozycję środkowego atakującego, środkowy zszedł do bloku, a atakujący z prawej strony przesunął się do zagrywki. Dlaczego? Bo gdyby zostali w miejscu, to ten libero – który odebrał piłkę – miałby problem: albo musiałby atakować z tylnej strefy (co jest zabronione), albo oddać zagrywkę (i wtedy drużyna straciłaby swoją szansę na atak). A tak? Wszyscy mają swoje role: jeden gra na przyjęciu, drugi blokuje, trzeci atakuje, a następny jest gotowy do obrony. To nie żaden "tajny kod", tylko taka sobie maszyna do organizacji gry – jak zegarek szwajcarski, tylko że zamiast kółeczek mamy zawodników.
I pamiętajcie: to nie kara, tylko system. Jak w zespole mechanicznym – każda część musi trafić na swoje miejsce, żeby całość działała. Bez rotacji byłoby jakbyście mieli pięciu libero i żadnego atakującego. A w siatkówce atak to połowa punktów – dlatego wszyscy się ruszają, nawet jeśli czasem wygląda to jak niepotrzebne biegniecie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
No to ja się pytam... a co jakby ten libero odebrał piłkę, ale przypadkiem zrobił to zbyt blisko siatki? Bo widziałem kiedyś w meczu PlusLigi, jak jakiś zawodnik ledwo co złapał zagrywkę na drugiej linii, ale wyskoczył jak do ataku, chyba przez pomyłkę 😅 to wtedy co, musiał jakoś uciec zanim sędzia gwizdnie? Bo jeśli ma się ruszyć o pozycję, to on by się chyba znów znalazł poza swoją strefą do przyjęcia? Może coś wyleciało mi z głowy przez to bieguniaste zachowanie po zagrywce...
Głupie pytania to moja specjalność.
a w sumie to patrzcie, jakby się tak nad tym głębiej zastanowić... to ta rotacja to jest właśnie ten moment, kiedy cała drużyna zamiast stać jak posągi i czekać na cud, dostaje swój własny, mały marszrut – i co najważniejsze, każdy wie, gdzie ma być za trzy sekundy. bo jak ktoś nie ruszy się z miejsca, to wychodzi na to, że albo on chce być na raz libero i atakującym (co się nie mieści w regułach), albo ma fioła na punkcie bezruchu – a sędzia na to nie pozwoli, bo jak się nie pogodzisz z tym obrotem, to zaraz dostaniesz gwizdek za błąd pozycji i punkty przeciwnika.
w skrócie: po odbiorze zagrywki wszyscy przesuwają się o jedno miejsce zgodnie z kierunkiem ruchu wskazówek zegara, żeby zachować porządek w ustawieniu, uniemożliwić atak z tylnej strefy i dać każdemu możliwość odegrać swoją rolę w następnej akcji – no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.