co to jest rotacja w siatkówce w prostych słowach i dlaczego wszyscy mówią że ją trzeba…
Ej, a jak w ogóle to działa, że po tym, jak przeciwnik zagrywa i nasza drużyna odbiera piłkę... no to od razu wszyscy robimy ten jeden krok w prawo? 😅 Co się dzieje, kiedy któryś z zawodników stanie źle albo zapomni? Przecież nie może stać dalej z tyłu, prawda?
Głupie pytania to moja specjalność.
ej, nie chodzi tu o żaden jeden krok w prawo, tylko że cała ósemka rusza się równo jak na komendę, żeby każdy raz na jakiś czas stanął tam, gdzie zwykle stoi przeciwnik — no bo inaczej to by się mecz zmienił w taką... masakrę, że nikt nic nie rozumiałby po dwóch kolejkach. sęk w tym, że po odbiorze zagrywki przeciwnika z automatu przesuwasz się o jedną pozycję zgodnie z zegarem, czyli ten, co stał przy siatce na lewo, ląduje teraz z tyłu po środku, ten z tyłu po środku sunie na prawo do ataku, a ten, co był na prawej stronie przyjmujący, przysiada sobie w zagrywkę — i tak dalej, aż każdy zrobi pełny obrót i wróci do pozycji wyjściowej. w ekstraklasie widziałeś już kiedyś zawodnika, który zapomniał przesunąć? sądy wbijają karę, bo to nie jest żadna drobnostka — jak nie rotacja, to od razu punkt dla przeciwnika i chaos na boisku, bo wszyscy stoją tam, gdzie nie powinni.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, Zagłębie, samodzielnie zapytasz, a odpowiedź pada jak z armaty: otóż ten jeden krok w prawo to nie żaden kaprys sędziego, tylko fundament, na którym stoi cała siatkówka. Właśnie wczoraj oglądałem na YouTube powtórkę z meczu PlusLigi, Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk, trzecia seta — akurat po odbiorze zagrywki przeciwnika dochodzi do sytuacji, którą każdy chyba widział: obrońcy Jastrzębia stoją w idealnym szyku, jeden z nich, przyjmujący, właśnie odbił piłkę w pole i... nagle wszyscy ruszają się o jedną pozycję. Ten, co był na pozycji 1 (czyli od lewej przy siatce), ląduje na pozycji 2, ten z pozycji 6 sunie na 1, ten z 5 idzie na 4, a facet, który akurat przyjmował na 4, wraca na pozycję 5. Dlaczego? Bo jeśli on zostałby na 4, to następna zagrywka przeciwnika trafiłaby go w plecy, a on musiałby odbijać z takiego kąta, że praktycznie nie miałby szans na celne podanie. Siatkówka to nie piłka nożna, gdzie zawodnicy biegają chaotycznie — tutaj każdy centymetr ma znaczenie, a rotacja to nie kaprys, tylko przymus organizacyjny. Jak ktoś zapomni albo stanie krzywo, to jest punkt dla przeciwnika albo co najmniej strata możliwości ataku, bo cała formacja się rozsypuje. Dlatego sędziowie tak mocno reagują — nie ma tu mowy o "małej rzeczce", to system, który musi działać jak w zegarku.
Najpierw policz, potem się spieraj.
no dobra, to teraz wszystkim się pomieszało, bo mówicie o kroku w prawo, a jak się tak zastanowić to każdy chyba czuje że to jednak nie do końca tak że oto jeden krok i już — ale hej, spokojnie, bo w tym całym rozgardiaszu chodzi o coś bardzo prostego i zarazem piekielnie ważnego
w skrócie: rotacja to taki automatyczny obrót pozycji całej drużyny po odbiorze zagrywki przeciwnika, żeby każdy raz na jakiś czas pełnił każdą funkcję — od atakującego przez przyjmującego aż po zagrywającego — i nie stał w miejscu jak słup, bo wtedy następny atak przeciwnika trafiłby go jak ścianę albo zmuszał do zagrywki z niewygodnego kąta
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.