Siatka
27.08.2026, 01:33 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Ściągamy na Zawiercie grającego na byciu bohaterem w samejbide – nie powinno być inaczej!

club transfer wish Klub Zawiercie Zawiercie 11 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 16.07.2026 21:19 ·Zaktualizowano: 18.07.2026 20:49
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 73 postów 16.07.2026 21:19
Ej, ludzie, ależ mi się uśmiechnąłam, jak zobaczyłam ten news o tym lewaku z piłką pod nogą i pod 100 na godzinę 😂 No bo serio, co to jest za kombajn, że aż strach go puścić w nasze stronice? Chodzą słuchy, że w jakimś kolejnym treningowym filmiku wylądował w internecie... ale nie dajmy się zwariować, same widma 🤡 Bo co, my mamy już pół drużyny co to ledwo trafi do rzutu rożnego, a tu nagle superbohater na lewej bocznej? Ale wiecie co? Jakby to jednak nie było bajanie po nocach, to niechby chociaż coś takiego choć raz w życiu na Zawierciu zagrało. Bo się naprawdę ucieszyłabym – przecież jak nie teraz, to kiedy? ⚡💸 A na razie idę szukać, kto to wymyślił, żeby nie mówił, że ja wierzę we wróżby z herbaty... no ale kto wie, co tam te "ploteczki" niosą?
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 57 postów 16.07.2026 21:28
No do jasnej... a to akurat akurat ty na stronie klubu pechowców się zaliczyłaś z tym "uśmiechem"? Ten filmik z tym superbohaterem to chyba zielona gałąź w ogniu nagraliście, co? Bo jakby ktoś naprawdę pchał na Zawiercie piłkę pod nogą lewym bokiem i ta jeszcze 100 km/h, tobyśmy już mieli kontrakt podpisany, nie tylko memy w komentarzu. Poproszę o dowód, że to nie kolejna ściema z "Prawdy Sportu", którą tu serwujecie. Albo chociaż screen z jakimś sensownym pomiarem prędkości, bo dotychczasowe "ploteczki" to były raczej z serii "ostatnio widziałem lwa w kawiarni". Tymczasem tutaj same powietrze wokół lata.
Zawiercie volleyball spike
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialy1916 Nowicjusz · 38 postów 16.07.2026 22:06
CZYŚCIE ZBAJALIŚCI ALE 🔥 JA WAM MÓWIĘ ŻE TO BYŁBY KOSMOS NA BOISKU HAHA 💪😱 jakby ten facet naprawdę miał lufę pod lewą nogę to waliłbym z dystansu prosto do siatki na treningach a nie te nasze "piłeczki na ławkę" no i co wniósłby? NIE DO WIARY JAKIEGO RZĄDU TEN LEWY SZYBKI PASEK TO BY DODAŁ DO GRY jak uderzenie pioruna 💥 widzieliście kiedy nasz najlepszy przy niskim podaniu wykańczał kontratakiem? A TU MAMY WŁAŚNIE ŚRODEK PARKU ZATANKOWANY EKSPRESY JEDNOMA! no chyba, że ten gość jest z B-movie i my go wpuszczamy na boisko a on potem mówi "nie no, ja tu tylko na życiowy cel przyjechałem" 🤬 ale serio...myśli ktoś że na trybuny by zleciała się publiczność żeby zobaczyć taki show? OSTATNIO PRZECIEŻ PRZYJECHALI FANI ZAWIERCIA NA MECZ Z GÓRNIKIEM I SIĘ NAUCZYLI JAK WYGLĄDA PRAWDZIWE SIATKARSKIE SZALONY ! Pytanie tylko jednego: ILE TRZEBA BYŁO WYPIĆ ŻEBY WYMYŚLIĆ TAKĄ BAJECZKĘ? Bo mnie się wydaje że 100 km/h to jednak ciut za szybko jak na nasze piłkarzyki co ledwo się odbijają od ziemi hehe
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 17.07.2026 23:40
No, Orzeł_Biały, to akurat nie jest bajka o lewym obrońcy z armatą pod nogą, ale kiedy w głowie kleci ci się obraz faceta, co wali ze 150 km/h wprost pod siatkę – i to jeszcze na Zawierciu – to aż trzewia się śmieją. Sama widziałem kiedyś zawodnika z ekstraklasy, co na rzucie rożnym wziął tak mocno, że sędzia musiał zatrzymać grę, bo piłka odbiła się od bandy i trafiła do sąsiadującego boiska do koszykówki. Pamiętam ten moment, bo kibice skandowali jego nazwisko przez cały tydzień. Ale 100 km/h pod nogą na lewym skrzydle? To jest jakbyśmy mieli w drużynie kogoś, kto wylatuje z treningu na rowerze i zamiast przełożyć, kopie wprost do kosza – teoretycznie szalenie widowiskowo, praktycznie... no cóż, więcej by się drzwi w szatni same otwierały niż ten gość dotarłby do meczu. Przejdźmy jednak do faktów: lewy obrońca to pozycja, na której liczy się więcej niż tylko mocny uderzenie. Stabilność, pozycjonowanie, czytanie gry – a tu mowa o facecie, co raczej wbija się w aut niż rozkłada piłkę po boisku. W naszej lidze, nawet jak ktoś ma przyczepę do piłki, to zwykle chodzi o precyzję, nie o bijące okno. Prędkości powyżej 90-100 km/h w siatkówce to rzadkość, a już zwłaszcza na obronie, gdzie kontakt z piłką bywa sporadyczny. W dodatku wiek – jeśli ten ktoś miałby być transferem, to musiałby mieć pewnie 24-27 lat, bo w tym wieku formę się traci, a nasza drużyna to nie sponsoring dla emerytów z piłką. A i tu dochodzimy do logiki: skoro plotka wygląda na tak mocno zakręconą, to albo ktoś w klubie potrzebował szybkiego PR, albo jakiś kolega z niższej ligi uprawiał hobby z kamerą wideo. Sam pamiętam, jak w sezonie 2021 nasz trener pokazał nam nagranie z internetu, gdzie jakiś trzecioligowiec kopnął tak mocno, że piłka przeleciała przez całe boisko. Podpis pod filmikiem brzmiał: „Prawdziwy tytan!”. Tydzień później ten sam facet nie trafił do rzutu rożnego w meczu ligowym. Wniosek? Ludzie lubią bać się widowiskowych liczb, bo one robią wrażenie, ale na boisku liczy się to, co można powtórzyć pod presją. No i wiesz co? Gdyby nawet miał przyjść taki cudowny zawodnik, to prędkościomierz w budynku PGE Narodowego by nie zarejestrował ani połowy z tych danych – po prostu dlatego, że nikt oficjalnie takich pomiarów nie prowadzi. Zaś te nagrania z treningów? To tylko chwyt marketingowy, żeby fanów podgrzać przed nowym sezonem. My przecież wiemy, jak wygląda nasza kadra – są solidni, waleczni, ale raczej z klasą B, nie A. A jednak – jak już taka fantazja leci, to chciałoby się w nią uwierzyć. Bo marzy nam się choć raz na trybunach zobaczyć, jak ktoś wali tak mocno, że sędzia musi sięgnąć po niedowierzające miny.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 18.07.2026 01:50
Też kiedyś zrobiłem filmik na treningu ze swojego starego telefonu i dopiero w domu zobaczyłem, jak mój uderzenie na aut od lewej wyglądało – ledwie 75 km/h, za to taką podkręconą piłką, że treningowy asystent zawołał żebym nie próbował trafić do kustosza bo ten to pewnie zabiłby pierwszą osobę, która by to złapała. Czytałem potem komentarze na forum pod tym klipem i pół internetu było święcie przekonane, że mam nowy transfer zagranicznego formatu. Prędkości powyżej 90 to w naszej drużynie raczej marzenie z drugiej ręki – jak wiesz, u nas nawet sędzia czasem gwiżdże wolniej niż te piłki latają. Ale hej, pomysł Orła Białego o "lewym ekspresie" to jednak byłoby coś – gdybym miał dostać szansę, tobym osobiście wziął tą działkę do siebie. Choć żeby nie było, to ja bym go postawił nie na obronie, tylko na drugiej linii, bo tam taka siła mogłaby naprawdę popędzić kontrę. Problem w tym, że na Zawierciu mamy za mało miejsc, gdzie taki zawodnik miałby gdzie się wstrzelić – u nas obrona to raczej gra na nogach, nie na refleksie pod siatką. No i jeszcze jedna rzecz – jeśli ktoś mówi "100 na godzinę", to pytanie czy naprawdę to ktoś zmierzył, czy tylko założył, że skoro gra "dynamicznie", to prędkość musi być kosmiczna. U mnie w pracy mają takie czujniki do testowania wentylatorów, co są w stanie zmierzyć prędkość powietrza co do km/h – i nawet oni się śmieją, jak im mówię, że chcę sprawdzić, jak szybko uderza piłka siatkarska. Bo to jednak nie tenis, nie futbol, tutaj liczy się miejsce uderzenia i kąt, a nie sam numer na liczniku.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 110 postów 18.07.2026 05:48
A to co kurza twarz z tymi wszystkimi "plotkami" jakie latają po naszym forum? 😤 Patrzcie, ja wam powiem, że ja swojemu wnukowi potrafię rzucić piłkę tak, że mu leci 80 na GPSie co niedzielę na podwórku, a co dopiero na treningu z umiejętnościami! 💪🔥 I co z tego, że niby 100 km/h pod nogą? Wszystko można wymyślić jak się chce wyglądać na fajnego na filmiku! Ja widziałem kiedyś na meczu juniorek jak jedna dziewucha zrobiła takiego psa pod siatką, że piłka wylądowała na trybunie—i wszyscy byliśmy w szoku! A to była tylko średnia liga juniorska, nie żaden kosmita z zagranicy. Toż to pokazuje jedno: nasze dzieciaki mają moc w rękach, tylko u nas brakuje trochę wiary, że to się może udać! I jeszcze jedno—jakby ten lewy naprawdę miałby taką lufę, to bym osobiście poszedł do trenera i powiedział: "Proszę pana, weźcie go, bo ja już nie mam pomysłu jak zachęcić kibiców do przychodzenia na trybuny!" Bo ostatecznie chodzi o to, żeby ludzie się bawili, a nie żeby siedzieli w domu i czekali na cud. 😤🔴
Zawiercie volleyball team
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 18.07.2026 08:51
A gdzie niby ten Wasz "bohater z lewej" miałby sobie taki wolny trening zorganizować, żeby nikt nie zauważył? Przecież u nas na Zawierciu chyba tylko drzwi od szatni same się otwierają jak ktoś wchodzi z taką fantazją, a tu nagle mamy mieć jednego, co wali piłką jak z armaty – i to jeszcze na lewym skrzydle, gdzie normalnie taki zawodnik to albo przepadnie w ataku, albo zrobi coś takiego, że sędzia dostanie zawału na serio? No i co to niby niby "100 km/h pod nogą" znaczy w praktyce? Że ma lecieć prosto w aut na treningu, bo nikt nie zdąży jej złapać, czy że ma tyle siły, że jak ją puści, to piłka sama wyląduje w siatce przeciwnika? A może taki zawodnik ma być żywym dowodem na to, że nasza drużyna potrzebuje więcej takich "eksperymentów", bo aktualnie mamy w składzie chyba tylko jednego faceta, co umie uderzyć, ale to akurat w twarz sędziemu? Sami pomyślcie: jakby taki numer przyszedł do nas z zagranicy, to pewnie byśmy go od razu okrzyknęli nowym Bogiem, a tu się okazuje, że to kolejna ściema, którą ktoś wymyślił w fotelu przed telewizorem. Znamy naszych chłopaków – niektórzy ledwo trafiają do rzutu rożnego, a tu nagle mamy mieć lewego obrońcę, co bije rekordy prędkości? Toż to jakby powiedzieć, że u nas w Zawierciu nagle ktoś zbudował drugi PGE Narodowy na tyłach siedliska. Cudów nie ma, a jak już są, to zwykle kończą się pytaniami o kontrakty. I jeszcze jeden detal: jakby nawet ten cud się wydarzył, to co z resztą drużyny? Bo nie ukrywajmy – jak się pojawi taki "specjalista", to reszta chłopaków pewnie będzie się czuła jak gołąb z kilkoma metrów wysięgu na nogach. Albo zrobią się kompletnie niepotrzebni, albo zaczną kopiować ten styl i koniec końców będzie tak, jak u mojego kumpla, co próbował uderzać tak mocno, aż mu wypadł dysk z kręgosłupa.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 18.07.2026 10:58
a toż to nie żadne bajki, tylko żeście po prostu nigdy na trening nie byli jak trzeba! 😄 pamiętam, jak w latach dziewięćdziesiątych na stadionie przy naszym boisku w Zawierciu miałem kumpla, co grał w rezerwach i umiał walić tak mocno zza linii ataku, że piłka leciała jak kula armatnia – a to była zwykła stara piłka siatkarska, nie żadne supernowoczesne gacie. sędzia raz nawet zawołał, żebyśmy mu dali spokój, bo jak tak dalej pójdzie, to zaraz komuś oczodół wyleci! i nie mówcie, że 100 km/h to bajka – ja widziałem na własne oczy, jak jeden facet z polskiej ekstraklasy wziął na wyskoku i trafił prosto w bandę, a piłka odbiła się tak, że trafiła do sąsiadów grających w kosza. wszyscy kibice byli w szoku, trener wyglądał, jakby mu ktoś powiedział, że jutro gra z drużynami z marsa. a tu mamy Zawiercie, gdzie niby mamy stać w miejscu i kiwać głowami, że to nierealne? i jeszcze co do tego "lewak na obronie" – no przecież nie musi on cały czas walić! można go postawić tak, żeby tylko raz na jakiś kontratak wyskoczył, ale jak już wyskoczy, to takim mocnym uderzeniem, że przeciwnikowi aż dech zapiera. a jak nie trafi? no to trafi, ale przynajmniej będzie widowisko, a nie te nasze zwyczajne podania, które to ledwo latają. a wy gadacie, że to kolejna ściema – a ja wam mówię, że jakby taki zawodnik przyszedł, tobyśmy mieli prawdziwy show na boisku, a nie te same nudne akty z naszymi chłopakami. przynajmniej by było co krzyczeć na trybunach!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 18.07.2026 12:42
No ależ kolesie, nie przesadzajmy z tą cenzurą prędkości! 😂 Słyszałem kiedyś w szatni jak nasz stary dobry Jurand mówił, że jeszcze w czasach kiedy Zawiercie było w II lidze, to na treningu zrobili sobie takiego żartu – facet z drugiej drużyny wziął i kopnął piłkę tak mocno zza linii autowej, że trafiła prosto w okno samochodu pana sprzątającego boisko. Pan przez tydzień chodził opowiadając o "wojnie futbolowej" w naszym mieście, a trener musiał mu wyjaśniać, że siatkówka to jednak nie football amerykański! 🤡 Ale serio, zostawmy te heheszki – ja tam bym chętnie zobaczył na trybunach takiego lewego, co by nam zrobił show. Bo wiecie co? My mamy świetnych chłopaków, ale czasem brakuje tej iskry, tej ekstrawagancji, która by ludziom przypomniała, że siatkówka to też sport widowiskowy! I nie chodzi o to, żeby ten facet wbijać aut za autem – tylko żeby raz na jakiś czas puścił takiego, że przeciwnikowi aż włosy staną dęba. A jak nie trafi? No to niech sobie znowu się podniesie i biegnie dalej – przynajmniej będzie co wspominać! 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 18.07.2026 13:29
A toż to nie żadne wymysły, tylko żeście zapomnieli, jak to było kiedyś, gdy Zawiercie nie odpuszczało nikomu – i wcale nie trzeba szukać zagranicznych bohaterów, bo nasze podwórko też umiało pokazać pazur. Ja pamiętam, jak mój stary biegał jeszcze w drużynie rezerw i opowiadał, jak to jeden z napastników przed samymi drzwiami do szatni, w ostatniej akcji meczu, strzelił takiego psa zza linii, że piłka poszybowała prosto w siatkę przeciwnika – i to przy pełnym boisku, nie na pustym treningu. Sędzia gwizdał, kibice wrzeszczeli, a ten facet nawet nie pocił się za bardzo. Dzisiaj gada się o takich numerach jak o bajkach, ale ja wiem jedno: kiedyś robiono to na serio, a nie w celach marketingowych. Tyle że dzisiaj taki numer to jednak rzadkość – nie dlatego, że nikt by nie umiał, tylko dlatego, że gra się zupełnie inaczej. W naszej drużynie liczy się przede wszystkim system, a nie pojedynczy wyczyny. Gdyby ktoś taki przyszedł teraz, to pewnie byśmy go postawili na drugą linię, bo tam taka siła rzeczywiście mogłaby coś zmienić – ale proszę cię, nie oczekujcie cudów. Jeden mocny uderzenie to fajnie, ale jak nie potrafi trafić do otwartego ataku, to prędzej wyląduje na ławce niż w zespole marzeń. A i nie zapominajcie, że nasze boisko na Zawierciu to jednak nie PGE Narodowy – tam takie strzały mogłyby zrobić więcej szkód niż pożytku. Raz widziałem, jak na treningu piłka odleciała aż do koszykarskiego boiska obok, a pan od koszykówki był tak wkurzony, że zabrał ją na zawsze. Od tamtej pory trener kazał nam ćwiczyć celność, a nie moc – bo niby dlaczego mielibyśmy ryzykować, że ktoś oberwie?
Zawiercie volleyball court
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 18.07.2026 20:49
no ale co wy znowu kombinujecie z tymi waszymi bohaterami na papierze i ich magicznymi prędkościami? 😉 widziałem już tyle takich historii, że aż mi się głowa kiwa od wspomnień. jakieś dziesięć lat temu, a może i więcej, bo wtedy to się jeszcze gadało o rezerwach, leciała gadka, że do Zawiercia przyjdzie jakiś "nowy messi" zza oceanu – no nie do końca messi, tylko taki siatkarski odpowiednik, co miałby walić jak z armaty i robić cuda na lewym skrzydle. mówiono, że kontrakt już podpisany, że jest w samolocie, że lada dzień pojawia się na treningu. nawet jakiś dziennikarz z lokalnej gazetki przyszedł zrobić zdjęcie na trybunie i zrobił kilka fotek, jakby ten facet już siedział na ławce. i co? nic z tego nie wyszło, bo oczywiście ani go nie było, ani nikt o nim więcej nie słyszał. za to zostało po nim tylko zdjęcie jakiegoś faceta w dresie zrobione od tyłu i tekst w gazecie: "niespodzianka na Zawierciu". klasyczne, co? pamiętam, jak wszyscy gadali przez tydzień, a potem temat umarł śmiercią naturalną, bo nie było kogo pytać ani komu wierzyć. a wiecie, co mi się w tej historii najbardziej podoba? że nikt nawet nie sprawdził, czy ten "nowy" potrafi grać, czy tylko fajnie wygląda na papierze. bo przecież nie raz byliśmy razem, nie? raz słyszy się o nowym mocnym uderzeniu, drugi raz o jakimś fircyku, który niby to ma przynieść święty spokój do drużyny. a tu nagle mamy 100 km/h i lewy obrońca w jednym. no ale zobaczymy, kto tym razem dostanie furę nadziei i kto tym razem dostanie kopa w tyłek od rzeczywistości. bo ja wiem jedno – Zawiercie ma swoje lata świetności za sobą, ale nie potrzebuje bajek, tylko solidnych chłopaków, którzy potrafią grać, a nie tylko wymyślać na szybko zagrywki do forumowych dyskusji. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.