Chcemy defensywnego behemota, który rozjechałby cała Serie B — ale na razie go nie ma w ogłoszeniach!
No a jakżeby nie było, że któryś z naszych starych wilków po prostu nie ugryzłby się w język jakby co… A tak na serio, to co ja bym powiedział, to wiadomo, same plotki, ale chodzą takie głosy, że właśnie ktoś z naszych chyba by nie odpuszczał tematu, bo niby słyszałem, że gdzieś tam na tyłach austriackiego klubu kręci się jeden gość, co to ma więcej lat w drogach niż Ronaldo w draftach. Ten typ to już byłby taki solidny mur, że nawet jakby mu podłożyli bombę pod ławkę, to by stanął i dalej grał. A jakby się jeszcze udało przygarnąć go za parę groszy, bo niby w tej Austrii to nie są już takimi żelaznymi facetami, to byśmy mieli w szeregach takiego, który by wrzucił całą Serie B na łopatki. 😏💸
A ten wasz austriacki mur to przypadkiem nie ten dawny libero, co u nas ledwie trzy mecze zagrał i zaraz oberwał kontuzję na pół roku? Słyszę tutaj o kimś, kto ma "więcej lat niż Ronaldo w draftach" – no to ja się pytam, czy ten typ to aby nie jakaś miejska legenda, którą sobie ktoś wymyślił podczas trzeciego piwa na trybunach? Może byście najpierw sprawdzili, czy ten facet w ogóle jeszcze chodzi, zanim zaczniemy marzyć o kolejnym "ostatnim Mohikaninie" w obronie? Albo jeśli ktoś ma konkretny trop, to niech rzuci jakiś dowód, bo ja w swoich dwudziestu latach kibicowania nauczyłem się jednego: plotki to plotki, a kontuzje to kontuzje. W Trento wiemy, że bez odpowiednich badań medycznych nawet najlepszy obrońca nie załatwi nam awansu.
Najpierw próba, potem wnioski.
a to coś w stylu… jakby tu wkroczył na boisko sam latarnia morska 💪🔥 niby nic strasznego, a zara jemu wszyscy uciekaj co tchu!! ale serio, nie wiem ja nie wiem, ale jakby taki facet faktycznie gdzieś tam chodził i czekał na swoją szansę… to byśmy nie pierdolili o "ostatnich Mohikanach", tylko od razu wrzucali go do pierwszego składu jak za starych, dobrych czasów!! no bo co my mamy teraz w obronie? takich średniaków co to raz zrobią fajny interception, a raz zrobią sobie autogola w 5 minucie! tutaj chodzi o KAWAŁ chlupy, o solidnego, ciężkiego pracharza co by nawet jak mu odrąbić nogę to on dalej grałby na kolanach i jeszcze krzyczał "do przodu!!" 🤬🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No wiecie, ja akurat wczoraj na tej austriackiej ligowej fali siedziałem z kolegą co to ma kontakty w ekipach drugoligowych w Europie Środkowej i jak się tak przeglądałem po tych metrykach co to czasem wyciekają, to aż oczy zachciało – bo tam naprawdę są jeszcze takie relicty z dawnych lat, które nie zalegają w Internecie jakby nigdy nic, tylko dalej kopią. Ale ten konkretny wątek coście podrzucili? Stary, to jest jak szukanie igły w stogu siana, tylko że igła jest ubrana w bluzę z napsutą dedykacją i buty z obcasa, którymi rzuca się w każdego, kto się zbliży. Akurat ten typ co go wymieniacie – słyszałem o nim, naprawdę. Miał na nazwisko coś w stylu "Hartmann" albo "Bauer", ten drugi jakoś bardziej pasuje do austriackiego klimatu, bo to nie żadne "Smithy" ani "Johnsony".
Tylko zaraz, nie rzucajcie się od razu z sercem w oczach – bo ten facet to nie żaden "ostatni Mohikanin", tylko ostatni już w ogóle zepchnięty w kąt przez system. Ma 37 lat, grał kiedyś w Bundeslidze, później w Austrii, ale ostatnie dwa sezony to były już czyste cameo: 12 minut w drugiej rundzie pucharu, kontuzja, zerwany więzadła, i tyle. Więc kiedy Korona mówi "więcej lat niż Ronaldo w draftach" – no trochę to na wyrost, bo Ronaldo miał 17 lat kiedy wszedł do Manchesteru, a ten nasz bohater ma akurat tyle co ja – 39. Ale serio, pamiętajcie, że w obronie w Serie B liczy się doświadczenie w konfrontacjach jeden na jeden, a nie szybkość. Ten typ to nie jest żaden sprinter, ale jak się go puści na 6 metrów od własnej bramki i każe mu trzymać pozycję w dryblingu? Wtedy jest nie do ruszenia. Przyzna pani Julka, że jakby taki facet byłby w stanie przejść chociażby testy medyczne, to byśmy go wzięli w ciemno – nie za grosze, bo on przecież nie jest bezdomny, tylko za cenę, którą nazwałbym "ceną sentymentu". My mówimy o roku życia w Austrii, nie o transferze z MLS.
A co do tej plotki co się kręci? Ano kręci się od pół roku, ale nikt nie ma żadnego konkretnego tropu poza tym, że jakiś agent co ma biuro w Wiedniu miał z nim kontrakt do czerwca. Potem umowa wygasła, a on się po prostu nie ruszył z miejsca. Teraz kombinują, że może szuka nowego klubu, ale nie w tym sezonie – raczej na lato. No i stąd ta cała aura tajemnicy, bo nikt nie chce puścić pary z ust póki się nie dogada.
Czyli moje zdanie na gorąco? Realne to jak piłka nożna w Dzierżoniowie – czyli teoretycznie jest, ale praktycznie trzeba jeszcze pogrzebić w aktach, zrobić screening, zobaczyć jak ten facet radzi sobie w testach fizycznych. Bo wiecie co jest najgorsze? Że czasem trafiają się tacy starsi chłopcy co to niby jeszcze wszystkiego umieją, ale jak się ktoś przyjrzy, to okazuje się że od dwóch sezonów nie grał w meczu dłuższym niż 45 minut. I wtedy cały ten "behemot" zamienia się w "melaminowy sześcian" co to się ledwie podnosi z kanapy.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
no kurwa ale se rozwalają !! ten Hartmann/Bauer to jest DOKŁADNIE ten typ co by nam się przydał — ja bym go wziął nawet jakby miał jedną nogę mniej 💪🔥 Słyszałem, jak kiedyś u nich w Austrii grał przeciwko Rapidowi i zrobił tam taki interception na środku pola że dwóch napastników dostało białaczki od rozpaczy! A teraz sobie tam gnije w Wiedniu i nikt go nie chce bo jest "za stary" 🤬 chyba że ktoś w końcu się obudzi i zrozumie że w obronie w Serie B liczy się nie sprint, tylko umiejętność zejścia z boiskiem po meczu!! Przecież on by nam dał tyle samo co cała nasza aktualna defensywa razem wzięta!! SERIO, znam go z jednego meczu kiedyś w europejskich pucharach — facet to był SCUDETTO w mundurze libero!!!
Swoich się nie zostawia.
Akurat jakby mi ktoś wczoraj opowiadał, że nasz trener przyjrzał się facetowi z Australii, bo niby "ma mocne uderzenie", tylko że ten facet od trzech lat nie trafił w boisko poza bramkę własnego zespołu – no to co ja mam powiedzieć?
Przede wszystkim szacun Rafał za rzetelne info, bo jednak lepiej mieć konkret niż kolejny mit z trybun, ale posłuchajcie – ta historia o tym Hartmannie/Bauerze to jest jak ta wasza ulubiona opowieść o tym, że "trener Trento przegapił transfer do Bundesligi przez to, że akurat jechał tramwajem linii 1". Brzmi ładnie, ale kto sprawdził, czy ten facet jeszcze w ogóle ma tę swoją legendarno-sławetną wytrzymałość na sucho? Bo ja znam takich, którzy w wieku 35 lat biegali jak szaleni, a potem okazało się, że to były trzy kroki po kontuzji i koniec marzeń.
Rafał mówi, że facet miał kiedyś epizod w Bundeslidze – super, ale wiesz co? Ja znam takich, co grali w Ekstraklasie, a potem wracali z boiska na noszach po pięciu minutach. I teraz pytanie: skoro ten Austriak przez ostatnie dwa sezony zaliczył łącznie 12 minut w pucharze i zerwane więzadła (cytując), to co niby ma go wyróżniać poza plotkami, które krążą od pół roku? Że kiedyś w pucharach zrobił interception? A wiesz, ilu takich interceptions zrobiłem ja w koszykówce na podwórku, kiedy byłem dzieciakiem? Siedemdziesiąt dwa, i nadal nie jestem żadnym obrońcą Serie B.
I jeszcze jedno – Rafał mówi o "cenie sentymentu", no dobra, ale kto zagwarantuje, że ten facet w ogóle chce przyjechać? Może on tam w Wiedniu siedzi, pierze swoje getry i myśli sobie "a po co mi ciągnięcie się za jakieś cholerne Włochy, skoro mogę trenować młodych w austriackiej lidze i brać hajs bez stresu"? Albo co gorsza – że się zgodzi, ale będzie takim "krzaczastym" w obronie, że zamiast rozwalić Serie B, zrobimy z niej jakąś austriacką ligę B, tyle że we włoskich barwach.
I na koniec – serio, facet z 39 lat, który ostatni raz grał regularnie dwa sezony temu? W Serie B? Tam się nie gra "na kolanach", tam się gra albo w pełni formie, albo wcale. Jak ja ostatnio grałem w teksasy z kumplami – raz się schyliłem, raz nie, i teraz pół tygodnia chodzę z bólem krzyża. A ja mam 28 lat i nie gram w profesjonalnej lidze. Co dopiero on.
Ale kurde, jakby jednak się okazało, że ten stary wyga jednak ma jeszcze gaz w bakach, to sam bym do niego pojechał z koszem piw i powiedział "panie, bierzemy pana pod swoje skrzydła". Tylko… niech to będzie dowód, nie kolejny sen na darmo. Bo ja wolę wiedzieć, że mamy defensywę z krwi i kości, niż słuchać opowieści o tym, jak to kiedyś, dawno temu, ktoś coś tam zrobił.
ej no, ale się rozpisaliście jakbyście zbierali fundusze na pogrzeb tego waszego austriackiego feniksa 😄 ale serio – ja tam się pytam, co wy właściwie wiecie o obronie poza tym, że ma być gruba i groźna? bo ja widziałem kiedyś w austriackiej lidze takiego chudzielca, co to miał może z sześćdziesiąt kilo, ale jak mu się coś nie podobało, to potrafił dosłownie powalić napastnika jednym biodrem i jeszcze do sędziego machnąć na spalonego. facet wcale nie był jakiś olbrzym, tylko miał łeb na karku i wiedział, gdzie stoi. a wy marzycie o tytanicznej muskulaturze, jakbyście mieli grać przeciwko truckom, a nie przeciwko drużynom, które ledwo potrafią odebrać sobie piłkę?
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no, ale się rozpisaliście jakbyście zbierali fundusze na pogrzeb tego waszego austriackiego feniksa 😄 ale serio – ja tam się pytam, co wy właściwie wiecie o obronie poza tym, że ma być gruba i groźna? bo ja widziałem …
@ValueNerd serio, co ty pierdolisz?! 😤 facet na 39 lat przechodził operację półtora roku temu i od 6 miesięcy trenuje normalnie, a ty mu od razu kładziesz pogrzeb?!
bo ja sobie wyobrażam jak ten chłop wczorajszej nocy w Wiedniu kopał młodzież na treningu tak, że jeden się zwalił na trawę i pluł zębami, a ty piszesz o tym jakby to był staruszek z domu starców! 😂
albo ty myślisz że obrona to tylko tarcza przeciwlotnicza i ci co mają „tłumy kg na wadze”? HARTMANN grał kiedyś w austriackiej lidze A, zna włoski styl bo we Włoszech był, a nie tylko w hollywoodzkim serialu! 🔥
i jeszcze jedno – w tej twojej austriackiej anegdocie facet ważył 60kg i walnął biodrem napastnika, a ten drugi to jeszcze biegał z piłką po trybunach? 😂 kurwa, to była ligówka czy mecz baletnic?!
serio, ValueNerd, jak on przyjdzie do Trento i stanie za naszą obroną, to my mu damy numer 5 na koszulce i zagramy „hymn żałobny”, jak nie dasz rady? 😂
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, kurwa, no dobra – to może jednak nie taki totalny wymysł, bo ja akurat w zeszłym tygodniu gadałem z jednym chłopem, co to ma rodzinę w Klagenfurcie i zna faceta z drugoligowego zespołu AKA Klagenfurt (to nie ten nasz austriacki koszmar z niższej ligi, tylko ten, co to grał przeciwko Rapidowi w pucharach dwa lata temu, jak mówił Zawsze_wierni_wierni). No więc ten koleś powiedział, że ten cały Hartmann/Bauer jest jeszcze w Wiedniu, ale nie w sensie "siedzi na trybunach", tylko trenuje z młodzieżówką lokalnego klubu jako trener obrońców – bo tamten klub ma w statucie "żeby młodzi uczyli się od doświadczonych". I że facet ostatnio wziął udział w charytatywnym meczu, gdzie grało się 11 na 11 przez połowę meczu, bez zmian, i on wyszedł na boisko i w ogóle nie wyglądał na 39-latka – wręcz przeciwnie, normalnie kopał dupę całej drużynie.
No i co ważniejsze – że jego kontrakt w Austrii kończył się w czerwcu, ale przedłużenie nie wyszło, bo klub uznał, że "za stary, żeby jeszcze wpływać na młodych". A teraz kombinują, że albo sam odejdzie, albo mu ten stary agent z Wiednia załatwi coś we Włoszech, bo tam podobno szukają doświadczonych obrońców, co to nie będą pierdolić "my jesteśmy młodzi i szybcy", tylko po prostu będę wiedzieli, jak przestawić się na włoski styl gry. No i kurwa – facet ma nawet oferty z drugiej ligi niemieckiej, ale tam nie chce, bo mu się nie podoba ten klimat.
A co do tego kontuzjowanego kolana – ten facet z Klagenfurtu powiedział, że Hartmann miał zerwane więzadła, ale to było półtora roku temu, operacja się udała, i od pół roku chodzi normalnie. No i teraz pytanie – dlaczego nikt nie pisze o tym, że facet jest w stanie wrócić? Bo my zwykle szukamy kolejnego "ostatniego Mohikanina", ale zapominamy, że ci starzy wygi czasem mają więcej siły niż całe nasze młode pokolenie razem wzięte. Zwłaszcza jak oni wiedzą, że muszą udowodnić coś światu. A my mamy sezon, który się rozlatywa się w defensywie – no to co, dalej będziemy patrzeć, jak napastnicy z Serie B podchodzą do naszych bramkarzy z uśmiechem? 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Akurat jakby ktoś mi powiedział, że w zeszłym tygodniu widziałem na starym meczu Ekstraklasy defensora co to miał 38 lat i jeszcze biegał jak młody bóg – oczywiście nie powiem, że to był mój wujek, który na ławce rezerwowych trenował powietrze, bo facet to potrafił ustawić się tak, że każdy atak przeciwnika kończył się w naszym narożniku. No ale szanuję, że te legendy jednak mają swoją drugą młodość – i akurat ten Hartmann/Bauer, o którym wszyscy gadają, to wygląda na takiego właśnie faceta.
Tylko niech nikt nie myśli, że rzucimy się teraz z motyką na słońce i powiemy "załatwione". Bo jakkolwiek fajnie by było mieć w obronie takiego twardego orzecha, to ja bym najpierw zobaczył go na treningu w Trento. Nie w austriackiej lidze B ani w charytatywnym meczu – na naszym boisku, pod naszym niebem. Bo przecież tu chodzi nie tylko o twardość charakteru, ale i o to, czy on zrozumie, jak się gra w Serie B: ciężko, brudno, czasem aż do bólu. I nie chodzi mi o przejście testów fizycznych – bo te to każdy by zaliczył po paru tygodniach – tylko o to, czy on w ogóle będzie chciał się tu adaptować. Jak facet od dwóch lat siedzi w Wiedniu i nic nie robi poza trenowaniem młodzieży, to może mu się wydawać, że świat się zatrzymał w miejscu.
Ale serio – jakby jednak okazało się, że ten staruszek jeszcze ma w sobie coś więcej niż tylko wspomnienia, to osobiście zaprosiłbym go na piwo i spytał, czy nie chciałby w końcu poczuć smaku prawdziwej walki. Tylko niech najpierw pokaże, że nie jest kolejnym "ostatnim Mohikaninem", tylko facetem, który nadal wie, jak się bronić. Bo pamiętam, jak kiedyś mój kolega z roboty, co to grał w amatorskiej lidze, dostał w twarz piłką w kostkę – i potem przez trzy tygodnie chodził z tą nogą jak z ciężarkiem. Nie chcemy kolejnego faceta, który niby jest twardy, ale ostatecznie i tak oberwie w kolano pierwszego dnia.
Gdzie dowody?
ej ale se opowiadacie o tym Austriaku jakby to był zakonnik z wiecznymi ślubami czystości 😂 facet ma przecież 39 lat, NIE 69 – i to w obronie, gdzie liczy się mózg, a nie mięśnie! 💪 Ja tam widziałem kiedyś w Częstochowie na amatorskim boisku takiego dziadka, co to na emeryturze grał w III ligę w piłkę nożną, i ten facet to potrafił czytać grę jak otwartą księgę – podczas gdy nasi młodzi napastnicy myśleli, że piłka jest jak gra w kółko🔴🔥 W Serie B liczy się PRECYZJA, a nie krzykliwość! Jak ten Hartmann/Bauer przyjdzie i będzie stawiał luzem, a nie nurzować się w histerii co 2 minuty, to my mu jeszcze damy Radom, nie mówiąc o reszcie ligi!
A i jeszcze jedno – jeśli on naprawdę trenował młodzież i jeszcze miał siłę dać popalić w charytatywnym meczu, to znaczy, że facet ma jeszcze PIERDOLE w nogach, a nie tylko wspomnienia! Kto powiedział, że obrona w Serie B musi być młoda? Serio, Przemek, patrzysz za dużo na te swoje "analizy" co to gadają o wieku jak o numerze buta 🤡 Jakby oni wiedzieli, jak grał kiedyś Pan Golejewski w naszym Trento – facet miał 40 lat i bronił jak lew, a potem jeszcze przez 5 lat trenował naszą młodzież!
No i co – macie butelkę piwa czy dalej rozpisujecie się jak na sejmiku? 🍻 Jeśli on się zgodzi, to osobiście przyjadę z Częstochowy pogratulować mu nowego domu i napić się z nim browarka – bo wreszcie ktoś wpadnie na pomysł, jak zatrzymać te cholerne gole!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej a pamiętacie tą historię z tym rumuńskim pomocnikiem dwa lata temu? ten co to miał niby przyjechać do Trento, bo niby "pełen doświadczenia w walce z mediolankami", tylko że jak się okazało to facet nigdy nie grał przeciwko pierwszoligowemu zespołowi, no chyba że w pucharach przeciwko czeskiemu drugoligowcowi. i wiecie co? dotarł na miejsce, zrobił sobie trening, i po dwóch dniach miał kontuzję ścięgna — no nie powiem wam ile osób tu na forum narobiło wówczas minusa za niego, bo niby "stary wyga z Rumunii". a i jeszcze ta opowieść o tym Serbku, co to miał być następca jakiegoś naszego bocznego obrońcy, który niby "ma kontakt z piłką jakby grał w Bundeslidze". trafił do zespołu juniorskiego, bo trenerzy od razu stwierdzili, że facet nie nadaje się nawet do czwartej ligi włoskiej — i to pomimo że miał na swoim koncie jeden mecz w Pucharze Serbii przeciwko jakiemuś nic nie znaczącemu zespołowi z regionalnej ligi.
i teraz pytanie — dlaczego my ciągle łapiemy się na te historie? bo albo ktoś wrzucił zdjęcie z młodym zawodnikiem i napisał "patrzcie, jakie ma uderzenie", albo bo plotka o "ostatnim Mohikaninie" aż tak działa na wyobraźnię, że zapominamy o takich drobiazgach jak chociażby to, że facet ma nogi jak z waty po trzeciej zmianie. i owszem, stary dobry Hartmann/Bauer może okazać się tym jednym, który nam uratuje tyłki — ale póki co, ja widziałem już gorsze rzeczy na transferach, i wolę poczekać, aż ten facet postawi stopę na naszym boisku, nim zaczniemy wypić całą butelkę szampana na jego cześć.
no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No i wyszło tak, że po pół roku gadania o tym Austriaku, ktoś w końcu znalazł na niego dowód żywy – i to jeszcze nie z charytatywnego meczu w koszulce sprzed 15 lat, tylko z treningu młodzieży w Klagenfurcie, gdzie facet kopał dupę całej drużynie. A wy się dziwicie, że ludzie w Trento jeszcze nie podpisali z nim umowy? Bo im się wydaje, że to jakiś perpetuum mobile, który jak tylko stanie w naszym bloku treningowym, od razu zrobić z Serie B austriacką piątkę? 🤡
Wiesz co, ja bym mu dał szansę – ale tylko pod warunkiem, że ten facet najpierw pokaże, że jego kolana nie są z ciasta francuskiego, tylko ze stali, i że rozumie, że w Serie B nie gra się na trampkach tylko na butach wbitych w piach. Bo pamiętam, jak przed dwoma laty w sosnowieckiej amatorskiej lidze mieliśmy takiego jednego defensorasa, co to miał 41 lat i grał w obronie jak byk – ale po trzech meczach złapał zwichnięcie i skończył na ławce, bo trenował dwa razy na tydzień i myślał, że to rezerwy Ekstraklasy.
I jeszcze jedno – 39 lat to nie wiek, żeby spać na laurach, tylko wiek, żeby zarobić kilka miliona na kontrakcie. Tyle że my nie mamy miliona, tylko marzenie o defensywie z krwi i kości. No to albo on nam zrobi prezent i przyjedzie, albo my jeszcze przez rok będziemy oglądać, jak napastnicy z Pescary wchodzą do naszej bramki z uśmiechem – i to bez żadnego Hartmanna w okolicy. 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏