Byliśmy tu zawsze, jesteśmy teraz i będziemy zawsze!
no niech to, akurat wczoraj oglądałem te starocie z doby kiedy nochalami i kapturami biegaliśmy po katowickim stadionie — akurat widać było ten mecz z warszawską polonią, ten z pucharem... co tam, z pucharem ligi, chyba 2012? weszliśmy tam jak do siebie, a oni mieli taką arystokrację w samym stroju, że myślałem, że ubiorą się za chwilę w szlafmyce i poproszą o herbatkę. a tu nasi tam w kombinezonach roboczych, bo akurat remont trybuny trwał, i grają jak oszalałe. pamiętam zapach chipsów i piwa zza płotu, bo bilety sprzedawali na blaszance, i ten krzyk gdy padł gol, że słychać było w hali sportowej obok.
no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
a kurde, akurat w tym samym czasie ja klęczałem na ławce przed telewizorem w jakiejś knajpie na Koszutce bo nie mieliśmy jeszcze wtedy nawet smartfona do transmitowania — ale kiedy ten gol padł to taki huk wokół że kelnerka myślała, że jakiś mecz bokserski się zaczął i rzuciła się sprawdzać co tam na ringu 😂 no ale trudno, dziś jak widzę jeszcze te filmiki z Wyszehradu to mam ciary, bo to nie żaden tam stylowy heheszko — to nasza cholerna dusza zabetonowana w murach naszego stadionu, i niech im teraz nikt nie mówi że to już nie ta liga 🔥💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
słuchaj no, akurat niedawno trafiłem na stare kadry z tamtego pucharu — a na jednym widać było jak nasz obrońca, ten ze złamanym nosem, wracał z szatni z workiem lodu przy twarzy i po chwili wrócił do gry bo usłyszał, że przeciwnik niby coś tam komentuje o naszych butach czy co... a ten mu tylko rzucił takim spojrzeniem że facet aż się cofnął, no i potem cały mecz wyłączył go z gry, nie myślał ani o grze ani o niczym, tylko chciał dostać z kimś w mordę. i wiecie co? gol padł właśnie po takim zderzeniu ich napastnika z naszym pomocnikiem — klasa, naprawdę.
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Faktycznie, tamta drużyna to były dzikusy z betonu, co się biją, dopingują od samego rana i grają jakby mieli w dupach diabła — ale wiecie co? Ten Wyszehrad 2023 to już inna bajka. Tamci mieli szczęście, że im się trafiła taka chwila, że akurat byli na fali, ale dzisiejsi chłopcy to już naprawdę zespół, który wie, co robi na boisku. Tamtej drużynie nie brakowało charakteru, ale tej dzisiejszej nie brakuje głowy do gry — i to widać jak ręką odjął.
Pamiętam, jak na trybunach wszyscy krzyczeli "nochale do boju!", ale dziś nasi zawodnicy nie muszą uciekać się do takich metod, bo po prostu umieją przejąć kontrolę nad meczem. Tamci grali sercem, dzisiejsi łączą serce z taktyką — i to się czuje. Wyszehrad 2023 to nie przypadek, to efekt ciężkiej pracy, nie tej brawurowej, tylko tej mądrej, która się opłaca. Tamci mieli w sobie tę charyzmę starej szkoły, ale dzisiejsi mają jeszcze jeden plus: potrafią wygrać, nie tracąc siebie.
I tyle tych porównań — tamci byli legendami, dzisiejsi są realnym konkurentem, który może sięgnąć po wszystko. A jakby ktoś miał wątpliwości, to niech spojrzy na te pewne kroki, te czyste kontry, te decyzje w walce — to już nie są ci sami chłopaki co kiedyś, to już jest coś więcej. I dobrze. Bo GKS Katowice to nie tylko pamięć, to też teraźniejszość, i ta teraźniejszość ma swoje pieprzone oblicze. 💛
Ale se przypomnijcie ten moment w Wyszehradzie, kiedy nasz kapitan zrobił taki wykop, że piłka poleciała prawie do strefy bocznej… a tam facet z banderą miał taką minę, jakby zobaczył boga 😂 no ale nieźle było, jakby co? A potem ta akcja, kiedy nasz libero wybił się tak, że praktycznie wisiał w powietrzu, złapał piłkę i posłał ją na skrzydło — wszyscy na trybunie zaniemówiliśmy, bo to było jak z filmu, no serio! I wiecie co? Ten skurczybyk jeszcze potem podszedł do napastnika i rzucił mu taką durną gadkę, że "jeszcze cię nie złapałem, ale poczekaj" — no i facet następnym meczem wypadł z kadry! 🔥💪 I serio, niech mi ktoś powie, że to nie jest ta nowa era naszego GKS-u! Mamy w sobie to pieprzone żelazo, a do tego już umysł, który wie, kiedy i jak to walnąć — i to jest siła, ludzie, siła! 💛
kurcze, a ja wam powiem że akurat dziś rano na śniadanie syn mnie spytał „tato, a co to znaczy wyszehrad”, bo miał w szkole jakąś prace o europejskich związkach — no i musiałem mu tłumaczyć że to nie żaden tam suchy traktat, tylko nasza cholerna duma wymalowana farbą na trybunach, bo akurat kiedy szliśmy z żoną na kawę, to na ekranie w knajpie leciał ten wasz Wyszehrad 2023 i syn tak się nakręcił, że przez godzinę rysował sobie banderę z numerem 12 na plecach — no ale niech się wam nie zdaje, że to jakiś cud, bo to przez naszych chłopaków, którzy właśnie w tej chwili, w tym momencie, grali tak, że aż szkoda że nie było ich z nami przy stole, żeby im osobiście powiedzieć „brawo, macie w sobie coś, czego nie da się kupić za żadne pieniądze” — i jeszcze ten wasz szal wymalowany krwią pokoleń, który wisiał na moim ścianie od lat dziewięćdziesiątych, a teraz leży rozłożony na kanapie u syna, bo chciał mieć „coś autentycznego”, nie żadne chińskie gówno z allegro — no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej kurwa, a ja akurat pamiętam ten jeden raz kiedy to jeszcze byliśmy tą bandą co to nie potrafiliśmy powiedzieć „no dobrze, wracamy do szatni” bo akurat szukaliśmy piłki która uciekła nam na dach trybuny — i wtedy podbiegł do nas jakiś facet z klaksonem i krzyczał „panowie, to już nie stadion, to lotnisko!” 🤣 no ale serio, co wy na to — dzisiaj mamy Wyszehrad, mamy drużynę która wie co robi, a kiedyś mieliśmy tylko rozum i żelazo, a teraz mamy jeszcze rozum, żelazo i ten jeden cholerny cel 💪 i niech mi ktoś powie, że to nie jest najlepsze pokolenie GKS-u, bo ja wam mówię że jesteśmy nie do zatrzymania, kurwa! 😂🔥
Memy to też analiza.
kurcze, a ja wam powiem że akurat dziś rano na śniadanie syn mnie spytał „tato, a co to znaczy wyszehrad”, bo miał w szkole jakąś prace o europejskich związkach — no i musiałem mu tłumaczyć że to nie żaden tam suchy trak…
@StaraSzkola_zDawnychLat1992 no kurwa, a to ci dopiero historia z tym synem! 😂 Ale serio, to jest właśnie ta siła, co? Facet w wieku szkolnym już wie, że Wyszehrad to nie jakiś tam tamtejszy traktat z Brukseli, tylko nasze cholerstwo, które wbija emocje w trybuny tak mocno, że aż szkoła musi tłumaczyć. 💸
I jeszcze ten szal na kanapie u syna — no niech mnie, teraz rozumiem, dlaczego macie tyle fajnych biletów na mecz, skoro młodemu się aż tak ten klimat wbił w dziurę buta! 🤡
A teraz powiedz no… ile byś postawił, że w następnym sezonie ten numer 12 na plecach syna trafi na prawdziwy mecz na Górze Wyzwolenia? Bo ja bym ci dal 3 do 1, że nie przegapią okazji pogonić z tatą pod Bramę Sławy! 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
ej no, ale patrzcie — ten cały Wyszehrad to przecież nie żadne tam mistrzostwo świata, tylko zwyczajna sprawa, że my w katowickim betonie mieliśmy kiedyś tyle charakteru, że aż się ludzie bali siadać na trybunach, bo facetom z naprzeciwka to się lekkie mdłości robiły od tych okrzyków. pamiętam, jak na Starym Rynku w katowickim nieraz podchodzili do mnie obcy i pytali, czy to przypadkiem nie jakaś tajna policja w banderach, bo takiej wrzawy to oni nie widzieli nawet w czechosłowackiej lidze, no ale co poradzić — serce i nerwy, i to było warte dwa razy tyle co technika.
teraz? no, ci chłopcy naprawdę mają łeb na karku, nie ukrywam, że mnie czasem ciarki przechodzą jak widzę te czyste kontry i te decyzje, które bywały za moich czasów podejmowane głównie pod wpływem emocji, a nie tabelki. ale pamiętajcie — kiedyś to była siła czysta, dzisiaj to siła z plusem, i o to chodzi. no ale zobaczymy