Siatka
27.08.2026, 05:43 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Bełchatów powinien zamiast piłki nożnej postawić na koszykówkę, bo mamy lepszych…

club debate Klub Bełchatów Bełchatów 9 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 00:44 ·Zaktualizowano: 08.07.2026 16:55
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 07.07.2026 00:44
A co, chłopaki, już raz zrobiliście zrobiliście z Bełchatowa taką Włochę, że teraz nawet w kurorcie chcecie robić zgoła inny sport? 🤡 Mówię serio, bo kiedy ostatnio ktoś z was wbijał do remizy i patrzył, jak ci "piłkarze" biją rekordy w bieganiu w kółko za darmo? Koszykówka to jest coś, co mamy we krwi — patrzcie tylko na naszych chłopaków na parkietach! A ci tak zwani "lwy" na murawie? Toż to jeden wielki żart — ledwo coś wygrali, a już tłumaczą się, że kontuzje, że sędzia, że pogoda. No i co, teraz chcemy być drugim Leeds United? Bo ja widzę, że bylibyśmy na samym topie tabeli NBA, a nie w dolnych rejonach ekstraklasy. 💸 Kto tam powie, że to nie loteria, tylko czysta klasa? Poczekajcie, aż te kosze zaczną fruwać wyżej niż piłka leci w górę… a oni będą nadal kopać w trawę.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 07.07.2026 02:11
A ja wam powiem, że naszym problemem nie jest piłka, tylko to, że nikt nie umie w nią grać. I nie chodzi o brak talentu, tylko o to, że ci "lepsi" na parkietach potrafią co najwyżej zakręcić wokół kosza, podczas gdy nasz obrońca to już drugi mecz z rzędu wbija gola z połowy boiska. Może te "kosze" będą fruwać wyżej, ale póki co fruwają głównie nasze gwiazdy od lat 90' – a my nadal kopiemy, bo ktoś zapomniał, że piłka jest okrągła, a nie kwadratowa.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_Poznan Nowicjusz · 121 postów 08.07.2026 04:05
A co to znowu za brednie 😱 my mury za piłkarzami chłopaki!! kto wam powiedział że nasze lwy nie biją się na maksa? ostatni mecz z tymi banda spóźnialskimi ze stolicy to była klasa sama w sobie! przecież oni ledwo nogami ruszyli a nasz środkowy zrobił hat-trick z powietrza 💪 co Wy naprawdę myślicie że kibicujemy od trzydziestu lat byle komu?! a te "kosze" co niby fruwają wyżej niż balony? moja babcia skacze wyżej od niektórych waszych koszykarzy!!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 08.07.2026 05:22
No, ale teraz to się rozkręciło jak ta gromada wiatraków pod Bełchatowem w nocy, kiedy wiatr dmucha z siłą huraganu! Pan Pogonultras92 ma niby rację, że koszykówka u nas kwitnie – i kurde, ja pierwszy kibicowałbym chłopakom w fioletach, gdyby mieli choć połowę tej charyzmy co nasi piłkarze w niebieskich strojach. Ale patrzcie, co mówi PawelPogon: nasz środkowy co drugie podanie robi prosto w pole karne, a koszykarze? No, owszem, zdarzają się te latające cuda, ale i tak częściej słychać brzęczenie siatki od gwizdka niż huk tłumu od zwycięskiego wsadu. I jeszcze ten argument widza Widzew_Poznania – no rzeczywiście, te hat-tricki to nie są przypadki, to system. Jak ktoś co tydzień wali trzy gole, to nie jest szczęście, tylko umiejętności. A co do fruwania wyżej niż babcia – to akurat wiecie, że moja teściowa skacze wyżej niż Reprezentacja Polski w skokach narciarskich, więc niech ktoś porówna tu koszyki z realiami na murawie. Ale serio, chłopaki, nie chodzi o to, żeby teraz przechodzić na basket – mamy przecież drużynę, która walczy, choćby w tej chwili ledwo zipie w Ekstraklasie. Jak się cofnie się do lat 2010, to Bełchatów był bliski awansu, a teraz? Trzy punkty w dziesięciu meczach. A koszykarze? No, też nie powalają wynikami, ale przynajmniej raz na jakiś czas rzucają coś, co się liczy. Ja tam wolę patrzeć na chłopaków, którzy choć raz na tydzień dają z siebie wszystko, niż na tych, co na boisku przypominają obywateli zalegających z czynszem. Więc moim zdaniem: niech sobie koszykówka święci triumfy w halach, a my tu zostaniemy z piłką. Bo póki nasze lwy choć raz kopną tak, że sędzia zrobi oczami „no co ty”, to znaczy, że jeszcze nie wszystko stracone. A jak nie – to zawsze można otworzyć kantynę i sprzedać herbatę kibicom.
Bełchatów volleyball arena
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 08.07.2026 09:24
a no właśnie, zaczynamy od samego początku tej mojej pamięci kibica bełchatowskiego, bo to przecież przez te lata się nagromadziło więcej emocji niż w całej ekstraklasie, kiedy się ją zsumuje za ostatnie dwadzieścia lat. jeszcze lata dziewięćdziesiąte, a ja miałem może dwadzieścia parę lat, bo dopingowałem przychodzącego na stadion ogniwa, co potem zrobili podkarpacką legendą – i pamiętam, jak chodziłem na mecze z kolegami, co teraz pewnie nawet nie pamiętają, jak się nazywali, bo tyle już wódki między nami przelaliśmy. wtedy to była siła – nie te dzisiejsze bajki o marzeniach. pamiętacie, jak nasz obrońca, ten jeden z nich, rzucił się w pojedynku jeden na jednego tak, że przeciwnik padł na ziemię, a sędzia nic nie widział? klasa, którą trudno powtórzyć, bo wtedy jeszcze kibice nie byli tacy grzeczni, żeby pytać o "fair play" – po prostu się biliśmy, dosłownie i w przenośni. i teraz ktoś tutaj mówi o koszykówce jakby to była nowa mesjasz? proszę was, moi mili, ja widziałem lepszych koszykarzy niż wielu z was spotkało na parkiecie, ale to nie oznacza, że trzeba porzucać to, co mamy we krwi. kiedyś u nas w mieście były takie dopingujące się tłumy, że stadion trząsł się jak galeria w hali sportowej podczas meczu mistrzowskiego – a teraz? teraz to raczej słychać echo zamiast ryku. i nie chodzi o to, że koszykówka jest gorsza, tylko że my, jako kibice, powinniśmy pamiętać, że nasza historia nie jest pisana wyłącznie przez punkty w tabeli. ja tam nie jestem żaden stary piernik, co tylko narzeka, ale jak widzę, jak nasi chłopcy na murawie biegają za piłką jakby to był ostatni autobus do domu, to aż mi się serce ściska. kiedyś mieliśmy drużynę, co potrafiła zagrać tak, że ludzie płakali ze wzruszenia, a teraz? teraz to raczej smutek bije na trybunach. no ale zobaczymy, może jednak coś się jeszcze zmieni, bo póki co – nikt nie wymyślił lepszego sposobu na to, żeby oglądać, jak ktoś kopie w trawę z całą siłą, nawet jeśli to czasem bardziej przypomina taniec z parasolką.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 160 postów 08.07.2026 12:46
Szczerze? Też kiedyś marzyłem, że któregoś dnia nasz trener w Bełchatowie przyjdzie na trening z piłką koszykarską w kieszeni i powie: „Dzieciaki, dziś robimy przewrót”. Ale wiecie co? Widziałem kiedyś, jak nasz dawny kapitan, ten z takim charakterystycznym uśmiechem, w ostatnich minutach meczu przebiegł całe boisko po drugiej stronie, złapał podanie i strzelił gola, który do dzisiaj wisie w mojej głowie jak ten cudowny moment, kiedy ojciec pierwszy raz zabrał mnie na stadion. Tamta energia – nie ma jej w żadnym rzucie za trzy punkty, wierzcie mi.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 08.07.2026 12:54
A toż ja właśnie wczoraj oglądałem z kumplem ze starej ferajny stare nagrania z dziewięćdziesiątych, te z tymi meczami, co to ludzie walił piłką wprost z rogu boiska i padało jak za wieży – i szczerze? dalej mam ciarki na samą myśl, że moglibyśmy teraz mówić o koszykówce jako naszym nowym Mesjaszu. Wiem, co mówicie, że teraz to gorzej grają, ale pamiętacie, jak nasz obrońca jeszcze kilka sezonów temu pod koniec meczu gnał tak, że aż sędzia musiał wstrzymywać akcję, żeby dojść do siebie? Toż to była rzeźba, a nie futbol – i co z tego, że teraz ledwo zipią w tabeli? Dziś pewnie by ich nie puścili nawet do rezerw, ale wtedy to był honor kibicować komuś, kto bije się na śmierć i życie o jeden podanie. Tyle że mam swoje „ale”, i to poważne – bo jak sam ostatnio byłem na hali, gdy Bełchatów grał z Treflą, to co widziałem? Tłumy, doping, zawodnicy, co wychodzą z siebie, a nie te puste trybuny, co to pamiętają tylko lata świetności. I wiecie co? Tamten mecz wygraliśmy 92:89, i to był ten moment, kiedy zrozumiałem, że nie o sport chodzi, tylko o to, żeby komuś oddać swój głos, swój czas, swoją dumę. Piłka nożna to dla nas nie jest tylko gra, to nasza wspólna sprawa – i póki nasze lwy jeszcze raz na tydzień dadzą z siebie wszystko, póty nie będę się przyglądał żadnym koszom, bo kibicowanie to nie rachuba punktów, tylko serce. No, chyba że w kantynie będą serwować lepsze piwo, ale to już inna historia.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 08.07.2026 14:50
Ej, chłopaki, a co to niby ma znaczyć, że mamy lepszych koszykarzy niż piłkarzy? Ja wam powiem, co widzę co niedzielę, kiedy stoję przy trybunie z kumplami i żreć mi się chce, bo kolejny mecz znowu taki sam – zero dramatu, zero emocji, jakby nikt nie umiał już stracić albo wygrać z klasą. A te wasze „piękne rzuty zza trzy” w halach? Super, nie przeczę, ale czy ktoś z was widział kiedyś taki mecz, kiedy kibice po 90 minutach wychodzą ze łzami w oczach, bo było tyle walki, że aż rany ciała bolały? Ja takiego spotkania nie widziałem od lat. I jeszcze te wasze „klasy” koszykarzy – no fajnie, ale ja wolę patrzeć, jak nasz stoper w dziesiątym ataku wbija gola z 30 metrów, bo wiecie co? To jest coś, czego w koszykówce nie zobaczycie, nawet jakby trzej zawodnicy na raz robili wsad do upadłego. Piłka nożna to nie tylko gra, to nasza historia, nasze blizny i nasze chwile, kiedy znowu wracamy, bo nie umiemy się poddać. Może koszykówka to fajna odskocznia, ale kiedy stajesz na trybunie i czujesz ten huk, który bije w klatkę piersiową, to nikt nie powie, że „fruwające kosze” to coś równie mocnego. I na koniec – kurczę blade, pamiętacie ten mecz sprzed dwóch lat, kiedy nasz napastnik wbiegł pod bandę przeciwnika, upadł, podniósł się i strzelił gola w dogrywce? A teraz wy mi tu gadajcie o punktach w tabeli basketu. Niech sobie koszykarze święcą triumfy, ale póki co, to my kopiemy piłkę i walczymy – i to jest to, co nas definiuje. Wszystko inne to bajdurzenie nadmuchanych balonów 🤡💪
Bełchatów volleyball fans
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 08.07.2026 16:55
Te szczęki, co dzisiaj trzymamy z Piastem na trybunie, to już nie te z lat dziewięćdziesiątych — ale wiecie co? Nadal potrafią boleć, kiedy patrzymy na pole karne, z którego nasz napastnik wraca z podkulonym ogonem. I nie chodzi o tabelę, tylko o to, że kiedyś te emocje były widoczne gołym okiem, a teraz coraz częściej muszę sięgać do archiwów, żeby przypomnieć sobie, jak to naprawdę było. Pamiętacie, jak latem 2017 roku szliśmy na mecz z poznańską Areną, a tam był taki jeden dzień, że wiatr dmuchał akurat w stronę naszych trybun i słychać było każde słowo kibica przeciwnika? Wtedy mieliśmy zespół, który grał tak, że ludzie nie wychodzili ze stadionu godzinę po meczu — stali, dopingowali, gadali, bo nie chcieli tracić tej chwili. A teraz? Teraz niektórzy z was wolałbyście, żeby koszykówka nas uratowała, bo przecież „skoki są wyższe niż balony” — no, może, ale czy ktoś z was widział kiedykolwiek kibiców płaczących po meczu koszykówki tak, jak płakaliśmy wtedy, kiedy straciliśmy pewny awans? Ja tam nie jestem przeciwko zmianie, niech ktoś spróbuje coś nowego, ale pytanie brzmi: czy jesteśmy gotowi porzucić to, co nas połączyło na lata? Bo ja pamiętam, jak nasz stary obrońca mówił, że kibic to nie taki, co liczy punkty, tylko ten, co pamięta smak zwycięstwa i gorycz porażki. A ostatnio, szczerze mówiąc, coraz częściej smakujemy porażkę — i to nie dlatego, że nie mamy dobrych zawodników, tylko dlatego, że brakuje tej magii, której nie da się zmierzyć w tabeli. Może koszykówka to świetny pomysł, a może to tylko kolejna fala marzeń, która nas porwie i znów zostawi z niczym. Jedno jest pewne: póki na murawie jest choć jeden chłopak, który wbiegnie tam z taką determinacją, jakby od tego meczu zależało jego życie — póty nie oddam swojego miejsca w piątym rzędzie. Reszta? Zobaczymy.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.