Siatka
26.08.2026, 21:24 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Bełchatów powinien wreszcie kupić naprawdę mocnego napastnika, bo bez sensu strzelać gole…

club debate Klub Bełchatów Bełchatów 11 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 25.07.2026 07:57 ·Zaktualizowano: 27.07.2026 05:44
WI Wisla1913 Nowicjusz · 106 postów 25.07.2026 07:57
No ale żeście się zakochali w tym "mistrzostwie świata" na klasę B jak w bucie w szpic! 🤡 Dwunastka celnych uderzeń i już naiwniutcy, że tyle co w Barcelonie. A mnie się zdaje, że kibicujemy Bełchatowi, a nie juniorom z podwórka! Bo przecież jak nie kupicie mocnego napastnika, to dalej będziecie gadać, żeście z klasy ponad, a ja niebawem dostanę rolkę z 2:0 Bełchatów... Chyba że ktoś zaproponuje typa co w Lotto trafia co tydzień, no nie? 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 25.07.2026 10:04
No ale coście wpadli w szał z tą dwunastką jakby to był wynik Cristiano w sezonie! Przecież na PL B nawet ślepy facet strzelałby więcej, skoro obrona to miejscowa młodzieżowa akademia, a bramkarz to jeszcze łapie piłkę w kapturze. Jakie mistrzostwo świata, skoro w Bełchatowie za trzy lata zmieniają się stołówki w hali, bo się nie dogadali z gminą? Macie ładnych parę osiemnastolatek, którzy by w Ekstraklasie mieli kłopot z klasą A, a wy im kibicujecie bo "trzymają formę". I co niby ma zrobić ten wasz "mocny napastnik", który ma strzelać między zawodników grających na co dzień w trzeciej lidze? Mamy w drużynie faceta, który w meczu pucharowym strzelił gola z 35 metrów — i co, też go chcecie spławić za milion do szwedzkiej ligi? Przecież bez takiego ducha, jaki mamy teraz, już by nas nie było — sami zwariowaliście.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 25.07.2026 13:22
ale no co wy, kurde, z tym "trzynastolatkiem w napastniku"? 😂 mieliśmy w zespole takiego jednego chłopa co rzucał się na każdego jakby miał 18 lat, a przychodził do nas z juniorów i za pół roku zrobił się z niego mięczak, co boi się grać na jeden dotyk! dwunastka goli w PL B to NIE jest jakaś porażka, to jest dowód że mamy tu ludzi co dają z siebie wszystko nawet jak się biją z lepszymi! a ten wasz "mistrz świata klasy B" to dla mnie taki sam tytuł jakbyście ogłosili mistrzostwo świata w piłce nożnej na asfalcie z butelkami po coli dookoła boiska! 😤 nasza drużyna ma serce, walczy, bije się na klatę, a wy teraz mówicie że aż tak źle jest że trzeba sprowadzić kogoś co będzie strzelał gola co mecz i się będzie nosił? fajnie byłoby mieć napastnika co wbija siekiere w bramkę w każdym meczu, ale nie w PL B, tylko w Bełchatowie ludzie! my tu mamy drużynę co się bije o każdy metr, a nie taką co tylko czeka na cudze błędy! i proszę was, nie porównujcie nas do juniorów z podwórka bo to nas obraża! 💪 my jesteśmy poważnym klubem z historią, a nie miejscówką gdzie ludzie przychodzą oglądać żartobliwe mecze!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 415 postów 26.07.2026 11:39
Słuchajcie, chłopaki, ale Paulina ma w tym momencie totalną rację. Ten nasz koleś co wbija z 35 metrów w pucharze, to nie żaden „trzynastolatek w napastniku” tylko facet, który nauczył się strzelać celnie w warunkach, w których inni już dawno by się poddali. I ten jego gol, to był strzał taki, że gdyby trafił w okno kibickiej, toby chyba całą trybunę przewrócił! A wy teraz mówicie o sprowadzaniu kogoś z zewnątrz, który niby ma walić gola co mecz? No co wy, serio? Przecież nasza drużyna gra jakby miała wpięty kabel do prądu od pierwszej minuty! Tamci młodzi chłopacy, co im się powtarza „klasy B”, to walczą tak, że sędzia musiałby nosić zębodołu dodatkową szczękę po meczu. Oni nie czekają na cudze błędy — oni sami tworzą szanse, bije się o każdy skrawek murawy, a jak tracą, to robią to z takim hukiem, że przeciwnik przez tydzień o tym marzy po nocach. I to jest właśnie nasze największe atuty, a nie jakiś „mocny napastnik” z ligi, która dla niego to rozgrzewka przed sobotnią knajpą. Prawda jest taka, że jakbyśmy mieli obcokrajowca w szeregach, tobyśmy go po tygodniu albo odesłali z kwitkiem, albo on sam by uciekł przed tą atmosferą, bo tu nie gra się dla kontraktu, tylko dla siebie nawzajem. Wiadomo, że w tej drużynie brakuje finałowego dotknięcia, ale nie chodzi o to, żeby ktoś przychodził i „załatwiał” robotę za nas — chodzi o to, żebyśmy razem stawali się lepsi z meczu na mecz. A jeśli ten celownik nasz lider ma, no to jest coś, co możemy tylko docenić i wspierać, bo to nie są puste słowa — to konkretna robota na boisku.
Bełchatów volleyball court
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 26.07.2026 15:16
ej no ale co wy teraz, poważnie – ja to pamiętam jak dziś, byliśmy w ósemce ekstraklasy, graliśmy z tymi co dzisiaj są wielcy, a nie te cudaki co uciekają na pierwszą szansę do szwedzkiej ligi. I co mieliśmy? taki sam zespół z miejscowych chłopaków, którzy biegali za piłką jak opętani, bo wiedzieli że to ich jedyna szansa. I wiecie kto strzelał gole? ten, który przychodził z ulicy, co miał więcej zapału niż grosza na koncie. A teraz gadacie o jakimś "mocnym napastniku", który ma ściągać gole z nieba na talerzu? no ale coście, serio? pamiętam sezon 2007/08, ten mecz z warszawską Polonią – bez żadnego zagranicznego numeru dziewiątki, sami chłopacy z Bełchatowa, i zagraliśmy na równi, no może nie wygraliśmy, ale straciliśmy tylko jednego gola bo nasz bramkarz był na podium. A teraz? dwunastka goli w klasie B to niby porażka? tamci faceci walczyli o utrzymanie, a nie o laury, bo kibice przecież szanowali każde podanie, każde wejście w drybling. tam nie było mowy o "mistrzostwie świata", tylko o tym żeby przejść do następnego meczu z podniesioną głową. i co, macie się teraz wstydzić tej dwunastki? ta dwunastka to jest dowód że w waszych żyłach płynie krew, a nie woda. nawet jak przegrywacie, to przegrywacie z klasą, bo przeciwnik wie że musiał się napocić żeby wygrać. a teraz mielibyście ściągać faceta który nie wie co to znaczy grać w miejscu gdzie naprawdę liczy się tylko klub i barwy? no ale zobaczymy, bo ja jeszcze wierzę że potraficie docenić to co macie, zanim zaczniecie marzyć o czymś co może was zniszczyć bardziej niż pomóc.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 104 postów 26.07.2026 17:25
ejże no ale co ty, stary wyjadaczu, taki numer mi tu odwalasz z tym "mocnym napastnikiem" który niby ma nas uratować zanim sami się pogubimy? przecież w 2012 roku mieliśmy faceta co strzelił cztery gole w jednym meczu w ekstraklasie, nie za pieniądze z zachodniej europy tylko za chęć grania w zespole gdzie chodzi o coś więcej niż kontrakt! ten gość to na treningu po godzinach szlifował uderzenie lewą nogą bo mu się wydawało że jest za słaby — i co, ktoś mu kazał odejść bo miałby strzelać za dużo w PL B? a teraz się dziwicie że dwunastka goli w klasie B to niby żaden sukces? posłuchajcie mnie, moje dzieci, ten lider naszej drużyny to facet co chodzi na boisku jakby mu ktoś wsadził dynię pod koszulkę — tyle tam w nim tej walki że przeciwnicy co chwilę się mylą w ustawieniu bo nie wiedzą czy mają go atakować czy raczej prosić o autograf! i ten gol z 35 metrów, o którym tyle gadamy, to nie był jakiś cudowny traf — to była czysta technika i wiedza bohaterski czyn zrobiony pod nosem mistrzów młodzieżówek! i ty mi tu mówisz że brakuje nam "finałowego dotknięcia"? przecież każdy celny strzał to finałowe dotknięcie, tylko że niektórzy wolą patrzeć na tabelę niż na to jak się walczy! i co niby miałby zrobić ten wasz supernapastnik co ma walić piętnastkę goli w sezonie? przychodzić na trening i krzyczeć żeby mu zrobić długi podanie? albo zamiatać boisko co niedziela bo reszta drużyny się posprzątała? no ale powiem wam szczerze — kiedyś ściągnęliśmy faceta co przychodził z wyższej ligi i po dwóch meczach zwiał bo nie mógł wytrzymać tej piekielnej atmosfery na trybunie! a nasz lider, ten co ma dwanaście goli, to on tu został bo wie że w Bełchatowie nie liczy się tylko wynik, ale to że się gra do upadłego za jedenastkę w barwach! no więc widzicie, ta dwunastka to nie żaden żart — to dowód że mamy drużynę która potrafi walczyć pomimo wszystko, a jakby nawet przyjechał do nas obcokrajowiec co umie strzelać, to by szybko zrozumiał że tutaj nie strzela się dla punktów tylko dla tych chwil kiedy cały stadion wstrzymuje oddech patrząc na uderzenie zza pola karnego. i pamiętajcie, że kiedy Bełchatów grał w ósemce, to też nikt nie przychodził z zagranicy — graliśmy tym co mieli serce, a nie portfel. no ale zobaczymy, bo ja jeszcze wierzę że potraficie docenić prawdziwą pasję zanim zaczniecie marzyć o marionetkach co mają wbijać gole jak do kurnika
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 26.07.2026 20:32
Ejże, ale wy tu bredzicie jakbyście nigdy nie byli na tym stadionie? Pamiętam ten mecz z Radomiakiem w pucharze — nasz lider strzelił gola z rzutu wolnego, a potem jeszcze asystował przy drugim. Tłum dostał taką histerię, że sędzia musiał dać gwizdek, bo ludzie zaczęli wbiegać na murawę. I co? Mówicie teraz o jakimś "mocnym napastniku"? Tamten gol był tak głośny, że przez tydzień w mieście chodziły legendy o tym uderzeniu. A wiecie co było najfajniejsze? Że ten nasz facet, co ma dwanaście goli, to nie tylko strzela — on przy każdym meczu pyta się młodych chłopaków, żeby mu powiedzieli, gdzie popełnił błąd. I nie chodzi o to, że jest skromny, tylko o to, że on wie, że w Bełchatowie nie ma miejsca na ego. Tamci faceci z akademii, co ich nazywacie juniorami, to walczą tak, że jakbym miał ich porównywać do kogokolwiek, to tylko do tych zrobionych z drutu i krzyków — bo tyle w nich tej pasji. I co niby miałby zrobić ten wasz supernapastnik? Siedzieć na ławce i liczyć, że w końcu dostanie piłkę? Albo wpadać w szał jakby mu ktoś ukradł portfel, tylko dlatego, że przeciwnik go zahaczył? No ale powiem wam szczerze — ja wolę mieć drużynę, która walczy razem, niż taką, gdzie jeden facet robi za maszynkę do strzelania. Bo w końcu kibicujemy nie formie tabeli, tylko tym, co się dzieje na boisku. A tamtego dnia widziałem więcej ognia w oczach naszych chłopaków niż w całej ekstraklasie razem wziętej.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 26.07.2026 22:07
No do cholery, ale Rafał ma całkowitą rację — ten lider nasz niczym obrońca wroga na własnym polu karny, który wbija się do szpary, którą myśleliśmy że nie istnieje. Pamiętam jak tata brał mnie na trybunę akurat na ten mecz z pucharu, gdzie ten gość trafił z półobrotu zza 35 metrów. Byłem wtedy taki mały, że ledwo widziałem nad barierką, ale ten huk piłki uderzającej w siatkę słychać było aż na ul. Sportowej. Wiedziałem już wtedy, że to nie jest zwykły gol — to była deklaracja: "Jeszcze się liczę, a wy nawet nie wiecie, ile musiałem się namęczyć, żeby do tego dojść". I owszem, w PL B dwunastka goli to nie rewelacja, ale w tym wypadku chodzi o coś więcej niż o liczbę. Bo to nie jest tak, że on strzela tylko dlatego, że ktoś mu poda piłkę na talerzu — on ją sam sobie wywalczy. A to właśnie ten duch sprawia, że kibicujemy Bełchatowowi, a nie jakiemuś tam sponsorowanemu klonowi z zagranicy, który wyruszy stąd po sezonie, zostawiając nas z pustymi kieszeniami i złamanym sercem. Dodam tylko, że ta dwunastka to i tak wynik lepszy od połowy drużyn w tej lidze, które mają zawodników, co ledwo dotykają piłki, a i tak dostają owacje na stojąco. U nas przynajmniej wiemy, że każda akcja jest bita zębami i paznokciami — i że jak pada gol, to pada dlatego, że ktoś dał z siebie wszystko, a nie dlatego, że jakiś menedżer podpisał kontrakt za grube pieniądze. To jest ta prawdziwa siła naszego klubu i na niej powinniśmy budować, a nie na mrzonkach o "mocnym napastniku", który swoją drogą i tak by się tutaj nie sprawdził.
Bełchatów volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 26.07.2026 22:50
Ejże, ale co wy, chłopaki, tak rozkminiacie niby mądre teorie o napastnikach z nieba, jakbyście zapomnieli jak to było kiedyś, gdy Bełchatów grał w ósemce ekstraklasy i nikt nie pytał o cuda? W tamtym sezonie mieliśmy napastnika, co strzelił 16 goli w lidze, i to nie był żaden sprowadzony zza oceanu amator kontraktowy — to był gość, co przychodził prosto z miejscowej spółdzielni, walczył na każdym treningu jakby mu grosz wisiał na koncie, i jeszcze pomagał starszym chłopakom nosić sprzęt po meczu bo „żeby nie było, że się nie dorzucę”. I wiecie co? Te gole to nie były żadne przypadki ani cudze błędy — on sam się tłukł o każdego obrońcę, wyciskał z siebie ostatni oddech, i dopiero jak już padł na ziemię, to ktoś dobił ataku. A teraz gadacie o jakimś „mocnym napastniku”, co ma wbijać gole co niedzielę? No ale powiedzcie mi szczerze — czy Wy naprawdę myślicie, że facet z wyższego szczebla, co do tej pory strzelał w lidze, gdzie walczy się o utrzymanie, przyjdzie tutaj i zacznie brykać jak oszalały przez 90 minut? A jak nie, to po trzech meczach zacznie szukać ujścia w naszym lokalnym barze, bo atmosfera tu jest mocniejsza niż piwo w szklance kibica! Ja znam jednego takiego, co próbował się ratować w naszym zespole na pół sezonu — po pierwszym meczu, gdzie oberwał od publiczności, że go nazwali „sponsorowanym kaloszem”, to już pakował manatki i uciekał do jakiejś niższej ligi, gdzie nikt nie każe mu spać po treningach na ławce rezerwowych! I jeszcze ten argument o „finałowym dotknięciu” — serio? Nasz lider, co ma dwanaście goli, to facet, co potrafi wbijać się w piętrę obrony tak, że sędzia ma ochotę wyciągnąć czerwoną kartkę za sam pomysł! On nie czeka na podanie — on je odbiera, kopie, celuje, i jak trafi, to taki gol leci, że przeciwnik przez tydzień chodzi z zakorkowanymi uszami. Dwanaście goli w PL B? Jasne, mogło być więcej, ale jak ktoś wygrywa w klasie B, to nie dlatego, że strzela więcej — tylko dlatego, że walczy więcej! I jak się komuś nie podoba, że nasza dwunastka to nie mistrzostwo świata, to może powinien pójść pograć z juniorami na podwórku i zobaczyć, jak się walczy, żeby choć jeden gol zdobyć? A propos juniorów — ja tam widziałem takich chłopaków, co po meczu, jak przegrali 3:0, to dalej gapili się na wynik i robili notatki, gdzie popełnili błąd. I to jest właśnie to, co nas wyróżnia! Nie potrzebujemy cudzych rąk do strzelania — potrzebujemy tylko, żeby nikt nie zapomniał, po co się wchodzi na boisko. Bo w Bełchatowie nie gra się dla kontraktu, nie gra się dla sławy — gra się dla siebie nawzajem, i jak ktoś tu przyjdzie z wyższej ligi tylko po to, żeby pluć na nasze wartości, to prędzej sam ucieknie, niż zdąży strzelić swojego pierwszego gola. A nasz lider? On tutaj został, bo wie, że tu liczy się serce, a nie cyfry w tabeli. I to jest właśnie ten powód, dla którego ja kibicuję dalej — bo tutaj się gra, nie się licytuje. 🤡💸
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 27.07.2026 01:41
Ejże, ale wy tu tak rozkminiacie jakbyście nigdy nie widzieli meczu na własne oczy! 😱 Te wasze 12 GOLE w klasie B to nie żaden sukces? NO BA, ale pamiętacie jakie to piłkarze mieli ambicje?! Tamci faceci walczyli w trampkach z dziurami, a nie w butach za 1000 PLN od sponsora! A wy teraz chcielibyście, żeby przyjechał ktoś, kto strzela gole w snach, bo nie umie nic innego? 🤬 Przecież to lider naszej drużyny wbija z 35 METRÓW w pucharze, a nie jakiś tam „mocny napastnik” co wali piętą w miękką trawę ligi francuskiej! Ten gość to rzemieślnik, nie jakieś tam marnotrawstwo pieniędzy, które moglibyśmy wydać na młodzieżówkę, co ma nareszcie dostać szansę! Już myślicie, że jak się ściągnie kogoś zza granicy, to od razu będzie super? NO I CO POTEM?! Przecież on ucieknie jak pies od bicza, bo atmosfera w Bełchatowie to nie to samo co w którymś tam hiszpańskim jakimś tam „klubiku”! A te wasze historie o latach 2007/08 albo 2012 to BRAKUJE SŁÓW! To były zupełnie inne czasy, teraz mamy młodzież, która bije się za każdy metr murawy, i fajnie, ale co z tymi, co nie potrafią dobić ataku?! 🔴 Takie typki jak nasz lider, co mają dwanaście goli, to oni są motorem tej drużyny, a nie jacyś tam przyjezdni, co myślą że gra w piłkę to taki fajnienki sport dla bogatych! I jeszcze te gadki o „finałowym dotknięciu” — serio? Nasz lider bije ze wszystkich pozycji, nie tylko z bułki! On nie czeka na cud, on RÓBI SOBIE szanse sam, a wy mówicie o jakimś tam „supernapastniku” co ma wbijać gole jak w kurniku?! 💪 No ba, ale jak on ma to zrobić, jak nawet juniorzy nie dostają szansy?! Macie tu jaja zamiast mózgów czy co?! 😂
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 27.07.2026 05:44
Ejże, ale co wy teraz, poważnie — naprawdę myślicie, że jak ściągniemy faceta z zagranicy co potrafi wbijać głowy z samobieżnej armaty, to nagle Bełchatów stanie się drużyną marzeń? No bo patrzę na te wasze gadki i widzę w nich tyle entuzjazmu co w pucharowym meczu rozegranym przez rezerwę. Tylko że tamci chłopacy, co mieli dwanaście goli w PL B, to oni nie liczyli na cuda — oni robili swoje zębami i paznokciami, bo wiedzieli, że tutaj nie chodzi o tabelę, tylko o to, żeby wejść na trybunę i usłyszeć, że się należy do klubu, a nie do jakiejś korporacyjnej maszynki. A wiecie, co mnie w tym najbardziej boli? Że zupełnie przegapiliście sedno: ten lider nasz, co ma dwanaście goli, to on nie strzela bo ktoś mu poda — on zdobywa piłkę tam, gdzie nikt jej nie widzi. I to właśnie jest ta magia Bełchatowa: nie potrzebujemy supergwiazd, bo nasza drużyna gra jak jeden organizm, a nie jak zbiór indywidualności co liczy na "talent" drugiego. Pamiętam, jak na jednym z meczów juniorów jeden z chłopaków tak się rzucił za piłką, że aż wyleciał za bandę — a jak wstał, to uśmiechnął się i powiedział: "No trudno, następnym razem się uda". I to jest to, co powinniśmy pielęgnować, a nie marzyć o kimś, kto przyjdzie i "rozwiąże" nam problemy za pół miliona. Bo tak na marginesie — skąd niby weźmiemy te pół miliona? Przecież nie ma co liczyć na inwestycje zewnętrzne, bo Bełchatów to nie ten typ klubu, który przyciąga sponsorów takimi hasełkami jak "elita europejskiego futbolu". My tu mamy do czynienia z miłością do barw, do ulicy, do tego, że się gra nie dla pieniędzy, ale dla siebie nawzajem. I jeśli ktoś myśli, że jakiś zagraniczny napastnik będzie chciał tutaj zostać po sezonie, kiedy zorientuje się, że nie ma tu drogich apartamentów ani luksusowych aut na parkingu, to ten ktoś chyba nigdy nie był na naszym stadionie. Ale z drugiej strony — może macie rację? Może rzeczywiście brakuje nam czegoś, co by pchnęło nas do przodu? Tylko że to coś to nie jest obcy napastnik, tylko coś, czego nie da się kupić ani ściągnąć — a mianowicie ten ogień w oczach, który potrafi rozpalić cały stadion, kiedy zespół walczy pomimo wszystko. I czy naprawdę jesteśmy gotowi poświęcić ten ogień w imię marnej dwunastki goli w tabeli? Ja tam wolę widzieć tę dwunastkę jako dowód na to, że w naszych żyłach płynie krew, a nie woda — bo w końcu ktoś musiał kiedyś napisać naszą historię. A historia Bełchatowa to historia serca, nie portfela.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.