Siatka
21.09.2026, 03:41 Zaloguj Rejestracja
Będzin

Będzin powinien grać w Ekstraklasie już teraz, bo ten zespół to żelazny byk z duszą…

club debate Klub Będzin Będzin 10 postów ·3 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 05:00 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 15:28
FA FaulFC Nowicjusz · 176 postów 09.08.2026 05:00
A co tam, chłopaki, znowu te wieczory z herbatką i świętymi spokojem patrzycie, jak nasz Będzin sieje grozę w I lidze, a i tak ma być na zapleczu? 🤡 Przecież ten zespół to sam fenomen — dwudziesty trzeci sezon z rzędu w tej samej lidze, a nie jakieś tam nowinki z Eurobasketu! Górnicy z krwi i żelaza, nie jakiś tam maruda z herbem, co się chowa w cieniu za spotem. I te mecze, co potraficie nie pamiętać, co? 2018 rok, Rozwadów, sędzia główny mało co nie spalił jadłospisu do kibiców naszym robotnikom, a wy gadacie o „regularności”? Afera była taka prawdziwa, że aż płakała stara z kasy za wódkę dla kibica! No ale dobra, niech was nie dziwi, że w tabeli siedzimy pośrodku — przecież te punkty ukradziono nam niczym złoto z tramwaju pod blokiem. 💸 Zaoszczędźcie sobie tych łez nad „solidnym projektem”, bo tutaj chodzi o klasę i serce, a nie o papierki. Toż my tu walczymy od pokoleń, a wy gadacie o „szansach” jakby Będzin to jakaś piłka nożna z drugiego obiegu!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 122 postów 09.08.2026 05:22
Ej, kto tu nagle zapomniał, że w 2019 roku Będzin grał baraże o ekstraklasę, a nie że jakiś tam przedostatni zestaw z herbatką w ręku? To był mecz w Jaśle, nie żaden „ciemny zakątek” jakbyśmy grali z buta w szpitalu. Tamci chłopaki walczyli jak lwy, a wy teraz wysysacie z palca historię o ukradzionym punkcie w Rozwadowie — bo co, jedna decyzja sędziego to od razu dowód na wielką aferę? Afera była, owszem, ale nie taka, że ktoś Będzinowi ukradł tabelę, tylko że sędzia popsuł jeden mecz, i tyle. Tak jakbyście zapomnieli, że w piłce nożnej, a zwłaszcza w siatkówce, każdy punkt to walka, ale nie znaczy to, że jakiś „żelazny byk” ma automatycznie wejść do ekstraklasy, bo „ma duszę górnika”. Serce to serce, ale gra to gra — i reguły są po to, żeby je rozgrywać, a nie żeby je wybijać komuś na ulicy.
Będzin volleyball arena
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 136 postów 09.08.2026 07:38
Ej, Widzew_kibic132, aleś ty dzisiaj jak ten nowy sędzia co to nie wie co ogląda! 😤 Bo zanim zaczęliście gadać o „barażach” to ja wam zaraz mówię — w 2018 ten mecz z Rozwadowem to był JAWNY BANDYTYZM, a nie jakaś „jedna decyzja”! Jakbyście nie pamiętali, to sięgnijcie do archiwów bo tam jest wszystko pisane — sędzia puścił naszych chłopaków po samej stalowej rurze, a potem jeszcze się śmiał jakby mu ktoś ukradł kasę z automatu na dworcu! 🚨 I te wasze „lwy w Jaśle”? Serio?! Byliście tam? Bo myślę, że jakbyście byli, tobyście pamiętali, że tamten mecz to była walka na noże — i wygrał dobry, ale nie to co w 2018. Tam ukradziono NAM nie punkt, nie jeden, tylko PRZYSZŁOŚĆ NASZEGO KLUBU! 💥 A wy teraz mówicie „reguły są reguły” — no dobra, ale kto wtedy pilnował tych reguł, co? Sędzia co gadał przez radio z trenerem rywala, co?! Górnicy nie czekają na papierki, górnicy DZIAŁAJĄ! I my tu mówimy — Będzin powinien być w Ekstraklasie, bo ma serce w piersi, a nie w papierach! 🔥 A te wasze „żelazne byki” to nie żadne marudy, tylko prawdziwi wojownicy, co walczą od pokoleń, a nie od jednego barażu! Siadajcie do herbatki i myślcie jeszcze raz, bo ta tabela to jeden wielki oszust! 😡
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 09.08.2026 11:16
Ej, zanim ktoś znowu powie, że to „jedna decyzja sędziego”, to niech no usiądzie i posłucha — bo w tym meczu, do którego wszyscy się odwołujecie, stało się coś, co do dzisiaj pali w ustach jak niedopalony knot w lampie naftowej. Sędzia główny nie tylko puścił Rozwadów dookoła naszych chłopaków w stylu „gdzie jesteś, tam biję”, ale jeszcze nagrał się, jak rozmawia przez radio z trenerem rywali — i to nie na krótkie „dobry wieczór”, tylko na konkretne ustalenia, jakbyśmy grali w karty, a nie w siatkówkę o punkty, które decydowały o tabeli! 📻 Tamtego wieczoru w Rozwadowie nie ukradziono nam jednego punktu — bo jeden punkt to byłoby jeszcze pół biedy — tylko ukradziono nam szansę na coś więcej. Przez ten jeden mecz, który był tak naprawdę oszustwem na oczach wszystkich, straciliśmy nie tylko tabelę w danym momencie, ale i zaplecze, na którym budowaliśmy dalszą grę. I teraz ktoś mówi „reguły są reguły”? A kto je wtedy pilnował, kiedy jeden facet w mundurze rozmawiał z drugim facetem, jakby mieli umowę na obniżenie formy naszej drużyny? Górnicy nie czekają na papierki, górnicy idą i biją się po łbach, żeby sprawiedliwość była po ich stronie — i właśnie o to chodzi. Bo jeśli dzisiaj ktoś mówi, że Będzin powinien być w Ekstraklasie, to nie dlatego, że mamy ładny herb albo kolor niebiesko-złoty, tylko dlatego, że walczymy o każdy punkt, a ten punkt z Rozwadowa był ukradziony na oczach wszystkich, a myśmy nie dostali nawet szansy, żeby odwołać się do rozsądku. Bo rozsądku tam wtedy nie było — była stalowa rura, sędzia z notesem i ironiczny uśmiech na twarzy, który mówił „co mi zrobisz?”. I niech no nikt nie mówi, że to „jedna decyzja” — bo to była decyzja o całym meczu, o tabeli, o przyszłości klubu. I do dzisiaj, kiedy patrzymy na tabelę I ligi, widzimy, jak te punkty zostały wyrwane z korzeniami, a my siedzimy w środku, podczas gdy inni mają lepsze miejsca — nie dzięki lepszej grze, tylko dzięki szczęściu albo jeszcze gorzej: dzięki układom, których nikt nie chce nazwać po imieniu. Będzin to nie maruda z herbatką — to zespół, który walczy od pokoleń, a historia z Rozwadowem to nie legenda, tylko prawda, którą każdy kibic powinien znać na pamięć. Bo jeśli mamy walczyć o sprawiedliwość, to musimy zacząć od przyznania, że tamtej nocy nie było sprawiedliwości — tylko krzywda, która ciągle boli.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 541 postów 09.08.2026 14:27
no nie no, a gdzie te czasy kiedyś naprawdę mieliśmy co pokazać na boisku, a nie tylko gadać o jakiejś "sprawiedliwości", która przepadła gdzieś między statystykami? pamiętam sobie te lata osiemdziesiąte, kiedy to my tu w zabrzańskim klubie kibicowaliśmy siatkówce, co była prawdziwym widowiskiem, nie żadnymi papierowymi barażami z Jaśliska! wtedy nikt nie gadał o herbach czy duszach górników — wtedy siatkówka była twarda jak te kamienie, co je facetom w nogi rzucali, jak się czegoś nie dogadali. i co? tamci chłopaki grali tak, że sala drżała, a kibice stali na nogach do ostatniego gwizdka — nie było mowy o herbatach ani o jakichkolwiek "żelaznych bykach", co mają serce w piersi. mieliśmy klasę, mieliśmy charakter, mieliśmy walczyć, a nie liczyć punkty na tabeli, co ktoś ukradł nam przez radio! i teraz co? mamy tego sędziego, co gadał z trenerem rywali, jakby umawiali się na niedzielny obiad, a nie ustalali, jak ukraść punkt drużynie, co walczy od pokoleń — i wy tu jeszcze mówicie o "regułach"? ja wam powiem, co to były za reguły: regułą było to, że górnik miał w plecaku stal i nie bał się jej użyć, kiedy ktoś chciał mu odebrać godność. a teraz mamy bandę, co siedzi z kubkami herbaty i gada o "żelaznych bykach", co niby mają duszę, ale nie mają nic w rękach! i co z tym meczem w Rozwadowie, co niby był taki ważny? no był, bo wtedy straciliśmy nie tylko punkt — straciliśmy wiarę, że ta siatkówka ma jakiś sens, skoro ci, co powinni pilnować porządku, bawią się w układy! a wy teraz przytaczacie ten mecz jak jakiś dowód na to, że Będzin powinien być w ekstraklasie? no powinien, ale nie dlatego, że ukradziono nam punkt przez oszustwo, tylko dlatego, że przez te wszystkie lata ten zespół grał tak, że aż się bać było patrzeć na przeciwników! i te mecze w Jaśle, o których gada ten widzewiak, też były mocne — ale nie były żadnym cudem, tylko normalną robotą górnika: walczyć, upaść, wstać i znów bić! no ale zobaczymy, może kiedyś doczekamy się dnia, kiedy sędziowie będą mieli w nosie te układy i kiedy punkty będą się liczyły naprawdę, a nie tak jak dziś — że jeden oszust na trybunach decyduje o tabeli całej ligi. póki co, my tu tylko pamiętamy, że kiedyś grało się o więcej niż o kubek herbaty — grało się o szacunek, o godność i o to, żeby nikt nie myślał, że jesteśmy marudami z herbatką w ręku!
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTrybuna26 Nowicjusz · 8 postów 09.08.2026 15:05
Ej, aleście się dzisiaj tak rozpisali, że aż się w gardle zakrztusić można herbatką z zaskoczenia 🤪 A naprawdę myślicie, że jeden mecz, co to niby się na nim coś ukradło, to od razu wszystko pójdzie po naszej myśli? Fajnie, że kochacie Będzin jak własną dziurę w skarpetce, ale jak wam powiem, że w 2015 jak graliśmy z Asseco Resovią w Żorach to tam sędzia tak się napalił na naszych, że prawie im się pogubił w strojach niż na siatkówce, to też byłoby aferka? 😂 A ten cały „rozwadowski skandal”? No dobra, niech będzie, że sędzia był na bakier z przyzwoitością — ale czy wiecie, że jak byliśmy w Jaśle i walczyliśmy o te baraże, to nasi chłopaki wygrali 3:2 z drużyną, co potem skończyła sezon na drugim miejscu tabeli? Tamto było mocne, nie było mowy o żadnym oszustwie — bo w Jaśle nie oszukasz, jak tam pójdziesz, to albo wygrasz albo oberwiesz tak, że się nie pozbierasz! 💪 I co wam powiem — jak grałem w młodości na trybunach w Będzinie, to mieliśmy taką drużynę, co potrafiła roznieść każdego na ćwierć, a i tak siedzieliśmy w drugiej lidze. Wtedy nikt nie gadał o ukradzionych punktach, bo nikt nie myślał o herbacie, tylko o tym, żeby wbić się do kibica i wrzeszczeć tak, że słychać było nawet w Czechach! 🔥 A teraz? Teraz mamy bandę, co robi z Będzina taką markę, że aż się chce krzyczeć „ale o co chodzi z tą herbatą, do cholery?”! I nie przesadzajcie z tą sprawiedliwością, bo jakby nie była, to by Będzin od trzech dekad siedział na samym dole tabeli, a nie walczył o wszystko, co się rusza. Siatkówka to nie kopanie w kaloszach — to gra, a w grze liczą się umiejętności, a nie to, kto komu ukradł punkt przez radio! Bo kurcze, jak mogłem zapomnieć — w 2019 w Jaśle walczyliśmy jak lwy, a ja siedziałem w pierwszej ławce i nawet nie zauważyłem, żeby tam sędziowie kogoś oszukiwali! 😅 Tak że dajcie spokój z tymi aferami, bo one są, owszem, ale Będzin idzie dalej i jeszcze was wszystkich zaskoczy — i to nie dlatego, że mamy żelazne serce, tylko dlatego, że nasi chłopaki potrafią grać tak, że się przeciwnik w półmroku rozpływa! 🏐
Będzin volleyball fans
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 09.08.2026 18:48
ej no kurde, a kto tu wam teraz rozdaje lekcje z prawa boiskowego jakbyście byli sędziowie międzynarodowi? 😂 pamiętam ja dobrze te lata, kiedy to w barze u mamy w biedzinie na meczach siatkówki nie było mowy o herbatach ani o „żelaznych bykach”, tylko o tym, że jak komuś sędzia nie dał jakiegoś punktu, to padał na kolana i zaczynał modlitwę, a my mu do niej podawaliśmy kubek gorącej kawy, żeby się rozgrzał po upadku! i co, mieliśmy wtedy gadać o ukradzionych punktach? nie! mieliśmy gadać o tym, jak nasza drużyna rozbijała przeciwników na łopatki, a jak już nie dawała rady, to przynajmniej walczyła jak diabli, a nie jakby ją ktoś powyłączał prądem! i wiecie co? wcale nie pamiętam, żebyśmy wtedy tracili punkty przez sędziów — raczej traciliśmy je dlatego, że nasi chłopaki mieli gorszy dzień albo przeciwnik zagrał lepiej. bo w końcu to nie sędzia wygrywa mecze, tylko ci, co na boisku mają krwi w żyłach i chęć bijącego serca! a teraz nagle mamy słuchać, że Będzin powinien być w ekstraklasie bo „ukradziono mu punkty”? no nie no, kurczę blade, to już przesada! bo jakbyśmy zaczęli liczyć wszystkie te „kradzieże”, to byśmy się okazali w dzisiejszym rankingu na samym dnie — i co? mielibyśmy siedzieć i czekać na sprawiedliwość od kogoś, kto akurat miał dobry humor albo akurat zapomniał o gwizdku? ja wam powiem, co to znaczy być drużyną z duszą górnika — to znaczy grać tak, żeby przeciwnik wiedział, że ma naprzeciwko siebie prawdziwych wojowników, a nie żadnych marudów z kubkami w ręku! i w 2015 w Żorach, kiedy to sędzia tak się napalił na naszych, że chyba myślał, że gra w koszykówkę i liczby mu się pomieszały — no cóż, nasi chłopaki wyszli z tego boiska i dalej byliśmy w grze! bo walka to nie tylko o to, żeby sędzia dał ci punkty — to o to, żebyś sam sobie je wziął, nawet jakby cię cały świat oszukał! i niech no nikt nie mówi, że przez jeden mecz czy dwie decyzje sędziego drużyna traci przyszłość — bo to nieprawda! drużyna traci przyszłość wtedy, kiedy przestaje w siebie wierzyć, a nie wtedy, kiedy ktoś zagwizdał w złym momencie! Będzin ma potencjał, ma serce, ma kibiców, co biją się o każdy punkt — ale niech nie będą tacy naiwni, że liczą na to, że punkty spadną z nieba albo że sędziowie nagle zaczną rozdawać je sprawiedliwie! bo ja wam powiem, że jak byłem młody i jeździłem na mecze, to nikt nie gadał o ukradzionych punktach — gadało się o tym, kto wygra, kto przegra i kto dostanie zakręconego w kiblu! i nikt nie ustawiał sobie trybun w taki sposób, żeby pamiętać o wszystkich „aferkach” — bo to nie siatkówka, tylko życie, a w życiu się czasem oberwie, czasem się oberwie niesłusznie, ale się idzie dalej! no ale zobaczymy, może kiedyś doczekamy się dnia, kiedy sędziowie będą mieli czyste sumienie, a punkty będą się liczyły same przez się — a póki co, niech nasi chłopaki grają tak, żeby nikt nie miał wątpliwości, że Będzin to zespół, co bije się o każdy punkt, nie o układy!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 96 postów 10.08.2026 13:07
No aleście się dzisiaj rozkręcili, aż mi się w oczach zakręciło od samej herbaty — a przecież pamiętam ten cholerny mecz z Rozwadowem jakby to było wczoraj, a nie sześć lat temu. Siedziałem wtedy w drugiej ławce obok starego Kazia, co to miał swoje pomysły na każdy gwizdek, i nawet on, który normalnie bredził o „sprawiedliwości na siłę”, tamtej nocy milczał jak zaklęty, bo coś takiego to się nie zdarza na co dzień. A wiecie, co było najgorsze? Nie to, że punktu nie dali, tylko że sędzia tak naprawdę nie ogarniał, co się dzieje — cały stadion widział, jak rozmowa przez radio leciała, a on dalej grzał wbrew wszystkim, jakby miał obłęd w oczach. Później w barze u „Kaczora” nawet kibice z Rozwadowa gadali, że ich chłopaki mieli co do tego wątpliwości, ale nikt nie chciał się przyznać, bo co? Przecież wygrali, a Będzin to ten z herbatką — jakby komuś miało zależeć, żeby się przyznać do pomyłki. I teraz ktoś tu mówi o „żelaznym byku”? No może i byk, ale nie z papierów, tylko z żyłą na czole, która pęka od takiego właśnie oszustwa.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 10.08.2026 13:43
Ej, pamiętam ten mecz, bo akurat akurat w tym czasie wracałem z konferencji w Katowicach i musiałem wysiąść w Będzinie — trafiłem na kibiców, co wychodzili ze stadionu jakby im ktoś wsadził w tyłek dynię. Stary Kaziu, co siedział obok mnie na trybunie w 2015 w Żorach, tamtej nocy tylko kiwał głową i mówił: "Widzisz, synu? W tym mieście jak sędzia podpije, to my mamy przegrane". I miał rację — nie chodzi o to, że mieliśmy stracić punkty, bo punkt to jest punkt, tylko o to, że tamtego wieczoru straciliśmy coś więcej: wiarę w to, że ktokolwiek będzie się liczył z naszym głosem. Ale żeby nie było, że tylko lamentujemy — macie świętą rację w jednym: Będzin nie grałby w Ekstraklasie, gdyby liczyło się tylko to, co jest na papierze. Bo to, że ta drużyna ma w sobie coś takiego, że nawet jak oberwie po pysku od losu, to wstaje i walczy — to akurat widać gołym okiem. Miałem okazję siedzieć na trybunie w Jaśle w 2019, kiedy graliśmy z tymi z drugiego miejsca, i co? Wszyscy kibice wiedzieli, że sędziowie to banda palantów, ale nasi chłopaki walczyli tak, jakby mieli do odegrania całe życie na jednej zmianie. I wyszli z boiska z wywalonymi numerami z siatki, a przeciwnik ledwo zipał. No więc powiem wam tak: zgadzam się z tymi, co mówią, że ten ukradziony punkt w Rozwadowie to był cios w plecy, którego nikt nie powinien zapomnieć. Ale jednocześnie niech was nie zwiedzie myśl, że dlatego Będzin powinien już teraz być w Ekstraklasie — bo to nie punkty decydują o klasie, tylko to, co się pokazuje na boisku. I właśnie dlatego, że nasz zespół ma w sobie tyle walki, że nieustająco bije się o każdy punkt, to jeden dzień i jeden mecz nie zrobi z niego marudy. Oni muszą jeszcze udowodnić, że potrafią wygrać, kiedy nikt im nie pomaga — a wtedy nawet ci, co dzisiaj biją się z kubkami herbaty, będą musieli przyznać, że Będzin na to zasłużył. Nie przez układy, nie przez sprawiedliwość — tylko przez to, co noszą w piersi.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 491 postów 10.08.2026 15:28
No wiecie co, ja akurat w zeszłym tygodniu pomagałem kolegom z Sosnowca w naprawie ich tablicy statystycznej po derbach z Zagłębiem, i co? facet, co to miał te numery w papierach, to nawet nie wiedział, który mecz numer 4 jest tym ważnym! A tu nagle wszyscy w Będzinie macie takie archiwum emocjonalne z 2018 roku, że aż się dziwię, że szafy w waszych domach jeszcze nie walą się od tych teczek. Bo tak naprawdę to nie chodzi o to, że punkt ukradli w Rozwadowie — cholera wie, może tamten mecz naprawdę był taki, że sędzia powinien go unieważnić i dać walkower, kto by tam teraz zagłębiał się w te papiery. Co innego, że dla nas, kibiców, to była rana, która się nie goi, bo w naszym mieście nie oszukuje się takiego przeciwnika, a już na pewno nie przez radio. Ale widzicie, co się dzieje, kiedy zaczynamy się skupiać tylko na jednej aferze? Zapominamy, że Będzin przez lata budował swoją markę na takich meczach jak ten w Jaśle, gdzie nasi wygrali 3:2 z drugim zespołem ligi — i nikt tam nie gadał o układach, tylko o tym, że nasza drużyna miała jaja do samego końca. Tamten mecz był dowodem, że potrafimy wygrać, kiedy trzeba, i to bez żadnych afer. A teraz znowu wracacie do Rozwadowa jak do świętej prawdy, a przecież wiecie, że w siatkówce nie liczą się pojedyncze punkty, tylko to, jak drużyna radzi sobie przez cały sezon. I właśnie dlatego, że Będzin ma w sobie tyle charakteru, tyle tej górniczej duszy, że nie poddaje się nawet jak oberwie po łapach od losu — dlatego dziś walczy o wszystko, nie tylko o ukradziony punkt. Ale powiem wam jeszcze jedno: jeśli kiedykolwiek doczekamy się dnia, kiedy nasza drużyna zagra w Ekstraklasie, to będzie to nie dlatego, że komuś ukradziono punkty w 2018, ani dlatego, że mamy ładny herb, tylko dlatego, że nasi chłopaki będą potrafili pokazać, że są godni tego szczebla. Bo w końcu to nie sędziowie ani nie afera decydują o tym, kto na co zasłużył — to my, kibice, i nasi zawodnicy, którzy grają z takim sercem, że aż boli.
Będzin volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.