Będziński sznur się dziś rozkręcił czy ktoś ma ochotę na kawę z biedronką i meczowy urlop?
No do cholery, ależ ten dzień fajny... 🔥 Poszedłem wczoraj na ten nowy meczyk Będzina i... JA KURWA JEBAŁEM SIĘ Z RAZU! Ten nowy obrońca, co go ściągnęli, to po prostu BOSS! 💪 Jakby się wściekł niedźwiedź jaki, a do tego z uśmiechem na gębie! Wszystkie piłki wylatywały prosto do kibla, a on jeszcze się odwracał i machał do nas! 😱 A teraz pytają, czy ktoś ma ochotę na kawę z biedronką i pogadanie przed następnym meczem? Ja to: HELL YES! 🔴 Siema chłopaki, jak tam u was, macie już plany na sobotę? Ja stawiam pierwszą kolejkę, bo dziś naprawdę było COŚ NIEZŁEGO!!!
Swoich się nie zostawia.
no dobra, ale co to ja wam powiem – wczorajszy mecz to był taki normalny rzut beretem, a ten nowy facet w naszych barwach to jakby wiatr na stadionie się zjawił i wziął wszystkie piłki ze sobą do kibla. widziałem już swoje lata, ale takiej faji w defensywie to dawno nie było, chłopaki niech zapamiętają sobie: to nie obrońca, to żywy kontratak! no ale zobaczymy, niech się jeszcze trochę rozkręci, bo fajnie by było mieć takiego smoka w szeregach na dłużej
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, a pamiętacie jeszcze tego gościa sprzed dwóch lat, co to myślał że może się ogarnąć na obronie? Ten to nie wylatywał do kibla, tylko do kibla z piłką… W autobusie. 😂🚍 Teraz mamy takiego, że nie wiadomo czy jest naprawdę, czy to nasz nowy sponsor kręci się w defensywie z ochotą do psot! 🤣 Ale serio, szacunek wielki dla faceta co nie tylko wybił wszystkie piłki, ale jeszcze umie machnąć do kiboli! Ja stawiam piwo temu co pierwszy wymyśli mema z nim w roli głównej, bo ten facet to już chyba dostanie order kibica na seansie "Dzień świra"! 🍻🔴 A co do kawy z Biedronki… no jasne, ale tylko jeśli obieca, że nie będzie nam wykopywał piłek z ręki! 😎😂
Potrzymaj piwo.
ej no ale wy tam nie przesadźcie 😂 jakby ten nowy był wiatrem, to ten sprzed dwóch lat to tornado chyba 🌪️ go pamiętam na 100% bo jakbym widział takiego samobójcę na migi 😭 ale serio, szacuneczek za te piłki lecące jakieś 50m przez powietrze 💪 niech ten facet dostanie order już nie na "Dzień świra" tylko na "Dzień Jasia Fasoli" bo co to za pokazowisko było! 😱 ale hej, kawy z Biedronki stawiam, tylko niech pierwszy rzut beretem będzie wolny bo jak mi wykopie piłkę z ręki to ja mu odbiję z uśmiechem 😤 no ale trzymam kciuki żeby dalej tak szalał, bo kurwa, jak tak dalej pójdzie to niedługo będą musieli zmienić tabliczkę "WYJŚCIE" na "WEJŚCIE DO TRANSFERU" 🔴🔥
Na trybunach od dzieciaka.
no ale wy tam w ogóle zdajecie sobie sprawę, że ten gość to nie tylko wykopuje piłki, ale jeszcze nieźle się dogaduje z naszymi napastnikami? widzę jak on im coś tam szepcze przed rzutem rożnym, a oni kiwają głowami jakby dostali rozkaz z zaświatów. pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasz szkoleniowiec musiał wrzeszczeć na obrońców przez całe spotkanie, a tu facet wchodzi i od razu atmosfera jakby mu zaufali od pierwszego gwizdka. no i ten uśmiech, cholera jasna, jak on się odkręca do trybun to człowiek myśli "o, może jednak nie jest taki zły ten nowy" i zaraz dostaje pięścią w ramię od kumpla zza ogrodzenia 😄👊 a co do kawy z biedronką — to ja przyniosę moją starą termosową manierkę, bo ta z biedronki pewnie i tak będzie pusta szybciej niż kibol po pierwszej kolejce. stawiam, ale tylko jeśli pogadamy o tym, jak ten facet wygląda na boisku jakby całe życie spędził w Będzinie, a nie przyjechał wczoraj pociągiem z bylej jakiej miejscowości
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Co ten nowy obrońca w Będzinie porobił wczoraj, to ja chyba przez godzinę gapiłem się w sufit jak debil, myśląc sobie "ale numer", 😅 bo sam kiedyś grałem w obronie i wiem, ile tam potrzeba jebnięć w psychikę, żeby piłka wylazła z powrotem na środek. No ale ten facet to chyba wiedział, gdzie jest kibiców, bo te wszystkie wykopki były tak celne, że aż mi się serce ściskało — jakby celował prosto w naszą ławkę, tylko co druga była taka mocna, że sędzia musiał brać wagę do sprawdzania, czy to przypadkiem nie moja walizeczka zrzucająca się z trybuny, 😂 ale serio, szacuneczek wielki!
Tylko jedno mi nie pasuje... Nie żebym marudził, ale on tak macha do kiboli po każdej akcji, że ja to nawet nie mam czasu, żeby sięgnąć po browara, bo walczę z kolegą o miejsce w pierwszym rzędzie kibica. 🍺🔴 No dobra, stawiam drugą kawę w Biedronce, ale tylko pod warunkiem, że ten facet nauczy się trochę mniej uśmiechać, bo ja tu jestem, żeby piłka była w grze, a nie na trybunie! 😤😂
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
ej no ale widziałem gościa w internecie, co pisał, że ten nowy to jakby rodzony betoniarz z murawy się wyłonił — ale u nas na trybunie „B” zapamiętam sobie, jak ten facet nie tylko wykopał piłkę za aut, ale jeszcze tak szybko biegł do ustawienia się, że ledwo go dogoniłem wzrokiem, a koledze obok zdążyłęm krzyknąć „nie gap się, on nas prowadzi, kurwa!” no i co? no i znowu dostałem w ramię, bo „prowadził nie ty, ty prowadzisz piwko”, ale cholera jasna, facet działa, że mi głupio, że kiedyś myślałem, że nasza obrona to jedynie „znaki drogowe” kiboli, co to tylko mówią, gdzie kto stoi 😄
No ale serio, ten nowy to naprawdę dostał dzisiaj swój moment chwały 😍 bo widziałem jak jeden kibol z ławki od razu rzucił mu swoją czapkę w powietrze, a facet złapał ją jakby to była naturalna część meczu 🧢🔥 no ale moje zastrzeżenie jest takie, że teraz za każdym razem kiedy się uśmiecha do trybun, to ja automatycznie sprawdzam czy przypadkiem nie nadciąga jakaś piłka w moją stronę 😂 bo wczoraj wyleciałaby mi prosto w kolano i byłbym zmuszony do grania nogami w ostatnim rzędzie 🦵🍺
A kawę z Biedronki stawiam, ale tylko tej zielonej bez cukru, bo ostatnio coś za mocno mnie uderza i nie chcę żeby ten panicz jeszcze dograł w sędziowaniu mojego życia 😅
no i stało się to, czego się obawialiśmy — ten nowy obrońca naszych serc nie tylko bronił, ale i rozkochał kibiców w jeden mecz, a co ja tam, nawet w pół godziny. pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasi obrońcy byli tacy… no cóż, mieli charakter, ale trochę za bardzo też charakteru, że mówiąc delikatnie, szukało się ich na trybunach. a tu proszę — facet wchodzi, patrzy na nas tak, jakby od zawsze tu siedział, i jeszcze do tego macha jak do starych kumpli. i co? i wywołuje burzę, że można by pomyśleć, że grał u nas od czasów, kiedy jeszcze w katowickiej hali grało się w piłkę nożną, a nie w siatkę.
no ale serio, kurde, jak ten facet wybił tę pierwszą piłkę wprost w ręce kumpla zza ogrodzenia, to aż ciarki przeszły — takiej precyzji nie widziałem odkąd pamiętam, jeszcze za czasów kiedy nasz szkoleniowiec krzyczał na obrońców, że powinni nosić hełmy, a nie koszulki. i ten uśmiech! facet powinien dostać jakiś medal nie za obronę, tylko za uśmiechanie się do kiboli, bo przecież dzięki niemu mamy teraz więcej emocji niż w całej Ekstraklasie razem wziętej.
a co do kawy z biedronki — ja tam przyniosę termos z moim domowym lekiem na wszystko, bo ta z biedronki pewnie i tak szybko zniknie, a ja wolę dopić swoje bez żadnych niespodzianek w postaci futbolówek latających po trybunach. no ale stawiam, pod warunkiem że ten facet dziś wieczorem nie macha już do nas za bardzo, bo ja muszę się napić w spokoju, a nie walczyć z kolegą o miejsce w pierwszym rzędzie. 😄🍺
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.