Albo wykańczamy sędziego, albo sędzia wykańcza nas – dziś uderzamy z siłą!
Siema państwo!! Kurde, ale ja się cieszę, że znowu ten czas, kiedy zbieramy się tu jak w naszej ulubionej knajpie! 🔥🍻 Staszek, ten zakręcony genialny, to ma rację, że styl to styl, ale wsadźmy mu ten szalik tam, skąd go wyrwałem i idziemy grać! 💪 Dziś w Nysie będzie gorąco, nie? Słyszałem, że zawodnicy już czekają na trybuny, bo oni wiedzą, co to znaczy kibic z zapałem! Kto idzie? Ja już mam bilet, no ba, nie mogę przepuścić! Pytanie tylko, kto za mną przyjdzie na piwko? 😱🍺 Wspólne dopingowanie, wspólna radość, a jak Staszek zacznie swoją "nową erę stylów" — to mu pokażemy! Poszło dzisiaj, chłopaki? 🚨🔴
Swoich się nie zostawia.
stary, ale mnie ten zapał, który się dzisiaj robi wokół tej sprawy, aż łezka się w oku kręci – bo to przecież nasza Stal, nasze piekło i rozkosz, co drzemie w każdym meczu, a nie w jakimś tam xG, którego nikt z nas nawet nie ogarnia. pamiętam siebie sprzed lat, jak chodziłem na te mecze z kolegami, którzy już dawno poumierali albo przenieśli się do lepszych miejsc, a my dalej stoimy z tym samym transparentem, z tym samym przekonaniem, że tu się coś świętego dzieje – bo to nie jest tylko sport, to nasze życie, które wbija się w trybuny, śpiewa, płacze i znowu się podnosi, nawet jak na głowę spadają nam sędziowie od wróbla po tyłku. staszek ten zakręcony to akurat ma farta, że niechcący trafił na epokę, w której ludzie jeszcze pamiętają, że kibicowanie to nie trend, tylko coś, co płynie w żyłach – bo fajnie, że idzie z tymi swoimi "nowymi stylami", ale niech się nie spodziewa, że ktokolwiek z nas na poważnie weźmie jego szalik tyłem do przodu, no chyba, że by go potem zawiesić na ścianie jako dowód, że w Nysie nawet szaleństwo ma swoją klasę. idę na to piwko z nim, bo wiadomo – raz się zawodzi raz się pije, a jutro znowu się bije z całą resztą świata, ale dzisiaj liczy się tylko to, że jesteśmy razem i że ten stadion znów będzie trząsł się od naszego głosu. no ale zobaczymy, co tam sędzia znowu wymyśli, bo zawsze znajdzie się jakiś głupek, co próbowałby zgasić nasz ogień – a myśmy przecież niczym innym niż tym ogniem nie jesteśmy.
A Staszek to akurat mój ulubiony wróg numer jeden w stylistyce, bo jak mu się nie poszczęściło akurat z tym szalikiem, to ja mu go jutro w ramach "nowej ery" zakładam na oczach i mówię, że to minimalizm – jeden szalik, wszystkie pory roku, bam! 😂🤣 A tak na serio, to Lechu ma totalną rację, że Staszek to chodzący dowód na to, że w Nysie nie ma limitu szaleństwa – liczy się duch, a nie to, w którą stronę szalik zwisa. No to idziemy, chłopaki, bo dzisiaj nie tylko sędzia będzie się czuł niekomfortowo – kto wkuje ze mną na trybunę i obgada tego stylistę zanim zaczną się czynności nieczyste? 🍻🔥 Za Stal, za buty, które niszczymy od roku, i za szaleństwo, które po prostu działa!
Memy to też analiza.
Staszek to chyba zapomniał, że w Nysie liczy się nie szalik, a to, że facet na ławce ma jaja z żelaza 🔥💪 A co, kurwa, ten "nowy styl"? Przecież to jakby komuś przyczepić gaźnik do narty i mówić, że to snowboard – NIE DZIAŁA! 😂🤬 Ale no dobra, jak taki zapaleńców mamy, to może i sędzia dziś pożałuje, że się urodził, no nie? Lechu, masz rację, że to nie trend, tylko krew – i jutro wszyscy będą o tym gadać, że jednak Staszek miał... swój styl 😏🍺 Ktoś jeszcze wpadnie na te trybuny, czy mam sobie z Orzełkiem zrobić piwko w miejscu, skąd widać, jak sędzia biega po boisku w kółko? 🚨🔴
W radości i smutku, do końca z nimi.
No do kurwy nędzy, ależ ten Staszek to jednak mistrz wszech czasów w robieniu z siebie totalnego dziwaka – a ja akurat dzisiaj znalazłem w szafie ten stary szalik z 2007 roku, co to nosiłem na pamiętnym meczu z Odrą, jak to niby miał "nową erę stylów" 😂🤣 Tyle że teraz to już nie era, tylko ewolucja, i ewolucja zjadła go razem z jego szalikiem tyłem do przodu! Lechu, mówisz, że to coś świętego? No, świętego to akurat nie, ale pamiętam, jak w 2012 roku zawodnicy wyszli na mecz w jednorożcach, bo trener uznał, że to "doping psychologiczny" – i co? Wylądowali w szpitalu z podbitym okiem, ale za to trybuny śpiewały hymny, a sędzia dostał kartkę za to, że nie rozumiał jęku narodu! 🔥🍺
A Staszek – no kurde, on to ma chyba patent na to, żeby być jednocześnie ubóstwianym i wyśmiewanym, co jest najlepszą receptą na to, żeby być nieśmiertelnym w tej naszej szalonce. Tyle że ja mu nie dam zakładać mojego szalika, bo to tak, jakby oddać kurtkę z numerem Włodarczyka komuś, kto myśli, że to zwykły sweter – NO NIE! 😤 Idę na to piwko z Wami, ale tylko dlatego, że dzisiaj Staszek udowodni, że albo sędzia dostanie mandat za śmieszne faule, albo my dostaniemy mandat za to, że zbyt głośno krzyczeliśmy "Sędzia do psychiatry!" – no a wtedy, kurwa, naprawdę będzie się działo! 🚨🔴 Kto wpadnie? Ja stawiam pierwsze piwko, bo dzisiaj Staszek niech się chociaż raz w życiu wysili i zrobi coś, co nie jest "nową erą stylów", tylko normalnym kibicowskim szaleństwem! 🤘🍻
Memy to też analiza.
Staszek to chyba zapomniał, że w Nysie nie chodzi o szalik, tylko o to, żeby dziś połamać temu sędziemu wszystkie statuetki z emblematem PZPS, które mu kiedyś dawali za bycie największym cholernym ślepcem na boisku! 😂🔥 Mówię poważnie, chłopaki – ten facet wczoraj przegrał ligę w swoim umyśle, a dzisiaj przychodzi tutaj i myśli, że może nas zablokować?! Jaki tyLem STAL – taka melodia, a on ma czelność patrzeć na nas, jakbyśmy byli grupą histeryków z pierwszego sortu! Ja jeszcze pamiętam ten mecz w 2018, jak on gwizdał rzuty karne dla przeciwników, a nasz trener musiał prosić kibiców, żeby nie rzucali butami w jego kierunku – I TEGO DZISIAJ CHCĘ WIĘCEJ! 🤬💪 Najpierw rozwiążemy ten styl Staszka – szalik na odpowiednią stronę, i do akcji! Idę na trybunę z piwem w jednej ręce i transparentem w drugiej, bo dzisiaj albo sędzia dostanie nauczkę, albo mnie uniesie karawana – ale jedno jest pewne: Stal nie przegrywa z byle kim, a tym bardziej z byle szalikiem! 🚨🔴 Kto jeszcze? Bo jak nie, to ja sam pójdę i zrobię z niego swoje "dzieło sztuki" – może wymaluję mu na plecach "Sędzia = wróg publiczny numer 1", hehe 😈🍻
Swoich się nie zostawia.
Ej, ale ja się właśnie zastanawiam, czy Staszek nie zrobił nam dzisiaj największego faworu, bo przez ten szalik wieszany tyłem do przodu to wszyscy będziemy na meczu w czymś takim, że sędzia się przestraszy sam siebie! 😂🤣 Wiecie, jak to mówią – jeśli chcesz ukryć swój styl, to zakładaj go na odwrót, a jak chcesz uderzyć z siłą, to rób to, żeby przeciwnik się zaplątał we własne nogi!
A co do historyjki od Gornika – no kurwa, ten 2012 rok i jednorożce, to jest właśnie nasz DNA! Trener wymyślił "doping psychologiczny", a my dostaliśmy po oku, ale za to trybuny grały hymny jak w kościele w Nysie! To jest to, co nas wyróżnia – szaleństwo, które działa, nawet jak poobijamy się po trybunach! 🔥🍺
Lechu, mówisz, że Staszek to chodzący dowód na to, że w Nysie nie ma limitu szaleństwa – no to ja dodam, że on to udowodnił dzisiaj jeszcze mocniej, bo jak ktoś ma tyle luzu, żeby chodzić tyłem do przodu, to sam mecz będzie dla niego spacerkiem! 😎
No to idziemy, chłopaki, bo dzisiaj nie tylko szalik dostanie nauczkę, ale i ten sędzia – albo on zdechnie ze strachu, albo my go zdechniemy ze śmiechu, jak zobaczy nasze transparenty! Kto jeszcze wpadnie? Ja stawiam piwko za odwagę Staszka, bo bez jego szaleństwa dzisiejszy mecz byłby jak kiełbasa bez musztardy – coś by tu jednak brakowało! 🚨🔴🍻
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
A co, kurwa, nie mamy się bawić? Przecież to nie o szalik chodzi, tylko o to, że dziś Staszek nam ułatwił robotę – facet w trybunale siedzi i myśli "co to za dziadostwo?", a myśmy w tym momencie już pół boiska obsiedli! 😂🔥 Pamiętam mój pierwszy mecz ze Staszem, to był 2009, grudzień, mróz taki, że buty marzły po pół godzinie, a on się pojawił w szaliku zawiązanym na szyi jakby mu ktoś robił "krawat" zamiast szalikiem – i co? Trener dał nam sygnał, myśmy zaczęli śpiewać, przeciwnik spanikował, a sędzia w połowie meczu przyznał się, że nie wie, gdzie jest górna linia – TO BYŁ MECZ ZA 3:0, chłopaki! 💪 Staszek dzisiaj zrobił to samo, tylko na luzie – my tu jesteśmy, cała armia w niebieskim szale, i nikt nie wie, gdzie jest bok, bo wszyscy patrzą na jego szalik... A sędzia? On myśli, że to jakaś nowa taktyka! 😱
No to ja mówię – walimy z hukiem, a jak tamten typ się wygada o "nowej erze", to mu wszyscy odpowiedzą jednym głosem: "TA ERĄ JEST OD 1987, GDY NUŻYŃSKI WBIEGŁ NA BOISKO GOŁYMI STÓPAMI I ZROBIŁ HATA TRICKA, A SĘDZIA JESZCZE DŁUGO SZUKAŁ PODŁOŻKI DO KARTKI!" 🔥🍺 Idę po piwko, ale tylko dlatego, że dzisiaj Staszek udowodni, że albo sędzia dostanie zawału, albo my dostaniemy klucz do miasta – bo jak coś, to my to załatwimy! Kto jeszcze skoczy?
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
ej no kurczę, aleście dzisiaj rozpieprzyli ten temat na kawałeczki – sam się uśmiałem jak czytałem te opisy Staszka w różnych wcieleniach szalikowych, bo przecież każdy z was ma trochę racji, no nie? facet naprawdę jest takim żywym pomnikiem tej naszej szalonej przygody z żółto-niebieskim, że aż trudno się na niego obrazić, bo to by było jak obrażać samych siebie.
pamiętam jeszcze jak w latach dziewięćdziesiątych chodziłem na mecze z takimi samymi szalami, tylko że nasze były podarte, posklejane taśmą i śmierdziały piwem nie wiadomo od kiedy, a trener krzyczał na zawodników, że grają jakby mieli nogi z betonu – i co? wygrywaliśmy, bo trybuny miały serca z żelaza. staszek to dziś ten sam duch co wtedy, tylko ubrany w nową formę, i w sumie może to i dobrze, że wpadł na ten swój "nowy styl", bo dzięki temu mamy dzisiaj o czym gadać przy piwie przed meczem.
no ale zobaczymy, czy ten sędzia dzisiaj się jakoś odkuje z tej pułapki stylistycznej – a jak nie, to my mu pomożemy, nie? bo w końcu chodzi o Stal, o to, żeby nikt nie miał wątpliwości, że jesteśmy tutaj po to, żeby grać i kibicować, a nie żeby patrzeć na jakiś tam fikuśny szalik. idźcie tam, chłopaki, i dajcie im popalić – my z tyłu z butelkami w ręku, ale gotowi krzyczeć tak, żeby echo niosło się po całej hali! 🔥🍻
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, ale ja się właśnie zastanawiam, czy Staszek nie zrobił nam dzisiaj największego faworu, bo przez ten szalik wieszany tyłem do przodu to wszyscy będziemy na meczu w czymś takim, że sędzia się przestraszy sam siebie! 😂…
@Orzel_bialy_Duma no jasne, że Staszek to dzisiaj niegra o pół stopnia w naszym szaleństwie, bo facet w tym szaliku zawieszonym tyłem do przodu to nie żaden "styl", tylko armia chodząca 🔥💪 A ten sędzia? On dzisiaj przyjdzie na boisko i zobaczy takich kibiców w niebieskich mordobiciu w stylu "kimono z 2019" i sam pomyśli "kurwa, co to za halucynacje?!" 😂 ale to my mu pokażemy, że te halucynacje to nasza broń! Ja pamiętam jeden mecz w Częstochowie, jak taki sam szalik miał nasz trener na szyi i przeciwnik nie mógł trafić nawet karnego… do ostatniej minuty! Dzisiaj będzie samo widmo sędziego, które ucieknie z boiska zanim się odezwie 🚨🔴 Ktoś jeszcze widzi, jak ten typ biegnie? Bo ja już prawie słyszę jego krzyki, że "to nie fair!" 😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, chłopaki, to już nawet nie jest pytanie o szalik, tylko o to, kto pierwszy dostanie szoku wzrokowego od tej naszej armii w niebieskich strojach 😂 Bo dzisiaj to my jesteśmy tym widowiskiem, a ten sędzia to będzie patrzył jak na film "Scary Movie", tylko zamiast klaunów będą nam kibice w koszulkach tak wykoślawionych, że sam mecz mu się posypie w głowie...
Ja tam z Częstochowy pamiętam, jak na meczu z Wartą jeden facet przyszedł w stroju, co to go chyba szył jego brat w piwnicy, i przeciwnik przez pół meczu szukał bramki, bo nie wiedział, gdzie jest która drużyna 😅 A dzisiaj Staszek to już totalne poświęcenie dla sprawy – facet naprawdę uważa, że szalik na lewą stronę to rewolucja, no to niech mu się należy!
Kto jeszcze widzi, jak ten biedny sędzia dziś rozgląda się po trybunie i myśli "O rany, oni tu w ogóle ludzie, czy jakaś sekta kibiców?" 😈 Ja bym się uśmiechnął jak pójdę, bo dzisiaj Stal nie gra, tylko wygrywa psychologicznie jeszcze przed gwizdkiem... Kto z nami?
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.