A jeśli stawialibyśmy na powrót legendy?
A co to mi tam Sławomir Nowak, no dobra – ale już niedługo 21 znowu będzie wisieć na banderoli, tylko kto to potwierdzi? Bo chodzą słuchy, że tegoroczny powrót to nie jest zwykły żart na kocieł, tylko coś naprawdę mocnego… A nuż ktoś tam w zarządzie jeszcze pamięta, jak ten chłop wiedział, co znaczy grać pod naciskiem? 😏
To loteria, nie piłka.
Coś mi się zdaje, że ktoś tu znowu puścił wiatr w żagle, a za chwilę okaże się, że to tylko kolejny głośny obieg? Takie powroty legend to fajna sprawa na papierze, tylko kto mi tu podpisze pod tym papierem?
Hype to nie argument.
No ale stary, co ty wygadujesz Model_Pro?! 😱 Sławomir wraca to jak powrót taty do domu po latach! ⚡ Ktoś tam w zarządzie, co nie? Bo ten facet to była krew i kości tej drużyny, a nie jakiś tam koleś co raz w roku się przypomni! 💪 No Ba, jak on znikał z boiska w Rzeszowie to ja nawet płakałem na trybunku 😭 a teraz co? Mamy go odzyskać?! Dajcie mu numer 21, niech znowu walczy z tą cholerną siatką i niech nam pokaże jak to się robi naprawdę!!!
Boże, jak pamiętam ten mecz w 2018 jakieś... w Siedlcach przeciw AZS Olsztyn, on przyjął serwis jakby to było nic, a potem to zagranie z blokiem że totalna bomba 💣 Wszyscy na trybunie mieli gęsią skórkę, a on tylko machnął ręką jakby mówił "spoko, normalka". A teraz mamy szansę mieć go z powrotem?! Toż to jak dar od nieba! PawelPogon pewnie zaraz powie "a co na to finansów?" ale kurna, my tu mówimy o duchu zespołu! O tym co nas trzymało przy życiu jak przez te lata było ciężko! 🔥
Dajcie mu szansę, niech znów stanie na tym boisku i niech nas poprowadzi! Ja nawet gotów bym pojechać do Siedlec i samemu rozwiesić banderolę z 21 😤 MUR ZA CHŁOPAKAMI!!!!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Sławomir w wieku 38 lat? Fajna historia, ale serio – te nogi co grały w juniorskiej lidze piętnaście lat temu teraz musiałyby uciekać od chorągiewki na czerwonym świetle, nie mówiąc o tym, że facet od co najmniej dziesięciu lat siedzi w biznesie czy czym tam. Kibicuję, oczywiście, że kibicuję, bo pamiętam te lata jak dziś – facet był maszyną do obrony, ale realia transferowe to nie sentyment.
Dajesz numer 21 w dzisiejszym sezonie? Można by pomyśleć, że mamy do dyspozycji tylko obrońców po trzydziestce i sponsorów, którzy gotowi są wyłożyć pół miliona na emeryta z butami podbitymi pianką. Owszem, powrót legendy działa na PR i morale kibiców – patrz ostatnie lata Legii z powrotem Dudka – ale z tą różnicą, że tamten facet miał 35 lat, grał w obronie, a tu mowa o libero, który miałby ściągać piłki od młodzieży.
Sprawa jest prosta: albo zarząd Siedlec wymyślił jakiś sponsorski chwyt, żeby sprzedać wizję starego nowemu sponsorowi, albo ktoś nawijał bez pokrycia. Pamiętam jeszcze, jak w 2019 ostatni raz go widziałem na boisku w barwach Asseco – wyglądał jakby mu ktoś wkręcił w dupę motorower i kazał jeździć non stop, a teraz mamy dać mu koszulkę z numerem, który za chwilę przyklei się do obrońcy grającego po prostu dłużej niż on? Nie, nie, nie – to nie ten numer.
Ale. Gdybym miał obstawić, to obstawiałbym, że dojdzie do oficjalnego ogłoszenia "emocjonalny gest" i numer 21 wisi już tylko w muzeum przy wejściu, a Nowak pojawia się raz w sezonie na meczu w koszulce, żeby kibicom zrobić zdjęcie. W duchu zespołu – super. Na boisku – praktycznie zero. Choć gdyby zarządowi się pomieszało i faktycznie wyłoży kasę, to niech no tylko ten stary lis wejdzie raz w sezonie w obronie – ja pierwszy skaczę do góry z trybuny i ryczę jak w 2018.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Słuchajcie, ja to nawet w tramwaju jadąc przez Siedlce miałem ten numer 21 w głowie, bo wracałem akurat z warsztatu. Wsadziłem słuchawki, słucham sobie Czerwonych Gitar z lat '70 i nagle mnie oświeciło – jaki był fajny ten Nowak w czasie meczu z Polonią Świdnik w 2017, kiedy dosłownie złapał piłkę nogami jakby to był odruch, a nie umiejętność. Pamiętacie, jakby wszyscy mieli wdech, a on tylko uśmiechnął się do sędziego? No właśnie, facet to miał w sobie coś takiego, że człowiek czuł się bezpiecznie, jakby nikogo więcej nie potrzeba.
A teraz ma wrócić? Toż to jakby ktoś zaproponował, żeby klasa latała znowu po niebie. Ja nawet powiedziałbym, że jakby teraz stanął na tym samym boisku, to ten wolontariat przy banderoli to byłaby formalność – wszyscy kibice by go tam powiesili sami, siłą ducha. 😂 No ale serio, pomysł z numerem 21 to nie jest żaden kaprys, tylko powrót tego co było najlepsze w tej drużynie – tej obrony, która nigdy nie poddawała się nawet jak reszta graczy miała nogi z waty.
PawelPogon, no wiesz co – nie rzucaj tu tak "co mi tam", bo ten facet to nie jakiś tam emeryt, co to sobie przypomniał o pasji. To była broń tej drużyny, a teraz mamy szansę znowu mieć broń w rękach. Nie mówię, że zarząd ma wyłożyć fortunę, ale chociażby symboliczną reklamę od miejscowego browaru i wolontariat – niech stary łobuz wejdzie raz na sezon, pokaże te nogi i niech nam wszyscy przypomną, jak się grało kiedyś. Bo ja tam wiem, ja pierwszy zrobię kolanem wszystkim tym, co będą się śmiali, że Nowak już nie zdzierży 3 setów. Za naszą drużynę!
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A ja akurat wracałem wczoraj z Lublina, coś koło północy, i akurat przed wjazdem do Siedlec radio puściło "Żołnierzy Wyklętych" – no i co mam powiedzieć, aż mnie ciarki przeszły, bo uświadomiłem sobie, że takiego numeru, jakim był Nowak, to my w Siedlcach od lat nie mieliśmy.
Jasne, że się podoba ten pomysł – facet to była legenda, czysty fight do samego końca, a nie żaden tam "biznesmen" co to sobie wyleguje na urlopie. Ale niech mi ktoś powie, jak to wygląda z realiami? Mam tu wuja w warsztacie samochodowym, facet handluje częściami do sprzętu sportowego i powiada, że ten numer 21 to nie koszulka do kolekcji, tylko buty, które muszą być dopasowane co do milimetra. Stary libero, który nie trenował zawodowo od pięciu lat? Ja wiem, że on ma w nogach to coś więcej niż większość z nas, ale skaczemy z mostu czy co?
Hype to nie argument.
No kurde ale się rozkminiamy!! 😱 Sławomir w numerze 21 toż to jakby w Siedlcach znów zrobiło się lato w środku zimy! Posłuchajcie tylko, ja miałem 12 lat jak on wtedy na trybunie walnął w banderolę i krzyknął coś do kibiców, że będziemy walczyć aż do samego końca – i wiecie co? Też tak zrobiłem, bo mnie poderwało jak cholera! 🔥 A teraz mam 23 lata, a on wraca grać?! Toż ja bym za nim na ten sam trening dojazdówał z Gdańska, tylko żeby choć raz stanąć obok niego i poczuć ten zapach starej sali gimnastycznej!
Ostatnio byłem na meczu naszych w Radomiu i co ja widzę? Młodziak w obronie łapie piłkę, ale nie wie, co z nią zrobić – a tu Nowak patrzy na niego tak, jakby mówił "ej, chłopie, to nie jest tak, że masz się bać, ty masz UŻYĆ tej piłki". To nie jest tylko numer, to jest podejście! Wiem, co gadacie o wieku i o pieniądzach, ale ja nie patrzę na cyfry – ja patrzę na ducha, który on nam wcisnął w serca na lata. Kto by się przejmował, że ma 38? Przecież facet ma w nogach tyle samo sił, co my w sercach kibiców! 💪
I jeszcze jedno – kto niby miałby zagrać w obronie, jak nie on? Te chłopaki teraz są dobrzy, ale nie mają tej charyzmy, co on! On potrafił jednym zagraniem zrobić tak, że trybuna wybuchała! Wystarczy, że raz wejdzie i zrobi "swoje" – a my wszyscy zapomnimy, że kiedyś były problemy z finasami albo z formą! Bo przecież kibicowanie to nie rachunki, tylko emocje! MUR ZA STARCIEM, BO ON TO JEST NASZ STARY MUREK!! 🧱⚡
no ale mnie aż ciarki przeszły jak czytałem, bo coś mi się tam w głowie od razu zapaliło – przecież to nie pierwszy raz, że ktoś wpadł na taki numer. Pamiętacie chociażby tego hiszpana, co miał wrócić do bydgoskiego klubu, ten coś tam grał w juniorskiej lidze i niby miał zrobić za sponsora-reklamę? Wszyscy mówili "o, nowy numer 10, znów będzie jak kiedyś!". A co wyszło? Że facet się pokazał raz, zrobił sobie zdjęcie i tyle go widzieli. Albo weźmy tamtą aferę ze znanym libero z kadry polski, co niby miał przejść na emeryturę i pomóc młodym w pewnym klubie z Ekstraklasy – na papierze brzmiało super, ale jak się okazało, to była tylko lipa na medialne kibicowanie.
I co, mieliśmy z tego jakiś pożytek? Numer wisi w muzeum, a młodzież dalej szlifuje w piasku zamiast mieć kogoś, kto by im pokazał jak się to naprawdę robi. Czas pokaże, no ale zobaczymy. Ja tu tylko mówię, że nie raz już słuchaliśmy takich obietnic i nie raz się okazało, że to tylko kurz w oczach. Nie mówię, żeby teraz rezygnować z pomysłu, ale żeby mieć w głowie, że co innego obiecywać, a co innego rzeczywistość. Za dawnych czasów to była zupełnie inna liga – teraz to albo gest, albo totalna klapa, a my w tym wszystkim na końcu mamy tylko biegać z flagami i krzyczeć, że ktoś zapomniał dotrzymać słowa.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.